21.03.06, 13:39
Był post o 'wujku', to ja teraz odwrotnie spróbuję.
Mianowicie czy jeżeli 2,5 letnie dziecko nigdy nie znało swojego ojca, to czy
przy hucznym pojawieniu się 'taty' od razu serwować dziecku "patrz...oto Twój
TATA"? taką mam teraz zagwostkę.
smile
Obserwuj wątek
    • labomba666 Re: Tata???? 21.03.06, 13:52
      Jak facet ma brodę, to na początek możesz powiedzieć, że to Św. Mikołaj.

      LaBomba
      • maminka_wiktorynki Re: Tata???? 21.03.06, 13:54
        może uszy dorobię i powiem,że zając...?
    • anetina a tak poważnie 21.03.06, 14:46
      to nie powiem tak dziecku
      żeby być tatą, trzeba na to zasłużyć
    • elaw2 Re: Tata???? 21.03.06, 15:18
      Nie wiem co Ci doradzić. Powiem może jak wygląda sprawa taty u nas. Odeszłam od
      exa gdy mała miała półtora roku. Moje małżenstwo trwało siedem lat. Powodem
      odejścia był alkohol a raczej jego hektolitry obalane przez exa. Wiedziałam, że
      muszę ratować siebie i dziecko. Ale zostały kasety z wakacji, urodzin córeczki.
      Próbowałam jeszcze coś poskładać, dziecko przecież nie wzięło się z powietrza.
      Ma tatę i mamę. Niestety tata popłynął na alkoholowiej fali. Nie mówiłam córce
      nigdy, że nie ma ojca. Ogladałyśmy kasety, rybka pytała o tatę. Wyjaśniałam
      cierpliwie, że nie mogłyśmy mieszkać z tatusiem, że tata jest chory ale nie
      chce się leczyć. Wspominałam dobre chwile. W tamtym roku wpadłyśmy na exa w
      mieście. Moje pierwsze słowa: Kaśka zobacz, tata. Tata popatrzył i poszedł...
      Mysza nie drążyła tematu. Trudne zadanie przed Tobą. Opisałam Ci naszą
      sytuację. Twoje dziecko jest młodsze, tu trzeba dużej delikatności. Życzę abyś
      podjęła właściwą decyzję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka