natasza39
09.12.04, 15:45
Chciałabym Wam przypomnieć, co 04.11.2004 roku autorka watku napisała do
wszystkich zabierajacyh głos w tej sprawie:
Myslałam, że juz damy sobie spokuj z tym, wątkiem.Ale jednak nie.Problemu
mojego i tak nikt nie rozwiąże kłócąc się o to czy mojego syna izolować czy
nie
i kto jak kogo obraził.
Wkurzają mnie osoby które dodają swoje trzy grosze nie przeczytawszy
całości.Jak można ocenić jakiekolwiek zdarzenie, albo dyskusję nie znając
wszystkich argumentów dyskutujących stron??!!!
Dziękuję za głos w sprawie dogoterapii i błagam was, jeśli sa jeszcze podobne
głosy piszcie, jeśli możecie mi pomóc w jakiś sposób piszcie. Piszcie na
temat.A nie po to żeby sobie powygłaszać swoje mądrości życiowe. Bo to akurat
ani mi ani mojemu synowi nie pomoże.A szczerze mówiąc coraz bardziej mnie
przygnębia i odbiera mi chęć i siły.
Z dogoterapią to akurat nie wyjdzie bo nie mam warunków do trzymania psa.Ale
może słyszałyście o jakichś innych metodach?