Dodaj do ulubionych

Emigracja - przeszkody?

09.11.12, 22:56
Hej!
Czy któraś z Was jest samą mamą, która wyemigrowała już z dzieckiem?
Jakie ojciec może stawiać przeszkody, jeżeli dziecko ma wyrobiony paszport (za zgodą obojga rodziców) ? Rodzice nie są małżeństwem, nie mieszkają razem, ojciec ma pełnię praw rodzicielskich.
A bardziej precyzyjnie - czy mama, która chce emigrować, musi założyć jakąś sprawę w sądzie, żeby uzyskać zgodę drugiego rodzica? Czy też on po prostu może ewentualnie skierować wniosek do sądu, jeśli się nie zgadza z decyzją matki?
Jakie są szanse wygrania sprawy w sądzie na korzyść emigracji - jeśli podniesie ona znacząco standard życia matki i dziecka oraz pozwoli matce w pełni wykorzystać wykształcenie językowe (z którego nie ma większego pożytku w swoim mieście i ogólnie ze zleceniami jest coraz większe g ...) ?
---
After all this time? - Always
Obserwuj wątek
    • bibistuart1 Re: Emigracja - przeszkody? 10.11.12, 09:20
      pogadaj z ojcem dziecka, ze chcesz wyjechac bo bedziesz miala wieksze szanse na lepsza prace. Jak sie nie zgodzi powiedz,ze zostawisz mu dziecko. Wielu panow wtedy godzi sie szybko. Jak sie nie dogadacie, bedziesz sie martwic. Sad to chyba ostatnia metoda rozwiazywania takich spraw.
      • lily-evans01 Re: Emigracja - przeszkody? 10.11.12, 13:37
        Czyli - rozumiem, że dla ojca jedyną słuszną metodą wyrażenia sprzeciwu byłaby sprawa sądowa?
        Jeśli go uprzedzę, że wyjeżdżam, a on powie na złość "nie", lecz nie założy sprawy - to chyba nic nie może zrobić?
        Czy w świetle prawa porywam dziecko? wink
        Zaznaczam, że wyrokiem sądu rodzinnego córka ma ustanowione miejsce pobytu przy matce.
        Niestety nie wpadłam wtedy na ograniczenie praw za jednym zamachem.

        Gadać to z nim mogę, jak mi się jakieś plany skonkretyzują. Samo rozpatrywanie wniosku przez Immigration to w tej chwili kilkanaście m-cy
    • prochottka1 Re: Emigracja - przeszkody? 10.11.12, 13:40
      wpisz w wyszukiwarke "emigracja z dzieckiem"

      ojciec ma takie same prawa jak Ty
      tak porywasz dziecko, bo wywozisz je za granice bez zgody ojca
      • lily-evans01 Re: Emigracja - przeszkody? 10.11.12, 13:51
        Jesteś pewna?
        Polska nie podpisała konwencji haskiej...
        • lily-evans01 Re: Emigracja - przeszkody? 10.11.12, 14:04
          Po wpisie do wyszukiwarki, spotkałam się z wykładnią, że samo podpisanie przez oboje rodziców wniosku o paszport dziecka oznacza zgodę na wyjazd/wyjazdy.
          Na zdrowy rozum, jeśli rodzic chce się sprzeciwić wyjazdowi dziecka, powinien skierować wniosek do sądu rodzinnego.
          • baltycki Re: Emigracja - przeszkody? 10.11.12, 16:06
            lily-evans01 napisała:

            > Po wpisie do wyszukiwarki, spotkałam się z wykładnią
            Czyją?
            >samo podpisanie przez oboje rodziców wniosku o paszport dziecka
            > oznacza zgodę na wyjazd/wyjazdy.
            Stawiasz znak rownosci miedzy wyjazdem (np. na 3-dniowa wcieczke z klasa) a emigracja? > > Na zdrowy rozum, jeśli rodzic chce się sprzeciwić wyjazdowi dziecka, powinien skierować > > wniosek do sądu rodzinnego.
            Na zdrowy rozum, to Ty jestes tym rodzicem ktory cos chce.
            • lily-evans01 Re: Emigracja - przeszkody? 10.11.12, 16:27
              Chodzi mi po prostu o obowiązującą wykładnię prawa.
              Uważasz, że sama mam składać wniosek do sądu rodzinnego? Pytanie, jakie przepisy mnie do tego obligują? Czy możesz coś więcej podać?
              Nie za bardzo mogę znaleźć cokolwiek na ten temat.
              Ojciec córki jest osobnikiem humorzastym, zmieniającym opinię na różne tematy zależnie od nastroju lub interesu, jaki zwietrzy dla siebie. I załóżmy taką sytuację - ojciec podpisuje wraz ze mną wniosek o wizę itp., wyjeżdżamy z córką, a jemu po pół roku strzela do głowy, że za mało ma kontaktu z dzieckiem - i zakłada sprawę w sądzie.
              Przyjazd do PL na sprawę itp. byłby bardzo kosztowny i generujący straty, zwłaszcza, że zależy mi na podjęciu pracy, a nie na siedzeniu za granicą i korzystaniu z wszelkich benefits dla cwanych pseudobezrobotnych.
              Czy można jakoś skutecznie zabezpieczyć się przed tego typu sytuacją?
              Od razu zaznaczam, że nie jest to sytuacja, w której wyjadę i zniknę. Tu zostają moi rodzice, więc będą na pewno okolicznościowe odwiedziny w PL. Na pewno Boże Narodzenie itp., bo gdzie indziej to nie to samo. Ponadto chcę, żeby córka skończyła też polską podstawówkę - czyli będziemy przyjeżdżać na egzaminy w toku indywidualnym. Kontakt z ojcem na pewno będzie, jeśli taka jego wola i chęć by była, choć wiadomo, że nie co miesiąc.
            • miaowi czy to znaczy 09.02.13, 10:33
              ze jak matka pracuje za 900 zł to ma tu siedzieć, bo tatuś dziecka tego chce?
              Jak bym powiedziała, że ok, zostajemy w Polsce, ale misiowi podwyższamy alimenty, bo z pensji matki nie starcza na NIC.
              • lily-evans01 Re: czy to znaczy 13.02.13, 21:37
                Niestety, sprawa i tak się rypła... Według polityki przyznawania punktów jestem za stara o ok. 3 lata tongue_out.
    • prochottka1 Re: Emigracja - przeszkody? 10.11.12, 18:22
      www.kobietaiprawo.pl/zgoda-na-wyjazd-dziecka-za-granice-.html
      tu masz podstawe prawna
      • lily-evans01 Re: Emigracja - przeszkody? 10.11.12, 19:09
        Wielkie dzięki, czyli widzę, że w wypadku zgody trzeba ją na wszelki wypadek przyklepać notarialnie. U nas będą starania o wizę, więc wyjdzie na jaw, na ile ta zgoda jest, a na ile jej nie ma.
        A w wypadku niezgody pozostaje sprawa sądowa.
        Pozdrawiam!!!
    • cirilla28 Re: Emigracja - przeszkody? 08.02.13, 13:04
      Nie chcę zakładać nowego wątku.
      Mam podobną sytuację, tyle, że ojciec dzieci mieszka za granicą
      (w innym kraju niż planuję wyjechać) pojawia się w pl raz na jakiś czas.
      Czy ja muszę być niewolnikiem jego zdania?
      • joanna830 Re: Emigracja - przeszkody? 16.02.13, 15:35
        Też się zastanawiam, tak czysto teoretycznie na razie jak sprawa emigracji wyglądałaby w moim przypadku. Ojciec ma pełnię praw rodzicielskich, jednak nie utrzymuje z córką kontaktów od 8 lat. Co by było gdybym wyjechała? Czy gdyby dowiedział się o tym i np. chciałby mi zrobić na złość mógłby mi np. wytoczyć sprawę w sądzie?
        • noname2002 Re: Emigracja - przeszkody? 07.03.13, 10:11
          Jak sie nie widuje od 8 lat, to czemu go nie pozbawisz praw rodzicielskich? brak kontaktu moze byc podstawa.
    • basia181 Re: Emigracja - przeszkody? 04.03.13, 10:58
      Ja również jestem zainteresowana tą tematyką. Eks nie zgadza się na wyrobienie paszportu naszemu dziecku. Twierdzi, że mam zamiar uprowadzić dziecko i ,w obawie, że już dziecka nie zobaczy, blokuje mi wyjazd na WAKACJE.
      Sąd jest jedynym rozwizaniem?
      Jesli macie doświadczenie w tej materii lub możecie coś doradzić, to będę bardzo wdzięczna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka