Chciałam się Was już samodzielne mamy zapytać o taką jedną rzecz:
Czym się różni Wasze życie w pojedynkę (bez faceta) od życia we dwoje. Mam na
myśli taką sytuację, gdy są problemy, facet wszystko olewa, a kobieta zajmuje
się wszystkimi codziennymi i niecodziennymi

sprawami. Czym różni się to od
bycia samodzielną mamą?Czy tylko brakiem konfliktów?Poczuciem jakiegoś
osamotnienia i większej odpowiedzialności za dziecko? Stoję przed decyzją o
rozstaniu, dlatego chciałabym od Was usłyszeć, jak wyglądają Wasze codzienne
dni,wieczory,weekendy...