Dodaj do ulubionych

leniwy synek

05.05.05, 11:36
kochane, może wiecie jak zmusić mojego 10 letniego syna do pracy w domu? Poza
poscieleniem wlasnego łóżka nie umie nic. Doprosic sie nie mozna o wyrzucenie
śmieci ( ZARAZ), tylko gry na kompie, uczy sie slabo i w ogole nie chce
czytać książek, chociaż bardzo dlugo czytalam mu bajki. Nie chce, żeby wyrósł
na leniwego męża !
Obserwuj wątek
    • daggy Re: leniwy synek 05.05.05, 12:16
      Nikita, masz u siebie moje dziecko???
      Tylko mój uczy się nieźle, nie wiem właściwie, jakim cudem sad Interesuje go
      wyłacznie deksorolka, komp, gry, jedyne, co czyta to gazety o grach
      komputerowych. Kiedy go poproszę o cokolwiek, zawsze jest ZARAZ, a jak się już
      do czegoś weźmie, to wszystko leci mu z rąk sad
      Zmusiłam go już do robienia sobie kanapek, ale bajzel, jaki po tym zostawia...
      Ech.
      Jak coś mądrego wymyślisz, to powiedz.
    • tata_malolata Re: leniwy synek 05.05.05, 12:19
      Za moich czasów nie było kompa.
      Co za szczęście - może dzięki temu skończyłem podstawówkę smile

      Tak tak. Komputer i telewizor to pożeracze czasu.

      W przypadku komputera jest chociaż pewien pożytek - mam kilku kolegów
      komputeromaniaków z dzieciństwa, którzy dziś mają dobrą pracę informatyków.
      A nawet jeśli nie zostanie informatykiem, robotykiem czy telekomunikantem to
      bez komputera dziś - jak bez ręki. Co nie oznacza, że należy spędzić przy
      komputerze całe dzieciństwo.

      Proponuję - wyznacz mu limity (np. 1 godzina dziennie). I cele.
      "Jeśli zrobisz to i tamto (prace domowe, lekcje) - ja sprawdzę i możesz wtedy
      włączyć komputer".

      Po drugie - chce obejrzć bajkę lub film. OK. Ale nie bezproduktywne siedzenie
      przed telewizorem i gapienie się w to co tam leci. Jak nie ma programu, który
      ma oglądać - telewizor wyłączony.

      Poza tym powiem Ci, że pierwszy bunt przeżyłem (i tak to jest u wielu chłopców)
      własnie w wieku 10 lat. Zaczęły się kłopoty w szkole - mieć dobre oceny to był
      obciach. Szkoła - głupia, nauczyciele - głupi, dziewcyny - głupie, rodzice -
      hm....

      Jak opanować bunt 10-latka ?
      Z moich obserwacji wynika, że dobrze oddziaływały na niektórych delikwentów
      zajęcia pozaszkolne. I nie mówię tu o angielskim czy plastyce. To jest OK. Ale
      jest jeszcze coś. Chłopiec MUSI SIĘ WYŻYĆ. Gdzieś zgubić energię i znaleźć
      swój cel. Coś co uczyni go lepszym, czym będzie mógł się pochwalić, co będzie
      motorem, coś na co będzie czekał. Harcerstwo, karate, piłka, dżudo, pływanie,
      tenis, jazda konna itp. Pomysłów jest milion.


      Powodzenia
      • screen Re: leniwy synek 05.05.05, 12:28
        Myslę, że tata... ma racje i sama chyba zastosuje tą metodę na swoim synku, co
        prawda dopiero 6-letniego i nie aż tak zaabsorbowanego komputerem i tv ale...
        lepiej zapobiegać niż leczyćwink) Tak więc od dzisiaj, no... może od następnego
        tygodniawink nowe zasady: 1 godzina to standard, na więcej trzeba sobie zasłuzyć
        pomocą mamusismile Kiedyś opowiem jak to skutkuję. Tato...! Dziekuje za
        rozjasnienie umysłuwink Pozdrawiam
        • tata_malolata Re: leniwy synek 05.05.05, 15:53
          Oj tata wie dobrze jak to było być chłopcem smile))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka