Dodaj do ulubionych

wkurza mnie

23.02.07, 11:51
ze prawie ex, chce wiedziec gdzie np. wyjezdzam z dzieckiem.
wrrrrrrr.....
Kiedy on zabiera malego ja chce wiedziec, w koncu syn jest ze mna, caly
obowiazek dotyczacy malego jest na mojej glowie, tata jest tylko na dochodne.
Czy ja musze go informowac, gdzie przebywam z malym lub wyjezdzam?, to tak
jakby ingerowal nie tylko w zycie malego ale i moje. Dodam, ze nie zabraniam
mu kontaktow z dzieckiem i nie nie mam zamiaru tego robic.
Obserwuj wątek
    • babe007 Re: wkurza mnie 23.02.07, 12:02
      Mogę odpowiedzieć jak ja to widzę. Jeżeli ojciec jest z tych interesujących się
      i zabierających dzieci np. na wakacje, to (dla mnie) normalną rzeczą jest, że
      wiem dokąd wyjeżdża z dziećmi(nie mówię o weekendowych spotkaniach, tylko
      dłuższych wyjazdach) i sama o moich wyazdach z dziecmi informuję. Jakoś nie
      rozumiem sytuacji, kiedy on ciebie ma informować dokąd wyjeżdża z dzieckiem, a
      ty jego nie.
    • pelagaa Re: wkurza mnie 23.02.07, 12:09
      Zastanow sie dziewczyno nad soba. Wkurza Cie w ojcu dziecka cos, co uwazasz za
      zupelnie normalne w swoim przypadku. Ciebie informowac on ma obowiazek, ale
      informowanie jego Cie wkurza. Jest ojcem i to zainteresowanym swoim dzieckiem,
      docen to, zamiast twierdzic, ze jest ojcem tylko na dochodne.
      W swietle prawa, jesli on ma wladze rodzicielska, ma dokladnie takie same prawa
      jak Ty.
      • danagr Re: wkurza mnie 23.02.07, 12:40
        docenilaby gdyby dzieckiem interesowal sie od samego poczatku od kiedy ono jest,
        a nie teraz kiedy jest przed sprawa rozwodowa. Dla mnie takie zachowanie,
        naglego zainteresowania jest co najmniej dziwne, smiem nawet sadzic, ze jest to
        celowe z jego strony bo wie, ze jest winny rozpadu malzenstwa, to on odszedl,
        nie ja. Nie przecze, ze ja nie mialam wkladu do tego, ze sie rozeszlismy, wiem,
        ze popelnilam wiele bledow.
        Co do informowania ojca gdzie ja sie podziewam z dzieckiem to tak jak napisalam,
        ingeruje rowniez w moje zycie. Wie co sie ze mna dzieje, sam ze swojego robi
        jedna wielka tajemnice, czuje sie wciaz kontrolowana, a uwazam, ze tak nie
        powinno byc.
        • babe007 Re: wkurza mnie 23.02.07, 12:49
          Pomyśl trochę "na zimno" i myślę, że przyznasz nam rację (odnoszę wrażenie, że
          emocje przedrozwodowe - co zresztą całkiem zrozumiałe - "troszkę" wpływają na
          Twoją ocenę sytuacji). Nie musisz go informować, że np. wychodzisz z dzieckiem
          na spacer, czy jedziesz do koleżanki, ale jeżeli wyjeżdżacie na kilka dni to
          ojciec ma prawo (tak samo jak Ty) wiedzieć, gdzie jest jego dziecko. Poprostu
          tak jest.
          • danagr Re: wkurza mnie 23.02.07, 13:46
            to fakt, ze sa emocje przedpodrozowe ale nie tylko takowych one dotycza.
            Chcialby wiedziec o mnie wszystko, gdzie wychodze, z kim, gdzie bylam itd.
            Strasznie to irytujace i denerwujace, jakbym byla wciaz stawiana przed egzaminem.
            Pewnie z czasem przejde z tym do porzadku dziennego.
            • mlodytatus Re: wkurza mnie 23.02.07, 15:21
              ale tu trzeba uwazac. bo prawo wiedziec gdzie jest dziecko ma zawsze. pytanie
              tylko takie czy to jest praktykalne.

              czasami wiedziec gdzie bywa dziecko, np w jakim towarzystwie uwazam ze nie musi
              byc takie zle. bo matka by tez wymagala zeby dziecko sie nie widzialo z
              niektorymi osobami, jak np next, wiec ojciec tak samo moze miec watpliwosci co
              do takich spotkan. czy np jak sie matka kreci w towarzystwie jakies nie wiem,
              ludzi ktore ojciec uwaza za niedobre towarzystwo dla dziecka ( bo sa falszywe
              ze stop do nosa)lub odwrotnie jak matka tak uwaza. mysle ze obydwoje majac
              prawo rodzicielskie tez maja prawo decydowac o towarzystwie dziecka. tylko ze
              nikt o tym nie mysli bo kazdy robi swoje.ale ze to problem mozna ciagle tutaj
              na forum czytac
      • mlodytatus Re: wkurza mnie 23.02.07, 15:13
        ladnie to napisalas pelgaa wink

        zeby ta moja to przeczytala wink
      • danagr Re: wkurza mnie 23.02.07, 15:36
        nie mowie, ze nie ma praw, owszem ma.
        Uwazam, ze ojciec to taki, ktory uczestniczy na CO DZIEN w zyciu dziecka a nie
        z doskoku, na 2-3 godziny, czy wtedy kiedy tata chce.
        Nie wiem, czy jestes samodzielna, czy jestes z kims, byc moze twoj ex jest
        ojcem, ktory bardzo interesuje sie waszym dzieckiem, jest w kazdej potrzebnej
        chwili, u mnie niestety tak nie ma.
        • mlodytatus Re: wkurza mnie 23.02.07, 15:56
          o tak mowic nie mozesz. zadna z was samodzielnych by nie chciala zeby ojciec
          byl na codzien. a bedac szczere przyznacie mi racje, bo nie po to sie
          rozstaliscie.

          powiem tylko tyle ze ojcowie nie sa tacy zli jak sie o nas mysli. duzo z nas by
          chcialo jak najwiecej byc z wlasnymi dziecmi,ale sa jeszcze matki....

          ..i problem dogadania sie. mnie tam np nie interesuje co ta moja robi, czy
          pracuje czy nie, bo rozumiem ze nie chce siedziec caly dzien w domu. ale w
          takim razie wymagam informacje co jest z malym i z kim bedzie. nie jest to
          wielka sprawa, ale takie poinformowanie i pytanie " sluchaj jest to i to i
          myslelam ze go zostawie z... co o tym myslisz?" zupelnie wystarczy. bo nikt sie
          nie czuje wtedy wykluczony. czasami najlatwiejsze sprawy sa najtrudniejsze
        • pelagaa Re: wkurza mnie 23.02.07, 19:23
          > Uwazam, ze ojciec to taki, ktory uczestniczy na CO DZIEN w zyciu dziecka a nie
          > z doskoku, na 2-3 godziny, czy wtedy kiedy tata chce.

          Ja osobiscie nie chcialaby, aby ojciec mojego dziecka byl na codzien. Jak
          napisal MlodyTata nie po to sie rozwodzilam. Uwazam tez, ze przy odrobinie
          dobrych checi z obu stron mozna byc dobrym ojcem weekendowym, zainteresowanym
          szkola, czy przedszkolem, zdrowiem, problemami i sukcesami dziecka.
          Uwazam, ze jesli ojciec angazuje sie w zycie dziecka, to kontakt weekenowy tez
          zapewni dziecku stabilizacje emocjonalna.

          > Nie wiem, czy jestes samodzielna, czy jestes z kims, byc moze twoj ex jest
          > ojcem, ktory bardzo interesuje sie waszym dzieckiem, jest w kazdej potrzebnej
          > chwili, u mnie niestety tak nie ma.

          Bylam samotna matka przez wiele lat i nadal wlasciwie jestem w swietle prawa
          przynajmniej wink, a moj ex nigdy nie interesowal sie dzieckiem, choc ulatwialam
          mu to jak moglam i zachecalam go do widywania dziecka. W chwili obecnej jestem
          z facetem z odzysku, ktory jest swietnym ojcem dla swojej corki.
          Gdyby moj ex byl zainteresowany dzieckiem udostepnialabym mu wszelkie
          informacje na temat dziecka. No ale on akurat nie byl zainteresowany.

          Kiedy mina Ci (zrozumiale) emocja okolorozwodowe to tez spojrzysz na sprawe
          chlodniejszym okiem. Bedziesz udzielac exowi informacji o dziecku, bo do tego
          ma prawo, a jak zmienisz troszke podejscie to zrozumiesz, ze mozna odciac sie i
          nie dac ingerowac w swoje zycie, jednoczesnie przekazujac wszystkie potrzebne
          dane. Niestety dziecko wiaze na wiele lat, a czasami na cale zycie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka