Dodaj do ulubionych

ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckiem!

20.10.07, 17:50
witam
maz 3 mc po naszym slubie miał przepisane na wyłaczna wlasnosc
mieszanie(sprawa spadkowa)

ja i dziecko jestesmy tylko zameldowani
maz zdecydował sie odejsc(rozwód)-małzenstwo go za bardzo obciaza i
przerasta(tak tłumaczy)

mowi ze musimy bezwglednie opuscic mieszanie, nie mam pieniedzy aby
kupic swoja kawalerke
on mowi ze nie ma obowiazku zapewnic mieszania zastepczego nam ,
mieszanie jest jest jego i on chce w nim wyłacznie pozostac.
jestesmy bez wyjscia
czy ktos wie czy w takiej sytuacji jestesmy bezwglednie razem z
dzieckiem opuscic lokal?
jak to sie ma wzgledem prawnym bo zostajemy bez dachu nad głowa
bede wdzieczna a info
Obserwuj wątek
    • annakate Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 17:59
      Natychmiast zażądaj od niego alimentów na siebie i dziecko w takiej wysokości,
      by pozwoliło ci to na wynajęcie mieszkania.
      Mieszkania nie opuszczaj, jak taki bohater jest, to niech wystapi o eksmisję
      Ciebie i dziecka. O wyrok raczej możesz byc spokojna.
      • madziulec Annakate 20.10.07, 18:02
        Takie pytanie:
        - eksmisja? na jakiej podstawie? przeciez ta dziewczyna nie ma zadnego prawa do tego mieszkania.
        Zameldowanie potwierdza tylko fakt przebywania i nic wiecej. Ona nie ma umowy najmu, prawa wlasnosci, nic...

        Jej byly maz wystepuje do utrzedu o wymeldowanie i juz - moze po prostu wywalic jej rzeczy, wszystko.

        Brutalne prawo.

        Ale moze znasz jakies kruczki - chetnie je poznam.
        • dwadziescia_piec Re: Annakate 20.10.07, 18:09
          no to jestem załamnana bo nawet nie mam rodziny u ktorej mogłabym
          zamieszkac
          wkladałam tez mase pieniedzy w remont mieszkani a teraz zostaje z
          niczym

          to prawda on sie nie zawacha mnie wyrzucic, wszystko to jest nie do
          zniesienia.
          • kajda28 Re: Annakate 20.10.07, 18:15
            Jeżeli włożyłaś w mieszkanie swoje pieniądze to masz prawo chcieć
            aby on Ci je zwrócił. Musisz o tym wspomnieć w sądzie i domagać się
            pieniędzy. Ale lepiej jakbyś najpierw odwiedziła prawnika żeby
            dokładnie o to zapytać.
            • madziulec Kajda ;) 20.10.07, 18:17
              Rzeczywiscie to jest mozliwe, ale:
              - tzreba miec dokaldne rachunki
              - jest to an drodze postepowania cywilnego i ... jest to malo prawdopodobne do wygrania (wiem, bo probowalam przeprowadzic podobne postepowanie)
            • m125 Re: Annakate 25.10.07, 10:11
              jesli mieszkanie jest jego, to wszystko co w mieszkaniu (mam na
              mysli plytki, podlogi itp) tzn. to, co sie remontuje, rowniez
              prawnie nalezy do niego, nawet jesli dwadziescia_piec za to placila.
              oczywiscie mozna probowac wykazywac w sadzie, ze poniosla koszty,
              ale na to musi byc dowod w postaci faktur, rachunkow itp, a i tak
              nie daje to zadnej gwarancji. taka luka prawna.
          • madziulec Re: Annakate 20.10.07, 18:16
            Nie chce Cie zalamywac,a le pisze to, co kiedys sie doczytalam - zreszta.. problem, ze wielokrotnie bylo to rozwazane tak jakby od drugiej strony (czyli ze pozbyc sei faceta z mieszkania, ktore jest wlasnoscia kobiety..).

            Kiedys tu pisalam dokaldne przepisy, moge poszukac jak to wyglada.
            • dwadziescia_piec Re: Annakate 20.10.07, 18:20
              ja zdaje sobie sprawe ze do mieskzania nie mam zadnego prawa ,
              kiedys znajoma mi to tłumaczyła.
              z tym ze myslałam ze on poprostu nie ma prawa nas wyrzucic pod most.
              nie chce robic mu problemów i sie ponizac ale ja naprawde nie mam
              gdzie mieszkac, on mowi ze alimanty zapłaci groszowe bo jest
              zarejtrowany na najnizsza płace.
              nie wynajme z alimentów i moich zarobków zadnego mieszkania.
              • madziulec Re: Annakate 20.10.07, 18:24
                Sprobuj uzyskac od gminy mieszkanie socjalne - problem w tym, ze jest to mieszkanie na max. pol roku,w iec za pol roku znow temat wroci i .. mieszkanie to bedzie mieszkaniem nadajacym sie do zamieszkania...

                Ale oczywiscie musisz miec wszystko na pismie, ze jestes tylko zameldowana, zero praw do mieszkania itp.
        • kajda28 Re: Annakate 20.10.07, 18:17
          Wymeldować można ( z tego co wiem) tylko wtedy jak ktoś przez
          półroku nie mieszka w danym mieszkaniu. Innym przypadku musi to być
          eksmisja sądowa.
          • madziulec Re: Annakate 20.10.07, 18:21
            Wcale tak nie jest wink

            Art. 15. 1. Osoba, która opuszcza miejsce pobytu stałego lub czasowego trwającego ponad 2 miesiące, jest obowiązana wymeldować się w organie gminy, właściwym ze względu na dotychczasowe miejsce jej pobytu, najpóźniej w dniu opuszczenia tego miejsca.
            • kajda28 Re: Annakate 20.10.07, 18:46
              OK.
              Ale jak ona nie opuści tego mieszkania i będzie tam mieszkać? To
              przecież nie może jej, ot tak wymeldować?
              Co do spłaty za remont, to pewnie będą potrzebne rachunki. Wiem
              tylko że coś takiego istnieje bo mój kumpel oddawał swojej eks z
              tego tytułu.
              • madziulec Re: Annakate 20.10.07, 18:55
                No dobra, poszukalam tego, co mialam nt. wymeldowania:

                i jest taka pozycja: wymeldowanie z urzedu:

                zgodnei z art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludnosci i dowodach osobistych "organ gminy wydaje na wnioske strony lub z urzedu decyzje w sprawei wymeldowania osoby, ktora opuscila miejsce pobytu lub z urzedu w sprawie wymeldowania osobyt, ktora opuscila miejsce pobytu stalego lub czasowego trwajacego ponad 2 miesiace i nie dopelnila obowiazku wymeldowania sie"

                Z tresci powyzszego przepisu wynika, iz mozliwosc wymeldowania z urzedu faktycznie istnieje (wymeldowanie w drodze decyzji administracyjnej). Warunkiem jednak pozostaje co najmniej 2-miesieczna nieobecnosc wymeldowanego.

                Organ administracyjny moze dokonac wymeldowania bez udowadniania ww 2-miesiecznej nieobecnosci w pewnych uzasadnionych okolicznosciach, ktore potwierdzaja np nastepujace dokumenty:
                - wyrok rozwodowy
                - wyrok eksmisyjny
                - postanowienie o wykonaniu eksmisji
                - wyrok w sprawei podzialu majatku
                • kajda28 Re: Annakate 20.10.07, 19:05
                  no to faktycznie klapa.
                  A ja wtrące troche prywaty.
                  Madziulec, a jak by mój eks miał nakaz eksmisji , jesteśmy razem
                  współwłaścicielami mieszkania, to bym go mogła wymeldować
                  administracyjnie?
                  Sorry, że się tak dopytuje, ale ja jestem analfabetką jeśli chodzi o
                  artykuły i ustawy.
                  • madziulec Re: Annakate 20.10.07, 19:29
                    Tak moglabys,a le nie zmienia to faktu, ze nadal bylby wspolwlascicielem mieszkania.
                    Czyli co zmienia sie w sytuacji ? Nic.

                    Ja wlasnie mialam podobna sytuacje i eks anamowilam (a raczej namowilam, skalniajac, bo placilam za wsyzstko) do przekazania w formie darowizny mieszkania na dziecko. jest to jakies tam wyjscie. Jako matka - opiekun prawny masz prawo mieszkac i juz.
                    Jak to zalatwic moge podpowiedziec.
                • dwadziescia_piec madziulec 20.10.07, 19:05
                  to chyba wszystko wyjasnia
                  on jest na pozycji wygranej
                  pojdzie z dokumentem rozwodowym i lokal bede musiała opuscic z małym
                  dzieckiem
                  z mieszkaniem socjalnym to jednak nie tak łatwo.
                  niewiem gdzie sie podzieje z dzieckiem, moze schronisko siostr
                  zakonnych -musze poszukac w internecie cos na ten temat
                  • dwadziescia_piec Re: madziulec 20.10.07, 19:10
                    a jeszce mi przyszło do głowy
                    nie istnieja zadne prawa o ochronie matki i dziecka
                    jakiekolwiek przepisy
                    mozna nas wyrzucic z lokalu doo ktorego przez 7 lat wkladałam swoje
                    pieniadze, ktore remontowalismy.
                    matke z dzieckiem mozna wyrzucic na bruk?nie istnieja zadne kruczki
                    prawne do których mozna było sie odwołac?
                    • burza4 Re: madziulec 20.10.07, 19:32
                      pogódź się z tym, że musisz sobie zorganizować jakiś inny dach nad
                      głową. Mieszkanie jest jego, i nawet jeślibyś się zaparła -
                      wcześniej czy później i tak przegrasz.

                      a w międzyczasie zrobi ci piekło.

                      co do kosztów remontu - jeśli były to potężne kwoty to ja bym jednak
                      spróbowala odzyskać kasę, byly ulgi remontowe - prawdopodobnie
                      jakieś faktury mieliście, choćby ze względu na odliczenia w podatku.
                      Są to nakłady z majątku wspólnego na majątek odrębny małżonka - i
                      nalezy ci się połowa. Niekoniecznie musi to być nie do wygrania,
                      tylko pytanie czy warto. Nie ma raczej sensu procesować się o 2
                      tysiące latami, ale o 20 tys. już raczej tak.

                      poczytaj:
                      www.serwisprawa.pl/porady-prawne.php?ct=83&ob=711
                      • dwadziescia_piec Re: madziulec 20.10.07, 19:38
                        Kobiety ja wiem ze mieszanie jest jego, ze on tam bedzie mieszkał
                        ale nie bardzo mi sie chce wierzyc ze moze mnie z dzieckiem wyrzucic
                        na bruk nie oferujac niczego w zamian.-chocby jakichkolwiek
                        wyzszych alimentów zebym mogła cos wynajac

                        on zazadał rozwodu, a my mamy podkulic ogon i isc na żebry bo on ma
                        taki kaprys--cos tu sie nie zgadza
                        • madziulec Re: madziulec 20.10.07, 19:52
                          Przepraszam...
                          Ja wiem, ze jestes na poczatku tej drogi. 2,5 roku temu tez myslalam, ze wiele rzeczy jest niemozliwe, bo wiele spraw jest nieetycznych, niemoralnych, niezgodnych z ogolnie przyjetymi jak dla mnie zasadami wspolzycia.
                          I szlam do sadu myslac, ze jakies tam postepowanie to formalnosc. I okazywalo sie, ze nie. Ze moj eks moze miec 2 samochody, 3 telefony, moze mnie zostawic z mieszkaniem (wspolnym), kredytem (rowniez wspolnym) i ja nic nie moge ogolnei zrobic... Moge nie splacac,a le bank przyjdzie i to zabierze. A moj eks?? Ogolnie mial to, przynajmniej tak wygladalo, gdzies.
                          Nie tak dawno powiedzial, ze i tak nic nie ma zaspisane na siebie wink

                          Wiem, ze to niemoralne i nieludzkie. Ale prawo wlasnosci jest jednym z wazniejszych w Polsce. O tym przekonuja sie rozni ludzie.
                          Ty mozesz starac sie o alimenty - pewnie rowniez na sieebi, wykazujac, ze spadnie Twoj standard zycia, gdyz musisz wynajac mieszkanie.
                          Ale tak jak mowie - najlepiej pojsc do prawnikow. Dlacezgo bezplatnie? Bo kasy to chyba zadna z nas nei ma za duzo...
                      • madziulec Re: madziulec 20.10.07, 19:41
                        U mnie kwestia byla ok. 30.000 i .. prawnik odradzil mi walke. Mowi, ze byloby to trudne (mimo tego, ze WSZYSTKIE rachunki sa na mnie, mieszkanie jest dokaldnie po polowie, nei bylo i nie ma zadnej wspolnoty).

                        Chodzi tez o koszty wpisu sadowego, czas itp...
                        Ja olalalm, przepisalam mieszkanie na dziecko i mam spokoj.
                    • madziulec Re: madziulec 20.10.07, 19:35
                      W przypadku eksmisji mialabys ochrone, bo nei moznaby by lo orzecz,a raczej przepraszam, mozna orzec eksmisje sadownie ale automatycznie z prawem do lokalu socjalnego.

                      Problem, ze tu niestety ustawa o ochronei lokatorow nie ma zastosowania.



                      Przepraszam, ze pisze brutalna prawde, ale taka jest prawda.
                      Mozna probowac walczyc - nie wyprowadzac sie itp. ale to bedzie straszna walka.

                      Tak jak Ci pisalam - walka z kolei o udowodnienie kto wkladal kase bedzie trudna i .. sprawa moze sie odbyc np. za 2 lata (sady cywilne sa oblozone), bo nei jest to sprawa tak priorytetowa jak sprawa o alimenty.

                      Jedno co mozesz jeszcze zrobic: udaj sie do gminy (nie wiem gdzie mieszkasz), w kazdym razie do wydzialu lokalowego, przedstaw swoja sprawe, zapytaj.
                      Drugie: Biura Porad Obywatelskich (jak cos, adresy moge dac), rozne bezplatne porady prawne (troche zalatwiania, ale potrafia bardzo sensownie doradzic - w tym bardzo polecam porady tzw. kliniki prawa)
                      • burza4 Re: madziulec 20.10.07, 19:59
                        znalazłam na necie jeszcze takie porady w podobnych sytuacjach, choć
                        ta wydaje mi się trochę optymistyczna. Nie wyobrażam sobie, żebym
                        nie była w stanie pozbyć się z mojego osobistego mieszkania
                        niechcianego lokatora latami, bo de facto powinnam mu kupić inne
                        mieszkanie, przecież to chore...

                        tutej.pl/cms.php?i=19459
                        • madziulec Re: madziulec 20.10.07, 20:02
                          Nie myl ustawy o ochronei lokatorow i obowiazkow z niej wynikajacych z ... wymeldowaniem z powodu rozwodu, gdzie nie ma nic.


                          Poza tym nie ma rzeczywiscie eksmisji na bruk, ale jesli doprowadzi do wymeldowania to po prostu nie wpuszcza jej do domu jako obcej osoby i juz.
    • bea53 Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 21:36
      hm muszę przyznać ze dośc bezwzględny typ. Niemneij jednak moze warto podjąc
      walkę i wobec niego być tez bezwzględną. Jasne moze Cie wymeldowac i zmienic
      zamki ale idz na poczatek do prawnika. Skoro rozwod jest z jego winy warto to
      wykazac i rozniez udowodnic jakie sa jego faktyczne zarobki lub mozliwosci.
      Skoro jest bezwzględny wystąpic o alimenty na siebie i dziecko. Utrudniac
      maksymalnie az nie rozliczy sie z pieniedzy na remont i nie przedtsawi jakiegos
      zensowniejszego roziazania. Nie ułatwiaj mu zycia, Ty z podkulonym ogonem
      wyprowadzisz się do siostr albo do domu sanotnej matki a jemu w to graj...
      • dwadziescia_piec Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 21:50
        rozwod nie jest z jego winy w dosłownym znaczeniu
        tylko on poprost chce zakonczyc zwiazek.Domniemam iz znudzil sie
        albo wchodzi w gre inna pani-zreszta to juz nieistotne
        chce odejsc wyrzucajac nas.
        udowodnienie mu winy -w sadzie bedzie cholernie trudne(nie mam
        zadnego punktu zaczepienia)


        • bea53 Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 21.10.07, 15:18
          Skoro on chce zakonczyc zwiazek a Ty mozesz udawac ze nie chcesz bo go kochasz
          albo bo macie dziecko chcesz z nim byc tzn w jezyku prawniczym z jego winy skoro
          ty jakby trwasz przy nim i przy dziecku.

          To nie jest tak ze zony z dzieckiem mozna sie pozbyc z dnia na dzien
          wymeldowujac ich do nikąd nie tak prosto, neich on głowkuje gdzi emasz mieszkac
          skoro powołał juz na swiat dziecko, co to znaczy ze masz mu nie robic problemów
          jakiech fochy, dobre sobie...dziecko to tez jego problem...walcz o alimenty i
          nie wyprowadzaj sie przynajmniej dopoki nie znajdziesz jakiegos lokum i niech on
          sie zaangazuje w jego szukanie....
          Prawo własnosci jest prawem własnosci ale jest tez obowiazek łozenia i
          utrzymania wlasnego dziecka
          • madziulec Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 21.10.07, 17:43
            Bea, wszystko pieknie...

            A realia takie: facet z kochanka mieszka w ich pieknej willi a ona z podkulonym ogonem wraca do 2-pokojowego mieszkania rodzicow. Znasz takie opowiesci z tego forum???
            Ja tak.
            Lozenie to jedno. Obowiazku zapewnienia mieszkania jeszcze nigdzi enie znalazlam.. A szkoda
      • megaa Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 21:51
        tez jestem zdania ze nie powinnas mu ulatwiac rozwodu. Mozesz sie
        nie zgadzac i dlugo to odwlekac, zwlaszcza ze dziecko jest malutkie.
        Do czasu rozwodu i podzialu majatku nie moze cie (was) wymeldowac,
        bo nie ma do tego podstaw prawnych. Przeciagaj rozwod, staraj sie o
        jak najwyzsze alimenty a w miedzyczasie staraj sie o mieskzanie
        komunalne. Nie radzilabym mieszkania socjalnego bo to sa rudery ,
        najczesciej w bardzo nieciekawych okolicach i sasiedztwie. Inaczej
        jest z mieszkaniami komunalnymi. Nie wiem czy u Ciebie w miescie
        funkcjonuja TBS-y. Jezeli tak zapytaj i byc moze z podzialu majatku
        po rozwodzie bedziesz mogla wplacic kaucje.
        Absolutnie mu nie ulatwiaj bo musisz oprocz o sobie myslec rowniez o
        dziecku.
        • madziulec Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 21:55
          Moment!! Nie mieszajmy dziewczynie w glowie.
          Instytucja mieszkan komunalnych upada - praktycznie tam gdzie jest to mozliwe sa wystawione na sprzedaz, gdyz panstwo nei jest zainteresowane ich utrzymywaniem.
          jednyne co funkcjonuje to mieszkania zamienne (przyznawane rowniez w specjalnym trybie) i socjalne wlasnie (tu sa rozne standardy,a le sa to z reguly mieszkania male, gdyz wymagane jest 5m2 pokoju na osobe... ). Wcale nie sa to rudery - widzialam mieszkanie socjalne i wierzcie mi, niejadna z nas nei ma takiego mieszkania normalnego wink

          TBS-y maja jeden minus - wplaca sie podobne pieniadze jak na kredyt, tymczasem mieszkanie wg obecnego stanu prawnego nie przechodzi NIGDY na wlasnosc.
      • obiwe Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 21:57
        Po pierwsze teraz jest lub zaraz zacznie sie okres ochronny -
        zimowy - nawet obcego lokatora nie mozna wyrzucic bedzie zima na
        bruk nie zapewniajac mu lokalu zastepczego (lokatora z dzieckiem)
        Po drugie i ojciec i matka sa zobowiazani do opiekowania sie
        dzieckiem, lozenia na nie, dbania o jego interesy - wiec nie wydaje
        mi sie aby mozna wyrzucic swoje dziecko na bruk. Przeciez za takie
        cos to on by poszedl siedziec.
        Po za tym jest cos gdzies w przespisach, ze stansard zycia dziecka
        nie moze byc mniejszy niz standard zycia rodzica.
        Radze idz do prawnika, nawet do OPS za darmo. Potem wez adwokata i
        walcz.

        Tylko jest jeszcze jedna sprawa. Pomysl czy dobrze bedzie z
        dzieckiem ci mieszkac z mezczyzna, ktory juz nie bedzie twoim mezem,
        czy nie beda jakies kłotnie, nieporozumienia itd.

        • madziulec Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 22:00
          NIE ma zadnego okresu ochronnego wink))
          Ludzie, pisalam: mylicie eksmisje z ustawy o ochronei lokatorow, a autorka watku nie jest lokatorem w mysl tej ustawy.

          Gdyby takich numerow nie mozna byl0o robic to jaki sens mialyby domy samotnej matki? Myslisz, ze matki to tam tak dobrowolnie ida i przebywaja????

          A co do standardu - to jest o alimentach...
          Nie mylmy miliona pojec.
          • obiwe Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 21.10.07, 13:31
            Byc moze pomylilam, ale nie mozna wlasnego dziecka wyrucic na bruk.
            A w domach samoctnych matek przebywaja kobiety, ktorych mezowie,
            partnerzy bija, pija itd.
      • madziulec Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 21:58
        No to pytania z mojej strony:
        - jakie moga byc jego zarobki skoro to ONA wkladala kase na remont??? raczej kiepsko to widze...
        - w jaki sposob ona moze mu utrudnic zycie? nie za bardzo widze mozliwosci (jak bardzo mozna przedluzac rozwod??)
        • dwadziescia_piec Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 22:05
          u nas w miescie sprawa mieszkan socjalnych wyglda tragicznie, tak
          naprawde nie mam zadnych szans na nie.Jest to jedno z najwiekszych
          misat w Polsce
          wiem ze znajoma z 3 dzeci nie dostała takiego lokum (starała sie z
          tego co wiem ponad 2 lata)
          mówmy sobie szczerze-te lokale sa bez ogrzewania, czesto bez wody,
          łazienka wspolna na korytarzu.dla mnie sa to warunki nie do
          przyjecia.
          tak naprawde tym co mozemy sie dzielic to 1/2 auta i wyposazenie
          mieszkania
          przeciagania rozwodu absolutnie nie widze.
          • dwadziescia_piec Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 22:07
            z tego co piszecie to moge sie spodziewac takiej sytuacji iz bede
            wymeldowana spakuje rzeczy i gdzie mam isc
            nocowac na dworcu

            Ncleg u znajomych nie wchodzi w gre na dłuzsza mete.
        • kajda28 Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 22:13
          Madziulec wg Ciebie powinna dziewczyna od razu się poddać. Tak nie
          można, facet założył rodzinę, i nie ma tak że jak mu się znudziło to
          fora ze dwora. Przez te wszystkie lata małżeństwa cały ich dorobek
          jest wspólny, no oprócz mieszkania, ale są przecież rachunki że były
          remonty, on pracował w pracy ona w domu.
          Ustawy ustawami ale jakoś nie chce mi się wierzyć że można ot tak
          sobie kogoś wymeldować, tyle jest programów w TV że ktoś zameldował
          znajomego i ma problem bo ten nie chce sie wynieść.
          Wcale nie musi się zgadzać na rozwód, przeciągać i próbować
          polubownie wynegocjować jakąś sumę od niego. Rozwody się mogą i
          latami ciągnąć. Nie można nic nie robić, poddać się.
          A napewno obowiązkowo jakiś radca prawny, notariusz, a nawet wizyta
          w biurze meldunkowym, tam panie powinny wiedzieć najlepiej jak to
          wszystko się odbywa.
          • madziulec Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 22:19
            Wiesz co?
            Wszystko jest mozliwe, ja o tym akurat wiem, bo pojawil sie u nas wlasciciel domu i chce nas wywalic (niewazne, ze placimy czynsz, ze mamy wazna umowe). Stad moja znajomosc przepisow prawa i podstaw wymeldowania. Co wiecej - mozna ot tak sobie wymeldowac. I co wiecej ot tak wmeldowac rowniez - przezylam to na wlasnej skorze.

            Piszesz, ze caly ich dorobek.. Oczywiscie, tylko dziewczyna sama pisze, ze tego dorobku jest tyle co 1/2 samochodu i wyposazenie mieszkania. Ogolnei duzo. A teraz on jej powie - to zabieraj ten samochod, tylko mnie splac i co?
            Nie iwem,c zy dziewczyna byla w domu, oczywicie ze jestem za tym, by za prace w domu ostawac wymagrodzenei,a le tak nei jest.

            Napisalam, gdzi emoze sie udac po pomoc.
            Ale sad bedzie patrzyl na prawo, na ustawy a nie na ludzka strone... Uwierz mi
            • megaa Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 22:28
              nie moze powiedziec aby splacila pol samochodu bo od podzialu
              majatku jest sad. To co on chce w tym wypadku to sa jego zyczenia.
              To o czym mowisz ze mozna wymeldowac ot tak akurat do czasu wyroku
              rozwodowego w tej sytuacji nie ma miejsca. Pozniej i owszem
              • madziulec Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 22:36
                Wiec dlatego zadaje proste pytanie (gdyz ja sie nei orientuje,a mysle, ze pytanie nei jest takie od czapy):
                - jak bardzo mozna przedluzac sprawe rozwodowa???
                Obawiam sie ze nie za bardzo, bo nie ma podstaw.
                • megaa Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 22:43
                  mozna ja przedlzuac a o ile to zalezy od indywidualnej sytuacji. W
                  moim przypadku na dwie sprawy, czyli bylismy bardzo zgodni i
                  czekalam ponad pol roku. Mozna nie zgadzac sie bo: dziecko jest
                  male, nie ma trwalego rozpadu bo wciaz kocha sie meza, wzywac
                  swiadkow winy meza, sposobow jest jeszcze cale mnostwo i wcale bym
                  ich nie polecala gdyby nie podbramowa sytuacja autorki postu. Po
                  rozwodzie jej sytuacja diametralnie sie zmieni. A jezeli bedziesz
                  chciala dokladnych danych ile moze trwac sprawa rozwodowa polecam
                  forum rozwod i co dalej, popytasz i zobaczysz ze wcale nie musi byc,
                  szybko, latwo i przyjemnie. A wrecz przeciwnie
                • burza4 Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 21.10.07, 20:50
                  ależ kobieto, jak to nie można? można i to bardzo prosto - choćby
                  chorując ustawicznie. Następny termin - za poł roku.

                  jeśli jest orzekanie o winie - a takowe być musi, jeśli ona na
                  rozwód się nie zgodzi - to jest powoływanie świadków, któryś się nie
                  stawi - itd.

                  mój kolega rozwodził się 13 lat!
                  • madziulec Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 21.10.07, 21:06
                    Obawiam sie, ze to ustawiczne chorowanie w koncu z lekka "zdenerwuje" sad, ktory wyda wyrok zaoczny.
                    To stosowane jest w wielu sprawach - podejrzewam, ze wiesz, iz wielu ojcow probuje sie migac od spraw o alimenty myslac, ze to jest sposob na ich unikniecie. A "to se ne da pane Havranek".
                    Jestem ciekawa jak tu dziala prawo i wszelkie kodeksy postepowani prawdopodobnie administracyjnego.
                    • burza4 Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 22.10.07, 12:17
                      z pewnością w końcu straci cierpliwość.

                      tylko raczej nie za pierwszym i za drugim razem - a to już wystarczy
                      aby odwlec rozwód o dobry rok, biorąc pod uwagę terminy.

                      koleżanka rozwiodla się na pierwszej sprawie - za to ta sprawa
                      została wyznaczona "już" 9 miesięcy po złożeniu wniosku.

                      co do alimentów - to jest inna sytuacja, są bezsporne (jedynie ich
                      wysokość podlega rozważaniom), można wnosić o zabezpieczenie na czas
                      rozprawy, pozwany musi dostarczyć zaświadczenie o zarobkach - na tej
                      podstawie łatwo orzekać. W przypadku rozwodu - znacznie trudniej. I
                      znacznie łatwiej się migać.
            • kajda28 Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 22:29
              > Nie iwem,c zy dziewczyna byla w domu, oczywicie ze jestem za tym,
              by za prace w
              > domu ostawac wymagrodzenei,a le tak nei jest.

              Wynagrodzenia się nie dostaje ale prawnie jest pół na pół. A
              samochód zawsze można sprzedać, albo niech on ją spłaci,
              przynajmniej na stancje będzie miała.
              • madziulec Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 22:40
                Realnie oczywiscie rzecz biorac samochod sprzedac jest bardzo trudno
                nie wiem, zakladamy, ze jest to samochod bardzo dobrej klasy, wart ok.70.000. Sprzedadza go moze za 60.000 i to moze za 2 miesiace.
                Co ona ma robic przez 2 miesice po rozwodzie?
                A co jesli samochod jest wart .. 20.000??? 10.000 na start to nei jest duzo.
          • megaa Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 22:25
            instytucja mieszkan komunalnych nie upada. Miasto ma pule i to nie
            prawda ze jedynie je sprzedaje. Sprzedaje duze, w bardzo dobrym
            stanie. TBS to nie jest taka zla instytucja. Kaucja ktora wplaca sie
            na poczatku nie przepada, bo jek rezygnujesz z mieszkania kaucja
            jest zwracana. Poza tym sa to mieszkania nowe o wysokim standardzie,
            jedyny minus to czynsz ktory nie nalezy do najnizszych tzn jest
            wyzszy od mieskzan komunalnych. Socjale to z reguly riuny bo miasto
            nie inwestuje w lokale ktore otrzymuja osoby po eksmisjach, czy
            nieplacacy czynszu. Maja bardzo niski standard, czestro bez
            ogrzewania czy tez z toaleta na polpietrze..
            Zastanow sie nad tym czy naprawde chcesz mu pojsc na reke i zgodzic
            sie bez walki na rozwod. Bo po orzeczeniu rozwodu jestes w o niebo
            gorszej sytuacji. Ja na twoim miejscu nie zgadzalabym sie nia
            rozwod. Fakt ze w koncu go dostanie ale moze to trwac rok a nawet
            dluzej. Przez ten czas bedziesz mogla dzialac bo nie ma mozliwosci
            teraz zmiany zamkow i po prostu nie wpuszczenia cie do domu. Nie
            musisz teraz - gdy jestescie malzenstwem sluchac jego poboznych
            zyczen abys sie wyprowadzila.
            • madziulec Megaaa... 20.10.07, 22:33
              W Warszawie w jednej z dzielnic na mieszkanie komunalne czeka 300 osob. W tym sa osoby,ktore maja orzeczona eksmisje.
              Sadowa, czyli gmina nie jest zainteresowana na trzymaniu tych ludzi, bo .. czasem placi wlascicielowi domu dosc wysokie odszkodowanie za to, ze te osoby z wyrokiem eksmisji tam zyja.

              Do TBS-ow sa dluuuugie kolejki. Wcale nie jest tak, ze sie idzie i mozna od razu miec mieszkanie. I trzeba spelniac rowniez okreslone warunki. I masz racje czynsz wyzszy - placi sie okolo 11 zl za metr w Warszawie na przyklad (nie liczymy tu oplat!!!!).
              • megaa Re: Megaaa... 20.10.07, 22:37
                nie wiem jak jest w wawie, opisalam to co jest w mojej okolicy. U
                mnie kolejki do tbsow nie sa az takie dlugie i tych mieszkan
                naprawde duzo sie oddaje. Mam znajomych ktorzy mieszkaja w tbsach
                poczawszy od kawalerek az po szeregowce.
                • madziulec Re: Megaaa... 20.10.07, 22:42
                  w wawie handluja udzialami.
                  ale moze to i patologia, bo mozna tez kupic wirtualne mieszkanie z terminem oddania na 2009 rok.
                  • annakate Re: Megaaa... 20.10.07, 23:00
                    prowadziłam życie towarzyskie, więc włączam sie dopiero teraz. Może faktycznie
                    mylące jest oststnie zdanie, które napisalam. Oczywiście mąz ma prawo wystapic o
                    eksmisję, może sobie jako właściciel nie zyczyć, by ktos korzystał z jego
                    majątku. W praktyce nie słyszałam o wyroku eksmitujacym małoletnie dziecko z
                    mieszkania jednego z rodziców, ale niby teoretycznie jest to mozliwe. Jak
                    wygląda w praktyce egzekucja orzeczenia o eksmisji niektóre z was mialy zapewne
                    okazję sie przekonać próbując sie pozbyc exmałzonka - ani szybko, ani prosto.
                    mam pełną świadomośc, że fakt bycia zameldowanym nie daje żadnych praw do
                    lokalu, ale tez i nie mozna ot tak sobie z dnia na dzień wymeldować kogoś
                    donikąd, zwłaszcza małoletniego dziecka.Uważam, że rozsądne byłoby gdyby autorka
                    wątku szukała sobie mieszkania, ale póki co nie dała sie zastraszyć i nie
                    wyprowadzała się, powalczyła przynajmniej o alimenty.
    • g0sik Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 23:08
      Pytanie co da przeciąganie rozwodu? Jeśli facet nie ma skrupułów
      żeby wywalić żonę z małym dzieckiem na bruk to także nie będzie ich
      miał "umilając" jej życie pod jego dachem. Jeśli chodzi o mieszkania
      komunalne czy socjalne - jest wiele kobiet /rodzin w dużo gorszej
      sytuacji i na mieszkania czekają latami, szczególnie w dużych
      miastach. Nie wystarczy pójść i popłakać, że się nie ma gdzie
      mieszkać.....

    • virtual_moth Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 23:24
      Ale pierd...cie koleżanki (moze oprócz Burzy).

      Nie wyobrażam sobie, aby wywalono na bruk matkę dzieciom z mieszkania ICH OJCA. Madziulec każe nam rozdzielac przepisy dot. lokatorów i tych, kórzy są tylko zameldowani, ale glowę dam sobie uciąć, że są przepisy dotyczace zameldowanych w lokalu osób SPOKREWNIONYCH z właścicielem. Nie moze być tak, że ojciec nagle może sobie wywalić swoje dzieci ze swojego mieszkania na bruk - a jeśli przepisy tego nie regulują, to na pewno ureguluje to opinia publiczna odpowiednio poinformowana przez lokalne media ("ojciec eksmituje swoje dzieci na bruk" - dość dobry tytuł).

      IMHO autorka wątku powinna sobie dać na luz, nikt jej z mieszkania nie wywali, nie ma takiej (praktycznej!) możliwości. Domy samotnej matki to glównie przytuliska dla patologii (kobiet - koczowniczek) i tych, które uciekły przed facetem latającym z siekierą (metafora).

      Madziulec ma racje, gminy obecnie pozbywają sie mieszkań komunalnych i w ogóle ta instytucja upada, nie radziłabym na to liczyć, chyba że ma się w zanadrzu 5 lat czekania + dość duzo gotówki na łapówki.
      TBSy - doskonałe rozwiązanie, pod warunkiem, że dana gmina po prostu je BUDUJE. Koszt uzyskania prawa do TBSu jest sporo niższy niż kredyt na mieszkanie na rynku wtornym, ludzie się o to zabijają (zarówno inwestorzy jak i ci, którzy po prostu potrzebują mieszania), bo prawa do wynajmu tego lokalu można dobrze sprzedać (inwestorzy), a poza tym TBSy za jakies 10-20 lat mogą być uwłaszczone (zwykli śmiertelnicy), zresztą to nie ma znaczenia - tutaj trudno wartościować pojęcie własności i posiadania prawa do wynajmu lokalu, bo w praktyce chodzi o to samo czyli bezpieczeństwo w kwestii zajmowania lokalu, sprzedania go (TBSy się sprzedaje, a raczje prawa do nich) i możliwosci przepisania go dzieciom (raczej nie ma problemu w przypadku przepisania umowy na członak rodziny w przypadku TBSu).
      Problem jest taki, że np. w mojej gminie 3 ostanie inwestycje TBS (znaczy praktycznie jedyne) nie dojdą do skutku - znaczy jedna prawie doszła, z 2 letnim opóźnieniem (mieszkanka zajete przez znajomych królika), reszta to od kilku lat ladne projekciki (z garazami podziemnymi) na papierze, w rzeczywistości nie do zrealizowania i nie do zdobycia.

      Idź do urzędu gminy, zlóż podanie o to mieszkanie komunalne, TBS - wszystko zależy od danego miasta, kto nim rządzi, czy coś się tam buduje (tbs), czy jest duza kolejka oczekujących na komunalne. Spokojnie (heh) sobie mieszkaj w mieszkaniu męża i nie martw się o wywalenie. Walcz o alimenty, dzięki nim będziesz mogła coś wynająć.


      Jeżdżę bez prawka
      • madziulec Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 20.10.07, 23:59
        Ha ...

        Wiec tak:
        - gmina uwali wniosek o mieszkanie, bo przeciez ona ma gdzie mieszkac, jest zameldowana, a nasze prawo ogoleni nie przewiduje dawania w prezencie mieszkan komunalnych
        - TBS cos tam maja w haczykach jakies zapiski dotyczace dochodow na lebka w rodzinei (trzeba poczytac w przepisach konkretnego TBS - warto!!).

        Aha - i nie ma przepisu dot, osob spokrewnionych. Conajwyzej - jesli jest to mieszkanie komunalne i dzieci sa zameldowane to jesli ojciec umrze dzieci moga wejsc w umowe najmu...

        Ogoleni tv czy media sa malo zainteresowane tematami, takie sa malo medialne.
        • annakate Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 21.10.07, 11:38
          Szanse, że zainteresowana DOSTANIE mieszkanie oceniam na skrajnie niewielkie
          Szanase, że mąż szybko i skutecznie i zgodnie z prawem wywali ją z dzoeckiem z
          mieszkania - takoż
          • madziulec Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 21.10.07, 11:43
            To pierwsze oceniam na prawie zero.
            To drugie - na praiwe zero ale:
            - bedzi emial wymeldowanie w reku jesli jest normalnie myslacym gosciem
            - po drugie oczywiscie nei wywali jej na zbity pysk,a le co jej napsuje krwi to jego, nie wiem co wazniejsze, czy tzw. wlasny spokoj czy nieprzespane noce przez tzw. jazdy..

            Ale to juz nie mnie i nie wam oceniac
      • burza4 Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 21.10.07, 21:00
        niby Madziulec ma przekonanie, że tu nie dziala ustawa o ochronie
        praw lokatorów, ale jak się do tego ma - profesjonalna jednak chyba -
        opinia prawnika (z linku który zalączyłam wyżej) - że jeśli jednak
        współmałżonek który nie jest współwłaścicielem mieszkania nie bedzie
        chciał się dobrowolnie wyprowadzić - to bardzo cięzko będzie go do
        tego zmusić? przecież tam padło stwierdzenie, że jeśli była żona nie
        będzie się chciała wynieść - to bardzo trudno środkami PRAWNYMI ją
        do tego zmusić.

        swoją drogą - mnie to akurat przeraża. Moja córka kiedyś dostanie
        moje mieszkanie - i sądziłam, że to ją zabezpieczy przed
        potencjalnym użeraniem się jakby coś jej w małżeństwie nie wyszło.
        Okazuje się, że w tym idiotycznym kraju ochrona prawa własności jest
        najmniej istotna!

        notabene - podobny przypadek kiedyś pokazywali w Uwadze - babka od
        lat nie była w stanie pozbyć się z WŁASNEGO mieszkania byłego męża i
        we własnym domu mieszkała kątem w najmniejszym pokoju...

        a co do meritum - wydaje mi się jednak, że wystarczy w sądzie
        wykazać możliwość wynajmu (nawet płacąc z tego tytułu wyższe
        alimenty) - i to już jest jakieś "zapewnienie" dachu nad głową.
        • madziulec Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 21.10.07, 21:11
          Nawet bys nie uwierzyla, ze niestety naglasniane sa sprawy marginalne.

          A sprawy codzienne, gdzie niestety wlasnie ludzie sa wywalani przez wlascicieli mieszkan sa nagminne, tymczasem sprawy sa niemedialne, bo dowodza nierychliwosci sadow, prokuratur i dziur w naszym systemie prawnym.. Nie uwierzylabys ile jest ludzi czekajacych na mieszkanie, ile ludzi na mieszkanie zastepcze, socjalne, jakiekolwiek.
          Jak czlowiek zaczyna "byc" w problemie, to sie lapie za glowe i mysli, ze to jakis zly sen.

          Niestety.
          Masz racje. Wymeldowanie kogos to trudna sprawa, ale jednoczesnie zmiana zamkow to idealna sprawa i powiem Ci, ze policja nie ma srodkow prawnych, by nakazac wlascicielowi wpuszczenie lokatora (przerobilam na wlasnej skorze i skorze mojego eksa)
        • arwena_11 Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 25.10.07, 20:25
          Burza, dlatego właśnie mój mąż nie jest zameldowany w moim
          mieszkaniu. Ma cały czas meldunek w mieszkaniu tesciów. Miłość
          miłością, ale życie jest życiem i niestety w naszym kraju własność
          nie jest szanowana.
    • pmwk Jest wyjście - tymczasowe 21.10.07, 13:33
      Ja troche z innej beczki. Mam podobną sytuację. A więc:

      (etycznie do zastanowienia)
      do momentu rowodu facet nie ma prawa wyrzucic Cię z mieszkania.
      Zatem, do momentu kiedy nie będziesz miała gdzie indziej zamieszkać,
      nie musisz zgadzać się na rozwód: kochasz go, macie razem dziecko,
      chesz z nim być.
      Jeśli bardzo mu zależy na rozwodzie, będzie Ci musiał zapropnować
      jakieś rozwiązanie mieszkaniowe.
      Tak doradził mi adwokat. Takie sytuacje często się zdarzają.

      inny aspekt: rozwodu też nie dostaje się z dnia na dzień.
      siedź w domu i się nie wyprowadzaj.
      jak facetowi się znudzilo małżeństwo, to niech ponosi konsekwencje.

      ja też mam ocho
      • obiwe Re: Jest wyjście - tymczasowe 21.10.07, 13:50
        Poza tym gdyby mu sie znudzilo to rozwod powinien byc z jego winy.
        Jezeli z jego winy to standard zycia nie moze ci spasc. Mozesz sie
        starac o alimenty na dziecko i na siebie.
        • madziulec Re: Jest wyjście - tymczasowe 21.10.07, 17:39
          Boje sie tylko jednego.
          Sprawa rozowodowa jest sprawa jak kazda inna, wiec wymaga przeprowadzenia wstepnego, wyjasniajacego a potem podjecia przez sad decyzji.
          I tyle.
          Mysle, ze nie za bardzo da sie przeciagac. Oczywisci emozna nie przyjsc na jedna rozprawe. I co to da? Odroczenie o miesiac. Ale problem nadal istnieje. I autorka watku nadal mieszka z facetem, nie dosc ze chcacym sie z nia rozwiesc (czyli nei jest dla niej mily) to jeszcez chcacym sie jej pozbyc z mieszkania (podwojnie niemile).

          O alimentach na nia juz pisalam. Ale tez to podwazylam po wnikliwym przeczytaniu tego, co autorka napisala: to ONA ladowala w remont mieszkania, a wiec moze sie okazac, ze raptem to facetowi pogorszyl sie standard i wyjdzie niezly misz-masz... Same wiecie co robia faceci i co sa w stanie udowodnic przed sadem.

          Tak wiec pomysly sa, ale nie wiem co da ich realizacja. Ale tu juz powinna troche nam pomoc autorka.
          • a.l.o.e.s Re: Jest wyjście - tymczasowe 21.10.07, 21:47
            Gdzieś wcześniej w tym wątku pisałaś o wyroku zaocznym.Taki wyrok
            sąd wydaje jedynie wtedy,kiedy nieobecność na sprawie jest
            nieusprawiedliwiona,więc jeśli jedna ze stron regularnie przysyła
            L4,to jest to nieobecność usprawiedliwiona i następuje odroczenie
            rozprawy.Wyrzucenie z domu byłej żony lub byłego męża jest
            trudne,ale możliwe,jednakże wyrzucenie z domu własnego dziecka jest
            niemożliwe.Podpada to pod paragraf o narażeniu dziecka na zagrożenie
            życia lub zdrowia i znęcanie się psychiczne(stres) i fizyczne(ww
            zagrożenie)nad dzieckiem.A życie z wyrokiem w papierach lekkie nie
            jest.A groźba wyrzucenia dziecka na bruk podpada pod paragraf o
            groźbach karalnych.Trzeba to udowodnić,cóż,trzeba nagrywać
            wypowiedzi gostka tak,żeby o tym nie wiedział(MP3,tel.z
            dyktafonem,są różne sposoby)
            • madziulec Re: Jest wyjście - tymczasowe 21.10.07, 22:06
              Ej ej ej wink za daleko...

              Tu nikt nad nikim sie nie zneca. NIkt nikogo sila nie wyrzuca. Po proistu - rozwod i tyle. Wymeldowanie. Ok. Dziecko zostanie i co???
              Taka mozliwosci rozwazalyscie???
            • annakate Re: Jest wyjście - tymczasowe 21.10.07, 23:59
              Nie masz racji - podstawy do wydania wyroku zaocznego sa niezaleznie od
              przyczyny nieobecnosci. Różnica jest taka, że jesli nieobecnośc jest
              usprawiedliwiona (niekoniecznie zwolnieniem lekarskim - ale np. pogrzebem w
              bliskiej rodzinie, ważnym egzaminem, wyjazdem słuzbowym) to sa podstawy żeby
              odroczyc, jesli usprawiedliwienia nie ma - to nie ma podstaw do odroczenia.
              Zwolnienie lekarskie nie jest bezwzględą przyczyna do usprawiedliwienia
              nieobecności, to zalezy od przyczyny. Chory na zapalenie płuc jest niezdolny do
              pracy i do stawienia sie w sadzie, ale już szwaczka ze złamanym palcem jest do
              pracy niezdolna, ale do stawiennictwa w sądzie jak najbardziej zdolna.
              • malutka7718 Re: Jest wyjście - tymczasowe 22.10.07, 08:50
                a co jeśli on postanowi sprzedać to mieszkanie, skoro jest jego i by
                uniknąć oskarżeń że on mieszka a własne dziecko wyrzucił na bruk.
                On zamieszka u mamy lub wynajmie sobie stancję.
                Wtedy to autorka z dzieckiem nie ma żadnego wyjścia.
                On może też właśnie tak zrobić.
    • ol_ka2 Do poczytania .. link 22.10.07, 13:52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=66942164&v=2&s=0
      • madziulec Re: Do poczytania .. link 22.10.07, 15:35
        Ok. Powolujecie si emilion razy na punkty ustawy o ochronei
        lokatorow.
        Tymczasem wyraznie jest powiedziane kto to jest lokator: "należy
        przez to rozumieć najemcę lokalu lub osobę używającą lokal na
        podstawie innego tytułu prawnego niż prawo własności". A tu byla
        zona nie ma tytulu prawnego ZADNEGO!!!

        Tak wiec przepisy tej ustawy sie nijak maja do tych osob.
        I tak samo nie trzymajcie sie takze czesci ustawy, iz sad nei moze
        orzec o eksmisji, bo nei orzeka. Bo nic nie ma do powiedzenia.
      • madziulec Porady prawnikow 22.10.07, 15:38
        www.poradaprawna.pl/index_pytania.php?co=pozycja&id=639 a nie
        forumowe ecie-pecie
        • dwadziescia_piec Re: byłam po porade-Wszystko wiem 22.10.07, 19:40
          witajcie ponownie
          juz wiem wszystko
          oczywiscie jak przypuszcałam nie mam zadnego praw do mieszkania
          meża.Nie jest on jednak w stanie mnie z niego wyrzucic chyba ze
          zapewni lokal zastepczy
          niewazne ze nie jestem wspołwłascicielka.
          Mam z dzieckiem prawo do zamieszkaiwania w lokalu.Dziecko
          małoletnie wraz z opiekunem nie moze byc pozbawione dachu nad głowa
          pozatym jest jeszce masa przepisów których juz nie jestem w stanie
          Wam dokladnie przekazac (tego co mówił doraca)
          Tak czy inaczej nie pozbedzie sie nas z lokalu
          byłam u 2 prawnikow -zeszło sie prawie cały dzien ,jedna porada była
          bezpłatna druga płatna ale opłacało sie
          dziekuje wszystkim
          • madziulec Re: byłam po porade-Wszystko wiem 22.10.07, 19:42
            No to jeszcez jedna rzecz - on moze wystapic o opieke nad dzieckiem...

            Ale nie mysle, by to zrobil.
            • dwadziescia_piec Re: byłam po porade-Wszystko wiem 22.10.07, 19:44
              nie o opieke nie wystapi
              dziecko by było zbednym balastem do ułozenia sobie reszty zycia.
              ale wiem ze tak zrobi ze nie zapłaci nawet złotówki alimentów
              pozdrawiam
              • madziulec Re: byłam po porade-Wszystko wiem 22.10.07, 20:12
                Po 2,5 roku samotnego wychowywania synka powiem Ci, ze eks potrafi mnei zaskoczyc bardzo.
                I widze, ze faceci, ktorych jakos tam oceniamy, wkladamy w jakies widelki, potem okazuja sie zupelnie rozni od naszych wyobrazen...


                Zebys nie byla zaskoczona. Ja zawsze zakladalam najgorsze rozwiazanie. Dzieki temu moglam cieszyc sie tym, ze cos sie udalo.
                • obiwe Madzulec 22.10.07, 21:10
                  troche wiecej optymizmusmile
                  • madziulec Re: Madzulec 22.10.07, 21:51
                    Szczerze Ci powiem, ze moj eks mnie ostatnio bardzo pozytywnie zaskakuje.
                    Ale ze doznalam rowniez od niego tylu negatywnych doznac, to wlasnie teraz pozwala mi to wszystko cieszyc sie tym, ze np. kupil mi lekarstwa jak bylam chora i to doceniac.

                    Ot, taki drobiazg.
                    • obiwe Re: Madzulec 23.10.07, 15:18
                      Wiesz, ja sobie mysle, że mężczyzni bardzo sie nie zmieniają, ale
                      czasami dojrzewają. A i lubią się staraćsmile
    • eevita Re: ROZWÓD- karze opscic nam mieszanie z dzieckie 25.10.07, 13:45
      NIe wiem, czy juz uzyskałąs odpowiedż, bo nie czytałąm wszystkich
      postów. W kazdym badż razie nie ma juz w Polsce możliwości eksmisji
      na tzw. bruk. Jesli nawet mąz uzyskałąby w sprawie twojej i dziecka
      wyrok eksmisyjny, oczywiscie po rozwodzie, to w zaleznosci od
      wyroku, albo on musiałby zapewnic Ci lokal zastepczy, albo gmina co
      najmniej lokal socjalny. W przypadku eksmisji małoletniego
      wypowiedzieć sie także musi sąd opiekuńczy.
      Odnośnie zwrotu kosztów remontu mieszkania.. mozesz wystapić do sądu
      cywilnego o zwrót nakładów na cudzą nieruchomosc. Oczywiscie,
      musiałabyś udowodnić te koszty, i ich wysokośc.
    • victoria1985 nie badz głupia nie wyprowadzaj sie 25.10.07, 20:04
      wd polskiego prawa nie można nikogo eksmitować na bruk maz nie moze cie
      wymeldować od tak sobie nie moze cie eksmitować pomimo tego ze niemasz praw do
      tego lokalu moze cie wymeldować jedynie wtedy gdy tam nie mieszkasz powyzej 5mc
      nie można kogoś wymeldować jeśli nie ma gdzie sie zameldować
      Wiec nie bądź głupia nie wyprowadzaj sie jak mu zależy to może wystąpić o
      eksmisje a wtedy ty dostaniesz mieszkanie komunalne
      Właśnie oglądałam interwencje na Polsacie 3 i tam właśnie mówi o tym że nie
      można nikogo eksmitować na bruk gmina w takim przypadku musi ci zapewnić mieszkanie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka