niezabutka
23.07.04, 13:54
witajcie wszystcy samotni rodzice. miło mi ze moge jakos pomóc innym, może
ktos z was tego potrzebuje. jestem samotna mamą 8 miesiecznego Mikolajka.
Jego ojciec...szkoda słów. Okazal sie nie byc godnym nawet miana człwoieka.
Zwial jak tylko dowiedzial sie że dziecko w drodze. a teraz..nie mogę go
nawet nienawidziec i jeszcze jestem mu wdzięczna, bo przez nasza głupote dał
mi najpiekniejszy dar jaki moze otrzymac w zyciu człwoiek - mam
najwspanialszy prezent pod słońcem: przepieknego synka!! I codziennie rano
kiedy sie budzę a on jeszcze spi leże i obserwuję jego buźkę...i z dnia na
dzień kocham go bardziej i bardziej. a nie było różówo...cale 9 miesięcy nie
było przy mnie tej najbliższej osoby. przy porodzie wszytsko poszło nie tak,
rodzilam operacyjnie. ale jak uslyszalam ten pierwszy krzyk, i mialam go juz
w ramionach..wszystkie troski prysnęły.Mam jak na razie kompletny chaos w
zyciu, jeszcze mnóstwo spraw przede mna, praca, odebranie praw ojcowskich
alimenty..ale nic to moja miłóść góry przenosi..dziewczyny pamiętajcie o tym
jak ktos bedzie was namawiał, żebyście nie wydawały na świat własnego
dziecka. To sa rzeczy i decyzje nie do powtórzenia.....mam jeszcze kupe
dylematow ale najważniejsze: JA JESTEM SZCZĘŚLIWA!!! jeżeli chcecie pogadać,
potrzebujecie porady, wsparcia, ciękzo Wam - piszcie, chetnie pomogę.
Trzymajcie sie samotni rodzice i do usłyszenia!!!