justi_555
19.04.10, 11:18
W przyszły poniedziałek rozpoczynam pracę. Jakoś nie mogę sobie z tym
emocjonalnie poradzić. Na początku gdy mała miała kolki i płakała, a ja nie
mogłam jej uspokoić, to zazdrościłam mężowi, że on ma tą chwilę odpoczynku,
że spotyka jakiś ludzi w pracy, że mówi o czymś innym niż kupki i kolki.
Teraz, jak mała jest już fajnym 6-miesięcznym bobasem, to strasznie mi trudno
pogodzić się z myślą, że nigdy już nie będę miała dla niej tyle czasu, co
teraz. Nie wyobrażam sobie skupić się na pracy, będę ciągle myślała co ona tam
robi. Mała będzie z babcią, ale jakoś nie jestem o to spokojna, bo choć
krzywdy jej nie zrobi, to w ogóle jej nie odwiedza, mimo że ma samochód.
Mieszkamy 15 km od siebie., odwiedzamy ich raz w tygodniu bo w dni powszednie
po pracy męża jest zbyt późno. Nie udaje mi się nakłonić jej by odwiedzał małą
w domu u nas. Mówi ze jest stara (ma 55 lat !!!). Bardzo mnie to martwi.
Łatwiej by mi było zostawić ją pod opieką osoby, za którą mała przepada, ale
babcia nie chce sie włączyć bardziej w życie naszej rodziny. Mała co się
oswoi, to za tydzień zapomni. Pociesza mnie fakt, że mąż będzie tydzień na
tacierzyńskim i będzie ją tam woził w ramach oswojenia. Jestem zdołowana. Do
tego mała najchętniej je moje mleko. Zupki niechętnie, deserki też mimo 2
miesiecy wprowadzania innych produktów. Mleko modyfikowane też jej nie
podchodzi. Przetestowaliśmy nan activ (jedynka nawet smakowała, 2 śmierdzi
jakąś rdzą i nie chce jej nawet na śpiąco), bebiko, bebilon na kolki. Teraz
mamy enfamil (dzis odmówiła ale pierś chciała). Jestem tym załamana. Pewnie mi
przejdzie po tygodniu pobytu w pracy ale teraz tego sobie nie wyobrażam. Nigdy
nie sądziłam ze będę taką "matką polką" ale dosięgło mnie

Jak wy sobie
drogie mamy radziłyście z powrotem do pracy? Jakie były te pierwsze dni. Moze
macie dla mnie jakieś rady? Moze wiecie jak sobie to przetłumaczyć. Z góry
dzięki za sugestie. Pozdrawiam