Dodaj do ulubionych

kaszki - obowiązkowo?

03.06.10, 11:33
Zastanawiam się pomału nad rozszerzaniem diety. Mój synek w tej chwili ma
niecałe 5 miesięcy i waży prawie 9kg. Na szczęście jest też długi (ubranka
nosi na 74/80) - nie jest więc typową kluską tylko po prostu dużym facetem.
Chcę go do końca 6go miesiąca karmić tylko piersią. Potem będę rozszerzać
dietę, tak żeby we wrześniu jak wrócę do pracy jadł 2 posiłki bezmleczne (albo
na moim mleku).
Pierwszą myślą było podanie zupki warzywnej i kaszki właśnie.
Ale tak się zastanawiam - kaszki zawsze kojarzyły mi się z jedzeniem dla
dzieci szczupłych i niejadków (tak żeby z mlekiem przemycić dodatkowe
kalorie). Czy są jakieś inne plusy podawania dzieciom kaszek niż właśnie
"podtuczenie"?
Może nie ma konieczności ich wprowadzania i gościu mógłby dostawać moje mleko,
a pod moją nieobecność zupkę jarzynową i np. owocowy deserek? Popołudniami i
wieczorem planuję bawić się z nim w BLW i wtedy będzie dostawał inne jarzynki,
owoce i inne produkty.
Da radę bez kaszki? Nie chciałabym z niego zrobić grubaska.
Obserwuj wątek
    • meg27_3 Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 11:41
      Moja corka ma juz 6 mieisecy i 11 dni. I tez karmie i zaczelam rozszezac diete.
      Tez niewiem jak z tymi kaszkami czy dawac czy nie i jakie. Ale lekarka mowila ze
      jak sie karmi to robic ja na wodzie.
      • meg27_3 Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 11:42
        a wogole ten watek moglas zalozyc dla karmiacych piersia bo tu to bardziej
        butelkowe odpisuja.
        • gosiaczek265 Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 11:53
          Ja wprawdzie butelkowa ale starszego karmiłam 1,5 roku piersią. I pamiętam, że
          kaszki dawałam robione na wodzie. Ja nie wiem jak to jest z tymi kaszkami bo mój
          młodszy syn (9 mies) wprawdzie karmiony mm ale ponieważ wogóle nie je z butelki
          więc mm zagęszczam wlaśnie kaszkami i kleikami (ciężko samym mlekiem nakarmić
          łyżeczką). Przy wzroście 78cm waży 7800 więc raczej niewiele. Ma drobny kościec
          i jest szczupły więc nie wiem czy te kaszki aż tak faktycznie tuczą...
          • meg27_3 Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 11:58
            to jakie dziecko bedzie to pewnie genetyka, bo moja cora urodzila sie malenka
            2460 przy 49cm, a teraz ma 6 mieisecy i 11dni i wazy 8100(w sumie moze wiecej bo
            wazyla sie 11 dni temu) i ma 75cm. Gondola jest na styk. Jka sie urodzila to
            myslalm ze bedzie slabo przybierac ale wszyscy mi mowili ze jaka bedzie potem to
            dziedziczy sie genetycznie. Ja jestem szczypla i wysoka, a maz wysoki ale z
            cialkiem wiec cora moze w niego sie wdala bo jesli chodzi o urode to caly tatus...
            • lesiomama Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 12:18
              meg27_3 napisała:

              > to jakie dziecko bedzie to pewnie genetyka

              zgodzę się że to genetyka jakie dziecko jest w niemowlęctwie, ale to jakie
              będzie potem to kwestia tego co wciąga

              chyba nie uważasz że wszystkie zapasione kilkuletnie dzieci to kwestia genetyki,
              a nie futrujących czym popadnie rodziców?
              • meg27_3 Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 13:03
                oczywiscie to tez zle zywienie, ale na mojej corce wiem ze to ze urodzila sie
                malenka nie znaczy ze bedzie niska dziewczyna, bo juz ma 75cm. I jest okragla
                mimo ze karmie ja piersią i dopiero zaczelam rozszerzac diete i nawet jablko
                daje jej zwykle bez cukru bo bardzo tego pilnuje. Daje tez od 1 miesiaca wode
                bez cukru chociaz wszyscy mi gadali ze dziecu powinno sie slodzic. A ja niechce
                z dziecka grubaska zrobic wiec robie po swojemu. Kaszek tez nie bede dawac tych
                slodkich. A niepowiesz mi ze niektore dzieci maja po rodzicach tendencje do
                tycia i tyle
                • lesiomama Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 13:18
                  pewnie coś tam w genach się przenosi, ale ja trzymam się tego że u dzieci w
                  maleńkości kształtuje się nawyki żywieniowe i ilość komórek tkanki tłuszczowej
                  (czy jakoś tak). podobno ich ilość się już po którymś tam roku nie zmienia tylko
                  stają się większe lub mniejsze.
                  z wodą i kaszkami chcę zrobić tak jak Ty - czyli tylko bezcukrowe, natomiast
                  zastanawiam się jakie są zalety podania kaszki wogóle, oprócz tego że dziecko
                  się dopcha nimi. jest coś takiego w kaszkach specjalnego?

                  z drugiej strony jak pomyślę że może będzie dłużej w nocy spał po kaszce to
                  trochę mnie kusi smile
    • 18_lipcowa1 Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 13:20
      Podtuczenie??????
      Pierwsze słyszę.

      M się kaszka kojarzy ze śniadaniem albo kolacją niemowlaka
    • marta-zs Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 15:56
      zapoznaj się ze schametem żywienia niemowląt i będziesz wiedziała
      czy obowiązkowe. masz zle skojarzenia
      • lesiomama Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 16:16
        marta-zs napisała:

        > zapoznaj się ze schametem żywienia niemowląt i będziesz wiedziała
        > czy obowiązkowe. masz zle skojarzenia

        nie twierdzę że nie mam. dlatego pytam tutaj
        a schematami nie lubię się ograniczać. najchętniej stosowałabym BLW w 100% ale
        obawiam się że niani może nie pasować ta forma karmienia podczas mojej
        obecności. a może w BLW też podaje się kaszki tylko samemu do jedzenia? muszę
        założyć wątek na forum blw smile

        czyli kaszki wprowadza się bo zdrowe, tak po prostu?
        • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 17:59
          Oczywiście, że kaszki są zdrowe. To zazwyczaj pierwszy produkt zbożowy w życiu dziecka - potrzebny do rozwoju. Nie musisz dawać kaszek, które są dosładzane. Możesz podawać np. kaszę jaglaną na wodzie z owocami lub kaszki na mm z serii "Zdrowy brzuszek" Nestle - one nie zawierają cukru, a są naprawdę bardzo smaczne smile

          W ramach BLW też można podawać kaszki - na początku na przykład właśnie jaglaną na gęsto - taką papkę, co to dziecko może wziąć do rączki. Potem można podawać także inne kasze.
          • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 18:09
            gosiasprezynka napisała:

            > Oczywiście, że kaszki są zdrowe.
            Naprawdę? A co w nich zdrowego ?!?
            • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 18:15
              A co zdrowego jest w pieczywie?? Pieczywa nie jadasz?? Kasz, makaronów?? No tak, przecież tym tylko człowiek się tuczy, po co to jeść big_grin
              • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 18:53
                Czemu odpowiadasz pytaniem na pytanie? Nie potrafisz napisać co jest zdrowego w
                kaszkach dla niemowląt?
                • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 06:48
                  joshima napisała:

                  > Czemu odpowiadasz pytaniem na pytanie? Nie potrafisz napisać co jest zdrowego w
                  > kaszkach dla niemowląt?

                  Sama często tak robisz, więc czep się tramwaja tongue_out
                  • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 07:14
                    A jak chcesz to sobie poczytaj:

                    Wartości odżywcze przetworów zbożowych, czyli mąki i kasz, zależą nie tylko od rodzaju ziarna, ale również od wysokości przemiału. Główną masę energetyczną we wszystkich produktach zbożowych stanowią cukrowce, a ściśle mówiąc – skrobia.

                    Drugim składnikiem energetycznym w produktach zbożowych jest białko. Udało się wyizolować kilka frakcji białek, z których największą masę stanowią prolaminy. Białka te występują wyłącznie w zbożach i od ich gatunków noszą odpowiednie nazwy. Na przykład gliadyna jest prolaminą pszenicy, sekalina - żyta. W tej grupie białek znajduje się dużo proliny, co zostało podkreślone w nazwie.

                    Gluteiny również występują w bielmie zbóż w dużych ilościach. Znajdują się głównie w zewnętrznej warstwie bielma. Mieszanina prolamin i glutelin nosi nazwę glutenu. Innymi białkami są albuminy i globuliny. Jest ich mniej niż prolamin i glutelin.

                    Wartość biologiczna białek żyta i pszenicy jest lizyna, a następnie tryptofan. Dla żyta takim aminokwasem jest metionina.

                    Ilość tłuszczu tak w życie jak i pszenicy nie przekracza 2%. W tłuszczu ziaren zbożowych stwierdza się obecność w dość dużych ilościach wielonienasyconych kwasów tłuszczowych: lecytyny, kefaliny oraz fitosteroli: sitosterolu i sigmasterolu.

                    Oprócz składników energetycznych w zbożach znajduje się dość dużo popiołu, bardzo różnorodnego w swoim składzie. Duża zawartość siarki i fosforu powoduje, że produkty te mają właściwości zakwaszające. Fosfor zawarty w tych produktach występuje głównie w postaci kwasów fitynowych.

                    Przetwory zbożowe są jednym z lepszych źródeł witamin grupy B, ich zawartość jest znacznie wyższa niż w innych produktach spożywczych.

                    Spośród składników trudno przyswajalnych przez człowieka, zboża zawierają stosunkowo dużo błonnika. Jego zawartość może przekraczać 1,5%.

                    www.nutrivitality.pl/waciwoci-zbo/przetwory-zboowe.html
                    • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 11:25
                      Ja nie pytałam o węglowodany i ogólnie produkty zbożowe, tylko konkretnie o
                      kaszki instant dla niemowląt.
        • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 18:08
          lesiomama napisała:

          > a może w BLW też podaje się kaszki tylko samemu do jedzenia?
          Podaje się. Gotuje się na przykład kaszę manną na gęsto, kroi w kostkę i serwuje
          dziecku.

          > czyli kaszki wprowadza się bo zdrowe, tak po prostu?
          Nie. Wprowadza się je, bo dziecko musi jeść coś innego niż mleko a układ
          pokarmowy musi nauczyć się trawić inne pokarmu. Równie dobrze może to być
          ziemniak czy inne warzywo.
      • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 18:05
        marta-zs napisała:

        > zapoznaj się ze schametem żywienia niemowląt i będziesz wiedziała
        > czy obowiązkowe. masz zle skojarzenia

        Schemat karmienia niemowlęcia to tylko propozycja a nie obowiązkowe menu. Owszem
        w pewnym wieku dieta powinna być zbilansowana i węglowodany mogą być jej
        istotnym elementem, ale wcale nie ma obowiązku karmienia kaszkami niemowlęcia. A
        już na pewno nie ma konieczności rozpoczynania od nich rozszerzania diety.

        Ja swojemu dziecku sporadycznie dawałam, ale to właśnie dla podtuczenia, bo
        słabo przybierało. Z reszta szybko się okazało, ze woli grube kasze a nie miał
        typu instant dla niemowląt.
        • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 18:17
          joshima napisała:

          Owszem
          w pewnym wieku dieta powinna być zbilansowana i węglowodany mogą być jej
          istotnym elementem,

          O, to już sama sobie odpowiedziałaś na pytanie, czy kaszki są zdrowe tongue_out Są zdrowe, bo są elementem zbalansowanej diety. Diety, która powinna zawierać zarówno produkty mleczne, jak i warzywa i owoce, mięso i produkty zbożowe. Wszystko w rozsądnych ilościach.
          • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 18:30
            A tu masz opinie eksperta z forum KB:

            Kaszki są istotne,ale skoro to początek rozszerzania diety - proponuje
            skoncentrować się na warzywach i mięsie. Kolejnym krokiem może byc wprowadzenie
            kaszki lub kleiku jako dodatku do zupki

            Zaleca podawanie kaszek, bo "przetwory zbożowe to nie tylko zagęstnik i kalorie"

            forum.gazeta.pl/forum/w,632,111994813,112283459,Re_czy_podawac_kaszki_.html
            • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 18:56
              A co mnie obchodzi jakiś ekspert z KB? Który zresztą też nie raczył napisać co
              zdrowego jest w kaszkach dla niemowląt. W prawdziwych kaszach to co innego, daje
              się parę naprawdę zdrowych składników wymieniać? Ale to nie to samo.
              • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 06:42
                joshima napisała:

                > A co mnie obchodzi jakiś ekspert z KB?

                Nie no jasne, przecież wszyscy lekarze to konowały, tylko joshima wszystko wie najlepiej big_grin

                W prawdziwych kaszach to co innego, daj
                > e
                > się parę naprawdę zdrowych składników wymieniać? Ale to nie to samo.

                W mojej kaszce jest na przykład: mąki zbożowe (owsiana, pszenna), witaminy (C, E, A, B6, kwas foliowy), śliwka, kultury bakterii Bifidobacterium lactis.
                • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 11:26
                  A coś poza sztucznymi witaminami, które można podać w przyjaźniejszej formie
                  jest wartościowego?
          • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 18:54
            gosiasprezynka napisała:

            > O, to już sama sobie odpowiedziałaś na pytanie, czy kaszki są zdrowe tongue_out Są zdro
            > we, bo są elementem zbalansowanej diety. Diety, która powinna zawierać zarówno
            > produkty mleczne, jak i warzywa i owoce, mięso i produkty zbożowe. Wszystko w r
            > ozsądnych ilościach.

            Jak byś umiała czytać ze zrozumieniem zauważyłabyś, że pisałam o ludziku, który
            je już tylko stałe pokarmy a nie o ludziku, który będzie miał dopiero
            rozszerzaną dietę.
            • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 07:11
              joshima napisała:

              > Jak byś umiała czytać ze zrozumieniem zauważyłabyś, że pisałam o ludziku, który
              > je już tylko stałe pokarmy a nie o ludziku, który będzie miał dopiero
              > rozszerzaną dietę.

              Jakbyś umiała czytać ze zrozumieniem, to zauważałabyś, że nie polecałam autorce wątku kaszek na początek, ale jako kolejny składnik rozszerzania diety - po warzywach, owocach i mięsie.

              Nie piszę, że istnieje obowiązek karmienia kaszkami niemowlęcia - ale że produkty zbożowe są u niemowląt wskazane, polecane przez pediatrów. No ale przecież to konowały, których masz w d..., więc big_grin
    • chococino Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 18:50
      Moja córka nie lubi, to jej nie wciskam kaszki.
    • miska_malcova Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 19:10
      Ja podaję dziecku kaszki - od jakiś 2 tygodni. Nestle i Bobovita. Martwi mnie
      tylko to, że małpy są strasznie słodkie sad Poszukam chyba jakiś innych.
      Normalnie ulepek sad
      • magdalenca78 Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 20:55
        Spróbuj z kaszkami Holle (było tu i na RD wiele o nich); mozna je kupic w
        niektórych marketach oraz przez internet na www.amarantus.pl

        Nie są słodkie, ja od początku podaję mojemu synkowi własnie Holle, zaczęłam od
        jaglanej i ryżowej (na wodzie, bo karmię piersią), potem po ekspozycji na gluten
        - Babymusli. Teraz najczęsciej je wlasnei babymusli, 3 korn oraz pszenną o smaku
        bananowym (mleczną).
        Na próbę dałam mu tez raz kaszkę nestle - płakał i nie chciał jeść, straszliwie
        słodka w porównaniu z Holle. Zanim kupiłam kaszkę mleczną holle dosypywałam 1-2
        łyzeczki kaszki nestle/bobovita z mm do kaszki holle, ale smaku to nie zmieniało
        (na opakowaniu nestle/bobovita piszą, ze porcję przygotowuje się z kilku łyzek).
        Do kaszki dodaję ugniecionego banana i starte jabłko, a niedługo mam nadzieje
        przejdziemy an truskawki, poziomki i inne sezonowe owoce wink
        • magdalenca78 Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 20:57
          Acha, jesli twoje dziecko juz polubiło te ulepki, to mozesz spróbować w ten
          sposób, ze dodawać do bobovity trochę holle i stopniowo zmieniac proporcje.
          Tych kaszek Holle nei da sie za bardzo jeść solo wink na wodzie tylko, nie są zbyt
          dobre. Na mm pewnie są ok, ale ja nie próbowałam. Dobre są z dodatkiem owoców,
          czy ze słoiczka (tak robiłam na początku rozszerzania diety) czy surowych.
      • majadeblij slodkie kaszki 06.06.10, 10:56
        no wlasnie, czy mi moze ktos wytlumaczyc skad ten idiotyczny pomysl
        slodzenia kaszek w ogormnych ilosciach?
        ja malej (10mc) daje kaszke rano, bo sie do pracy spiesze a to
        najszybciej w porze lunchu je kanapke. kaszki sa zrodlem zdrowych
        weglowodanow - energi i blonnika (dba o perystaltyke jelit), no i
        jest NATURALNYM zrodlem witamin z grupy B, zelaza, wapnia itp, no-
        ale wracajac do slodzenia - ja nie mieszkam w polsce - przyjechalam
        odwiedzic rodzicow, nie wzielam ze saba nic procz melka, bo
        myslalam, ze wszystko dostane - poszlam do supermarketu (dosyc
        duzego) i nie znalazlam ani jednej niedosladzanej kaszy! nawet
        bezsmakowa, ryzowa okazala sie z cukrem. kupilam w konczu jakas tam,
        ale to takie okropnie slodkie, ze jesc tego sie nie dalo. czasem,
        jak chialam troche przyjemnosc zrobic malej, to na 6 lyzek
        nieslodzonej kaszy - dosypywalam pol lyzki polskiego wynalazku i
        kasza byla bardzo slodka.
        pozdrawiam,
        maja
        • nineave Re: slodkie kaszki 06.06.10, 11:22
          Dla mnie źródłem niesłodzonych kaszek jest rodzina z Niemiec i Allegro. Kleiki Bobovity chyba nie mają, natomiast Nestle tak.
          • majadeblij Re: slodkie kaszki 06.06.10, 13:56
            no wlasnie to jakas typowo polska moda, ja mieszkam w holandi i
            tutaj nigdzie nie mozna kupic kaszek slodzonych i smakowych.
            dostepne sa prawie tylko naturalne - tych samych firm co w polsce
            slodzone. musze powiedzec, ze na poczatku to nawet troche
            narzekalam, ze tu taki maly wybor, bo slyszalam od znajomych, ze w
            polsce to mozna oczaplasu dostac. tylko nie wiedzalam, ze to taki
            slodki ulepek...zastanawiam sie skad w polsce przekonanie, ze
            dziecku trzeba wszystko dosladzac? ktos mi kiedy proponowal,
            dosladzac marchewki...
            • joshima Re: slodkie kaszki 06.06.10, 20:59
              majadeblij napisała:

              > zastanawiam sie skad w polsce przekonanie, ze
              > dziecku trzeba wszystko dosladzac? ktos mi kiedy proponowal,
              > dosladzac marchewki...
              Pomysł pewnie tak samo stary jak podawanie dzieciom wody z glukozą smile
        • joshima Re: slodkie kaszki 06.06.10, 20:58
          majadeblij napisała:

          > no wlasnie, czy mi moze ktos wytlumaczyc skad ten idiotyczny pomysl
          > slodzenia kaszek w ogormnych ilosciach?
          Może dlatego, że mleko matki jest słodkie i dziecko łatwiej akceptuje taki smak.
          Dla matek to krecia robota, ale wiele nie zdaje sobie z tego sptawy i łapią się
          na ten lep.

          > ja malej (10mc) daje kaszke rano, bo sie do pracy spiesze a to
          > najszybciej w porze lunchu je kanapke. kaszki sa zrodlem zdrowych
          > weglowodanow - energi i blonnika (dba o perystaltyke jelit)
          Naprawdę w kaszkach instant dla dzieci jest błonnik?
          • majadeblij Re: slodkie kaszki 06.06.10, 21:16
            w tych instant nie wiem bo nie o nich pisze, w tych co ja daje taksmile
            mysle, ze o takie sie pytala autorka.
            pozdrawiam,
            maja
            • joshima Re: slodkie kaszki 06.06.10, 21:20
              majadeblij napisała:

              > w tych instant nie wiem bo nie o nich pisze, w tych co ja daje taksmile
              > mysle, ze o takie sie pytala autorka.

              Czyli o jakich dokładnie piszesz. Napisałaś to tak ogólnie, że mamy gotowe
              uwierzyć, że wszystkie kaszki dla niemowląt są takie świetne.
              • majadeblij Re: slodkie kaszki 06.06.10, 21:44

                >
                > Czyli o jakich dokładnie piszesz. Napisałaś to tak ogólnie, że
                mamy gotowe
                > uwierzyć, że wszystkie kaszki dla niemowląt są takie świetne.
                >
                wiesz czepiasz sie chyba troche.
                wydaje mi sie, ze wiekszosc mam na tym forum, pisac i czytac
                potrafi - wiec, zawsze mozna sobie przeczytac jaki jest sklad kaszy
                ktora chce sie podac maluchowi. i einsteinem nie trzeba byc by
                wiedzec, ze to co przetworzone i poslodzone nie jest najlepszym
                wyborem. ale nie wszystkie kasze dla dzieci sa takie, i dobrze o tym
                wiesz.
                pozdrawiam cie serdecznie,
                maja
                • joshima Re: slodkie kaszki 07.06.10, 08:41
                  majadeblij napisała:

                  > wiesz czepiasz sie chyba troche.

                  Nie. Dopytuję.

                  > ale nie wszystkie kasze dla dzieci sa takie, i dobrze o tym
                  > wiesz.
                  No nie. Prawdę mówiąc to nie widziałam żeby pod hasłem "dla niemowląt"
                  sprzedawane były inne kaszki niż instant, dlatego dopytuję.


                  Nie bierz tego do siebie. W przyszłości dziecko będzie cię zasypywało pytaniami
                  z szybkością karabinu. Przecież nie powiesz mu wtedy: "Czepiasz się" tongue_out
                  • gosiasprezynka Re: slodkie kaszki 07.06.10, 12:08
                    Proszę bardzo, ta jest instant:

                    marii.pl/product_info.php/cPath/144_219/products_id/1873
                    Skład: mąka z prosa z pełnego przemiału, witamina B1
                    Kraj pochodzenia składników: Europa

                    Produkt Rolnictwa Ekologicznego
                    Certyfikat: DE 001 Oeko-Kontrollstelle
                    Certyfikacja w Polsce: Agro Bio-Test PL-EKO-07

                    Producent: Holle baby food, Szwajcaria
                    Firma z 35 letnim doświadczeniem i obecnością na europejskim rynku żywności
                    ekologicznej dla dzieci i niemowląt.

                    Wartości odżywcze w 100g:
                    - wartość energetyczna: 1657 kJ / 391 kcal
                    - białko: 12,2 g
                    - węglowodany: 76,5 g
                    --
                    • gosiasprezynka Re: slodkie kaszki 07.06.10, 12:12
                      Moja Nestle zdrowy brzuszek ze śliwką ma błonnika 4,5 g na 100 g:

                      www.frisco.pl/product/7613032249007/NESTLE_Zdrowy_brzuszek_Kaszka_owsiano_pszenna_ze_sliwka_Bifidus___po_6_miesiacu.xhtml
                      • gosiasprezynka Re: slodkie kaszki 07.06.10, 12:15
                        Dla porównania ilość błonnika w zwykłych kaszach i ryżu:

                        Kasza jaglana 3,2
                        Kasza jęczmienna perłowa 6,2
                        Kasza jęczmienna pęczak 5,4
                        Kasza gryczana 5,9
                        Kasza manna 2,5
                        Ryż biały 2,4
                        Ryż brązowy 8,7

                        blonnikpokarmowy.fm.interia.pl/
                      • joshima Ooooo 07.06.10, 12:16
                        A miałaś mnie wyłączyć.
                        • duzeq Re: Ooooo 07.06.10, 12:37
                          Hmm, Joshima, z zaciekawieniem obserwuje rozwoj sytuacji wiec
                          odpowiedz bardziej merytorycznie bo udowodniono Ci, ze sie mylisz.

                          Nie mowiac o tym, ze moglabys sie zlitowac i odpowiedziec na moje
                          pytanie dotcyzace spolecznosci, ktore to jadaja weglowodany w
                          mikroskopijnych ilosciach i maja sie swietnie.
                          • joshima Re: Ooooo 07.06.10, 13:03
                            Kto jak kto, ale gosia na wiele moich pytań nie odpowiedziała merytorycznie. A
                            Ty zdaje się twierdzisz, że błonnik dla niemowląt nie jest dobry. To chyba w
                            wątku o bułkach było.
                            • gosiasprezynka Re: Ooooo 07.06.10, 13:17
                              A na które? Bo co dobroczynnego jest w kaszkach instant dla niemowląt, już
                              napisałam - produkty zbożowe, bogate w błonnik. Są też prebiotyki i witaminy.

                              Nie gloryfikuję kaszek dla niemowląt, uważam, że lepiej, żeby dziecko jadło
                              naturalne jedzenie, bez wspomagaczy w postaci witamin - ale nie jest to też nic
                              złego. Poza tym ta kaszka Holle, którą zlinkowałam, posiada tylko mąkę z prosa z
                              pełnego przemiału i witaminę B.
                            • duzeq Re: Ooooo 07.06.10, 14:08
                              Joshimo droga, twoje ekstremizmy sa mi znane nie od dzisiaj.
                              Biale pieczywo jako tablica Mendelejewa, jogurt, ktory na oczy
                              jogurtu nie widzial, bezwartosciowe kaszki - generalnie wszytsko, co
                              nie zrobione jest w domu wlasnymi recami jest do doopy.

                              Niemniej prosilabym o niestosowanie twojego przsadzonego spojrzenia
                              na odzywianie przy niepelnym cytowaniu moich wypowiedzi. Nigdy nie
                              twierdzilam, ze blonnik nie jest dobry dla niemowlat - uwazalam
                              tylko, ze wprowadzanie chleba nie musi zaczynac sie od chleba
                              doskonale pelnoziarnistego jako ze jest zbyt ciezkostrawny dla
                              organizmu, ktory nie jest do tego przyzywczajony. Zawartosc blonnika
                              w kaszce w stosunku do ciemnego chleba to pikus.

                              No i co tymi sppolecznosciami?
                              • gosiasprezynka Re: Ooooo 07.06.10, 14:51
                                duzeq napisała:

                                > Joshimo droga, twoje ekstremizmy sa mi znane nie od dzisiaj.
                                > Biale pieczywo jako tablica Mendelejewa, jogurt, ktory na oczy
                                > jogurtu nie widzial, bezwartosciowe kaszki - generalnie wszytsko, co
                                > nie zrobione jest w domu wlasnymi recami jest do doopy.

                                Aaa, to już wiem czemu taka cięta na te kaszki smile
                                • joshima Re: Ooooo 07.06.10, 16:06
                                  gosiasprezynka napisała:

                                  > Aaa, to już wiem...

                                  Wątpię. durzeq zmyśla.
                                  • duzeq Re: Ooooo 07.06.10, 18:46
                                    DuZe, na milosc boska, duZe.

                                    I ze zmyslam o czym? O tablicy Mendelejewa?

                                    A jakas merytoryczna odpowiedz? Jakies spolecznosci?
                                  • gosiasprezynka Re: Ooooo 07.06.10, 18:51
                                    joshima napisała:

                                    > Wątpię. durzeq zmyśla.

                                    Tia???

                                    Chrupki kukurydziane bym dała pieczywa nie, a bułki to już na pewno nie. Po
                                    jakiego grzyba takiemu maluchowi wrzucać w dietę od razu cała tablicę
                                    Mendelejewa i karmić go spulchniaczami, keratyną, mlekiem w proszku i nie wiem
                                    czym tam jeszcze.

                                    Pieczywo, ze sprawdzonej piekarni, ciemne zaczęłam dawać dziecku w dziewiątym
                                    miesiącu.
                                    .....
                                    No ale po co w tych kilku kęsach ma być cały ten syf, który jest dodawany do
                                    białych bułek? Wiesz, że3 dodaje się gips i keratynę (składnik ludzkich włosów i
                                    paznokci), żeby były chrupiące? Naprawdę uważasz, że dziecko powinno to jeść?

                                    forum.gazeta.pl/forum/w,572,107031488,107135442,Re_kiedy_dalyscie_dziecku_sucha_bulke_.html
                                    ---------

                                    > przetwory mleczne sa lepsze od samego mleka, ale nie
                                    > pamietam juz dlaczego
                                    Bo teoretycznie nie zawierają laktozy, a właściwie nie powinny zawierać (mam na
                                    myśli twarogi, kefiry i jogurty) gdyż w procesie ich powstawania jest ona
                                    zjadana przez odpowiednie bakterie. Niestety najczęściej są zagęszczane mlekiem
                                    w proszku lub żelatyną wołową, więc wcale nie są takie dobre. No chyba, że się
                                    je robi samemu.


                                    forum.gazeta.pl/forum/w,572,109754751,109811616,Re_Odpornosc_dziecka_a_mleko_krowie.html
                                    • joshima Re: Ooooo 07.06.10, 19:27
                                      I o czym to świadczy? Że piekę chleb w domu? Puknij się w głowę. Trochę za mało
                                      o mnie wiesz, żeby tego typu wnioski wyciągać.
                                      • gosiasprezynka Re: Ooooo 07.06.10, 19:42
                                        Nie, nie świadczy o tym. Duzeq może trochę wyolbrzymiła z tym robieniem wszystkiego po domowemu, ale o jogurcie i tablicy Mendelejwa powiedziała prawdę - nie zaprzeczysz.

                                        A Twoje wypowiedzi świadczą o tym, że jesteś dość zaciekłą fanką zdrowego żywienia.
                                        • joshima Re: Ooooo 07.06.10, 20:38
                                          gosiasprezynka napisała:

                                          > Nie, nie świadczy o tym. Duzeq może trochę wyolbrzymiła z tym robieniem wszystk
                                          > iego po domowemu
                                          Przecież mówię, że kłamie.

                                          Co do jogurtów zapytaj producenta to Ci powie jaki to jogurt. Z resztą sama
                                          wiesz, że jogurt nie może powstać bez udziału bakterii. Dodaj dwa do dwóch i
                                          będziesz podzielać moje zdanie.

                                          > A Twoje wypowiedzi świadczą o tym, że jesteś dość zaciekłą fanką zdrowego
                                          żywienia.

                                          Nie, nie jestem zaciekła. Po prostu irytuję się jak ktoś bez przemyślenia i
                                          refleksji powtarza coś co prawdą nie jest. Czy to dotyczy jedzenia czy przepisów
                                          ruchu drogowego. Taka jestem i już.
                                          • duzeq Re: Ooooo 08.06.10, 10:18
                                            > Przecież mówię, że kłamie.

                                            Uuuu, ale obnizasz loty. NIe sklamalam ani odnosnie tablicy
                                            Mendelejewa, ani jogurtow (robisz je sama w domu, kiedys komus
                                            wyjasnialas jak je robic). Robisz sama tez jakies pasztety bo
                                            wedliny ze sklepu to syf. Nie chce mi sie przegrzebywac watkow, bo
                                            juz nie raz Ci udowodnilam, ze pamiec masz wyjatkowo krotka i
                                            selektywna. Chleba nie robisz, ale kupujesz z zaprzyjaznionej
                                            piekarni, gdzie, jak rozumiem, stalas kiedys i patrzylas im na rece
                                            w ciagu calego procesu produkcyjnego. Dalej klamie...?

                                            > Nie, nie jestem zaciekła. Po prostu irytuję się jak ktoś bez
                                            przemyślenia i
                                            > refleksji powtarza coś co prawdą nie jest.

                                            No, ale skoro nie znasz sie na kaszkach, bo ich dziecku nie dajesz,
                                            jogurt dajesz domowy czyli na jogurtach tez sie nie znasz, to moze
                                            nie bij sie tak bezrefleksyjnie o kazda jedna rzecz. Niektore
                                            jogurty to syf, niektore jogurty bakterie zawieraja. Kwestia wyboru.

                                            GDZIE TE TWOJE SPOLECZNOSCI, bo doczekac sie nie moge...???
                        • gosiasprezynka Re: Ooooo 07.06.10, 12:57
                          Widzisz, nie mogę się powstrzymać, od kiedy lipcowa złagodniała, to jakoś tak
                          nudno na forum tongue_out
                          • joshima Re: Ooooo 07.06.10, 13:03
                            Znakomicie zapełniasz lukę.
                            • gosiasprezynka Re: Ooooo 07.06.10, 13:10
                              Nie, moja droga, ja lipcowej nie jestem w stanie dorównać, tylko Ciebie na to
                              stać big_grin
                          • gosiasprezynka Re: Ooooo 07.06.10, 13:04
                            Ta kaszka
                            www.frisco.pl/product/5900852003851/BOBOVITA_Smaczny_sen_Kaszka_Mleczno_wielozbozowa_wieloowocowa___po_9_miesiacu.xhtml
                            błonnika nie zawiera. Ale w życiu bym dziecku nie kupiła tej kaszki - bo zawiera
                            cukier. Po prostu wystarczy przeczytać skład produktu na opakowaniu...
          • gosiasprezynka Re: slodkie kaszki 06.06.10, 21:25
            > Naprawdę w kaszkach instant dla dzieci jest błonnik?

            W mojej jest np. owies, a w owsie jest dużo błonnika.
            • joshima Re: slodkie kaszki 06.06.10, 21:44
              gosiasprezynka napisała:

              > W mojej jest np. owies, a w owsie jest dużo błonnika.
              W ziarnie owsa na pewno. W owsie wysoko przetworzonym, a takie są kaszki instant
              raczej jeśli już to śladowe ilości. Bardzo mi przykro. Chcesz błonnik to ugotuj
              płatki owsiane tongue_out
    • magdafront Re: kaszki - obowiązkowo? 03.06.10, 20:41
      Moj je kaszki 3 razy dziennie (mleczne - bo mm nie chcial pic) i nie
      tyje, a na wadze przybiera w ogole baaardzo powoli. Z tym ze sie
      bardzo duzo rusza (10,5 m-ca). Kaszki wprowadzilam mu w 7 m-cu.
      Niestety prawda jest to, ze sa te niemowlece slodkie ale sa tez
      kaszki bezsmakowe np. same mleczno-ryzowe. Owsianki gotowe tez sa
      slodkie, ale za to rozdrobnione od razu. Ale mozna zrobic samemu
      owsianke czy grysik, dodac banana czy troche soku malinowego
      (domowego). Albo kleik kukurydziany lub rozgotowac kasze jeczmienna.
      Mnie sie wydaje ze takie kaszki niesklepowe sa zdrowsze, a w ogole
      zboza to podstawa piramidy zywienia wiec bym bym nie rezygnowala z
      kaszek. Na razie moze jedna porcja, ale ja Twoj dzidzus zacznie sie
      wiecej ruszac to na pewno to spali i moze bedzie potrzebowal wiecej.
      • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 00:14
        magdafront napisała:

        > zboza to podstawa piramidy zywienia wiec bym bym nie rezygnowala

        No właśnie. Jest to kwestia dyskusyjna. Bardzo ciekawe jest kto, na jakiej
        podstawie tak stwierdził i czyj interes reprezentował.
        • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 06:44
          joshima napisała:

          > No właśnie. Jest to kwestia dyskusyjna. Bardzo ciekawe jest kto, na jakiej
          > podstawie tak stwierdził i czyj interes reprezentował.

          Ty chyba joshima wyznajesz jakąś teorię spiskową.. Jak ktoś źle pisze o chuśćie, a dobrze o nosidle, to lobby wisiadłowe. Jak podstawa piramidy żywienia to zboża, to mówisz, że ma jakiś interes w tym..

          Proponuję udać się do odpowiedniego specjalisty smile
          • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 11:28
            No cóż, najwyraźniej nie wiele wiesz na ten temat skoro wietrzysz tu teorię
            spiskową. Prawa rynku to normalne zjawisko a nie teoria spiskowa.
            • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 18:10
              "Niewiele", pani doktor tongue_out

              A kto wymyślił piramidę żywienia? Lekarze, dietetycy czy producenci kaszek dla niemowląt?

              Idąc Twoim tropem, gdyby najlepsze lobby mieli producenci czekolady, to przetwory czekoladowe powinny stanowic podstawę piramidy żywienia big_grin
              • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 18:31
                gosiasprezynka napisała:

                > A kto wymyślił piramidę żywienia?
                Amerykańscy naukowcy. Nie podali tylko podstaw na jakich opierał się ich wybór.

                A wiesz, że na świecie żyją całe społeczności, które węglowodanów jedzą tyle co
                kot napłakał i mają się świetnie?


                Aha. Nie jesteś w stanie iść moim tropem więc nawet się nie wysilaj.
                • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 05.06.10, 09:12
                  joshima napisała:

                  > Aha. Nie jesteś w stanie iść moim tropem więc nawet się nie wysilaj.

                  Tak, o najmądrzejsza, najbardziej racjonalna, najlepsza mamo, co to wszystko wie najlepiej, ma doktorat.. Kajam się, oczywiście, masz zawsze rację!! O joshimo, zmiłuj się nad nami, maluczkimi, którzy śmiemy z Tobą dyskutować! Oczywiście, że nie dorastamy Ci do pięt i nie rozumiemy Twego toku myślenia! Czy nam wybaczysz?? Usilnie prosimy!
                  • mumi7 Re: kaszki - obowiązkowo? 05.06.10, 12:46
                    Gosiasprezynka, naprawdę się nie wysilaj. Ja parę razy w dyskusjach
                    z joshimą tez poległam, ale ... z "osłabienia" - kiedy już brakuje
                    jej argumentów albo nie przyznasz jej racji, pisze zazwyczaj jakieś
                    chamskie zdanko na odczepnego. Frustracja jakaś czy co?smile Tak czy
                    inaczej nie warto sie spalać - idzie jak czołg, ale czasem
                    prezentuje także czołgu błyskotliwość (zwłaszcza z tymi chamskimi
                    wypowiedziami, no jak z podstawówki, mili państwo, jak z
                    podstawówki, albo i z trzepakawink)
                    • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 05.06.10, 12:47
                      Oto popis kultury.
                      • mumi7 Re: kaszki - obowiązkowo? 05.06.10, 12:55
                        To nie popis kultury, to podsumowanie Twoich niektórych działań na
                        tym forum. Takie zjawisko. Fizyczne - skoro woliszwink
                        Uprzedzając ewentualne zapytania: niektóre działania oznaczają, że
                        czasem powiesz cos naprawdę pożytecznego, dlatego Cię czytam.
                        Niestety, przy okazji często nadziewam się na te Twoje niemiłe mocno
                        kąski. Ciekawe, że zwykle eskalację zaczyna Twoje przemiłe zdanko.
                        Taki przypadek?
                      • nineave Re: kaszki - obowiązkowo? 06.06.10, 07:14
                        Hmm.. po raz kolejny mam tu na forum sytuację, że w sumie
                        merytorycznie się z Tobą zgadzam, ale nie sądzę żeby sposób w jaki
                        formułujesz swoje zdanie sprzyjał porozumieniu. Ja na przykład
                        orientuję się trochę w tym, w jakich okolicznościach ekonomiczno-
                        gospodarczych powstała w Stanach piramida żywienia, i dlaczego
                        kwestionuje się ostatnio "dobroczynne węglowodany" i "złe tłuszcze
                        zwierzęce", ale też świetnie sobie zdaję sprawę, że oprócz garstki
                        pasjonatów tematu to niewiele osób o tym wie i wcale źle to o nich
                        nie świadczy. Nie można się znać na wszystkim, interesować się
                        wszystkim. To czysty przypadek, że to wiem, jest wiele dziedzin o
                        których nie mam bladego pojęcia i wolałabym żeby mnie z tego powodu
                        nie traktowano jak idiotki. Lepiej chyba skoro się wie coś ciekawego
                        napisać o tym innym, może skorzystają, zamiast wypominać ludziom
                        ignorancję na wstępie tekstami "gdybyś wiedziała...gdybyś
                        czytała...nie masz pojęcia... niewiele wiesz", to tylko zniechęca,
                        nikt po takim tekście do źródeł nie zajrzy, wręcz przeciwnie, z góry
                        potępi tę nową ideę bo już mu się będzie źle kojarzyć.
                        Wydaje mi się że sporo osób w tym wątku pisząc "kaszka" wcale nie
                        ma na myśli marketowych sztuczydeł, a Ty to z góry założyłaś.
                        Pozdrawiam smile
                        • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 06.06.10, 09:29
                          nineave napisała:

                          > Nie można się znać na wszystkim, interesować się
                          > wszystkim.
                          Owszem nie można, ale wystarczy nie być zaślepionym. Czasem wystarczy chwilę się
                          zatrzymać i zastanowić się, czy np schemat żywienia niemowląt to biblia czy
                          tylko przykład.

                          > wolałabym żeby mnie z tego powodu
                          > nie traktowano jak idiotki.
                          Ale gdybym Ci zasugerowała, że się mylisz to szła byś w zaparte włącznie z
                          wycieczkami osobistymi pojawiającymi się wobec braku merytorycznych argumentów?
                          Chyba nie.


                          > Lepiej chyba skoro się wie coś ciekawego
                          > napisać o tym innym, może skorzystają
                          Niektórzy pewnie by skorzystali, ale ta konkretna osoba i tak uznałaby to za
                          fanatyzm czy coś w tym goście. Jak ktoś jest ciekaw to dopyta tongue_out


                          > Wydaje mi się że sporo osób w tym wątku pisząc "kaszka" wcale nie
                          > ma na myśli marketowych sztuczydeł,

                          Zdziwiła byś się. Zrób ankietę to się przekonasz.
                    • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 05.06.10, 18:24
                      Dzięki, mumi za wsparcie, miło widzieć, że nie tylko ja jestem normalna smile
                • duzeq Re: kaszki - obowiązkowo? 06.06.10, 12:13
                  >A wiesz, że na świecie żyją całe społeczności, które węglowodanów
                  jedzą tyle co kot napłakał i mają się świetnie?

                  Co to za spoplecznosci i gdzie zyja, tak z czystej ciekawosci?
    • ewkaatje_1 Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 10:08
      Kaszka na pewno nie jest obowiązkowa w diecie maluszka - mój ich np. nie je, bo
      mu nie smakują. Jeśli masz wątpliwości to poradź się pediatry - nasza bardzo nas
      uspokoiła mówiąc, że kupne kaszki niemowlęce wcale nie są takie wspaniałe a
      węglowodany można podawać dziecku w innej formie.
      • lesiomama Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 11:25
        Moje pytanie chyba powinno brzmieć:

        jaka jest przewaga kaszki:
        - ryżowej nad ugotowanym ryżem
        - kukurydzianej nad chrupkiem/pieczywem kukurydzianym
        - wielozbożowej od podania pełnoziarnistego chleba, makaronu itp

        ale przy okazji tematu wielu fajnych rzeczy się dowiedziałam smile

        tak więc dzięki wielkie
        • imogen0 Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 14:35
          No bo o ile 10 miesięczniaka nakarmisz gotowanym ryżem i pajdą chleba
          to 5 miesieczniakowi podasz kaszkę bo kanapki nie przełkniesmile
          Moja od 6 m-ca jadła kaszki,teraz coraz rzadziej,bo węglowodany ma z
          kaszy,chleba itp.
          • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 15:28
            imogen0 napisała:

            > No bo o ile 10 miesięczniaka nakarmisz gotowanym ryżem i pajdą chleba
            > to 5 miesieczniakowi podasz kaszkę bo kanapki nie przełkniesmile
            Tyle, ze pięciomiesięczne niemowlę wcale tych węglowodanów nie potrzebuje tongue_out
            naprawdę ciekawsze i bardziej pożyteczne pokarmy, które może jeść. O ile w ogóle
            ktoś tak wcześnie rozszerza dietę.
            • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 18:12
              joshima napisała:

              O ile w ogól
              > e
              > ktoś tak wcześnie rozszerza dietę.

              Pffffff... Skoro krytykujesz tak schematy żywienia, to może najpierw się z nimi zapoznaj. Dietę dzieciom karmionym mm podaje zaczyna się rozszerzać po ukończeniu 4 miesiąca.
              • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 18:32
                gosiasprezynka napisała:

                > Pffffff... Skoro krytykujesz tak schematy żywienia, to może najpierw się z nimi
                > zapoznaj. Dietę dzieciom karmionym mm podaje zaczyna się rozszerzać po ukończe
                > niu 4 miesiąca.

                Można ale nie ma konieczności. Znam dzieci, którym rozszerzano dietę później a
                nawet znacznie później i mają się dobrze.

                Schematy żywienia to propozycja a nie przykaz. Czyli co wolno a nie co
                koniecznie trzeba robić.
          • lesiomama Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 16:04
            imogen0 napisała:

            > No bo o ile 10 miesięczniaka nakarmisz gotowanym ryżem i pajdą chleba
            > to 5 miesieczniakowi podasz kaszkę bo kanapki nie przełkniesmile

            no kanapki to nie, ale np. ugotowany makaronik ryżowy to czemu nie? np. z sosem
            brokułowym (w tej roli papka ze słoiczka)
            no i dopiero jak będzie siedział żeby się sam mógł rączkami pobawić, a jeszcze
            trochę mu to zajmie
            • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 18:14
              lesiomama napisała:

              > no i dopiero jak będzie siedział żeby się sam mógł rączkami pobawić, a jeszcze
              > trochę mu to zajmie

              No właśnie, moja już 7 miesięcy skończyła i nadal nie siedzi sad
        • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 18:13
          lesiomama napisała:

          > Moje pytanie chyba powinno brzmieć:
          >
          > jaka jest przewaga kaszki:
          > - ryżowej nad ugotowanym ryżem
          > - kukurydzianej nad chrupkiem/pieczywem kukurydzianym
          > - wielozbożowej od podania pełnoziarnistego chleba, makaronu itp

          Wydaje mi się, że jeśli chodzi o skład, to żadna. Chodzi tylko o konsystencję - taką adekwatną do wieku małego niemowlęcia.
          • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 18:33
            gosiasprezynka napisała:

            > Wydaje mi się, że jeśli chodzi o skład, to żadna.

            Wręcz przeciwnie.
            • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 05.06.10, 09:13
              Tak, oczywiście, do kaszek dla niemowląt dodaje się cyjanek.. Ma Cię dość, wyłączam Cię, przemądrzała babo.
    • magdakingaklara Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 12:51
      moja corka jest drobnej budowy i nie je wogole zadnych kasz, kleikow
      itp bo ich nie lubie a ja jej nie zmuszam
    • pszczolinka Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 14:20
      Moja córka ma 6,5 miesiąca i dostaje kaszkę jaglaną Holle na wodzie na noc plus mleko z piersi. Jako, że jeszcze nie rozszerzyłam jej diety o owoce (na razie wprowadzam warzywa), je taką "łysą" kaszkę i moim zdaniem wcale nie jest zła. Ważne czego się dziecko najpierw nauczy jeść, jak słodkiego, to bezsmakową kaszką pogardzi, a jak nie zna nic innego to może będzie chciało jeść. Ja jej kaszkę na razie daję, bo takiemu maluchowi na kolację przecież nic innego dać nie można, a dzięki temu śpi trochę dłużęj w nocy i nie budzi się na jedzenie 5 razy (nawet jak jej dam dwie piersi na kolację), tylko 3 razy (jak jej dam kaszkę i pierś).
      • atram-encik Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 15:16
        Ja miałam córcię grubiutką (karmina piersią), pediatra zaleciła wstrzymać się z
        kaszkami. Tak się wstrzymywałam, że jak potem koło 8 m-ca chciałam podać to
        mała nie zaakceptowała konsystencji czy smaków i już nigdy nie jadła
        kaszek.Próbowałam później różne i wszystkie musiałam sama zjeść. W związku z tym
        z zupami mlecznymi było bardzo ciężko i też nie je.
    • izabelka55 Re: kaszki - obowiązkowo? 04.06.10, 20:54
      Mój syn ma 8,5 miesiąca i kaszkę na noc spróbował dopiero dzisiaj(mam nadzieje,
      że prześpi noc smile) innych nie jadł i raczej nie będę mu dawać. Nie musisz mu
      dawać kaszek, mój jest na piersi, pierwsze wprowadziłam zupki, później deserki
      (owoce), dostaje też obiadek(jako drugie danie) a od dwóch tygodni jogurcik
      maluszka. Wszystko uzgadniane z pediatrą jak pytałam kiedyś o kaszki
      stwierdziła, że nie ma takiej potrzeby (też mam dużego chłopaka) pozdrawiam smile
      • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 05.06.10, 09:16
        izabelka55 napisała:

        > a od dwóch tygodni jogurcik

        Na jogurt to za wcześnie, wprowadza się je ok. 10-11 miesiąca (dokładnie nie pamiętam). Te oznaczenia na jogurtach Nestle są niezgodne z naszymi, polskimi standardami żywienia.
        • izabelka55 Re: kaszki - obowiązkowo? 05.06.10, 10:31
          Na jogurcie jest napisane, że od 6, ja wprowadziłam jak 8skończył i nie sama,
          tylko po wizycie u pediatry, to ona zaproponowała, żebym podała i jest o'k młody
          je uwielbia smile
          Kaszka nie zadziałała budził się w nocy i to chyba częściej niż normalnie, ale
          może to ząbki idą wink
        • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 05.06.10, 12:49
          Tylko że jogurt nestle nie ma nic współnego z prawdziwym jogurtem i spokojnie
          można go podawać o ile dziecko nie ma uczulenia na mleko.
          • izabelka55 Re: kaszki - obowiązkowo? 05.06.10, 16:27
            No właśnie taki podaję smile Misiowy jogurcik.
            • gosiasprezynka Re: kaszki - obowiązkowo? 05.06.10, 18:22
              No właśnie ja też o tym "Misiowym ogródku" mówię i ja słyszałam od pediatry, że nie powinno się wcześniej niż w 10-11 miesiącu.. Ale jak widać, co pediatra to inna opinia.
            • joshima Re: kaszki - obowiązkowo? 06.06.10, 09:31
              No więc to nie jest jogurt, tylko produkt jogurtopodobny. Według producenta ma
              na celu zapoznanie i przyzwyczajenie dziecka do nowej konsystencji i smaku. A co
              tak naprawdę ma na celu to jeden Bóg raczy wiedzieć smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka