Dodaj do ulubionych

Co sie dzieje? Pomocy!!!

08.02.04, 11:42
Drogie Mamy!!!
Prosze o pomoc o jakies rady wskazowki!!!
Otoz moja prawie juz 7 miesieczna Kasia podczas jedzenia obiadku i desreku
placze, zlosci sie denerwuje i tak juz od miewsiaca...
Nie chce ja karmic na sile zeby jej nie zniechecac no ale przeciez musi
jesc!!!
Myslalam ze moze za wczesnie podaje jej obiad ale zazwyczaj kaszke ok 170 ml
zjada o 10tej, a obiad podaje jej 12.30 13.00 ale znow jest to sanmo...
Moze robie cos nie tak, sama juz wszystkiego wybróbowalam i nic...
Nie wiem co robic i ona sie meczy a ja sie denerwuje ...

Pomocy!!!
Jest mi przykro ze nie potrafie Kasi pomoc...

Pozdrawiam
Agata mama Kasi
Obserwuj wątek
    • ma_juli Re: Co sie dzieje? Pomocy!!! 08.02.04, 12:34
      Agato, a czy podajesz w ogole jeszcze piers? Mpja Amelka do 7 mies. jadla tylko
      kasze rano (100ml) i piers i wazyla 8 kg, wiec odpusc jej te obaidki. Przeciez
      ona po prostu ich nie chce, jak ma Ci to powiedziec? A moze np. daj jej kasze
      zamiast tego? Ja daje o 10 kasze 120 ml, a ok. 14 obiadek (pol malego sloika,
      bo wiecej dzidzia nie chce). dodam, ze ma tylko 3 obiadki, ktore je, zupki
      odrzuca w ogole. Potem po 3 godzinach deser - dla odmiany caly i ok. 21 kasza,
      znowu ok. 120. Tyle, ze kasza jest na gesciejsza, bo je lyzeczka. W tak zwanym
      "miedzyczasie" jest 2 razy herbatka po 100 ml i piers ok. 4-5 razy w dzien.
      Amelka ma 7 mies jest w zasadzie jest rowiesniczka kasi. Glowa do gory! I tak
      Cie podziwiam, ze od miesiaca walczysz z nia o te obiadki smile
      Serdcznie

      adaZ
      • mama_majki Re: Co sie dzieje? Pomocy!!! 08.02.04, 14:18
        Kurcze. Ale ta Amelka duzo je smile) Maja ma 6,5 miesiaca i kszy nie je wcale bo
        nie chce narazie, ano je 1/2 sloiczka deseru, potem dojada go jeszcze, wiec w
        sumie wychodzi caly, po poludniu 1/2 sloiczka zupy jakiejs, wieczorem taki
        deserek nestle misiowy sad na mleku jeszcze i tyle. No i chrupki. I piers co 3
        godziny. I nie idzie jej wytlumacyzc zeby jadla inaczej smile
        Kasia
        ________________________________________
        Majeczka maj law smile)))
        nnk.art.pl/kotografie/nenkowa.html
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10446198
        • ma_juli Re: Co sie dzieje? Pomocy!!! 08.02.04, 23:44
          Mamo Majki! Amelka -tak jak pisalam- je tak dopiero od ok. 2 tyg. wink Ze dwa
          tyg. temu pisalam na forum, ze moje prawie 7 mies. dziecko jest tylko na piersi wink
          zaczela jesc z dnia na dzien, jakos tak marudzila, budzila mi sie w nocy - to
          zaczelam dawac jesc smile))) I zaczela memlac smile
          Pozdrawiam
          adaZ

          ps. a Majeczka na glodujaca nie wyglada smile
          • mama_majki Re: Co sie dzieje? Pomocy!!! 10.02.04, 09:40
            Ada. Majka bynajmniej nie glduje smile)) Ale z jedznieme u niej roznie. Ma swoje
            eweidentnie ulubione smaki, np. gruszki williamsa czy marchewke czy brokuly,
            ale np. wogle nie chce jesc kaszek smile))
            Pozdrawiam
            KAsia
            ________________________________________
            Majeczka maj law smile)))
            nnk.art.pl/kotografie/nenkowa.html
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10446198
      • mirra52 Re: Do ma_juli 09.02.04, 10:36
        Witaj Ado!
        Tak Kasia jeszcze dostaje cycucha rano jak sie budzi, potem czasami do
        poobiedniej drzemki i jeszcze ok 16,30
        Kaszke je ok 10-tej 160 ml i na noc ok 160 ml (mleko zageszczone kaszka
        kukurydziana lub klieikiem na zmiane)
        No i zjadala pieknie do tej pory ok 13-tej zupke (sama jej gotuje) za
        deserkami nie przepada zjada cwiartke malego sloiczka i tyle...
        W miedzy czasie dostaje troche chrupek i pije wode, soczkow nie uznaje,
        herbatek jej nie podaje, bo ja ich nie uznaje.
        Ado Kasia dosc wczesnie miala wprowadzone posilki stale tekze dlatego zjada
        duzo wiecej, Twoja Amelka tez przywyknie ale wsyzstko w swoim czasie.

        A jesli chodzi o "walke" (podkreslam ze nie wpychalam jej jedzenia do buzi na
        sile, bo to nie w tym rzecz!!!) to juz koniec dam jej tyle ile bedzie chciala
        a jak zglodnieje to sama sie upomni, a najszybciej o cycuchasmile

        Pozdrawiam
        Agata
        • ma_juli Re: Do Agaty :) 10.02.04, 00:07
          Czesc Agato! (moj maz chcial zeby Amelka byla Agatka wink

          Piszac o walce, mialam raczej na mysli Twoja konsekwencje w podawaniu Kasi zupek
          smile Wydaje mi sie, ze Kasia spoko zjada tyle ile potrzebuje. A zastanawia mnie
          po co dajesz jej te chrupki kukurydziane? One z pewnoscia "zaklejaja" Kasie, ale
          czy maja jakas wartosc? moze to one sa przyczyna, ze nie chce jesc zupy, ktora
          wczesniej (jak rozumiem) jadla?
          Trzymajcie sie zdrowo
          Serdecznie

          adaZ
          • mama_majki Re: Do Agaty :) 10.02.04, 09:43
            Chrupki kukurydziane sa na porzadku dziennym u nas. Maja moze ich zjesc kazda
            ilosc!!! Podobno na poczatku nic tak dobrze nie uczy dziecka gryzc
            i "normalnie" jesc. Maja bez chrupek chyba by nie wytrzymala ani dnia! smile On
            wbrew pozorom nie zapychaja.
            Pozdrawiam
            Kasia
            ________________________________________
            Majeczka maj law smile)))
            nnk.art.pl/kotografie/nenkowa.html
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10446198
            • mirra52 Re: Do ma_juli 10.02.04, 10:57
              Podpisuje sie pod slowami Kasi, ze chrupki ucza gryzienia, chwytania i Kasia
              na ich widok az sie trzesie z radoscismile
              I napewno nie zapychaja, mozna smialo je podawac dzieciaczkomsmile
              Pozdrawiam
              Agata
              • bulion3 na pocieszenie 10.02.04, 18:31
                Witajcie Babki
                Na pocieszenie powiem Wam, że ja to samo przechodziłam 6-7 m-cy temu. Ile ja
                sie nacierpiałam z tego powodu, ile to mi krwi napsuło, to historia. Teraz moja
                Śliwka ma 13,5 m-ca i wcina wszystko aż jej się uszka trzęsą. Dzieci muszą
                nauczyć się nowych smaków, bo przecież mleczko mamusi najlepsze. Dlatego
                proponuję nie zmuszać do jedzenia. Lepiej dawać po troszeczku i częściej. Wiem,
                że to dodatkowy kłopot, ale w końcu zaskoczą. Tego naprawdę Wam życzę i
                pozdrawiam

                Ula i Oliwia /1.01.03/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka