Dodaj do ulubionych

stawianie i sadzanie

07.12.09, 23:41
Właśnie przeczytałam wątek o babci, która sadza lub stawia dziecko i za to
została skrytykowana, bo należy czekać, aż dziecko samo usiądzie i samo
stanie. Jakiś zły wpływ na stawy, kręgosłup ma takie sadzanie... podobno.

Trochę jestem zdziwiona. Moja mała ma skończone 7 miesięcy, sama jeszcze nie
potrafi podciągnąć się do siedzenia, ale samodzielnie siedzi już dawno od
około 4 miesiąca, zawsze była "sadzana". Najpierw z podparciem, na parę,
paręnaście minut, później bez podparcia. Obecnie normą jest sadzanie małej na
kocu, w łóżeczku, na kanapie... Mała siedzi sobie nawet z godzinę, jak jej się
znudzi, kładzie się na brzuszku i próbuje raczkować.

To samo ze staniem. Dziecko samo nie stanie, ale uwielbia stać, podtrzymywane
za rączki, oparte o mnie, czy o kanapę. Ostatnio zaczęła uginać nóżki i
podskakiwać właśnie w pozycji stojącej i jest to najlepsza zabawa.

No i wygląda na to, że szkodzę małej, podciągając ją do stania, czy sadzając
do zabawy... Naprawdę?
Obserwuj wątek
    • nastjaa Re: stawianie i sadzanie 07.12.09, 23:45
      ANO NAPRAWDĘ wink
      • iberka Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 15:24
        nie zgadzam się. Nasza córreczja siedzi sama, czasami siada. sadzana
        nie byla kiedy nie potafiła ale umie wiec nie widzę przeszkód. Nie
        widzą ich tez lekarze. Zosia lubi stać, skakać na nóżkach i pozwalam
        jej my, pozwolił też lekarz. Spokojnie, każde dziecko rozwija się
        inaczej i jak ktoś powiedział dziesiąt lat temu,że nie wolno to ie
        znaczy ,ze dziś dalej tak jest. Dzieci "siedzą" same między 6-8 mcem
        ( to książkowo) a "siadają" później, czasmai dopiero jak naucza się
        chodzić.
        Cóż, z siadaniem i chodzeniem jest jak z ciągłym ubieraniem dzieciom
        czapek.

        Iza
    • asienka95 Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 00:04
      Mój Młody ma 6,5 miesiąca i też rwie się do siadania, a także uwielbia jak go
      stawiam na swoich kolanach i może podskakiwać.
      Oczywiście przez chwilę. Nie trwa to godzinami.
      Na leżaczku potrafi usiąść sam, pediatra stwierdził, że jest b. silny, więc
      sadzam go np. na kolanach, z nami przy stole.
    • aniaimax Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 00:45
      ano bo w Polsce, to sie dzieci nei pionizuje, bo kregoslup dziecie ma za slaby, bo bedzie krzywe itp.
      A np. w UK dzieci sie pionizuje i jakos nie widzac tych pokrzywdzonych dzieci ani doroslych z krzywymi kregoslupami smile.
      Ja stawiam i sadzam i w ogole nie traktuje dziecka jakby bylo ze szkla. Tutaj lekarze traktuja pionizowanie dziecka, jako dobra okazje do cwiczen - a dziecko i tak nie zrobi wiecej niz moze czy ma ochote smile
      • nastjaa Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 01:12
        aniaimax napisała:

        > A np. w UK dzieci sie pionizuje i jakos nie widzac tych
        pokrzywdzonych dzieci a
        > ni doroslych z krzywymi kregoslupami smile.
        > Ja stawiam i sadzam i w ogole nie traktuje dziecka jakby bylo ze
        szkla. Tutaj l
        > ekarze traktuja pionizowanie dziecka, jako dobra okazje do
        cwiczen - a dziecko
        > i tak nie zrobi wiecej niz moze czy ma ochote smile


        Super, pewnie dzieki temu Twój mały "nie ma" asymetrii na lewą
        stronę.
        • kalendarzowa_wiosna Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 10:13
          > Super, pewnie dzieki temu Twój mały "nie ma" asymetrii na lewą
          > stronę.


          to nie merytoryczny głos w dyskusji, to zagranie poniżej poziomu, poczułaś się
          lepiej?
          • symbolica Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 10:33
            ale to jest logiczne co ci napisała forumka wyżej... asymetrie się pogłębiają i
            utrwalają właśnie dzięki takim praktykom": sadzanie, stawianie niegotowego na to
            dziecka więc nie wiem co cie tak obruszyło. To że dziecko śmieje się, nie placze
            nie jest wyznacznikiem tego że postępujesz z nim dobrze. Czytałam ostatnio o
            dziecku rocznym ktore postawione na nogi stało, posadzone siedzialo ale nie
            potrafio samo przejść do tych pozycji (nie pełaza, ni raczkuje, nie chodzi, nie
            podnosi sie do siadu...) bo od zawsze tak z nim postepowano... i uzalezniono od
            rodzica który postawi/posadzi, zrobiono jednym słowem kalekę... dziecko ma samo
            osiągać poszczególne etapy, zrobi to na co ma ochotę, na co jest gotowy!
    • budzik11 Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 09:12
      Kiedy ciało dziecka (mięśnie, stawy) są gotowe do siedzenia czy stania, to siada
      czy wstaje samo. Jeśli nie są - nie robi tego, proste. Chcesz, żeby dziecko
      miało wady postawy, problemy ze stawami, wypadające dyski itp. atrakcje w
      przyszłości - sadzaj je i stawiaj do woli. Ja moich nigdy nie sadzałam, siadły
      same w wieku ok. 8-8,5 mca. Nigdy nie stawiałam, nie prowadzałam za rączki jak
      uczyli się chodzić - zaczęli sami, nauczyli się bez mojej pomocy.
    • koralik12 Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 09:32


      W tej książce piszą że nawet noworodka można sadzać na kolanach żeby mu się odbiło


      https://cache.wysylkowa.pl/cache.php?f=http://wysylkowa.pl/o/d2/2/276822.JPG
      • kalendarzowa_wiosna Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 10:09
        ha, też mam tę książkę smile
        podejście autorów jest takie, że jeżeli dziecko samo utrzymuje się w jakiejś
        pozycji np. ma silne nóżki i potrafi stać to jak najbardziej można mu tę pozycję
        umożliwić. Przecież nikt nie będzie stawiał dziecka, któremu nóżki na to nie
        pozwalają. Książka jest konsultowana przez polskich pediatrów.

        Ja do tej pory myślałam, że właśnie tego typu działania jak "sadzanie i
        stawianie" wspomagają rozwój motoryczny dziecka. Na zasadzie: jeśli nie
        kładziesz dziecka na brzuszku, to jak ma ćwiczyć mięśnie i unosić główkę? jak ma
        się nauczyć przewracać na plecki?
        • katriel Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 10:28
          > jak ma się nauczyć przewracać na plecki?

          No moje się najpierw nauczyło przewracać na brzuszek, potem pełzać,
          a dopiero potem przewracać z powrotem na plecki. I jakoś żyje.

          A do meritum wątku: na chwilę posadzić/postawić można: do
          odbicia, dla zabawy, do zdjęcia, żeby dziecko poznało nową pozycję
          i miało motywację samemu próbować. Na godzinę bym niesiadającej
          (czteromiesięcznej!) nie sadzała, bałabym się o kręgosłup właśnie.
          Zresztą, gdybyś jej nie sadzała, to niewykluczone, że do tej pory
          już by sama usiadła. A tak to nie musi: mama posadzi.
          • easy_martolina84 Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 10:49
            Skoro samo nie siada-nie sadzamy.Skoro samo nie staje-nie stawiamy.
            To takie proste smile Aha i nigdy nie podciagamy dziecka za raczki do siadu.To robi
            tylko lekarz.
          • pagaa Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 10:49
            na boczki, plecki i brzuszek dziecko samo się uczy, mój dał radę sam, to i Twój.
            Więc i siadać i stać też da radę sam. a dziecko sadza się do odbicia, ale to nie
            jest posadzenie tylko unosisz dziecko na swoim kolanie do tak jakby siadu, zaraz
            mu sie odbija i tyle, spowrotem, ale lepiej na tygrysa i szybciej się odbijasmile
    • kasia.46 Re: Naprawde 08.12.09, 11:00
      szkodzisz
    • asienka95 Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 11:46
      A jak dzieć wyciąga rączki i cały wygina się do siadania, i jest bardzo
      niezadowolony, że leży, to też nie pomagacie usiąść?
      Nie mówię o trzymanie godzinami w pozycji siedzącej...
      Mój na bujaczku siada sam, z pozycji leżącej jeszcze nie. Mimo to pozwalam mu
      usiąść na parę chwil podciągając go za rączki. Pediatra mówił, że można to robić
      kilka razy dziennie.
      • nastjaa Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 13:09
        Z ta asymetria to miało być na prawą, a nie lewą stronę.

        Nie chodzi mi o złośliwość, ale o to, że jesteś przekonana, że
        stosujesz super metody z tym pionizowaniem dziecka, bo "takie są
        metody w UK", a tak naprawdę robisz mu krzywdę. Obejrzałam zdjęcia z
        Twojej galerii i powiem Ci, że na oko widać, że Twoje dziecko
        (zdjęcia z konca listopada) nie jest w ogóle przygotowane do
        pionizowania. Na jednym ze zdjęć "siedzi"- całkowicie skrzywione na
        bok(zabójstwo dla kręgoslupa), na tych co leży również widać
        asymetrie. Jeżeli tak jak pisałaś w pierwszym poście sadzasz i
        stawiasz dziecko, to najlepiej by bylo dla niego, żebyś jak
        najszybciej z tego zrezygnowała. Jeżeli asymetrie sie jeszcze
        bardziej pogłębią i obudzisz się za kilka miesięcy, że cos jest nie
        tak, to będziesz miała do wlożenia 10 razy wiecej pracy niż
        teraz.
        • nastjaa Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 13:12
          Sorki, to wyżej było do aniaimax
          • ma_niusia Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 15:04
            Mój Syn ma 6 miesięcy. Już jakieś 2 miesiące temu największą frajdę sprawiało mu
            tzw. sprężynowanie. Odkryliśmy to przypadkiem ale kiedy płakał to go uspokajało,
            zabawiało. Oczywiście nie stawialiśmy 4-5 miesięczniaka na stopach, pozwalaliśmy
            mu się tylko lekko dotykać stopami do łóżka czy naszych nóg, trzymany pod
            paszki. W tym samym okresie zaczęliśmy chodzić na rehabilitację (z powodu
            lekkiej asymetrii oraz wzmożonego napiecia w barkach). Lekarka i rehabilitantka
            jak zobaczyły co z Małym robimy, myślałam, ze nas zjedzą. Wytłumaczyły nam, ze
            tak się właśnie kształtuje złe nawyki u dzieci. Teraz po 1,5 mies rehabilitacji,
            wiemy już jak pokazać dziecku w jaki sposób się np siada a nie sadzać go na
            siłę. Ok, oparty o coś może być w pozycji półleżącej już wcześniej, ale teraz
            Synuś jest w 7 miesiącu i prawie sam siada smile Brakuje mu kilka cm dosłownie,
            ale wie już w jaki sposób to robić, gdzie się podeprzeć, jak przytrzymać. Na
            stawanie to jeszcze zdecydowanie za wcześnie.
        • aniaimax nastjaa 08.12.09, 14:43
          na zdjeciu z konca listopada moje dziecko po prostu zasnelo tuz po zapieciu mu kurtki (przed spacerem).
          zapewniam Cie ze Jasiek w przeciweinstwie do kanapy na ktorej zasnal asymetrii nie ma w zadna strone.
          I nie chodzi mi o to ze w UK sa super extra metody, tylko raczej o to, ze tutaj jakos dzieci nie maja problemow z kregoslupami w starszym wieku, a w Polsce takie problemy to plaga.
          Zalozylam, ze dyskusja dotyczy dzieci zdrowych, a nie z zadnymi dysfunkcjami kostno-miesniowymi, bo wtedy to juz zupelnie inna sprawa.
          Przy starszym robilam tak samo i jakos nie obudzilam sie po kilku miesiacach z przezazeniem, ze cos jest nie tak smile
          Nie sadzam dziecka na caly dzien, bo inne pozycje sa tak samo wazne dla rozwoju. Jednak nie unikam takich pozycji i nie traktuje sadzania i stawiania dziecka jak diabel wode swiecona.
          We wszystkim treba zachowac umiar.
          P.S. nie odebralam Twojej wypowiedzi jako zlosliwej.
    • mini_1981 Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 12:00
      ja bym spokojnie czekała, aż samo się nauczy - mój syn zaczął siadać niedawno i
      od wczoraj czworakuje i podciąga się na mnie - 12 go skończy 9 miesięcy - czasem
      mu pomagałam na chwilkę usiąść, ale zdarzało się to sporadycznie.
      • lola_fasola1 Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 12:26
        jestem fizjoterapeytą i wiem że jesli dziecko sadzamy to maleństwo takie nie wykazuje chęci samodzielnego przechodzenia do pozycji siedzacej bo po co jeśli wie i tak go posadzą....tak samo jest ze stawaniem.jeśli dzieciątko nie przechodzi jeszcze do siadu znaczy ze jego aparat mięśniowy jeszcze nie jest na tyle mocny aby utrzymać pozycję siedzacą ktora jest NAJBARDZIEJ obciażajacą pozycją dla kręgoslupa!!!!!!!po co zabierać dziecku frajdę samodzielnego zdobywania umiejętności.
        • tasia_tk Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 12:40
          lola_fasola1 napisała:

          > jestem fizjoterapeytą i wiem że jesli dziecko sadzamy to maleństwo
          takie nie wy
          > kazuje chęci samodzielnego przechodzenia do pozycji siedzacej bo
          po co jeśli wi
          > e i tak go posadzą....

          troszkę sie tu pozwolę nie zgodzić, ja sadzałam syna , przyznaję,
          ale w żaden sposób mu to nie przeszkodziło samemu dość szybko
          nauczyć się sam siadać, parę razy pokazałam mu tylko, tak w zabawie,
          jak się ma do tego zabrać wink
    • tasia_tk Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 12:34
      oj, wszystko z umiarem, wiadomo, że dziecko to nie manekin i w
      pewnym wieku już długo np. w łóżeczku nie poleży, bo świata ciekawe,
      można zmieniać mu pozycję, sadzać na chwilę, ale wiadomo, wszystko
      odpowiednio do wieku...
      • lola_fasola1 tasia_tk 08.12.09, 12:50
        dokladnie wszystko z umiarem,i stosownie do wieku ...ale dużo też zależy do dzieciatka bo jesli taki maluch ma np.5-6 m-cy i na dodatak ma obnizone napiecie miesniowe to mozemy tylko zaszkodzić sadzając dziecko więc warto się zastanowić ..widocznie twój maluszek był już na tym etapie ze przymierzał się do samodzielnego siadania.pozdrawiam.
        • lola_fasola1 Re: tasia_tk 08.12.09, 12:54
          i dodam że własnie niektorym dzieciom wystarczy tylko pokazać jak przechodzi się do siadu,bądz innej pozycji i same zalapują bardzo szybko nową umiejętność.pozdrawiam
    • deodyma Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 12:57

      kalendarzowa_wiosna napisała:

      > Właśnie przeczytałam wątek o babci, która sadza lub stawia dziecko
      i za to
      > została skrytykowana, bo należy czekać, aż dziecko samo usiądzie i
      samo
      > stanie. Jakiś zły wpływ na stawy, kręgosłup ma takie sadzanie...
      podobno.




      i mieli racje ci, ktorzy skrytykowali, bo na sile niczego sie z
      dzieckiem robic nie powinno, ani sadzac, ani stawiac.
      na wszystko przychodzi czas.
      moje dziecko zaczelo siedziec samo, na 2-3 dni przed ukonczeniem 8
      msc zycia, ale w lozku siadalo juz samo, bo lapalo za koldre i sie
      podciagalo do siedzenia.
      stawac i chodzic przy meblach zaczal, jak mial jakies 9 msc a
      chodzic zaczal 4 dni po ukonczeniu 13 msc zycia.
      • baggie Re: stawianie i sadzanie 08.12.09, 13:08
        moja mała też bardzo lubiła siedzieć czasem na chwilke była sadzana
        ale tylko z podparciem . jak miala 7 miesiecy to usiadła sama z
        pozycji do raczka , 2 tyg pózniej sama już stała a gdy to opanowała
        teraz siada raczkuje , stoi i nawet juz w zdłuż szczebelków
        przesuwa. a jak miała 3 miesiace głowki nie chciala dzwigac i lekarz
        kazał nam iśc na rehabilitacje ... a ja poczekałam dalam szanse by
        sama sie nauczyla i prosze ...
    • iberka do poczytania 08.12.09, 15:31
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79724,2637128.html

      ehh, książek też dzieciom nie pokażecie dopóki nei pozna wszystkich
      liter i nie bedzie czytać?

      iza
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka