Dodaj do ulubionych

O sprawach rozwodowych

19.04.07, 18:06
Poczytajcie tego artykułu, co o nas piszą...

wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=8736#more
Obserwuj wątek
    • 18022007m Re: O sprawach rozwodowych 19.04.07, 19:22
      mój prawie eks już mi to dziś podesłał
    • misiador123 Re: O sprawach rozwodowych 19.04.07, 19:31
      Skoro tak facetom zależy na dzieciach to dlaczego nie płacą na nie alimentów?
      Dlaczego zazwyczaj przywożą dziecko ze spotkania przed wyznaczonym czasem lub
      nie przyjeżdzają po nie wogóle tłumacząc się brakiem czasu?Ciekawa jestem czy
      istnieje facet który poświęciły się dziecku tak jak matka;wstawał do niego w
      nocy,nosił na rękach nawet całą noc gdy jest chore)- a rano szedł do pracy po
      nieprzespanej nocy, prał, gotował....????Więcej już chyba nie muszę
      wymnieniać.Meżczyzni narzekają że mają za mały kontakt ze swoimi dziecmi,a tak
      naprawdę są zadowoleni że zabiorą je kilka razy w miesiącu i problem z głowy.
      • joanna9969 Re: O sprawach rozwodowych 19.04.07, 21:30
        Istnieja .
        Tu na forum byl taki przynajmniej jeden.
        Ja osobiscie znam przypadek gdzie to mamusia wypisala sie z zycia
        dziecka (mialo ono wtedy 8 miesiecy) i do dzis ,a mala ma juz prawie 9 lat,
        sie nie skontaktowala a dziewczynke wychowuje ojciec i jego rodzina.
        Ostatnio ogladalam tez "Rozmowy w Toku" odcinek wlasnie o ojcach samotnie
        wychowujacych dzieci , w jednym przpadku matka chorego dziecka postawila
        ojcu ultimatum ze albo dziecko do domu dziecka i oni razem albo ona
        odchodzi i on wybral dziecko. Tak ze widzisz ze nie mozna generalizowac
        a ludzie i ludziska sa po obu stronach "barykady".
    • triss_merigold6 Re: O sprawach rozwodowych 19.04.07, 19:54
      Komentarze są wzruszające.wink Chomika bym pod opiekę nie oddała tak
      niezrównoważonym typom a co dopiero dziecka.
    • hagond Re: O sprawach rozwodowych 20.04.07, 07:41
      Pewnie coś tam z prawdy w tym artykule jest. Jak wygląda większość przypadków
      (albo przynajmniej NASZE) wiemy jak mało kto.
      Mnie najbardziej uradowało stwierdzenie, że kobieta zostaje z czwórką dzieci i
      szuka sobie następnego partnera. To może sobie strzelę jeszcze jedno i też
      poszukam. Bo z trójką jakoś nie mam czasu na to szukanie...
      Poranne całuski, dziewczynki, tarzam się ze śmiechu.
      • hagond Re: O ja gapa 20.04.07, 11:03
        Skąd mi się ta czwórka dzieci wyczytała, tego nie wie nikt. Niemniej nawet
        pomysł, że baba z jedną sztuką siedzi na czterech literach i czeka, aż coś się
        trafi, nie bardzo do mnie przemawia
        • juliana03 Re: O ja gapa 20.04.07, 16:03
          Tak zgadzam sie istnieja takie przypadki, ile jaki to procent????????

          A jaki procent matek wychowuje samotnie dzieci, bo "taus" i z nimi bierze
          rozwod???

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka