Dodaj do ulubionych

Oceńcie proszę

12.03.08, 14:34
Te dziewczyny, które występowały z podobnymi sprawami lub orientują
się w temacie. Występować najpierw o ograniczenia praw, a za jakiś
czas o odebranie czy od razu o odebranie? (władzy, praw - dopiero
się przymierzam do sprawy, te wątki sobie odnajdę).

Ojciec mojej córki (nie byliśmy małżeństwem):
- Od strony finansowej: licząc wraz z okresem połogu dostałam od
niego łącznie 750 zł.
- Nie płaci alimentów zasądzonych we wrześniu 2007 r. - wcale
- Ostatni raz widział córkę 26 stycznia 2007 r. czyli ponad rok temu.

Mam szansę na odebranie praw czy na ograniczenie? Córka ma 2,5 roku.
Obserwuj wątek
    • asca25 Re: Oceńcie proszę 12.03.08, 14:39
      Aha, dodam że zero zainteresowania córką od ponad roku. Nigdy nie
      dostała jakiegokolwiek prezentu z okazji urodzin, imienin, Gwiazdki,
      Wielkanocy itp. (tylko raz na Mikołaja pluszaka w 2005 r.), nawet
      zero życzeń.
      • pawel-szadko Re: Oceńcie proszę 12.03.08, 14:46
        mogę Ci powiedzieć na podstawie sprawy o której troche wiem.

        Tak więc chodziło, wtedy o odebranie praw rodzicielskich. Jednak
        (jesli od tego czasu nic sie nie zmieniło) odebrać prawa
        rodziecielskie jest bardzo ciężko. jeśli nie ma czynnej patologii, a
        tutaj nie występuje albo ewentualnie rodzic, którego dotyczy sam
        musi tego chcieć. W przypadku odebrania stwierdzenie "nadal czuje
        się emocjonalnie związany z dzieckiem", może załatwić sprawe.
        • guderianka Re: Oceńcie proszę 12.03.08, 16:01
          Rok czasu to zbyt mało -na odebranie władzy rodzicielskiej. Dla sądu
          nie jest to czas miarodajny, zwłaszcza że ojciec nie stanowił
          bezpośredniego zagrożenia dla dziecka, a jakąś tam kasę wpłacił.

          W moim przypadku-pierwszą nieudaną próbę podjęłam gdy dziecko miało
          2,5 roku - ex widział ją od 6mca jej życia 2 razy (przypadkiem),
          alimenty były nieregularnie ściągane przez komornika. Były to zbyt
          słabe przesłanki
          • asca25 guderianka 13.03.08, 08:18
            U mnie było zupełnie podobnie. Widywał dziecko do 7 miesiąca życia,
            potem nie było go 4 miesiące i nagle pojawił się 4 razy, a w końcu
            zupełnie przestał odwiedzać małą (rok i 2 miesiące temu ostatnia
            wizyta).

            Co do kasy, którą "wpłacił" to nie dotyczy ona alimentów. Tyle
            pieniędzy dał na dziecko po jego urodzeniu. Alimenty zasądzone
            dopiero pół roku temu, długo nie mogłam się zdecydować na wniesienie
            sprawy. Od czasu wyroku słuch o nim zaginął smile

            W każdym razie Twoja historia jest podobna i jesli były to zbyt
            słabe przesłanki, mniemam że u mnie byłoby prawdopodobnie tak samo.
            • guderianka Re: guderianka 13.03.08, 08:48
              Mi sędzina powiedziała wprost : Przesłanki są zbyt słabe. Aby
              odebrać ojcu władzę nie wystarczy fakt, że odwiedza on dziecko
              bardzo mało i od roku nie płaci. Przesłanką jest udowodnienie, że
              jest on zagrożeniem dla dziecka. Dodam, że miałam (mam) dziecko
              niepełnosprawne, a ojciec bio W OGÓLE nie uczetsniczył w leczeniu i
              rehabilitacji, ba-nie wiedział, ze coś się z dzieckiem dzieje.
              Jednak brak kontaktu nie jest powodem pozbawienia władzy.

              Trzymam kciuki by poszło po Twojej myśli, by Tobie i dziecku było
              jak najlepiej
        • asca25 pawel-szadko 13.03.08, 08:20
          Wysoce prawdopodobne, że tak by powiedział, on ponoć "kocha" małą smile
    • iziula1 Re: Oceńcie proszę 12.03.08, 16:59

      Masz szanse na odebranie całkowite władzy.
      Przesłanką ku temu jest właśnie brak związku małżeńskiego pomiędzy
      wami (!) oraz brak uczestnictwa w wychowaniu dziecka i
      niealimentacja. Dodatkowym argumentem jest fakt,że alimenty masz
      ustanowione sądownie a nie wynikające z poczucia obowiązku.
      Cała reszta to dobra argumentacja na sali sądowej z twojej strony
      lub twego prawnika.

      • pawel-szadko Re: Oceńcie proszę 12.03.08, 18:10
        > Przesłanką ku temu jest właśnie brak związku małżeńskiego pomiędzy
        > wami

        ale co to ma do dziecka- argument prosty do zbicia. Przecież rodzic
        nie jest lepszy bądź gorszy ze względu na stan cywilny z drugim
        rodzicem.

        > Cała reszta to dobra argumentacja na sali sądowej z twojej strony
        > lub twego prawnika.
        >

        to wcale nie jest takie proste. Ciekaw jestem czy jest na forum
        osoba, która pozbawiła praw drugiego rodzica kiedy ten nie chciał
        się na to zgodzić.
        • iziula1 Re: Oceńcie proszę 13.03.08, 13:57
          pawel-szadko napisał:

          > > Przesłanką ku temu jest właśnie brak związku małżeńskiego
          pomiędzy
          > > wami
          >
          > ale co to ma do dziecka- argument prosty do zbicia. Przecież
          rodzic
          > nie jest lepszy bądź gorszy ze względu na stan cywilny z drugim
          > rodzicem.
          >


          Jest taki zapis w kodeksie rodzinnym a sąd kieruje się nie tylko
          oceną faktów ale także przepisem prawnym.
          I ten "argument" jak go nazywasz, w tym świetle jest nie do "zbicia".



          > > Cała reszta to dobra argumentacja na sali sądowej z twojej
          strony
          > > lub twego prawnika.
          > >>
          > to wcale nie jest takie proste. Ciekaw jestem czy jest na forum
          > osoba, która pozbawiła praw drugiego rodzica kiedy ten nie chciał
          > się na to zgodzić.

          Tak, ja.

          Choć tak naprawde zrobił to sąd poprzez prawomocne orzeczenie o
          całkowitym pozbawieniu władzy rodzicielskiej ojca mego dziecka.


          • pawel-szadko Re: Oceńcie proszę 13.03.08, 14:45
            a on starał się żeby mu nie odebrać?
            • iziula1 Re: Oceńcie proszę 14.03.08, 11:05
              pawel-szadko napisał:

              > a on starał się żeby mu nie odebrać?


              Przed sądem rodzinnym złożył oswiadczenie,że nie zgadza się na
              odebranie władzy rodzicielskiej. Reszte szczegółow pomine.
              W każdym razie nie miały tu zastosowania przesłanki typu: alkoholizm
              czy narkomania czy też karalność.

              W każdym razie, sąd nie uwierzył w nagłe rodzicielskie uczucia
              ujawnione tylko na sali sądowej.

              Szkoda,że akurat to trafiło się mojemu dziecku.
              Gdybym miała choć skrawek nadziei,że ojciec mego syna zacznie kochac
              swoje dziecko nigdy nie złożyłabym o odebranie praw rodzicielskich.

              Pozdrawiam
              Iza
    • asca25 Dzięki za odpowiedzi 13.03.08, 08:22
      Na razie wystąpię o ograniczenie. Potem będę działać w zależności od
      tego jak sytuacja się rozwinie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka