hirudina1
25.12.06, 13:55
Witajcie. Na wstępie życzę wszystkim samotnym Wesołych Świąt i mimo wszystko
głowa do góry.
Mam pewien problem i proszę o radę. Dogadałam się z moim jeszcze mężem że
notarialnie spiszemy ugodę tzn on chce rozwód bez orzeczenia o winie a ja w
zamian by płacił alimenty 400zł,spłacił kredyty i zostawił mi dom. Na chwile
obecna się zgadza więc chcę działać puki jego "narzeczona" nie zamiesza
bardziej. Choc pierwotna wercja męża była następująca alimenty 400zł, spłata
kredytów, utrzymywanie mieszkania do momentu spłaty kredytów i raz w roku kasa
na ogrzewanie. Obecnie jego Pani wkracza w akcje i obawiam sie że już wkrótce
i to co na dzień dzisiejszy jest realne (kasa na kredyty dom i alimenty)może
być wspomnieniem.
Czy mogę notarialnie spiasać taką ugodę, ile to kosztuje i co zrobic by
zabezpieczyć siebie i dziecko. Mój numer gg 252577. Jesli ktoś może cos
poradzić bardzo proszę. jeszcze jedno co sądzicie o mediatorach sądowych czy
jest sens sie z nimi kontaktować przed złożeniem pozwu????