09.08.05, 21:13
Nigdy nie korzystałam z usług adwokata (pewnie dlatego nie udało mi się wygrać
sprawy rozwodowej). Po prostu nie stać mnie na to. Mój ex natomiast, mimo że
zawsze gra biednego na adwokata potrafi znaleźć kasę. Po sprawie rozwodowej
już się boję, że przyprowadzi tego samego potwora i krwiożercę na podział majątku.
Nie mogę przestać mysleć o jednym. Czy w zawodzie adwokata jest miejsce na
jakąś etykę, współczucie?? Czy oni tylko potrafia kombinować, knuć i
niszczyć?? Nieby w końcu za to im płacą ale czasem sytuacja jest tak
ewidentnie niesprawiedliwa.
Powiedzcie mki dziewczyny, czy oni zawsze tak po trupach do celu???
Obserwuj wątek
    • scania81 Re: adwokat 10.08.05, 07:10
      zawsze
      chyba że są po twojej stronie, al,e to i tak po trupach do celu, bo jak chcesz
      delikatnie to możesz sama, i tak samo jest z komornikami, chociaż ja trafiłam
      na takiego, co nawet trochę człowieka ma w sobie, za to ludzie w jego biurze
      potrafili mi kiedys powiedzieć (w sytuacji składania alimentów, oficjalnie mój
      ex- bezrobotny): jasne, nie ma to jak kopać leżącego... Ale zj...ę chłopaszek
      ode mnie dostał... Bo jego głupimi komentarzami dziecka nie nakarmię...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka