Moj ex to wykapany tatus ,podobny z charakteru jak i z wygladu . Zreszta
mialam okazje oczywiscie jasnie pana poznac ba nawet mieszkac przez okres
wakacji ,naszczescie nie dlugi tylko 3 tyg. Teoria sprawdzila sie faktycznie
podobienstwo uderzajace . Do czego zmierzam ojceic mojego ex nie byl dobrym
ojcem ani mezem niestety matka ex przez wiekszosc malzenstwa cierpiala ,ale
trwala w tym wszystkim dla dobra dzieci zreszta kiedys byly inne czasy ma
okolo 60 lat. Jak wynioslam sie od ex poczulam ulge bo w glebi serca
wiedzialam co moze mnie czekac ,sadzac po przebytym czasie z nim i patrzac na
jego rodzinke .... I teraz zastanawia mnie bardzo to jaki bedzie moj syn ?
Tez jest bardzo jak narazie podobny do exa zklonowany ojciec mowia chyba w
wiekszosci odziedziczyl jego geny + jego ojca czyli dziadka (hehe) Troche
sie martwie jaki on bedzie moze taki sam jak oni? Moze odwroci sie odemnie i
wybierze jego rodzine? Dodam ze dziadkowie szaleja za nim ze stony ex ale ze
mna nie utrzymuja zadnych kontaktow ,tylko jak maly jest u exa kontaktuja sie
znim .... Jestem czasami zazdrosna bo boje sie ze moge syna stracic jak
bedzie starszy