zkhanna
10.10.05, 12:42
Wczoraj mój starszy syn (12 lat) przytulił się do mnie i powiedział, że
chciałby mieć tatę.!!!
Z eksem nie jestem już prawie 4 lata (alkohol, przemoc - po jego wyprowadzce
nastał błogi spokój...)
Tłumaczę mu, że przecież ma ojca, tyle że nie mieszka z nami.
Eks, nota bene, ma tylko kontakt telefoniczny z synami, a minęło niedawno 3
lata jak się ostatni raz z nimi widział.
Więc mój kochany syn wymyślił, że pora w takim razie na NOWEGO faceta, który
by zamieszkał z nami. Trochę zaczęłam się z tego śmiać i obrócić to w żart,
ale syn poważnie o tym myśli. Przeczytał gdzieś że pochwała wyrażona przez
mężczyznę znaczyłaby dla niego bardzo dużo.
Wiem, że chłopcy (młodszy ma 9 lat) potrzebowali by jakiegoś męskiego wzoru,
tylko skąd ja mam im go wziąć???
Szkoda, że mój ojciec a dziadek chłopców już nie żyje, dziadek mógłby być
wzorem dla chłopców, a w rodzinie też raczej jest męski deficyt...
Może macie jakieś doświadczenia w rozmowach ze swoimi synami na "takie"
tematy???