Dodaj do ulubionych

Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w ....

08.02.06, 09:58
Jestem naprawde wsciekła, jest mi przykro, ryczec się chce.
Mała wczoraj dostała gorączki, kaszel, nosek zawalony i ogólnie nie ciekawie
się czuła. Poleciałam do apteki (znów o 40 zł lżejsza), ale pewnie bez
lekarza się nie obedzie sad
Jak zwylke głupia... zadzwoniłam do exsia, no ale telefon wyłączony. Więc
wysłałam smska że malutka jest chora (bo cały czas się łudze że choć w takich
momentach zachowa się jak ojciec). Po 2 godz. wiadomość że doręczono (włoczył
telefon... ale tylko odebrał eske)... i NIC. ZERO ODDZEWU.
A mała cały wieczór wołała że chce zadzwonić do tatusia... Serce mi sie
kraje, bo próbowałam się dodzwonić a tu cały czas że ABONENT CZASOWO
NIEDOSTEPNY... i jej smutne oczka, jak mówiłam ze tatuś pracuje i nie może
zadzwonić do niej, ale BARDZO JA KOCHA (Boże, i jeszcze musze kłamać
dziecku...). Ale co mam jej powiedzieć (2 latka)...
Dzisiaj postanowiłam że znów sie poniże i kolejne próby dodzwonienia się. Nie
odbierał. Zadzwoniłam więc do teściowej. I mówie że nie moge się dodzwonić,
on nie odpisujena smsy a niuńka jest chora i... Ona budzi synka (po 9.00) i
mówi że dzwonie. Więc ja grzecznie (chyba za grzecznie), że malutka chora i
płacze że chce z TATUSIEM porozmawiać. Porozmawiali... podziękował że
zadzwoniłam i NIC....... !!!!!!!
Nie zapytał czy może do lekarza trzeba podjechać, czy nic jej nie potrzeba,
czy mam na leki itp. Po prostu po raz kolejny nas olał.
A sprawa wygląda tak że nie mamy rozwodu, zostawił nas i wyprowadził się do
mamusi 8 mies. temu, ja dopiero sprawe o alimenty będe miała. Raz mówi że nas
kocha i chce być z nami, a póxniej na 3 tyg. nas olewa crying
Ja już nauczyłam się z tym radzić... wiem że nie moge na niego liczyc pod
żadnym względem.
Ale mała... ona tak tęskni za nim, kocha go i widze że czasem ciężkojej
zrozumieć dlaczego taty nie ma itp...

Musiałam napisac, bo wszystko się we mnie gotuje...



Obserwuj wątek
    • diinna Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 10:01
      Nie licz na TO. Jestem sama i Sama muszisz sobie dawac rade.
      Lepiej zrozumieć to i nie tracici nerwów.
    • labomba666 Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 10:15
      > Nie zapytał czy może do lekarza trzeba podjechać, czy nic jej nie potrzeba,
      > czy mam na leki itp. Po prostu po raz kolejny nas olał.

      Facetowi się mówi, że ma pojechać do lekarza, że coś trzeba kupić, bo zazwyczaj
      sam na to nie wpadnie. Wbrew pozorom, jakieś "drobne" różnice w mentalnościach
      płci istnieją.


      > A sprawa wygląda tak że nie mamy rozwodu, zostawił nas i wyprowadził się do
      > mamusi 8 mies. temu, ja dopiero sprawe o alimenty będe miała. Raz mówi że nas

      Jeżeli facet wyprowadza się do mamusi, a nie do kochanki, to może o czymś
      świadczyć i raczej nie o ponoszeniu wyłacznej winy za zaistniałą sytuację.
      • kammik Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 10:18
        > Jeżeli facet wyprowadza się do mamusi, a nie do kochanki, to może o czymś
        > świadczyć

        Np. o tym, ze ewentualna kochanka sama mieszka u mamusi?
        • labomba666 Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 10:25
          > Np. o tym, ze ewentualna kochanka sama mieszka u mamusi?

          Pudło, ale pogłówkuj dalej.
          Sądzę, że Autorka wątku nie zataiłaby przed nami tak istotnego faktu, jak
          posiadanie kochanki przez Jej męża, nieprawdaż?
          • kammik Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 10:29
            > Sądzę

            A tak, zauwazylam, ze to twoja ulubiona tutaj czynnosc. Mozesz jeszcze
            sprobowac mi wyjasnic, co ma fakt posiadania ewentualnej nałożnicy do faktu
            olewania choroby dziecka?
            • labomba666 Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 10:39
              > A tak, zauwazylam, ze to twoja ulubiona tutaj czynnosc. Mozesz jeszcze
              > sprobowac mi wyjasnic, co ma fakt posiadania ewentualnej nałożnicy do faktu
              > olewania choroby dziecka?

              Obawiam się, że jakiekolwiek próby wyjaśniania Tobie czegokolwiek spełzną na
              niczym, tym bardziej, że poprzez celową nadinterpretację wypaczasz moją
              wypowiedź. Wybacz, ale nie rokujesz szans usprawiedliwiających mój stracony czas
              na dyskusję z Tobą.

              LaBomba

              P.S. Polecam Sojfem. W aptece, bez recepty.
              • kammik Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 10:51
                Wybaczam. Rozumiem bowiem, ze proba wydobycia z twoich zwojow mozgowych
                sensownego argumentu moze skonczyc sie tragicznie. Polecam Efectin i Kalms.
          • nikolusia Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 10:41

            > Pudło, ale pogłówkuj dalej.
            > Sądzę, że Autorka wątku nie zataiłaby przed nami tak istotnego faktu, jak
            > posiadanie kochanki przez Jej męża, nieprawdaż?


            Kochanki ma i to nie jedną...
            Ale taki już jest...
            A u mamusi mieszka bo ma wychodne bez ograniczeń.
      • nikolusia Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 10:40

        > Jeżeli facet wyprowadza się do mamusi, a nie do kochanki, to może o czymś
        > świadczyć i raczej nie o ponoszeniu wyłacznej winy za zaistniałą sytuację.

        Labomba... Powiem to tak. Nie mam zamiaru się z Tobą kłucić. Wiesz jaki był
        powód wyprowadzenia się męża. Powiedziałam mu że jeśli czekam na niego z
        obiadem to nie po to by go wyrzucać, bo wrócił i nie zjadł tylko od razu
        wyszedł z domu do kolegów, bo się umówił (nawet nie zajrzał do małej). Więc
        powiedziałam że jak teraz wyjdzie to może nie wracać (codziennie wychodził i
        wracał w nocy lub nadf ranem, ciągły brak czasu dla nas, a ja całymi dniami w
        domu, dorabiając żeby było na jedzenie i potrzeby dziecka, bo jego to nie
        interesowało, poprane, posprzątane, ciepły obiadek na stole... chyba za mało...
        i jeszcze nigdy się nie stawiałam). A jak raz powiedziałam dość... to on po
        prostu wybrał luźne zycie z kolegami, koleżankami( bo sama go nakryłam, mój
        DROGI).
        Nie robie z siebie poszkodowanej. Ale ja kochałam (chyba nadal kocham), i
        robiłam wszystko żeby było dobrze. Najwidoczniej dla niego małzeństwo to za
        duże ograniczenia.

        Pozdrawiam (bez jadu) Ania
        • labomba666 Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 10:49
          Ja bym się chętnie pokłócił, ale dzisiaj nie mam specjalnie czasu wink
          Próbuję Ci tylko powiedzieć, że problem leży między Wami. Jeżeli facet ucieka do
          mamusi, to najprawdopodobniej w domu ma "jazdy". Nie twierdzę, że Ty jesteś
          winna, ani, że on. Chcę tylko wskazać na fakt, że to problem między Wami. Sądzą,
          że jesteście jeszcze młodym małżeństwem, a więc niedotartym - dlatego może
          jednak warto wypracować pewne kompromisy.
          • nikolusia Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 10:56

            > że jesteście jeszcze młodym małżeństwem, a więc niedotartym - dlatego może
            > jednak warto wypracować pewne kompromisy.
            Ja naprawde chciałam... ale on wyrzucił nas z mieszkania i pozbył sie problemu
            na dobre. A watek w sumie nie jest o nas, a o małej, dla której brak mu czasu i
            serca. I dlatego mi przykro.
      • ajmj Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 10:48
        labomba666 napisał:

        > > Nie zapytał czy może do lekarza trzeba podjechać, czy nic jej nie potrzeb
        > a,
        > > czy mam na leki itp. Po prostu po raz kolejny nas olał.
        >
        > Facetowi się mówi, że ma pojechać do lekarza, że coś trzeba kupić, bo
        zazwyczaj
        > sam na to nie wpadnie. Wbrew pozorom, jakieś "drobne" różnice w mentalnościach
        > płci istnieją.
        >
        >
        Tu się zgodzę z Labombąwink Ścigac i Ścigać Tatusia trzeba. I nie odpuszczać.
        • diinna Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 10:53
          Nie wszyscy faceci 1. Mały chory - kolega słyszy jak umawaim do lekarza- od
          razu - "Masz czym dojechać??" _OBCY FACTE i zrobił to dla MAŁEgo
          2. Lekarz- powiedziałam , ze mam klopoty z przyjdem - bo musze byc w pracy -
          sam zaproponował ze przyjdzie wcześnie smile żebym zdąrzyła po wizycie do pracysmile -
          Tez facet - obcy i Zrobił to dla MAŁEGo
          i tak długo mogłabym wymieniac - mentalnoś - tak dto dobra wymówka - by nie
          musiec nic robic.
          • labomba666 Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 10:57
            > Nie wszyscy faceci 1. Mały chory - kolega słyszy jak umawaim do lekarza- od
            > razu - "Masz czym dojechać??" _OBCY FACTE i zrobił to dla MAŁEgo

            A może miał nadzieję, że Cię później odwiezie do domu, załapie się na obiad, a
            później "pocieszy"? To oczywiście był żart, ale zachowanie Twojego kolegi jest
            tyle na miejscu, co sporadyczne.
            Tak czy inaczej: bezpieczniej jest powiedzieć facetowi wprost.
            • diinna Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 11:03
              "Pocieszyc" - Ha HA - niezłe - musiaabym byc najpeirw strapina.

              A Wobec tego jesłi bede sie wiązać z facetm sprawdze poziom "spontaniczności"
    • agamagda Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 11:03
      Nikolusia,
      Nie ma znaczenia dlaczego się wyprowadził, nie ma znaczenia dlaczego zachowuje
      się jak łajdak, nie ma znaczenia dlaczego olewa swoje dziecko.
      Tak po prostu jest. Powyzej pewnego wieku każdy sam decyduje czy chce być
      porządnym człowiekiem czy ma poważne powody żeby nie być porzadnym człowiekiem.
      Twój Eks należy do tych co mają poważne powody, zeby olewać własne dziecko.
      Po prostu.
      Dlatego nie obiecuj dziecku, że tatuś zadzwoni, bo sama nie dotrzymujesz
      obietnicy. Nie warto angażować się w takie obietnice bez pokrycia. W końcu
      dziecko musi mieć kogoś komu UFA.
      Powiedz jak jest "zadzwoniłam, nie wiem czy zadzwoni".
      Po prostu.

      PS: strasznie mi przykro, że masz taką sytuacjęsmile)
      Trzymaj sie, jeszcze zaświeci słoneczkosmile)
      • labomba666 Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 11:08
        Jakie to proste!
        • agamagda Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 11:09
          Tak, nawet Ty powinienneś zrozumieć.
          • labomba666 Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 11:17
            > Nie ma znaczenia dlaczego się wyprowadził, nie ma znaczenia dlaczego zachowuje
            się jak łajdak

            O! Pani Bezkompromisowa. Kochana, Ty się tu naprawdę marnujesz. Powinnaś zostać
            mediatorem, bo masz talent. Pewnie nie wrodzony, ale nabyty w drodze doświadczeń
            (urazów) małżeńskich.
            Ja bym Cię najchętniej zobaczył w trakcie negocjacji z arabskimi separatystami.
            Odnoszę wrażenie, że na jednej by się skończyło.
            • agamagda Re: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w .. 08.02.06, 12:11
              Piszemy o dorosłym facecie olewajacym własne dziecko, a nie o abstrakcyjnym na
              tym forum, problemie separatystów.
    • nikolusia do Agamagda 08.02.06, 12:18
      Agamagda dziękuje
      po prostu szkoda słów... dzieki za wsparcie i dodanie otuchy oraz kopa w
      cztery. To mi było potrzebne. A reszta no cóż, jak zwylke na tym forum popisali
      się...

      • labomba666 Re: do Agamagda 08.02.06, 12:27
        Bo Ty oczekujesz nie porady osoby stające z boku, lecz powiernika, który po
        wysłuchaniu tego co masz do powiedzenia zawsze Ci przytaknie.
        • nikolusia LABOMBA 08.02.06, 12:41
          Nie do końca tak jest. Dziękuje w sumie Wam wszystkim po trochu, bo każda z
          tych wypowiedzi coś wnosi w całość, spojrzenie itp.

          Pozdrawiam Ania
      • agamagda Re: do Agamagda 08.02.06, 13:31
        smile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka