Dodaj do ulubionych

Witam ponownie

IP: *.* 25.03.03, 02:01
Cześć! Usciski dla wszystkich mam i dzidźków! Po rzuceniu frapującego tematu prawie tu nie zaglądałam. Garść myśli:1.Dziecko to najwspanialsza rzecz, jaka mi się w życiu przydarzyła2.z tatusiem spotyka się i znoszę to cierpliwie - jak mu się znudzi, to nie zapamięta, bo jest za mała, a ja mam spokojne sumienie, że nie ograniczałam kontaktów etc3. a tatusia ściga komornik za niepłacenie alimentów - od 3 dni mam okazję przypomieć sobie jego prawdziwe oblicze: zastrasza mnie, wymyśla no i tak dalej. Spływa to po mnie jak woda po kaczce, już nie jest w stanie mmnie skrzywdzić. Chciałabym się w końcu z Wami spotkać.. ale to dopiero jak skończą mi się jazdy z komornikami i sądami. Całuję Was wszystkie mocno.
Obserwuj wątek
    • Gość: Renata27 Re: Witam ponownie IP: *.* 26.03.03, 23:06
      hej Kirketrzymam kciuki za pomyslne ulozenie spraw zw. z alimentami. ja od 1,5 mies czekam na odzew ze sadu pozlozeniu pozwu. Z Kamilem jest tak, ze rozmawiamy jak starzy, bardzo mi pomaga, nie wiem jak to bedzie teraz spotkac sie tam na sali. Ale powiedzialam mu ze sie spotkamy w sadzie. pozdrawiamRenata
      • Gość: marzanna Re: Witam ponownie IP: *.* 27.03.03, 00:53
        Hej! Spotkaj się z nim w sądzie, nie popuszczaj. Wiesz przeciez, ze w kazdej chwili moze mu się odwidziec i pomaganie, i placenie... Mysle, ze nie popsuje to Waszych stosunkow. "przeciez to konieczna formalność" ;o)Ale raczej go uswiadom, ze taka sytuacja niebawem zajdzie.. Powodzenia!
    • anecia_b Re: Witam ponownie 05.04.03, 18:00
      Witajcie!
      W poniedziałek idę już na 100!! zanieść pozew o alimenty!!!Samotnie wychowuję
      córkę, żyliśmy (i żyjemy) bez ślubu. Właściwie to jeszcze chwilę mieszkam u
      niego, ale niebawem wyprowadzamy się (trwa remont). Jestem obecnie na
      wychowawczym. Proszę o radę, jek napisać taki pozew, czy w taki sposób jak to
      jest we wzorach pism? Tak profesjonalnie? Ile można podać na dziecko? cZego
      unikać? czy napisać, że dziecko jest pod kontrolą ortopedy, jest alergikiem i
      często choruje? jk to wszystko sformułować, żeby to miało ręce i nogi?Będę
      wdzięczna za jakie kolwiek rady!
      Dzieki!
      Aneta
      • mikawi Re: Witam ponownie 08.04.03, 11:06
        pisząc pozew o alimenty musisz zachować wymogi formalne pisma (okreslić powoda -
        to twoje dziecko reprezentowane przez matkę - tu twoje imię i nazwisko oraz
        określić pozwanego - czyli ojca, imię nazwisko, adres pod który ma zostac
        przesłany pozew). Dalej piszesz w punktach czego się domagasz - czyli podajesz
        kwotę alimentów od ojca dziecka. Potem piszesz uzasadnienie. W uzasadnieniu
        piszesz dlaczego o taka kwotę występujesz. Informacje że dziecko jest
        alergikiem, wymaga wizyt u ortopedy itp są istotne. Musisz podac swoje zarobki
        (jesli ich nie masz to źródła finansowe - zasiłki, pomoc rodziców, itp oraz
        swój zawód) i zarobki ojca dziecka (przynajmniej określic mniej więcej ich
        wysokość, napisać jaki zawód wykonuje). Trzeba zalączyć akt urodzenia dziecka i
        zaświadczenie o twoich zarobkach.
        jesli chodzi o kwotę alimentów - zlicz ile wydajesz miesięcznie na
        USPRAWIEDLIWONE potrzeby dziecka - czyli uczciwie, bez przeginania w żadną
        stronę. Następnie podziel to na dwa - jesli kwota jest adekwatna do zarobków
        ojca dziecka taką wpisz w pozew, ewentualnie nieco wyższą, gdyż Ty czynisz tzw.
        osobiste starania w wychowanie dziecka, co ma spore znaczenie z uwagi na wiek
        dziecka i fakt, że ojciec się nim nie zajmuje (jeśli tak jest faktycznie).
        Ważne, aby ta kwota nie była jednak wzięta z sufitu tylko jakoś adekwatna do
        zarobków ojca dziecka, bo nikt ci nie da alimentów ktore będą np. niemal równe
        zarobkom ojca dziecka.
        A tak na koniec i ode mnie - czy jest szansa na dogadanie się między wami bez
        sądów? Jeśli tak polecam to rozwiązanie - fakty mówią same za siebie - często
        facet dający dobrowolnie daje więcej (alimenty plus dodatkowo rzeczy dla
        dziecka). Facet - ojciec to tez człowiek i wolałby sam kupowac dzieciakowi
        potrzebne rzeczy, widzieć radośc w oczach malucha jak przywiezie mu zabawkę,
        zabierze na wycieczkę, niż tylko przekazywać gotówkę do rąk kobiety, niestety
        wielu z nich czuje się sprowadzonych do roli płatnika i robią wszystko by to
        obciązenie było jak najmniejsze (tak, tak, traktuja to wtedy tylko jak
        obciążenie). A przecież nie chodzi o to by szarpać się między sobą o pieniądze,
        tylko o to by dziecku niczego nie zabrakło i chyba mniej ważne czy ojcie da
        kasę na kurs językowy czy sam bedzie ten kurs opłacał kosztem nieco niższych
        alimentów formalnych. Motywacja takiego ojca jest wtedy o niebo wyższa a i
        kontakt z dzieckiem nie do porównania. Warto o tym pomysleć i porozmawiać z
        ojcem dziecka i może zrezygnowac z chęci wyrwania od byłego jak najwięcej.
        Chyba że tatuś trzyma się od dziecka jak najdalej i nic nie wskazuje na to że
        zapragnie opieki nad nim, ale to zupełnie inna historia.
        • anecia_b Re: Witam ponownie 08.04.03, 18:17
          Dzieki za rady! Niestety nie ma takiej możliwości, żeby płacił dobrowolnie.
          Choć mieszkamy razem i prowadzi od roku sklep to do tej pory nie przyniózł
          żadnej złotówki do domu!!To ja sie muszę martwić o zapewnienie podstwowych
          srodków do życia córce. Gdyby nie pomoc rodziców... Mam tylko miesiecznie
          548zł. On się niczym nie przejmuje, ważne, że sam dla siebie ma jakąś kasę.
          najpierw teściowa zobowiązała się do płacenia alimentów, ale wycofała się.
          Nawet z nią o tym rozmawiałam i powiedziała, że mam składać wniosek. On wie o
          tym doskonale, bo powiedziałam mu kiedy składam wniosek i prosiłam, żeby
          porozmawiał z mamą, bo jeżeli złoże wniosek to już się z tego nie moge wycofać.
          Ale on nie ma odwagi zadzwonić do mamy i o tym porozmawiać i każe mi składać
          ten wniosek. Nie wyobrażam sobie szarpania o wysokość alimentów!! Nie wiem
          jakie dodatkowe dokumenty zebrać? Jak naliczyć miesięczne utrzymanie dziecka?
          Nie chcę niczego brać "z sufitu". Jest alergikiem, chodzi do ortopedy itp. Nie
          potrafie być świnią, ale powinnam być przygotowana na każdą ewentualność. Mam
          nadzieję, ze do sprawy już się wyprowadzę! Jeszcze jedno- on nie ukrywa , że ma
          zamiar wyjechać zagranicę, czy to też uwzględnić? Ma nawet zaproszenie do
          Stanów! Będę wdzięczna za cokolwiek! Do piatku na pewno odłączą nam prąd, nie
          zapewnia nam podstawowych srodków do życia!!
          Pozdrawiam.
          Aneta
          P.S. DZiecko było chciane i planowane...
          • mikawi Re: Witam ponownie 09.04.03, 11:45
            sprawdź maila "gazetowego" (anecia_b)
    • aagn Re: Witam ponownie 05.04.03, 20:03
      Hej,
      Może jesteś w stanie wytłumaczyć mi to dziwne zjawisko, jak to jest, że tatuś
      owszem, może widywać się z dzieckiem (i jeszcze chce, żeby być mu za to
      wdzięcznym ,ale jeśli dochodzi do rozmowy o pieniąze, to "obraża się"-(
      kulturalnie mówiąc), a jak już złożony jest pozew, to okazuje się, że "TAtuś",
      jest taki biedny, taki poszkodowany no i woóle, jak to możliwe, że on ma płacić
      alimetnty, przecięż dziecko "samo się zrobiło""??????????????//
    • zlosliwajedza Re: Witam ponownie 15.04.03, 15:18
      Droga Marzanno

      Jeśli możesz odezwij się do mnie. Chciałabym z Tobą pogadać. Jeśli możesz
      napisz: zlosliwajedza@gazeta.pl,
      Dorota

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka