wzgorz
15.03.04, 13:22
Arthurek(5miesiecy) ma katar juz trzeci tydzien ,na poczatku byla to
trzydniowka-od niej sie zaczelo,zaczerwienienie gardlo zniklo pozostal
katar.Szybko sie meczy do tego...zle sypia,sapie ,co jakis czas lapie
powietrze ustami ---nie ma goraczki -Wycieczki do doktorow koncza sie tym ze
stwierdzaja ze nic mu nie jest -a katar nie jest niczym zlym i zdarza ,nawet
taki przewlekly...Wszytskiego juz probowalam -napary,mascie ...itp Do tej
pory ladowalalm w niego Xynometazolin do nosa dla dzieci -bo to chyba jedyne
krople jakie znaja tu lekarze -mieszkam w Niemczech -teraz kazali to
odtsawic -nic w zastepstwie -zaczely ropiec i puchnac mu oczka -otrzymal
kanamycine -masc do oczu po ktrej czerwienieja mu oczka ---po dzisiejszej
wizycie mam nadal uzywac tej masci ---bo zdaniem pana doktora sa to jakies
bakterie w oczkach ...Do tego czuje pod reka jak mu w plucach harczy -ale pan
doktor stwierdza ze ma czyste pluca ... Tlumacze "fachowcowi" ze Arthur jest
coraz slabszy ,szybko sie meczy ,dyszy jak siedzi ,zaczyna oddychac przez
usta czesciej niz przez nos .ze zachlystuje sie jak pije bo ma nos zatkany -
Katar to nic zlego ...---odpowiedz pana doktora....
Sama juz nie wiem co mama robic ....szukam innego pediatry --a moze ktos zna
dobrego -ludzkiego pediatre w Köln ---ktory traktuje dziecko jak czlowieka ,a
nie jak lalke -a zreszta co tu mowic --tu chyba szybciej by sie przewleklym
katarem u psa zajeli niz u dziecka ...
Pozdrowienia
Dona