Dodaj do ulubionych

sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie powol

11.10.08, 07:57
mam orzeczenie o znacznym st.niepelnospr. i drugie z zus o
calkowitej niezdolnosci do pracy i samodzielnej egzystencji. choroba
SM. prawie 2 lata trwa sprawa o alimenty na mnie od bylego WINNEGO
rozwodu. myslalam ze sprawa bedzie prosta bo fakty sa jednoznaczne.
pomylilam sie , ex obral taktyke niweodbierania wezwan i
niestawiania sie w sadzie. wiec wystapilam o pelnomocnika z urzedu
bo mam dochod na mnie i dziecko 450 zl na osobe. sad odmowil a
wydaje mi sie ze z powodu niezdolnosci do samodzielnej egzystencji
nalezy sie niejako ,,z automatu''. jak to podeprzec dokladnymi
przepisami? czy ma znaczenie fakt ze przewodniczaca wydzialu rodz.
to bliska kolezanka jego konkubiny?
Obserwuj wątek
    • secretgarden83 Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 11.10.08, 08:16
      hej, nie mam doświadczenia w tej sprawie, ale jestem przerażona i bardzo Ci
      współczuje. To jest jakiś chory kraj, i nie wiem, ale wydaje mi się , że może to
      mieć jakiś wpływ, jeśli to jest znajoma Twojego ex , ale przekonania nie mam sad
      Sama jestem pracownikiem służby cywilnej, i wiem, że mając znajomego na wysoko
      postawionym stołku jest dużo łatwiej , i prościej łatwiej. Nie wiem co ci
      poradzić w takiej sytuacji.

      Trzymaj się cieplutko
    • madziulec Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 11.10.08, 09:11
      www.forum.prawnikow.pl/viewtopic.php?t=623
      tu masz podstawe dlaczego dochod nie jest podstawa odmowienia Ci adwokata z urzedu.
      Czyli wpierw trzeba sie ubiegac o zwolnienie z kosztow sadowych.

      Radzilabym zapytac Lukasz na tamtym forum, to prawnicy.
      Tu sa tylko matki... A my mozemy Ci powiedziec bardzo duzo, ale kruczkow
      prawnych racezj nie znamy
      • dalia3 Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 11.10.08, 10:33
        zlozylam PRZEDTEM wniosek o zwolnienie z kosztow sadowych. sad usasadnil ze
        ,,nie jestem nieporadnaprawnie'' a na rozprawach reprezentuje mnie matka. dla
        wyjasnienia- moj zawod to technik ogrodnik a nie np. prawnik co by uzasadnialo
        ze ,,nie jestem nieporadna prawnie. oczywiscie teraz mam rente 800 zl. nie
        szukam ,,kruczkow prawnych'' tylko nr. przepisow jako dowod ze jak najbardziej
        MAM PRAWO do pelnomocnika z urzedu z racji niezdolnosci do samodzielnej
        egzystencji co jest tozsame z tym ze WYMAGAM POMOCY W KOMUNIKOWANIU SIE w tym
        miedzy innymi z sadem. a matka odmowila dalszej reprezentacji mnie w sadzie bo
        nie ma takiego OBOWIAZKU. udzielala na forum porad Annakate pani sedzia, licze
        ze moze sie pojawi.
        • madziulec Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 11.10.08, 11:58
          Zle mnie zrozumialas.

          "Kruczki parwne" to takze znalezienie milionow roznych drobiazgow w gaszczu
          przepisow, odnsnikow itp.

          Jesli sad wykazal w jakis sposob, ze nei jestes nieporadan, to pewnie ma to
          jakies znaczenie. Ja nei wiem co oznacza to okreslenie, a pewnie gdzies jest
          takie okreslenie i trzeba wiedziec gdzie je znalezc.

          Jesli piszesz, ze wymagasz pomocy w komunikowaniu sie to zadam Ci pytanie: nie
          mowisz? Glucha jestes???
          • dalia3 Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 11.10.08, 12:25
            sek w tym ze sad nie wykazal tylko sobie ,,ubzdural'' nie jestem glucha i mowie.
            poczytaj o mojej chorobie ,zrozumiesz - tak w ,,skrocie myslowym'' jest
            nieuleczalna,objawy nieprzewidywalne , stany zmienne, meczliwosc, zaburzenia
            ruchu,i np.niemoznosc wyrazenia odpowiednimi slowami tego co sie chce przekazac.
            ex od 7lat nie lozy tez na dziecko , i co ? i nic.
            • madziulec Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 12.10.08, 17:30
              Ale to, ze ktos jest nieuleczalnie chory (np. ma raka) nie oznacza, ze nie umie
              sformulowac mysli.
              Tak samo to, ze ktos jest niezdolny do pracy nie oznacza, ze jest ograniczony
              umyslowo. A jesli jest.. no wybacz... Ale moze sie okazac, ze sam wymaga pomocy
              i odebrania mu opieki nad dzieckiem.
              • dalia3 Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 12.10.08, 20:25
                Madziulec jesli mnie straszysz lub ostrzegasz to zupelnie niepotrzebnie ex juz
                dawno pozbawilam praw rodzicielskich, nawet mu znajomosci w sadzie NIE
                pomogly.. a ja wiem i ty wiesz -aby ,,z urzedu'' ,,odebrac'' prawowitemu
                rodzicowi dziecko np.9 letnie samodzielne dobrze ulozone, wybitnie zdolne
                zyjace w wysokim standarcie to trzeba by wpierw postawic temu rodzicowi powazne
                zarzuty i udowodnic je. np. udowodnic ze choroba rodzica stanowi zagrozenie dla
                dobra dziecka
                • madziulec Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 12.10.08, 20:36
                  No i sama to sobie udowadniasz.
                  Przeciez jestes niezdolna do samodzielnej egzystencji. Co prawda nie jestes
                  glucha, ale nie umiesz sformulowac mysli...
                  (dokaldnie opisujesz to tak: "mam orzeczenie o znacznym st.niepelnospr. i drugie
                  z zus o calkowitej niezdolnosci do pracy i samodzielnej egzystencji. choroba SM"
                  - tu Ci powiem, ze dziecko mojej kolezanki chorej na SM wychowuja dziadkowie, bo
                  ona wlasnie nie jest w stanie. Od tego juz krok do pozbawienia praw, bo istnieje
                  trwala i niezmienna przeszkoda w wykonywaniu obowiazkow, to sie nie zmieni;
                  napisalas jeszcze "WYMAGAM POMOCY W KOMUNIKOWANIU SIE"; a najciekawsze dla sadu
                  moze byc to "objawy nieprzewidywalne , stany zmienne, meczliwosc" te zmienne stany).


                  No wiec kto tu kogo oskarza???
                  Sama piszesz takie glupoty o sobie. I krecisz bat na swoja skore.

                  A ja tam Cie nie strasze, bo Ty dla mnie ani brat ani swat wink)))
                  Tylko Ci pokazuje, ze z jednej strony chcesz pokazac, ze jestes sparwna, chcesz
                  alimenty, a z drugiej chcesz pokazac, ze nie umiesz SAMODZIELNIE wykonac nic w
                  domu, w tym rowniez wychowac corki. Bo to sie wyklucza!
                  • dalia3 Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 12.10.08, 21:17
                    to ty piszesz glupoty , juz dawno ,,przerobilam ''to o czym piszesz. 1. podaj
                    mi ustawe ze istnieje zakaz wychowywania dzieci przez chorych na SM. 2. podaj
                    mi ustawe wykluczajaca posiadania dzieci przez niepelnosprawnych ze znacznym
                    stopniem. 3.aby rodzica pozbawic wladzy rodzicielskiej musi bycsprawa w sadzie
                    czyz nie? przyjda swiadkowie, zostanie wyslany kurator do miejsca zamieszkania
                    , opinia ze szkoly, od lekarza rodzinnego , zostanie powolany biegly.
                    4.dziecko ma zagwarantowane bezpieczenstwo, prawidlowaopieke,wlasciwe wzorce
                    spoleczne, komfortowe warunki bo rodzina pomaga. 5. jestem niepelnosprawna
                    fizycznie a nie intelektualnie. 6. wedlug twego ,,kryterium''to wszystkim
                    rodzicom zatrudniajacym nianie powinny byc odbierane dzieci bo przeciez ci
                    rodzice tez nie sprawuja opieki ,,wlasnymi recami''. i tak mozna by mnozyc
                    argumenty.
                    • madziulec Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 13.10.08, 15:22
                      Dalia wink
                      Ustawy nei ma. I ja Ci nic takiego nei wmawiam. Sama to sobei wmawiasz piszac
                      takie kocopoly, jakei mialas okazje wygenerowac w postach, ktore tu przeczytalam.
                      nie mozna miec zlamanej nogi i jednoczesnie wywijac oberki. Ew. Na wozku
                      inwalidzkim. Ale mowimy o normalnej sytuacji.
                      Mam siostre, ktora ma SM i nie moze chodzic, bo sie przewraca.
                      Jest normalnym czlowiekiem, normalnei myslacym, normalnie wykonujacym prace.
                      Jest w jakis sposob ograniczona, owszem,a le nei oznacza, ze jest tepa, czy cos
                      takiego jak Ty napisala. To nie byly moje slowa.
                      Specjalnie podalam Ci przyklad mojej kolezanki, zaledwie 29-letniej, majacej
                      malutkie dziecko, ktora nei jest w stanie (fizycznie) wychowywac swojego
                      dziecka, gdyz nawte nei jest w stanie go wykapac.
                      Ale dziewczyna ta spokojnei pracuje, dochodzac do parcy o 2 kulach jak narazie.

                      Nic nie opgranicza jej myslenia i jasnosci umyslu. To dwa przyklady z mojego
                      otoczenia.
                      Mysle (bo nie pytalam), ze obie te osoby maja jakies renty, zaswiadczenia o
                      niezdolnosci do pracy itp, ale to nie wyklucza ich ze spoleczenstwa i od razu
                      nie stawia w postawie roszczeniowej.
                      I nei czuja sie dyskryminowane.
                      Zreszt ao tej dyskryminacji napisala Ci an szczescie Annakate, co mam nadzieje
                      jakos Cie do pionu postawi.
    • burza4 Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 12.10.08, 16:03
      nie wiem, gdzie mieszkasz - ale rozejrzyj się za darmowymi poradami
      prawnymi w swojej okolicy. W Warszawie prowadzi je Centrum Praw
      Kobiet.

      najwidoczniej fakt, że przyjaciółka kochanki eksa pracuje w tym
      sądzie przekreśla wszystkie twoje szanse. Powiedzmy sobie szczerze -
      układ, którego sama nie przezwyciężysz. Prawnik powinien ci doradzić
      jak postępować w takiej sytuacji - czy możesz wnieść o przeniesienie
      sprawy do innego wydziału, czy możesz złożyć skargę na przewlekłość
      postępowania itd. W ostateczności - pozostaje wybieg - zmiana
      zameldowania (choćby czasowo gdzieś u rodziny) i przeniesienie
      sprawy w miejsce gdzie eks nie będzie już miał takich pleców.
      • dalia3 Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 12.10.08, 20:39
        wiesz jednak zaryzykuje ,,przezwyciezyc ten uklad'' mam kilka pomyslow. jest
        takie przyslowie ,,kropla drazy skale'' ta ustawe juz znalazlam. nalezy mi sie
        pelnomocnik z urzedu,,z automatu''ze tez sie nie wstydza. ostatecznie rodzina da
        mi kase na adwokata ale wkurza mnie to bo rodzina nie ma takiego OBOWIAZKU.
        • dalia3 Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 12.10.08, 21:28
          jeszcze do Madziulec bo zapomnialam- fakt ze wymagam dlugotrwalej pomocy jak
          najbardziej NIE WYKLUCZA tego ze potrafie samodzielnie wychowac corki juz prawie
          nastolatki, ma 146 wzrostu . bo wychowanie polega PRZEDEWSZYSTKIM na rozmowach z
          dzieckiem, czytaniu wspolnym ksiazek pomaganiu i pilnowaniu w odrabianiu zadan
          szkolnych,spacerach, zabawach z psem itd. itd.
          • annakate gdzie tu dyskryminacja? 12.10.08, 21:45
            Nie ma żadnego automatu, że coś się komuś nalezy w tej kwestii! Osoba całkowicie niezdolna do pracy, w szczególności w zawodzie (np policjant, ktory stracił nogę) może świetnie dawac sobie rade z obrona swoich interesów.
            Podstawą rozstrzygnięcia sądu jest art. 117 kpc
            Adwokata przyznaje się osobie zwolnionej od kosztów i jesli sąd uznaje udział adwokata w sprawie za potrzebny. Jesli jestes strona dochodząca alimentów to pierwsza kwestia jest od razu jasna - strona dochodząca alimentów jest zwolniona od kosztów z mocy ustawy. Istotniejsza jest kwestia druga - jesli sąd uznał, że nie wyglądasz na osobę nieporadną, a sprawa nie jest skomplikowana pod względem faktycznym ani prawnym to nie ma powodu, by przyznawac adwokata. Sama piszesz, że sprawa jest jasna - tu jest najprawdopodobniej odpowiedż na twoje pytanie. Jesli masz juz pełnomocnika w osobie matki - nie dostaniesz adwokata na pewno - jednego pełnomocnika juz masz, a nie można przyznac pełnomicnika "piętrowo", i nic sądowi do tego, kim z zawodu jest twoja matka - wolno Ci miec większe zaufanie do własnej matki, przytomnej i zaangażowanej w twoje sprawy, niż do miernego adwokaciny, dla którego "urzędówka" bedzie nic nie znaczącą sprawą.
            Niezaleznie od wszystkiego oddalenie wniosku o adwokata jest zaskarżalne - jak chcesz to złóż zażalenie, w terminie 7 dni od otrzymania odpisu.
            • mama_ameleczki Re: gdzie tu dyskryminacja? 13.10.08, 08:51
              powiedz na nastepnej rozprawie ze prosisz o wyrok zaoczny
            • dalia3 Re: gdzie tu dyskryminacja? 13.10.08, 20:21
              dzieki za odpowiedz, duzo mi wyjasnila. hm sprawa nie jest prosta, sedzia nie ma
              zamiaru zasadzic tych alimentow. wiem bo ,,poddalam ja testowi'' a tak sie
              pilnowala aby nie zdradzic jaki bedzie wyrok. matka juz napisala
              rezygnacje,adwokat musi byc bo po prostu przy prawniku bedzie miala mniej
              odwagi naruszac prawo. najwazniejsza przeslanka czyli ze gdyby rozwodu nie bylo
              nie bylabym w niedostatku bo malzonek by zarabial ,wspieral mnie itd,itd, jest
              spelniona. co sad jeszcze chce. ex mlody zdrowy bez zobowiazan praktycznie z
              nieograniczonymi niczym mozliwosciami zarobkowymi. a zta opinia o adwokatach z
              urzedu to nie do konca prawda. ja mialam szczescie ido sprawy w sadzie adm o
              zasilek rodz. dostalam super prawnika. doslownie zasypal sad paragrafami i
              sprawa poszla do T.K. I JESTEM DOBREJ MYSLI.
          • madziulec Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 13.10.08, 15:24
            dalia3 napisała:

            > bo wychowanie polega PRZEDEWSZYSTKIM {...}zabawach z psem itd. itd.

            DOWCIP miesiaca wink
            Powalilas mnie.
            Ja jednak mysle, ze wychowanie dziecka nie polega na zabawach z psem. Ale widac
            nei za wiele wiem o wychowywaniu... tylko kogo? Psow?
            • dalia3 Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 13.10.08, 20:37
              wiesz, cokolwiek napiszesz NIE BEDE TOBIE odpowiadac. mnie powalilas tym ze z
              dlugiego postu wyluskalas wlasnie ,,zabawe z psem'' a nie np. co napisalam ze
              rodzicom zatrudniajacym nianie wg. twego kryterium tez trzeba odebrac dzieci bo
              przeciezosobiscie sie nie opiekuja. o zabawie z psem napisalam na koncu i sie
              nie wycofuje . posiadanie psa w rodzinie uczy dziecko stosunku do zwierzat,
              empati,,odpowiedzialnosci,dyscypliny bo trzeba nakarmic, wyjsc itd. a to
              TEZnalezy do,,wychowywania. pozatym nie pouczaj co mam robic.
              • madziulec Wrrrr. Maly off top 13.10.08, 21:55
                Nie. Posiadanie psa nie uczy niczego.
                Posiadanie zmywarki rowniez niczego nie uczy. Mozna to porownac. Jak i porownac
                do posiadania wielu innych przedniotow.

                Bo pies nie laczy sie z rzeczownikiem POSIADAC.
                Psa sie nie posiada.

                Cholera. Szlag mnie trafia, jak ktos tak pisze. "Posiadaczka" psa.
                • chalsia Re: Wrrrr. Maly off top 13.10.08, 22:51
                  > Bo pies nie laczy sie z rzeczownikiem POSIADAC.
                  > Psa sie nie posiada.

                  a co się psa ... w takim razie?
                  Ma się psa?
                  Miec równa sie posiadać.
                  Posiadacz psa równa się właściciel psa, nie ma określenia "macz"
                  psa.
                  I BTW w polskim prawie wobec własności zwierząt obowiązuje takie
                  samo prawo jak wobec przedmiotów.

                  Jak zwykle się czepiasz Madziulec, w dodatku zupełnie nieistotnych
                  spraw.
                  • madziulec Re: Wrrrr. Maly off top 13.10.08, 23:02
                    Widzisz, ci co zyja ze zwierzetami twierdza, ze to psy ich maja wink

                    I probuja wychowac wink Ale chyba nie wszystkim sie udaje wink
                    • chalsia Re: Wrrrr. Maly off top 13.10.08, 23:26
                      madziulec napisała:

                      > Widzisz, ci co zyja ze zwierzetami twierdza, ze to psy ich maja wink
                      >
                      > I probuja wychowac wink Ale chyba nie wszystkim sie udaje wink

                      masz chyba na myśli zoofilów
                      • madziulec Re: Wrrrr. Maly off top 14.10.08, 21:00
                        Nie wink))

                        Ja zawsze twierdzilam, ze to moj kot mnie wybral. Poczytaj fora "zwierzece" wink))
                        Ale mozliwe, ze swojego psa (o ile go masz) trzymasz w budzie, zywisz gotowanym
                        makaronem i kasza.. i wtedy masz racje "masz go".
                        • chalsia Re: Wrrrr. Maly off top 14.10.08, 22:12

                          madziulec napisała:

                          > Nie wink))
                          >
                          > Ja zawsze twierdzilam, ze to moj kot mnie wybral. Poczytaj
                          fora "zwierzece" wink)
                          > )
                          > Ale mozliwe, ze swojego psa (o ile go masz) trzymasz w budzie,
                          zywisz gotowanym
                          > makaronem i kasza.. i wtedy masz racje "masz go".

                          jak się ma kota przybłedę albo zwierzaka ze schroniska, to
                          rzeczywiście można to okreslic, że zwierzę wybrało sobie
                          własciciela. Jednak jesli zwierzę kupuje się u hodowcy to taka
                          możliwośc nie istnieje. Już sam fakt, że zwierze można kupić jasno
                          okresla kwestię własności/posiadania. I to jak się to zwierze
                          trzyma, czym karmi itp nie ma nic do rzeczy.

                          PS.Forów zwierzęcych czytać nie musze, bo o zwierzetach wiem
                          mnóstwo.
                          • madziulec Re: Wrrrr. Maly off top 14.10.08, 22:47
                            No to nie mam zwierzaka przybledy wink
                            Ze schroniska tez nie jest.

                            I co? caly potok slow niepotrzebny CHALSIE??
                            • chalsia Re: Wrrrr. Maly off top 14.10.08, 22:58
                              > I co? caly potok slow niepotrzebny CHALSIE??


                              aaa, widze, że skończyły się logiczne argumenty.

                              BTW to przecież Ty zaczęłaś temat zarzucając komuś, że ma złe
                              podejście twierdząc, że ma w domu zwierzaka.
            • arwena_11 Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 13.10.08, 21:11
              Żaden prawnik nie zapewni ci tego, że sąd będzie działał zgodnie z
              prawem. Sama musisz zadbać o siebie.
              W tej chwili moi rodzice skarżyli sędzinę do sąu dyscyplinarnego,
              właśnie za łamanie prawa. Uznała opinię biegłego, który nie był i co
              lepsze nie miał prawa być biegłym, a co ciekawsze jak na jednej z
              rozpraw pełnomocnikiem był mecenas X, i się dobitnie przedstawaiał,
              to sędzina kazała w protokól wpisać, że stawił się pełnomocnik
              Państwa Z, osobiście mecenas Y. I sprostowania w trakcie nic nie
              dały.
              Teraz toczy się już proces przeciwko tej sędzinie. Dlatego w razie
              łamania prawa skrzętnie notuj wszystko, aby mieć później argumenty.
              a i jeszcze jedna rada. Po rozprawie bierz zawsze protokół (
              kosztuje grosze ), bo pomiędzy rozprawami zdarzają sie "cuda". Moi
              rodzice mają z jdnej rozprawy dwa różne protokoły. Pierwszy wzięty
              dwa dni po rozprawie i drugi więty przed nastepną. Wcale nie są
              jednakowe i różnią się w znaczących punktach, a to jest
              niedopuszczalne.

              A i jeszcze spróbuj napisać i zadzwonić do Fundacji Helsińskiej, z
              prośbą o przysłanie na sprawę obserwatora. Oni właśnie mają za
              zadanie sprawdzić czy sprawa jest prowadzona dobrze z procedurami (
              właśnie między innymi czy masz dostęp do adwokata, bo to twoje prawo)
              • annakate Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 13.10.08, 22:40
                Ale prawo do korzystania z pomocy profesjonalnego pełnomocnika nie oznacza
                jeszcze, że każdemu się to w każdej sprawie należy za friko, tzn. za pieniądze
                nas wszystkich, bo to przecież skarb państwa płaci.
                naturalnie nie ma przeszkód, żeby zwrócić się do organizacji pozarządowej
                świadczącej bezpłatna pomoc prawną, ale nie wymagajcie proszę, żeby adwokata
                dawać każdemu w każdej sprawie bo tkwi on w przekonaniu, że jego sprawa jest
                wyjatkowa. Dla strony - zgadzam sie, tak - bo jedyna. Ale sprawy o alimenty
                naprawdę nie są szczytem prawniczej finezji i jak dobrze wie część forumek
                znakomicie można taka sprawę poprowadzić samemu.
                • dalia3 Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 14.10.08, 20:04
                  mam takie pytanie- jezeli nalozono na mnie obowiazek ,,uprawdopodobnienie iz
                  miedzy stronamiistnieje na korzysc pozwanegodysproporcja w osiaganych
                  dochodach'' - czy moge to uprawdopodobnic w ten sposob ze ,,pozwany ktory jest
                  poinformowany o toczacym sie postepowaniu od 2 lat nie zajmuje stanowiska w
                  sprawie, nie stawia sie w sadzie , nie przysyla pelnomocnika ani zaswiadczenia
                  lekarskiego ze jest np. chory co nalezy interpretowac ze zgadza sie na
                  wnioskowane roszczenie''. czy nie jest tak ze strona pozwana SAMA ma bronic
                  swoich interesow a nie sad pilnowac interesow pozwanego. sad ma przeciez tylko
                  ,,ZWAZYC''
              • dalia3 Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 14.10.08, 06:06
                wiem o czym piszesz ,masz racje. zyjemy w ,,chorym kraju''. wiesz ja
                sobie jakos poradze, nawet jak nie dostane tych nieszczesnych
                alimentow. ale co maja powiedziec obywatele niezaradni,
                uczciwi,niemajacy pojecia o ,,kruczkach prawnych''bez pieniedzy a
                majacy np. proses karny lub o majatek? az mi skora cierpnie. sedzia
                prowadzaca sprawe nie jest taka zla, sympatyczna, obserwoje ja, jest
                zaklopotana choc sie kamufluje, jest bardzo inteligentna po
                prostu ,,ktos'' na nia ,,naciska''. wiem, wiem Annakate zaraznapisze
                ze sedzia jest niezawisla, ale sa ,,naciski'' nieformalne- jakies
                luzne rozmowy, spotkanie towarzyskie, drobne
                uprzejmoscitypu ,,dzisiaj ja tobie jutro ty mnie'' napiszcie jak
                macie troche czasu kiedy alimenty sie NIEnaleza od WINNEGO ROZWODU
                SPROBUJE WYLUSKAC MOJ SLABY PUNKT.
                • dalia3 Re: sad mnie dyskryminuje- na jakie przepisy sie 14.10.08, 06:09
                  tenpost byl do Arweny a pytanie do wszystkich ,do Annakate napisze
                  wieczorem. dzieki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka