Kurator a sprawa rozwodowa

29.10.03, 17:12
Witajcie samodzielne
Wlasnie wrocilam z pierwszej rozprawy i jestem zaskoczona.
Sedzia zalecil wywiad srodowiskowy w moim domu. Rozumiem, ze
ze wzgledu na mojego syna, ktory ma w tej chwili 10 miesiecy.
Czego mam sie po niej spodziewac? Czy moze miec ona wplyw na
przyszlosc naszej sprawy. Dodam, ze z mezem ustalilismy, ze
syn zostanie ze mna. Co jeszcze mnie czeka i jak dlugo to
moze potrwac?
Pozdrawiam
Renata mama Macieja(07.12.2002)
    • mikawi Re: Kurator a sprawa rozwodowa 29.10.03, 17:33
      to standardowa procedura mająca na celu zbadanie w jakich warunkach bytowych
      żyje dziecko, formalność potrzebna do sprawy
      • chalsia Re: Kurator a sprawa rozwodowa 29.10.03, 22:20
        Może i standardowa, ale moja adwokat od razu pytała, czy i kogo chcę / chcemy z
        eksem na swiadka "od strony" dziecka. Ustaliliśmy z eksem, ze bedzie to niania.
        I na sprawie pojednawczej sędzina zapytała, czy będzie świadek "od dziecka",
        podalismy kto i kim dla dziecka jest i musiała byc na rozprawie rozwodowej.
        Rzeczywiscie jest to formalność.
        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • iwona3 Re: Kurator a sprawa rozwodowa 30.10.03, 13:09
          Chalsia, a co ma wspólnego z kuratorem "świadek od strony dziecka"?
          Wizyty kuratora nie ma co się bać. Normalne kobiety, które niejedno w życiu
          widziały. Nie szukają przysłowiowej dziury w całym, ale mają a zadanie
          wykluczyć patologię (bicie, picie, bród, niedożywienie itp.) Chodzi o to, żeby
          rodzic sprawujący osobistą opiekę nad dzieckiem (czyli ten, z którym dziecko
          zostaje) był na pewno tą osobą, która zapewni dziecku lepsze warunki życia.
          Kurator przeprowadza z Tobą zwykły wywiad, jeżeli wszystko jest o.k., nie ma
          powodu, żeby pukał do sąsiadów. Czsami chodzi wręcz o stwierdzenie, że dziecko
          przebywa w mieszkaniu jest wychowywane przez wizytowanego rodzica...
          Nic strasznego. Pozdrawiam.
          • mag_p Re: Kurator a sprawa rozwodowa 30.10.03, 13:12
            Nie wiem, ale wydaje mi sie , ze swiadek ma to do kuratora, ze jesli jest ten
            swiadek i sad uzan go za wiarygodne a jego zeznanai za wystarczajace to nie ma
            kuratora.
            Przynajmnie i nas nie bylo. Byl swiadek.

            Pozdrawiam
            Mag
            • iwona3 Re: Kurator a sprawa rozwodowa 30.10.03, 13:36
              Do kogo i czy w ogóle pójdzie kurator, decyduje sąd. Może nasłać kuratora na
              obydwoje rodziców, albo wcale. Decyzja niezawisłego sądu.
              Myślę, że gdyby było na ten cel troszkę więcej pieniążków, kuratorska wizyta u
              obydwojga byłaby standardem.
              pzdr
          • mikawi Re: Kurator a sprawa rozwodowa 30.10.03, 13:13
            wszystko zgoda, więc dlaczego skoro kurator ma stwierdzić ktore warunki dla
            dziecka byłyby lepsze nie bada tych warunków w domu ojca? kolejny przykład pro-
            kobiecego sądownictwa, ojciec gdyby miał lepsze warunki niz matka zostałby
            jedynie obciązony kosmicznymi alimentami, a nie dostałby dziecka
    • mag_p Re: Kurator a sprawa rozwodowa 30.10.03, 13:18
      Mikawi - bo moze w pozwie ojceic dziecka npisla - Miejsce zamieszkanie dziecka
      przy matce!!!!

      A jesli by chcial dziecko na 100% by zbadali warunku i niego. Ale musieli by
      jeszcze zbadac , z kim bardziej emocjonalnie zwiazane jest dziecko.

      Pozdrawaim
      mag
      • agusssek Re: Kurator a sprawa rozwodowa 31.10.03, 12:20
        mam kolegę który wniósł o przyznanie opieki nad dzieckiem. Kuratorka już u
        niego była.

        Mag czy oni w takich przypadkach "standartowo" badają z kim dziecko jest
        bardziej związane emocjonalnie? Czy sąd może odrzucić taki wniosek?


        Pozdrawiam
        Agusek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja