Dodaj do ulubionych

mój syn chciałby nowego "ojca"...

10.10.05, 12:42
Wczoraj mój starszy syn (12 lat) przytulił się do mnie i powiedział, że
chciałby mieć tatę.!!!
Z eksem nie jestem już prawie 4 lata (alkohol, przemoc - po jego wyprowadzce
nastał błogi spokój...)
Tłumaczę mu, że przecież ma ojca, tyle że nie mieszka z nami.
Eks, nota bene, ma tylko kontakt telefoniczny z synami, a minęło niedawno 3
lata jak się ostatni raz z nimi widział.
Więc mój kochany syn wymyślił, że pora w takim razie na NOWEGO faceta, który
by zamieszkał z nami. Trochę zaczęłam się z tego śmiać i obrócić to w żart,
ale syn poważnie o tym myśli. Przeczytał gdzieś że pochwała wyrażona przez
mężczyznę znaczyłaby dla niego bardzo dużo.
Wiem, że chłopcy (młodszy ma 9 lat) potrzebowali by jakiegoś męskiego wzoru,
tylko skąd ja mam im go wziąć???
Szkoda, że mój ojciec a dziadek chłopców już nie żyje, dziadek mógłby być
wzorem dla chłopców, a w rodzinie też raczej jest męski deficyt...
Może macie jakieś doświadczenia w rozmowach ze swoimi synami na "takie"
tematy???
Obserwuj wątek
    • gromkowa Re: mój syn chciałby nowego "ojca"... 10.10.05, 14:22
      Niestety ja mam małego synka i znalazłam mu "Nowego tatusia" jak miał 5
      miesiecy. Jedni uważaja dobre miejsce do szukania partnera internetowy
      czat..ale mnie to spotkało calkiem przypadkiem na wieczornym spotkaniu z
      kolezankami smile

      Nic tylko pozostaje mi życzyć ci powodzenia smile
      • zkhanna Re: mój syn chciałby nowego "ojca"... 10.10.05, 15:34
        sęk w tym, że JA nie chcę żadnego faceta.- przynajmniej na razie. Po tylu
        przykrych doświadczeniach z byłym mężem skutecznie "wyleczyłam" się z obecności
        mężczyzny przy moim boku.
        • screen Re: mój syn chciałby nowego "ojca"... 10.10.05, 16:50
          To fakt, że dziadkowie czesto rekompensuja brak taty. Mój syn im starszy tym
          więcej czasu sopedza z moim tata i niektóre sprawy załatwia tylko z dziadkiem,
          bo jak powiedział baby sie do tego nie nadajawink Ale boję się momentu kiedy tak
          jak Twojego zkhanno zabraknie i mojego taty. Może to nie nastąpi za rok czy dwa
          ale czasem o tym myślę. ydaje mi sie, że wtedy synkowi zawali się cały świat.
          Mój ex odwiedza syna, bierze go na weekendy do siebie ale ostatnio coraz
          rzadziej. Doszo nawet do tego, ze syn mnie wczoraj zapytał czy nie uważam że
          tato sie niem nie interesuje, zupełnie jakby zapomniał że jest jego tatą.
          Zrobiło mi sie przykro, że dziecko tak mysli ale cóż... na siłę nie będe szukac
          mu nowego tatusia. Zwłaszcza, że mój syn raczej nie jest jeszcze gotowy na
          przyjęcie do naszej rodziny nowego faceta. Zkhanno sadzę, że niejedna by Ci
          pozazdrościła tego że synkowie chcą nowego faceta, bo myślę, że więcej jest
          dzieci, którym trudno zaakceptować "nowego tatę". A więc teraz tylko się
          zakochaćwink Życzę Ci abyś trafiła na kogoś, kto Cię przekona że nie wszyscy
          faceci to dranie (sobie też tego życzęwink) Pozdrawiam serdecznie.
          • kini_m Re: mój syn chciałby nowego "ojca"... 10.10.05, 18:11
            Zkhanna
            Jako że pisywałem już że nikt dziecku nie zastąpi ojca - to zdania nie zmienię.
            Natomiast to "coś" męskiego dziecko (zwł. syn) może otrzymywać także od innych
            mężczyzn, i niekoniecznie związanych więzami rodzinnymi. Myślę tu o takich
            sferach życia gdzie występuje działanie wychowawcze także poza rodziną, np.
            - harcerstwo (zwł. oparte na tradycyjnym podziale na oddzielne drużyny męskie i
            żeńskie)
            - kluby sztuk walki wschodu (w przciwieństwie do zwykłego boksu występują tam
            akcenty wychowawcze, ćwiczenie samodyscypliny).
            Te dwie formy przychodzą mi na myśl, tam młody chłopak może dostać "to" męskie
            czego w rodzinie mu brakuje. Ja też w młodości czegos takiego doświadczyłem i
            sobie to chwalę właśnie w aspekcie który poruszyłaś (mimo iż nie pochodzę z
            rozbitej rodziny) - niemniej pewnych brakujących elementów wzorca i ojca, i
            matki poszukiwałem w swej mlodości poza rodziną.
            • zkhanna Re: mój syn chciałby nowego "ojca"... 11.10.05, 09:36
              całkiem niezły pomysł- zapisać syna na zajęcia prowadzone przez mężczyznę.

              Bo w sfeminizowanej szkole podstawowej zajęcia koszykówki (na które uczęszcza
              syn) TEŻ są prowadzone przez kobietę.
            • sm30 Re: mój syn chciałby nowego "ojca"... 11.10.05, 20:05
              dziękuję za wypowiedź
              • okruszek100 Re: mój syn chciałby nowego "ojca"... 14.10.05, 00:47
                ja tylko tak..na marginesie...przeczytałam tu przed chwila w jednej
                wypowiedzi,ze nikt nie zastapi dziecku ojca..I ..szlag mnie trafil.Bywa,że
                ojciec WCALE!!! się dzieckiem nie interesuje, nawet nie chcialo u się go
                zobaczyć. Więc nie ma sensu uogólniać, bo w takim ukladzie juz chyba sasiad
                który widuje dziecko i mu odpowiada dzien dobry wiecej znaczy niz ten niby
                niezastąpiony przez nikogo ojciec...Poza tym pozdrawiam
                • screen Re: mój syn chciałby nowego "ojca"... 14.10.05, 10:22
                  okruszek widać, ze tu jesteś krótko. Na wypowiedzi tej osoby większość osób juz
                  nie zwraca uwagismile
                • kini_m Re: mój syn chciałby nowego "ojca"... 15.10.05, 18:38
                  Okruszku
                  Doskonale Cię rozumiem.
                  A opisałem to pod koniec wątku: "Kilka (p)odpowiedzi na pytania"
                  (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=29987867&a=30095222).
                  Tam też pisałem, że nie jest najlepiej mówić o zastępstwie ojca ze względu na
                  tą cześć matek, która z uporem dąży do odgradzania dziecka od ojca i przy takim
                  ujęciu sprawy czują się dodatkowo wytłumaczone.
                  Dlatego lepiej mówić o szukaniu innych wzorców męskich dla dziecka, a nie o
                  szukaniu innego ojca dla dziecka.
                  Proszę, niech tej uwagi nie biorą do siebie matki które nigdy nie broniły
                  dostępu dziecka do ojca. Ja z moją córką jesteśmy jednak w tej dramatycznej
                  sytuacji stwarzanej przez jej matkę.
                  • kini_m ...co do lepszego sąsiada 15.10.05, 18:41
                    ...co do lepszego sąsiada to uważam nawet więcej. Że nawet mając ojca w
                    rodzinie sąsiad może być nieraz lepszym wzorcem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka