Mam problem z szyją mojej Majki. Mała nie jest specjalnie grubiutka, ale ma
bardzo dużą główkę (to po mnie, niestety) i krótką szyjkę. W efekcie do
szyjki powietrze prawie nie ma dostępu i niestety cała jest czerwona

.
Przetestowałam już mąkę ziemniaczaną, puder Penaten, krem Bepanthen i dalej
nic. W dodatku to wszystko, czym usiłuję ją ratować zbiera się w fałdkach i
tworzy dość nieprzyjemnie pachnącą maź.
Ma ktoś pomysł na skuteczne pozbycie się tych odparzeń? Bo zanim ona zacznie
sztywno trzymać główkę i powietrze zacznie tam dochodzić, minie jeszcze jakiś
miesiąc i boję się, jak to będzie wyglądać.
pozdrawiam,
skarolina