Gość: Wojciech Knapczyk
IP: *.chello.pl
04.07.07, 13:39
A przecież kaska dla białej służby jest i czeka. Czy ktoś interesował się
kiedykolwiek, jakie emeryturki biora do tej pory tacy "zasłużeni dla sprawy
narodowej patroci" jak pracownicy SB (etatowi - ich nikt nie rusza, za to ich
ofiary z przyjemnością), zawodowi szpiedzy PRL jak np niejaki Czechowicz (nie
wiem, czy jeszcze dycha), czy też zawodowi pracownicy aparatu partyjno -
państwowego. A dać dziadkom po 400 zł - tyle wynosi dochód polskiego
rencisty -
a usuakany - zapewnie nie taki mały nadmiar przeznaczyć na pense dla lekarzy.
Ta kaska juz jest w budżecie, nie trzeba sięgac do kieszeni podatnika. A i
podatnik poczuje się deczko lepiej, gdy jego ciężko zarobione pieniądze wyda
np
pielęgniarka, a nie partyjny bonzo.