Dodaj do ulubionych

Spóźnione prezenty

26.08.15, 23:03
Łapie mnie pusty śmiech jak mój ex obdarowuje naszą córkę. W sumie to są bardzo potrzebne rzeczy ale daje je w takim momencie gdy wiadomo, że już musiałam w to córkę zaopatrzyć. Bardzo w jego stylu jest sprezentowanie dziecku na mikołaja kurtki zimowej (początek grudnia więc młoda ma zazwyczaj o tej porze roku dwie - zimowe rzeczy wolę mieć w co najmniej w dwóch kompletach), Niedawno przywiózł córce tornister szkolny, piórnik worek na buty, buty, śniadaniówkę i bidon). Nie konsultował się ze mną co córka ma mieć i zabłysnął kredkami świecowymi i bambino, flamastrami, zmazikiem i długopisami, za grubymi zeszytami w nie odpowiedni wzorek - przedmiotami które w jej klasie figurują na czarnej liście. A przede wszystkim to ja już młodą wyposażyłam. Więc młoda ma dwa komplety.

Z jednej strony - no stara się chłopina. Z drugiej - robi to w taki sposób bym ja musiała wydawać pieniądze. I nie chce ze mną konsultować niczego bo przecież to jego dziecko i on chyba wie co dziecko potrzebuje.
Obserwuj wątek
    • tulcymea Re: Spóźnione prezenty 27.08.15, 11:28
      Miło, że się stara. Szkoda, że bez sensu. Bo i tak wydatki musisz ponieść. A nie da się jakoś porozmawiać? "Słuchaj Waldek jak chcesz coś dziecku kupić to spytaj czy już nie ma, bo niepotrzebnie i ja kupuje i ty?"
      Mój przysłał dziecku prezent na urodziny spóźniony ponad tydzień! I tylko dlatego, bo mu Next kazała. Coś, czego w ogóle tak małe dziecko nie potrzebuje. Nadanie paczki więcej kosztowało niż zawartość. Jak dla mnie to było na "odwal się ode mnie". Dobrze, że dziecko na tyle malutkie, że nie kojarzy kiedy ma urodziny. Oczywiście umówionych "alimentów" nie płaci, nie ma pieniążków.
      • wrednarzeka Re: Spóźnione prezenty 28.08.15, 20:27
        z moim ex wolę nie zaczynać rozmowy bo KAŻDA nasza rozmowa kończy się stekiem obelg pod moim adresem.
        prosty przykład: zabiera dziecko po pół roku niewidzenia, dziecko akurat na lekach, tłumaczę kiedy podawać, słyszę "przecież jestem jej ojcem! Wiem co dla niej dobre!".
    • lilith76 Re: Spóźnione prezenty 30.08.15, 00:08
      Nie da się ustalić z dzieckiem, która wersję chce zatrzymać i puścić na aukcji - jak nie teraz, to w kolejnym sezonie - tę drugą?
      Jest też wersja ryzykowna - skoro wiadomo, że ojciec "wykaże się", to nie można poczekać aż przyśle "dary"? Wiadomo, że wtedy bywa to z opóźnieniem i dziecko musi z czegoś korzystać.

      (początek grudnia więc młoda ma zazwyczaj o tej porze roku dwie
      > - zimowe rzeczy wolę mieć w co najmniej w dwóch kompletach),

      Skoro wolisz mieć w dwóch kompletach, a wiesz, że eks przyśle, to... Nie to zbyt proste wink
      • wrednarzeka Re: Spóźnione prezenty 30.08.15, 01:32
        ex kupi lub nie kupi. Przy złej pogodzie jedna kurtka jest na dziecku a druga się suszy. I to na kaloryferze. Poza tym raz to była kurtka, w następnym roku buty.

        Tatuś dostarcza dary wg własnego widzimisię. Szczerze mówiąc nie przewidywałam, że nawiedzi dziecko przed wrześniem a się zjawił i plecak przywiózł. Nie dysponuje na tyle wolnym czasem by robić dla córki zawsze zakupy za 5 dwunasta.

        Sprzedaż... tu również będzie problem bo tego co ja kupiłam już nie sprzedamy bo podpisane niezmywalnym markerem a darów tatusia to jakoś tak nie pasuje.

        Opcja "najbardziej oczywista" czyli rozmowa... nie do przejścia.
        • geve Re: Spóźnione prezenty 30.08.15, 10:32
          Zamień kurtkę na buty, zeszyt gruby na 2 cieńsze, piórnik na tenisówki, kredki na ołówki, strój na balet na strój do pływania.
          Nie podpisuj niezmywalnym markerem rzeczy, a kawałek tkaniny, czy tasiemki, który można wszyć.
          • hugo43 Re: Spóźnione prezenty 30.08.15, 10:50
            a moze na jakims forum,czy fb z kims sie wymienic?w moim miasteczku dziala to swietnie,jest grupa na fb.ostatnio za szampony dostalam ksiazki dla dzieci,obie strony zadowolone a i finansowo bardzo na plus wyszlam.
          • wrednarzeka Re: Spóźnione prezenty 30.08.15, 16:06
            Wszyć tasiemkę do piórnika? z resztą tym razem już za późno. a rzeczy które młoda dostała od taty no po prostu nie sprzedam ani nie wymienię.
            • demonii.larua Re: Spóźnione prezenty 31.08.15, 09:21
              Podpisujesz dziecku piórnik? big_grin

              >a rzeczy które młoda dostała od taty no po prostu nie sprzedam ani nie wymienię.
              No, ale dlaczego masz opory? Z ojcem się nie dogadasz, a dziecko mogłoby mieć w zamian coś innego. Mój eks też tak robił, prosiłam go dwa razy żeby chociaż zapytał czy młody już coś takiego ma zanim kupi, bo szkoda kasy i zawodu młodego (tak, dzieć też zawiedziony że dostał np. drugi piórnik i to w dodatku nie specjalnie w jego guście), trzecim razem powiedziałam że oddam albo wymienię na coś innego i tak zrobiłam raz, drugi, trzeci. Za czwartym razem zadzwonił do syna i się spytał czy ma plecak, usłyszał że ma więc zapytał co by chciał. Sam się naprawił wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka