Dodaj do ulubionych

od dzis sama z synkiem...

15.08.03, 22:22
zostalismy sami.wystraszeni,upokorzeni ale razem.bede walczyc o ten dom,choc
nie pracuje,nie mam zawodu zrezygnuje nawet ze studiow i pojde do pracy a
malego 10 mies,oddam do zlobka.byle miec spokoj...ciesze sie ze sie w koncu
odwazylam.kosztowalo mnie to zlamany nos ale zyje i teraz jestesmy w miare
bezpieczni i zamknieci na 3 zamki...jutro zreszta je powymieniam...
Obserwuj wątek
    • jolkaxp Re: od dzis sama z synkiem... 15.08.03, 23:29
      Odwagi, wytrwałości i wielu życzliwych ludzi na Twej drodze.Bądź
      silna.Powodzenia.
    • pantera.72 Re: od dzis sama z synkiem... 16.08.03, 11:31
      Trzymaj sie Meme!!!
      Życzę dużo wytrwałości i nigdy nie wątp w to, że postąpiłaś słusznie! Na pewno
      dasz sobie rade i będziecie z synkiem szczęśliwi! Trzymam kciuki za Ciebie i
      powodzenia!
    • chalsia Re: od dzis sama z synkiem... 16.08.03, 12:50
      Najważniejsze, że dokonałaś wyboru i TEN KROK masz już za sobą. Teraz nie
      będzie łatwo i będzie bolało, ale już będzie z górki. Ponoć dla dziecka
      najważniejsze jest by miało szczęśliwą i spełnioną mamę, a do tego potrzebne
      jest poczucie własnej wartości. A do tego niezbędne jest wzięcie
      odpowiedzialności za własne czyny. I właśnie zaczęłaś iść tą drogą.
      Trzymam za Ciebie i synka kciuki.
      Chalsia
    • meme1 Re: od dzis sama z synkiem... 16.08.03, 21:55
      az ze zlosci spac nie moge!poszlam na spacer a tu jak na zlosc same szczesliwe
      malzenstwa!przykladnie za raczki ble ble...jak ja im zazdroszcze....maly
      zabkuje.kaszle ma katar i nam sie jak na zlosc viburcol skonczyl no to w wozek
      i w poszukiwaniu apteki(na sygnale oczywiscie dzieki synkowi).przed chwila
      przyszedl i chcial sie wykapac i przebrac....chory jakis!caly dzien nawet sie
      nie zainteresowal dzieciakiem a tu nagle bedzie mnie draznil!!!!pognalam!czuje
      taki straszny bol...a najfajniejsze jest to ze zadzwonilam do jego rodzicow
      poinformowac ze ich synek leje zone z dzieckiem na reku a tesc mi na to -i
      dobrze!!!!!..........brak komentarza.dobrze ze tata wraca jutro,na pewno sie
      stad nie wyniose bo pani psycholog mi powiedziala ze jako ofierze przemocy mnie
      sie nalezy wszystko i alimenty na mnie i dzieciaka...ciekawe....
    • zloto Re: od dzis sama z synkiem... 19.08.03, 14:57
      Tez zostalismy sami. Ze strony meza rodziny tez nie uslyszalam nic dobrego. I
      pomimo wszystkiego co oni o mnie mysla radzimy sobie dobrze. Nie powiem, jest
      ciezko, najbardziej wieczorami, kiedy po calym dniu spedzonym z dzieckiem nie
      ma do kogo doroslego ust otworzyc. Czasami padam na twarz. Ale naprawde wole
      takie zycie niz wieczne siniaki na ciele, klotnie, wyzwiska, itp. Maly
      przynajmniej spokojniej sie chowa. I naprawde, sa zyczliwi ludzie na tym
      swiecie, ktorzy podniosa na duchu, pomoga. Tylko trzeba sie na nich otworzyc. Z
      pozdrowieniami i zyczeniami wszystkiego najlepszego, a przede wszystkim silnej
      woli i wytrwalosci.
    • westa4 Re: od dzis sama z synkiem... 19.08.03, 21:19

    • aga173 Re: od dzis sama z synkiem... 21.08.03, 21:07
      NIE PRZESADZASZ TROCHĘ????Twój mąż trochę inaczej się wypowiada
    • trivoli Re: Do Meme-jak to jest? 22.08.03, 20:51
      Droga Meme.
      Mam metlik w glowie. Jak to naprawde jest z Twoim malzenstwem? Twoj maz na e-
      mamie pisze zupelnie co innego o Waszym zwiazku. Moze warto, zebys przeczytala
      i poznala jego punkt widzenia, bo czesto wina lezy posrodku...
      On chyba twierdzi, ze nie zlamal Ci nosa... Czy mozesz to skomentowac?
      Pozdrawiam i zycze rozwiazania problemow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka