screen
09.08.05, 21:13
Nigdy nie korzystałam z usług adwokata (pewnie dlatego nie udało mi się wygrać
sprawy rozwodowej). Po prostu nie stać mnie na to. Mój ex natomiast, mimo że
zawsze gra biednego na adwokata potrafi znaleźć kasę. Po sprawie rozwodowej
już się boję, że przyprowadzi tego samego potwora i krwiożercę na podział majątku.
Nie mogę przestać mysleć o jednym. Czy w zawodzie adwokata jest miejsce na
jakąś etykę, współczucie?? Czy oni tylko potrafia kombinować, knuć i
niszczyć?? Nieby w końcu za to im płacą ale czasem sytuacja jest tak
ewidentnie niesprawiedliwa.
Powiedzcie mki dziewczyny, czy oni zawsze tak po trupach do celu???