co mam robic :(????

09.08.07, 12:11
witam wszystkich
nie wiem czy to dobre miejsce ale sprobuje ...
jestem samotna matka 2 chlopcow 3 i 5 latek ... rozwiodlam sie 2
lata temu i nie mam juz sily ... zawsze jakos sobie radzilam ale
ostatnio mam chwilami poprostu dosc ... nie pracuje bo nie mam co
zrobic z maluchami nie mam zadnej rodziny ktora moglaby pomoc
chociarz o opiece nad dziecmi mama nie zyje ojciec alkoholik
rodzenstwa nie mam ... zyjemy z 400 zl alimentow i zasilek
rodzinny ... ojciec dzieci oczywiscie nie daje ani grosza fakt
dostalam propozycje pracy ... ale co z tego .. system 2zmianowy ..
rano przedszkole a po poludniu ??? zadluzamy sie coraz bardziej wisi
nad nami eksmisja za 2 tygodnie odetna prad jak nie zaplace .... co
mam robic ?
nie moge dostac nic z mopsu ... bo teoretycznie mieszkam z ojcem
ktory ma rente ... ale co z tego jak ja w 2 dni przepija nie placi
za nic i nie pomaga sad
doradzcie co robic ....sad
    • bea53 Re: co mam robic :(???? 09.08.07, 12:25
      Twoje dzieci są juz duze i trzeba po prostu szukać pracy jednozmianowej! Na
      pewno Ci sie uda! Mysle ze jak zyjesz w niedosattku to mozesz wystapic o
      anumlowanie długów na mieszkanie, wystapic do opieki spolecznej o dofinansowanie
      kosztów opłat, mieszkania.
      Trzeba to wszystko jajkos zorganizowac, dzieci do przedszkola a Ty do pracy.
      Nie wierzę ze nikt Ci nie pomoze jesli poprosisz o pomoc. NAwet w lokalnej
      parafii choc nie wiem jakiego jestes wyznania mozna szukac pomocy, moze jest
      jakas pani ktora bedzie zastepczą babcią i popilnuje maluchy popołudniem. Nie
      mozna tak siedziec bezczynnie w domu!
      • jestesmysami Re: co mam robic :(???? 09.08.07, 12:53
        dziekuje za odpowiedz ale to niestety nie jest takie proste ....
        ja naprawde nie jestem osoba ktora zaklada rece siedzi i czeka az
        spadnie z nieba ...
        ale poprostu nie widze juz wyjscia
        niestety nie moge wystapic o anulowanie dlugow mieszkania bo
        mieszkanie po smierci mamy jest na ojca (alkoholika jak juz
        wspomnialam ) zalatwialam wczesniej dotacje do mieszkania itd ...
        ale niestety bez niego nic nie zalatwie sama gdyz mieszkNIE NIE JEST
        MOJE ... a jak ktos jest pijany przez 3 miesiace i nie jest w stanie
        nic zalatwic wiec ... dotacje zabrali mieszkanie zadluzone ....
        w mopsie niestety tez mi odmowiono (choc dalej sie staram cos
        wskorac ) oficjalnie licza mi do dochodu ojca rente i nie dociera do
        nich ze z ojcem nie rozmawiam on to przepija i nawet za prad nie
        placi ...
        ta sytuacja ciagnie sie od roku probuje wszystkiego ale zawsze
        konczy sie tym samym .... mam juz dosc sad co tylko pojawi sie jakas
        nadzieja ze bedzie lepiej znow jest tak samo ...sad
        do przedszkola udalo mi sie zapisac dzieci dopiero od wrzesnia tego
        roku ....
        w kwietniu mialam szanse isc do pracy ( na czarno ) i nie znalazlam
        przedszkola ... mamy takie przepisy ze pierwszenstwo maja rodzice
        pracujacy oczywiscie legalnie a ja jako oficjalnie bezrobotna moge
        siedziec z dziecmi w domu i nie ma miejsc w porzedszkolu
        teraz od wrzesnia jesli szybko nie znajde pracy bede musiala zabrac
        dzieci spowrotem do domu bo to miesieczny koszt 250 zl za
        przedszkole ... a nie stac mnie na to ... drugi raz mi ich nie
        porzyjma i kolko si ezamyka mialam juz taka sytuacje ze mialam dlug
        w przedszkolu i musialam je zabrac
        wiem ze ciezko uwierzyc ale naprawde nie ma mi kto pomoc sad zadna
        babcia ciocia ... bo ich poprostu nie mam sad
    • ladybird1111 Re: co mam robic :(???? 09.08.07, 12:46
      Witam.
      Jestem samodzielną mamą od ośmiu lat. Nie mam aż tak poważnych
      kłopotów finansowych jak ty na szczęście, choć kolorowo nie jest.
      Nie piszesz,że pobierasz alimenty na dzieci, przecież powinnaś.
      Jeśli nawet ojciec dzieci nie płaci, to dostaniesz z funduszu
      alimen., który ma być wkrótce przywrócony.A może powinnaś poszukać
      pracy w niepełnym wymiarze godzin na początek, zanim dzieciaki
      podrosną. Najważniejsze to się nie poddawać, bo to od ciebie zależy
      los twoich dzieci, a one są najważniejsze. Ojca alkoholika można
      zgłosić do Gminnej Komisji Rozwiązyw. Problemów Alkoho., może to
      pomoże mu wyjść z alkoholizmu albo przynajmniej zapewni wam na jakiś
      czas spokój.Ja też mieszkałam z rodzicami, ojciec jest alkoholikiem.
      W domu były często awantury, koszmarne sytuacje. Postanowiłam się
      stamtąd wyprowadzić, bo nie miałam prawa skazywac mojej córki na
      takie dzieciństwo, jakie miałam przez ojca ja sama. Udało mi się
      wynająć mieszkanie od gminy, wzięłam pożyczki, zrobiłam remont,
      umeblowałam je skromnie, ale fajnie i od roku ja i moja córeczka
      mieszkamy osobno, tylko we dwie. Nie jest lekko, ale mała ma spokój,
      może cieszyć się dzieciństwem, jest szczęśliwa, ja też patrząc na
      nią. Jeszcze dwa lata temu nie wierzyłam,że mogę coś zmienić w moim
      życiu, a jednak wszystko jest możliwe. Trzymam za ciebie kciukismile)))
      • jestesmysami Re: co mam robic :(???? 09.08.07, 12:59
        ps' ojca juz dawno zglosilam do gminnej komisji .... i nie dalo to
        zadnych efektow niestety
      • mama_ameleczki Re: co mam robic :(???? 09.08.07, 18:38
        napisz w podaniu do mopsu ze prowadzisz osobne gospodarstwo domowe i
        musza to wziasc pod uwage. ja jak nie pracowalam to tak powiedzialam
        i nie liczyli mnie z mama. powinnas dostac zapomoge. nie bedzie to
        wiele ale z tego co piszesz(twoje dochody i 3 osoby) powinnas dostac
        ok 150zl
    • ladybird1111 Re: co mam robic :(???? 09.08.07, 12:50
      Przepraszam, mała poprawka -przeoczyłam, że masz alimenty, ale są
      małe jak ma dwójkę dzieci. Pomyśl o ich podwyższeniu. Ja na 8-letnią
      córkę dostaję 360 zł.
      • jestesmysami Re: co mam robic :(???? 09.08.07, 12:57
        dziekuje za odpowiedzsmile
        tak alimenty mam bardzo male wlasnie zlozylam do sadu o podwyzke i
        mam nadzieje ze podniosa .... choc ojciec i tak nie placi placi mops
        jesli pojdie dobrze bede moglA pomyslec o wynajeciu jakiegos
        mieszkanka ... wtedy ojciec juz nie bedzie przeszkadzal i predzej
        dostane jakas pomoc ... ale na dzien dzisiejszy sytuajca wydaje mi
        sie beznadziejna sad
        pozdr .
        • bea53 Re: co mam robic :(???? 09.08.07, 13:28
          Nie wiem gdzie mieszkasz ale wydaje mi się ze moze wlasnie warto się zwrócic o
          pomoc do gminy, moze dosatniesz wlasnie lokal zastępczy.
          Do tego w gminie często oferują prace samotnym matkom, po prostu uderz wysoko i
          pisz podania, opisz swoją sytuację! Sa programy unijne w kazdej gminie, nie wiem
          jakie masz wyksztalcenie ale powinni Ci coś znalezc!
          • kajda28 Re: co mam robic :(???? 09.08.07, 14:43
            Wydaje mi się że nie mają prawa dodawać dochodów Twojego taty do
            twoich. Niech Ci pokażą przepisy na ten temat, masz prawo żądać
            tego. Dotatkowo jest on w Komisji do roz spraw alkoholowych, masz
            więc dotatkowy dowód, że przepija pieniądze, i chyba On sam nie
            zaprzeczy że Ci nie pomaga. To powinno wystarczyć. Ja wiem że łatwo
            się mówi, ale musisz coś robić.
            Moje dzieciaki są w tym samym wieku, jestem na wychowawczym i mam
            alimenty troszkę mniejsze od Twoich- i nie możliwości żebym je
            podniosła, nawet za kilka lat. Też nie mam nikogo kto by chciał się
            zająć dziećmi, co będzie za rok? Ale jeszcze mam troszkę czasu.
            Trzymaj się.
          • jestesmysami Re: co mam robic :(???? 09.08.07, 15:17
            mieszkam na slasku ... do gminy o lokal pisze juz od dawna ...
            wykrztalcenie mam srednie ... dostalam kilka ofert w systemie 2 - 3
            zamianowym ... ale ja naprawde nie mam co zrobic z dziecmi nie mam
            nawet nikogo kto np odebral by je chociarz z przedszkola ... wydaje
            mi sie ze zrobilam juz wszystko i bylam wszedzie sad
            • bea53 Re: co mam robic :(???? 09.08.07, 18:20
              Czy to jakaś prowokacja??
              Po prostu szukaj ofer w systemie jednozmianowym, no nie mow ze w sklepie Cie nie
              przyjmą,, czy nie wiem gdzie...to juz na poczatek jest coś, dzieci do
              przedszkola i staraj sie o pomoc z opieki.
              Mozesz szukac tez gdzies w Polsce pracy z zamieszkaniem...
              • mama_ameleczki Re: co mam robic :(???? 09.08.07, 18:42
                bea53 napisała:

                > Czy to jakaś prowokacja??
                > Po prostu szukaj ofer w systemie jednozmianowym, no nie mow ze w
                sklepie Cie ni
                > e
                > przyjmą,, czy nie wiem gdzie...

                w jakim sklepie jest praca do 15????????????????????????????
                • bea53 Re: co mam robic :(???? 10.08.07, 12:27
                  Do 15 to juz malo gdzie sie pracuje ale do 17, 18 w wielu miejscach,
                  na godzine czy 2 to juz mozna kogos wynajac do przyprowadzania dzieci,
                  są tez firmy ktore poszukuj pań do sprzatania w weekendy itd albo wieczorami,
                  mozna wtedy dziecko wziac nawet ze sobą, sama widzialam jak pani sprzatajaca u
                  nas w firmie chodzila po pokojach z dziecmi wieczorem a starszy to jej nawet
                  pomagał.
                  Jesli chce ktos znalezc wymowke to zawsze znajdzie...
                  • mama_ameleczki Re: co mam robic :(???? 10.08.07, 12:49
                    świetny pomysł do pracy z 3 latkiem i 5 latkiem.
                    • bea53 Re: co mam robic :(???? 10.08.07, 13:23
                      Moze i jestem niesprawiedliwa ale ja chyba bym stanęła na głowie zeby zdobyc
                      prace i zyc godnie zeby dzieciom zapewnic przyszlosc, wlacznie z tym ze
                      poszlabym z tymi dziecmi do pracy, a gdybym nie miala z czego zyc rozbilabym
                      namiot w centrum miasta pod budynkiem prezydenta ze chcę pracy a jak nie to głoduję.
                      myslez ze zycie jest brutalne i albo idziesz i walczysz albo rozkladasz
                      rece...nie ma innej rady jak znalezienie pracy a opiekę skoro dzieci nie mozna
                      wziac ze soba tez mozna zorganizwoac, pisalam juz ze mozna isc do lokalnej
                      parafii i pogadac z ksiedzem, moze da ogloszenie z ambony o prace i ogloszenie o
                      pania ktore jest na ameryturze i za darmo lub za dzieckuje popilnuje
                      dzieci...mysle ze trzeba czasem chodzic prosic, bylam brutalna bo samo
                      narzekanie ze sie nie da moim zdaniem nic nie wnosi.Ktoras z dziewczyn pisala ze
                      wywalczyla mieszkanie zastepcze dla siebie i dziecka i jednak się da.
                      Sa organziacje ktore pomagają tez wspoluzaleznionym terapie DDA dla rodzin
                      alkoholikow i one mają srodki unijne, moze ktos cos zdziala...
                  • magnollia11 Re: co mam robic :(???? 10.08.07, 12:54
                    Bea jesteś niesprawiedliwa..
                    wiadć, że nie czujesz sytuacji autorki postu, która jest naprawdę
                    trudna, a panie w urzędach nie ułatwiają sprawy, nie podpowiadają
                    wiem też że mogą być problemy z pogodzeniem pracy i przedszkola
                    (sama mam takie trudności choc mam pracę od 7-15, jednakże dojazd
                    czasami zabiera mi ponad godzinę)
                    Moim zdaniem autorka wątku powinna swoją sytuację przedyskutowaćz
                    kimś zaufanym, a jeśli takiej osoby nie ma to np z pracownikiem
                    socjalnym, który zna realiia pracy, opieki istniejące na danym
                    terenie, bo rady by znalazła pracę weekendową i poszła tam z dziećmi
                    są chyba nietrafione
                  • jestesmysami Re: co mam robic :(???? 10.08.07, 20:00
                    napisalam na forum bo mialam nadzieje ze ktos ma jakis logiczny
                    pomysl na ktory jeszcze ja nie wpadlam ... a nie po to zeby mnie
                    ktos oskarazal i oczernial ...
                    nie zycze zle ale naprawde chcialabym aby znalazla sie pani w mojej
                    sytuacji i wtedy dopiero podyskutujemy ok ?
                    .......... pani nie podziekuje
                    ale wszystkim innym dziekuje za zrozumienie smile
                    pozdrawiam
                    • jestesmysami Re: co mam robic :(???? 10.08.07, 20:02
                      zle chyba podpielam ..... nie dziekuje pani BEA ....

                      > napisalam na forum bo mialam nadzieje ze ktos ma jakis logiczny
                      > pomysl na ktory jeszcze ja nie wpadlam ... a nie po to zeby mnie
                      > ktos oskarazal i oczernial ...
                      > nie zycze zle ale naprawde chcialabym aby znalazla sie pani w
                      mojej
                      > sytuacji i wtedy dopiero podyskutujemy ok ?
                      > .......... pani nie podziekuje
                      > ale wszystkim innym dziekuje za zrozumienie smile
                      > pozdrawiam
                      • bea53 Re: co mam robic :(???? 10.08.07, 21:06
                        Sory ze tak to odebralas jako oczernianie ale chyba mnie zle zrozumialas, jako
                        postawilam teze ze mozliwe ze pisze to jakis troll zeby sobie z nas
                        pozartowac..skoro tak to odebralas to Twoja sprawa
                        Mysle ze mosz wiele mozliwosci ale ich nie dotrzegasz i niektorzy szukaja zawsze
                        tak ale...a wszyscy ich oczerniaja
                        powodzenia w kazdym razie
                        B.
                        • mama_ameleczki Re: co mam robic :(???? 10.08.07, 21:13
                          jesli uwazasz ze autorka ma wiele mozliosci to padj przyklady choc
                          kilku, ale jakies sensowne bo te ktore podalas do tej pory to
                          chodzenie z dziecmi do pracy i rozlozenie namiotu pod sejmem(czy
                          czyms pododobnym, to chyba bez komentarza
                        • mamaice Re: co mam robic :(???? 11.08.07, 01:51
                          Ja juz mialam wczoraj napisac ale sie powstrzymalam dzisiaj juz nie
                          moge ,wiesz co bea53? Wiesz ze nie wszyscy sa silni psychicznie ,
                          kobieta ma problem i to dosc powazny a Ty tak szastasz postami jak
                          bys wszystkie rozumy pozjadala no sorry ale z tym namiotem to chyba
                          przenosnia byla???? Ze Ty jestes tak super zaradna i namiotow
                          rozkladac nie musisz nie znaczy ze reszta samodzielnych tez ma taka
                          byc ................... wkurzylam sie .


                          Do autorki watku

                          Napisalam na priv pozdrawiam ..
                          • bea53 Re: co mam robic :(???? 11.08.07, 08:43
                            Prznosnia z namiotem...jesli uwazacie ze bylam za ostar to sorki nie taka byla
                            moja intencja, uwazam ze czasami kogos trzeba ostro zmobizowac zeby poprawic
                            sutuacje dzieci i byt. Ja wiem ze jest ciezko i wcale nie jestem silna
                            psychicznie ale niekt nie da konkretnej rady, jak za wszelka cene znalezc prace,
                            radą bylo poszukanie do opieki jakiejs zastepczej babci. łatwo mowic nic nei ma
                            czasem trzeba isc na 20 rozmow wyslac dziesiatki CV zeby dostaac jedna
                            pracę..jasne ze nie ma łatwo..zrozumialam ze ktos nas testuje i ze to troll
                            ktory wymysla coraz to nowe przeszkody zeby podjąc pracę..wg mnie staralam sie
                            znalezc jakies sensowne wyjscie jesli to zostalo inaczej odebrane to sorki ale
                            naprawde szkoda mi dzieci...
                            Co do namiotu u prezydenta miasta to uwazam ze wladze tego miasta powinny pomoc
                            autorce watku w znalezieniu pracy..ja znam takie przypadki na wsi gdzie soltys
                            szukal i znalazl prace dla samotnej matki..
                            Wiesz mimo ze w tej chwili mam prace to wiem ze gdybym ja stracila to gdybym nie
                            znalazla pracy w swoim zawodzie to jesliby nie bylo innej poszlaby nawet na kasę
                            do supermarketu czy sprzatac bo nie jest to dla mnie problemem mimo ze mam tzw
                            wyzsze wyksztalcenie , moglabym nawet sprzatac u innych bo tez jest taka praca
                            na czarno czy pilnowalabym inne dzieci za pieniadze, po prostu zeby pracowac a
                            nie mowcie ze nie ma mozliwosci. Jakims wyjsciem jest tez ogloszenie w prasie o
                            podjecie pracy czy chalupnieczej...zaznaczam ze ja pracuje odkoad dziecko
                            skonczylo 6 miesiecy, sama musialam zorganizowac opieke..



Pełna wersja