Dodaj do ulubionych

jestem do niczego

14.09.07, 15:40
nie potrafie sie odnależć. żyje mam dziecko rodzine na która wiem że zawsze
mogę liczyćjestem samotna matka nie potrafie sie dogagdać z ojcem dziecka
finansowo stoje fatalnie i za cholere nie potrafie wziąść sie w garść żeby
zapewnić małej jakąś przyszłość.bałabym sie znowu z kimś związać a
jednocześnie bardzo mi brakuje faceta na którego mogłbym zawsze liczyć i wice
wersa.POMOCY
Obserwuj wątek
    • monaxa Re: jestem do niczego 14.09.07, 16:22
      Witaj.
      Może ja mogłabym Ci jakos pomóc. Jeśli masz ochotę to pisz na monaxa@gazeta.pl
      Pozdrawiam i trzymaj się
      • marzenamisiarz Re: jestem do niczego 15.09.07, 10:25
        hej dzieki za propozycje.jak czytałam te wszystkie odpowiedzi to sie
        popłakałam.dlaczego bo nawet rodzina mi tak nie mówi co z tego że są i wiem że
        moge na nich liczyć ale nie potrafie z żadnym członkiem rodziny a przede
        wszystkim z mama szczerze rozmawiać.jestem w tym wszystkim tak bardzo zagubiona
        a jednocześnie wydaje mi sie że sie użalam nad sobą.ciaglemam wrażenie że
        wszyscy głownie sąsiedzi znajomi obwiniaja mnie za rozpad związku i to że
        dziecko nie ma ojca na codzień.zreszta ja sama sie obwiniam
    • wrednaczarodziejka Re: jestem do niczego 14.09.07, 18:58
      Kochana Marzenko, wiem co czujesz bo ja często czuję się dokładnie tak samo!
      znając życie pewnie mieszkasz za daleko zebysmy sie mogły spotykac, ale napisz
      do mnie w wolnej chwili wrednaczarodziejka@gazeta.pl a to mój nr gg 188 7036 nie
      jesteś sama!
      jak Malutka zaśnie spróbuj moze sobie wziać super kąpiel z maseczką cos
      dobrego co lubisz do picia albo jedzenia wiem ze to zbyt mało naprawdę, ale
      spróbuj chociaż. buziaki i wiem że dasz sobie radę...
    • zawsze.milek5 Re: jestem do niczego 14.09.07, 19:02
      ja mam tak samo wszystkich nabieram jaka to jestem super mama a w
      glebi duszy czuje sie zagubiona
    • beti1982 Re: jestem do niczego 14.09.07, 20:12
      Cześć
      Nie jesteś sama chyba wszystkie samotne mamy mają tak samo, ja należe do nich na
      pewno. Ale musimy się jakoś trzymać. Ja mam 2 sprawy 17 września - pierwsze w
      życiu - - nie wiem co będzie, nie wiem jak mam, sie zachowywać bo pierwszy raz
      jestem w takiej sytuacji, boję się tego wszystkiego.Ale co mam zrobić. Rodziców
      też mam, którzy mi pomagają. Jak chcesz to pisz do mnie beti1982@buziaczek.pl
      może wymienimy się swoimi doświadczeniami.
    • mamusia-szymusia Re: jestem do niczego 14.09.07, 22:15
      Mnie zawsze pomaga myśl, że musi być kiedyś lepiej. Po każdej
      chmurze przychodzi kiedyś słońce, i choć za moment znów zajdzie to
      jest to nauka aby wykorzystywać te chwile. Musiałam nauczyć się
      cieszyć z drobiazgów, czerpać radość z każdego lepszego dnia.
      Piszesz, że możesz liczyć na pomoc rodziców- to bardzo dużo.
      Najgorzej z finansami ale na pewno da się coś zrobić, żeby
      przetrwać. A mężczyżni? Kobieta, której dobrze samej ze sobą
      przyciąga mężczyzn, oby tylko umiała już dobrze wybierać.(Ja np.
      chyba wciąż nie umiem). Może lepiej pobyć sama? Wszystko na
      spokojnie.Nie wiesz o tym, ale budujesz teraz swój niezniszczalny
    • mamusia-szymusia Re: jestem do niczego 14.09.07, 22:26
      stelaż, daje ci siłe. A życie nie znosi próżni...Przyjdzie taki
      dzień, że wstaniesz rano, spojrzysz w lustro, przeciągniesz się
      leniwie i subtelny uśmiech zadowolonej, pewnej siebie kobiety
      zagości na twoich ustach...
      • mamusia_karina Re: jestem do niczego 14.09.07, 22:35
        smile MYsle ze to co mamusia-szymusia pisze wyzej to prawda.Mysle ze ja
        tez zaczynam czuc sie coraz bardziej pewna siebie,zaczynam snuć
        jakies tam plany,myslec co dalej,zawsze są wyjścia,oczywiscie sa tez
        doły-ale trzeba przetrwac.Wazne ze Synka mam Cudownego!!! Dziewczyny
        dla tego dziecka zniose wszystkosmile
        Co do faceta i wsparcia to nie wiem czy trafi sie ktos kto mnie
        wesprze,wogole ja sie taka wybredna robie i chyba za duzo
        oczekajuje,bo dla mnie Facet odpowiedni to taki który sam mnie
        przez to wszystko poprowadzi.Ja chyba przywykłam juz do bycia samej.
        • mamusia-szymusia Re: jestem do niczego 14.09.07, 23:04
          Przecież z tego co piszesz wynika, że sama świetnie się przez
          to "prowadzisz",tu chodzi chyba bardziej o dorosłego,
          odpowiedzialnego, zaradnego, dobrego człowieka, z którym można ramię
          w ramię i co najważniejsze: żeby jego jeszcze nie trzeba było
          prowadzć!!! A o takich dziś trudno niestety.( jak mam pisać, żeby
          długie posty nie rwały mi się na części? durne pytanie ale słowo
          daję, że nie wiem czemu tak się dzieje?)
          • mamusia_karina Re: jestem do niczego 15.09.07, 08:31
            moze najlepiej wysyłac dłuzszego posta w dwóch kawałkach?
            Dojrzały,zaradny facet? słowo Wam daje ze taki wydawał sie BIo
            mojego Małego,taki sprytny,mądy,ideał po prostu.Chyba bardziej mnie
            bolało rozczarowanie sie NIm niz to ze wrócił do dziewczyny.
            Teraz zyje dla Synka smile to osoba która potrzebuje mnie najbardziej.A
            jak ma byc to jakis palant kolejny to wybieram bycie samej.
            Nawet o szkole zaczynam myslec ;/ po prostu robie krok do przodu,ze
            swiadomocią juz ze jestesmy Sami i układamy sobie zycie po swojemu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka