moje dziecko jest strasznie przyzwyczajone do noszenia. odkladam i od razu jest ryk. ma 6mc. wzeme na rece, przestaje plakac, odloze zeby tylko zupe zrobic, ryk. mam pytanko: czy nosidelko nadaje sie do noszenia dziecka po domu? mozna swobodnie z tego dziecko wyjmowac i wkladac? czy nie bedzie mu za goraco? bo chusta mi sie jakos nie widzi, nie umialabym tego ciagle wiazac. no i drugie pytanko, po powrocie do pracy bede malego musiala czesto nosic z auta do domu, po drugie dziecko do przedszkola itp. czy wtedy nosiedelko sie sprawdzi? maly w kombinezonie a ja w kurtce? czy latem tez to wykorzystam?
no bo ceny tych ergonomicznych straszne

nie wiem czy lepsze bondolino, manduca, czy tuli.....