Dodaj do ulubionych

dziś moja rocznica slubu...

27.11.07, 19:22
Często Was czytam.
Też staram się być dzielna i dawać sobie radę. Wciąż strasznie boli.
Byliśmy takim idealnym małżeństwem, razem od zawsze, najbliższy mi
człowiek na świecie. Skrzywdził najbardziej.
11 miesięcy temu odszedł do innej kobiety. Tak nagle, po prostu,
koleżanka z pracy...Byłam wtedy w 3 miesiącu ciąży. Zostałam z 7-
letnim synem, któremu świat się zawalił. Mój też przestał istnieć.
Błagałam, tłumaczyłam, nie wierzyłam.Chyba wciąż nie wierzę.
Udało mi się donosić ciążę. mam wspaniałą córeczkę, skończyła 4
miesiące. Jest mi bardzo, bardzo trudno, bo właściwie nie mam
rodziny, ale staram się sobie radzić. Od 3 tygodni nie płaczę. Coś
pękło, jak spotkaliśmy się 'nos w nos" na spacerze, ja z dziećmi on
z nową miłością. Zamieszkali w wielkiej Warszawie przy tej samej
ulicy, więc w końcu musiało się to stac.
Od 3 miesięcy mój mąż regularie odwiedza syna, przelewa na dzieci
pieniądze, zaczął nawet interesowac się córką.
A ja? jestem niewiarygodnie zmęczona, ale tak bardzo sie staram
jakoś żyć i nie wiem czy kiedykolwiek sie podniosę.
próbuję. Dziś mija 8 lat od naszego ślubu. Byliśmy razem 14 i tak po
prostu zostawił mnie w ciąży,a chcieliśmy miec drugie dziecko.
Jak to możliwe? Jak w dobrym i bliskim człowieku może zajść taka
zmiana? jak Wy sobie radzicie? Czy ten ból kiedyś mija?
Obserwuj wątek
    • anetina Re: dziś moja rocznica slubu... 27.11.07, 21:26
      napiszę ci jedno - ten ból kiedyś mija
      czasami szybko, niekiedy potzreba na to lat
      z czasem będzie lepiej

      trzymaj się dzielnie
      jak masz ochotę, to płacz - pomaga to bardzo

      i zawsze możesz liczyć tu na forum na chociaz kilka słów otuchy
      trzymaj się cieplutko w tą zimową noc
      • bennaz Re: dziś moja rocznica slubu... 27.11.07, 22:23
        Czesc
        nIE WIEM CZY TO MAJ KAIES ZNACZENIE,ALE POSTAIWLAM cI KARTY..
        nie jestem zadna ich znawczynia, moge mylsic sie w interpetacji i
        karty 'znam' od tygodnia intensywnej i natrtnej zabawy z nimi
        postawilam 4:
        uklad:


        kazda karta cos oznaczala:

        1 karta opisuje sytuację obecną i wyjściową.
        2 karta - nasze nadzieje i plany, albo obawy i blokady związane z
        teraźniejszością.
        3 karta - bieg spraw w przyszłości, w tym niespodziewane wydarzenia.
        4 karta - ostateczny rezultat, możliwy do osiągnięcia.


        1: odwrocona 4 monet, ale ja odwrocen nie stosuje, bo za trudna
        interpetacja:

        materlializmu od tego , trzeba bylo zapewnic byt, trud dnia
        codziennego ,zniechecenie, monotonia, codziennosc, drobne sprawy,
        brak szalenstwa, stablizacja, usystemtyzowanie, stalosc, osiagniecie
        celu, umeczenie, zwykle sprawy dnia codziennego ,brak szans na
        mziane, zycie bez uniersien..

        2 karta-rycerz monet

        Tutaj pojawia sie jakas biurokracja.. jestes od kogos uzalezinona i
        to tak metrialnie. moze laimenty, moze nieostatek, moze sad,
        regulowanie tego, moze propzycja rozwodu-skor sa too obawy, ale
        czysta biurokracja..

        3 rycerz mieczy:

        chybA PUSZCZA cI HAMULCE, odwazysz sie na cos ryzykowanego, utniesz
        cos, pojdziesz do przodu, weziemiesz sprawy w swoje rece, cos sie w
        Tobie obudzi, cos Cie 'tknie', dotrze do Ciebie jakas informacja,
        ktos kto mial 'podobnie' posluzy rada, zainspiruje..

        4 karta:
        mocna- jakies odwrocenie losu, wprost przeciwne do tego, co dizlao
        sie wczesniej, zahartowanie, zamrozenie uczuc, spokoj, sila,
        powotrzenie czegos, dizlaie na ta samma modle..

        tyle



        • virtual_moth Re: dziś moja rocznica slubu... 27.11.07, 22:53
          OMG, to już koniec, stawianie kart online na samodzielnej, to przebijna nawet "chumor" i inne przejawy trafienia Internetu pod strzechy.

          Czy to kiedys mija, czy się zapomina? Ja jestem prawie 4 lata po rozstaniu i nadal to pamiętam, choć bez rozpamietywania i rozgrzebywania. NADAL na wspmnienie tamtych czasów czuję gniew, żal, złość itp., ale rozpamiętuję bardzo rzadko. Te wspomnienia nie mają jednak żadnego wpływu na np. mój nastrój danego dnia. Po prostu pamiętam, nie zapomniałam jak ktoś mnie źle potraktował, ale TERAZ nie ma to większego znaczenia. Myślę, że większość osób po traumie tak ma, bo tego się nie da zapomnieć. Jednak jak najbardziej można żyć mimo to.
        • obiwe Re: dziś moja rocznica slubu... 28.11.07, 16:33
          Ja tez poprosze o postawienie kartsmile
          • bennaz Re: dziś moja rocznica slubu... 28.11.07, 18:31
            Obiwe od tak wyciagnelam karty-zapytalalam o przyszlego partera

            wyszly 3 miecze..jakos lubie kobiety pytajace o zycie uczuciowe..

            sa 2 interpetacje, ktorych sie dozukalam
            mocniej przypadla mi ta pierwsza:
            spotkasz jakiego mezczyzne, mlodego, w podobnym wieku, moze troszke
            mlodszego, bedzie Ci przychylny, ciekawy Ciebie, poztywnie do tej
            znajmosci nastawiony. Klopot moze pojawic sie w momencie w ktorym
            twoj bagaz z przeszlosci go przerosnie, przerosnie go sytuacja, nie
            bedzie sie spodziwalam ze to wszystko nie jest tkaie proste, ze masz
            zobowiazania?, to bedzie ktos na ksztal pocieszyciela, osoba ktora
            mylnie ocenila sytiacje-weslza w nia i sytacja ja zaskoczyla..
            cos takiego

            ale mzoe to byc mylna inrpetacja
            na razie 'cwicze', wiec pewnie popelniam bledy


            • obiwe Re: dziś moja rocznica slubu... 28.11.07, 21:07
              dziekuje bardzosmile
              chociaz wolalabym starszego, rozsadnegosmile
              • obiwe Re: dziś moja rocznica slubu... 28.11.07, 21:10
                a ten opis to troche mi przypomina starego mojej dzidzi - byl ok,
                byl przychylny, ale sytuacja po urodzeniu go zaskoczyla i
                przerosla....

                No ale to przeszlosc, a nie przyszlosc
            • aga0700 bennaz ja tez proszę o postawienie kart 29.11.07, 09:05
              jesli mozna to proszę
              • bennaz Re: bennaz ja tez proszę o postawienie kart 04.12.07, 14:15
                wyszla 7 mieczy:

                odczucie: zyjesz przeszloscia, tym co bylo, jak bylo, gdzie bylo.
                Analizujesz to w nieskonczonosc, domyslasz sie czegos, wyszukujesz,
                wciaz odgrzewasz na nowo. Innych juz to malo obchodzi, bo magia
                tamtego czasu uszla i nie ma to namnijeszego wplywu na to co sie
                stanie w przyszlosci, w Twoim zyciu.. Ma wrazenie, ze zanudzasz
                innym swoja historia.., ze dla nich to juz nie 'news'. Ze ciagle
                sobie cos obiecujesz i nic z tego nie ma, ze obiecujesz to w
                nawiazaniu do tego co bylo. Jka bys chciala wszystkich ustrzec, ze
                juz 2 raz tak nie zrobisz, ze zrobisz inaczej itp.. Nic z tego
                jednak nie ma, bo ogladasz sie za siebie, wyszukujesz i spalasz na
                planach-takich metnych zamiarach

                odsczucie powizalam ze znaczeniem akrty
                moze byc bledne

                pozdrawiam
            • jarena2 Re: dziś moja rocznica slubu... 30.11.07, 08:56
              Ja też poproszę o wróżbę smile
              • bennaz Re: dziś moja rocznica slubu... 05.12.07, 00:39
                wyjelam tylko jedna karte, bo jest juz pozno:
                3 monet:

                bardzo jasne przeslanie tej karty:
                obecna charakterystyka wskazuje na zycie iluzoryczne, zycie
                odrealnione, bujanie w oblokach, nie trzymanie sie faktow..
                Karta nakazuje dzialać realnie i namacalnie. Trzymac sie faktow,
                rzecyz istotnych. lICZYCH ,RACHOWAC. bYC W KONTAKCIE Z
                RZEYWISTOSCIA. Cos na ksztalt wykonywanych rozkazow, polecen,
                realizowanie celu- w sposb dobitny
    • jarena2 Re: dziś moja rocznica slubu... 27.11.07, 23:10
      "Ludzie, ludziom zgotowali ten los". U mnie mija 4 lata od rozstania
      i wciąż boli, tylko ten ból jest inny, trochę łagodniejszy, może
      trochę mniejszy... Byliśmy ze sobą 16 lat, myślałam że to nie
      możliwe żebyśmy byli oddzielnie, ale okrutne życie płata nam
      figle... Wciąż zadaję sobie pytanie, dlaczego dokonujemy złych
      wyborów... Zostałam sama z dwiema córeczkami, i pytam dlaczego,
      dlaczego tak!!??
      Wiem co czujesz i przeżywasz, i mogę tylko powiedziec, że mocno cię
      ściskam...
      Zawsze kiedy poczujesz się sama i będzie chciało ci się wyc to
      napisz, zawsze to troche lżej..
      • aserka Re: dziś moja rocznica slubu... 27.11.07, 23:13
        pytalas go o powod?? bo od tak, sie kzakochal-nie wierze, to
        nierelane!
        • kamamama2 Re: dziś moja rocznica slubu... 28.11.07, 11:48
          poczuł 'głęboki związek emocjonalny" z koleżanka, nie będzie się z
          nami męczył, nie wierzy w nas. A ja zawsze świetnie sobie radziłam,
          to sobie poradzę
          tak powiedział
          wspaniały tata dla syna powiedział tez, ze wykreśla poczucie
          odpowiedzialności i obowiązku ze swojego słownika, że może żyć bez
          dzieci i tym podobne.
          Po kilku miesiącach się to zmieniło. Do syna przychodzi regularnie.
          On wciąż smutny, siusia w łóżko, płacze. A ja zapewniam, że tata
          bardzo go kochai nigdy więcej nie oszuka, choć to ledwo przez gardło
          przechodzi
          • nini6 kamamama2 28.11.07, 13:05
            serdecznie Cię pozdrawiam, jesteś niesamowicie dzielną kobietą i mamą.
            Pamiętaj, czas leczy rany albo przynajmniej pozwala nabrać dystansu do tego, co
            teraz tak strasznie boli. Współczuję ci tego spotkania z eksem... Szczęście
            zbudowane na czyimś nieszczęściu jest brudne a wyrządzona krzywda wraca do
            krzywdzącego.
            Zasługujesz na szczęśliwe życie i ono na ciebie czeka, zobaczysz!
            • aserka Re: kamamama2 28.11.07, 13:14
              Moim zdaniem, powinnas jak najszybciej uregulowac to 'urzedowo'.
              Nie tylko,zeby dowiesc cos sobie, jemu, ale tez oczyscic swoje zycia
              i w pelni zdac sobie sprawe z wykreslenia tej osoby ze swojego zycia.
          • obiwe Re: dziś moja rocznica slubu... 28.11.07, 16:36
            Oni czasami tak maja.... szczegolnie gdy 40 blisko lub wlasnie
            minela. Zobacza, ze inne kobieta tez sie nimi interesuje, cos
            zaiskrzy i mysla, ze sa w 7 niebie, nic ich nie interesuje
            poza "nią", a po jakims czasie jedak część rozumu im wraca i
            zaczynaja sie zachowywac bardziej po cywilizowanemu, dochodza do
            wniosku, ze z ta nowa wcale nie jest tak cudownie, ze byla zona nie
            byla taka zla itd.

          • aga0700 dzielna z ciebie kobieta 28.11.07, 17:27
            tylko prawdziwy ham moze zostawic kobiete w ciązy i odejsc do
            kochanki współczuje ci a jak ta kobieta wiedząc ze ma dwójke dzieci
            małych dzieci moze z nim byc nie zbuduje sie szczęscia na czyims
            nieszczęsciu i zobaczysz jeszcze cię będzie błagał o powrót
            strasznie mnie denerwują tacy ludzie
    • danagr Re: dziś moja rocznica slubu... 30.11.07, 01:40
      sledzilam twoje posty, jestes dzielna matka i kobieta i trzymaj tak dalej, masz
      dzieci i w nich jest twoja sila.
      Teraz ten bol boli bardzo, pozwalaj sobie na "wylanie" go z siebie, chociazby
      poprzez placz, a z uplywajacym czasem bedzie malal. Twoj M. zamknal wasz
      rozdzial, znajdz sile w sobie i zrob to samo. Masz o kim myslec, o kogo dbac,
      obierz swoja droge zycia, a on niech idzie swoja, jak wynika z twoich postow to
      nie jest juz ten sam czlowiek jakiego znalas, on nie pasuje do twojego swiata.
      Byc moze kiedys sie ocknie, ale juz bedzie za pozno dla niego, to jego problem.
      Zacznij nowe zycie, bez niego, dasz rade.
      Pamietaj: CO NAS NIE ZABIJE TO NAS WZMOCNI, to sa madre slowa.
      Dbaj o siebie i dzieciaczki, pozdrawiam serdecznie.
    • stefania123 Re: dziś moja rocznica slubu... 11.12.07, 13:58
      Wiem ,ze jest Ci ciężko. Ale pamętaj, przyjdzie taki dzień, że
      bedzie ci Obojętny. Ja się doczekałam po 2,5 roku( długo) ale co to
      za uczuciesmile. A też kochałam swojego narzeczonego, co prawda nie
      mielismy aż takiego stażu, ale 5 lat tez robiło swoje. I odszedł,
      jak byłam w 2 miesiącu. Odwrócił się ode mnie totalnie.
      Odwiedza dziecko regularnie, płaci alimenty.Przychodzi, a ja nic,
      juz nic do niego nie czuję, jestem wolna od tego uczucia. Jak sobie
      przypomnę ile ja płakałam w ciąży, brr, to juz za mną. I życzę Tobie
      takiego dystansu. Nic nowego nie powiem, czas i jeszcze raz czas.
      • mrowka221 Re: dziś moja rocznica slubu... 12.12.07, 19:47
        Witaj, ja niedawno miałam 7 rocznicę ślubu, jestem w podobnej
        sytuacji. Mój wyprowadził się 7 miesięcy temu, ale do kochanki,
        która już wtedy była w ciąży. Zostawił mnie z 5-cio letnim synkiem,
        z dnia na dzień, nic na to wcześniej nie wskazywało.
        Też się zastanawiam, jak można się tak zmienić, zamknąć za sobąbez
        żalu poprostu kawał życia, porzucić dziecko....
        Cieszę się tylko, że ja taka nie je4stem.
        Mieszkam w Wawie i też nie daleko niego. Jakbyś miała gorszy dzień
        pisz na priv. Możemy wyskoczyć gdzieś z dzieciakamismile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka