bida1
05.09.05, 12:18
Jak można żyć ze świadomoscią że w głębu serca nadal kocha się
kogoś z kim nie można być ...
Jestem naprawdę rozdarta ... facet który jest ojciem mojego dziecka
jest strasznie niezdecydowany, zwodzi mnie, jest obojętny.
Co sprawia że tracę sens w dalsze staranie sie o nas, związek i
rodzinę ... skoro 29 letni facet nie wie co zrobić ze sobą i swoim
życiem mając mnie wręcz na wyciągniecie ręki Skoro oszukiwał
przez 4 m-ce tkwiąc w zawieszeniu pomiędzu mną a starą miłością
Z drugiej strony jest mój były mąż ... który stara mi się pomagać i
wspiera na każdym kroku Jest przy mnie jednak nie potrafi
zaakceptować mojego brzuszka dlatego też wyjeżdza do Anglii na półroczny
kontrakt albo i dłużej
Gdyby tatuś dzidzi starał się o nas i troszczył, gdybym czuła jego
wsparcie i pewność że to co jest między nami przetrwa - z pewnoscią
nie otwierałabym zablizionych już ran
A on nawet nie przedstwił mnie swoim rodzicom ...
Jestem wykączona psychicznie tym mętlikiem w głowie i fizycznie nie
sypiam nie mam apetytu nie potrafie się skupić płaczę nocami
I strasznie boję się maleństwem ... by to wszystko nie odbiło się
na jego zdrowiu