Dodaj do ulubionych

krew pępowinowa - tak czy nie?

13.12.10, 10:49
pobierałyście? może chcecie pobrać? My przy MaLuśkiej dostaliśmy "pobranie" w prezencie od mamy Krissa, a teraz zastanawiamy się czy w przyszłości pobierać przy drugim??
W zasadzie jestem na tak, bo uważam, że lepiej pobrać, niż potem żałować, że się tego nie zrobiło, ale czytałam na forum, że ludzie mają różne wątpliwości. Jak to u Was??



...............................................
pl-pl.facebook.com/people/Luska-Mamuska/100001673327356
Obserwuj wątek
    • mehil.dam Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 13.12.10, 11:44
      Jak mam być szczera, to uważam, że krew pępowinowa ma racją bytu jeśli pierwsze dziecko już jest chore i jej potrzeba. Jest drogie i niestety taka krew może być magazynowana tylko kilka lat i często to takie krakanie, żeby naciągnąć rodziców na kasę, bo "coś może się kiedyś stać".
      • turnesolka Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 13.12.10, 12:17
        Podzielam opinię: mehil.dam. Sama się nad tym zastanawiałam i trochę poszperałam na ten temat. Główne problemy to że jest to drogie, dłuższe przechowywanie jest problematyczne oraz to że tej krwi jest tak mało że wystarczy na ewentulaną terapię tylko paroletniego dziecka. Poza tym teraz komówki macierzyste można uzyskać nie tylko z krwi pępowinowej. Osobiście się nie zdecydowaliśmy ale głównie dlatego że pod koniec ciąży miałam dużo innych problemów i nie miałam już siły i czasu jeszcze tym się zajmować.
    • kotkowa Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 13.12.10, 12:40
      Nie pobieralismy. Czytalam, ze wciaz trudno rozmnozyc ta krew, wiec moze posluzyc najwyzej dziecku i ze w sumie rzadkie jest jej zastosowanie. Poza tym medycyna tak idzie do przodu, ze za chwile wymysla jakies inne, jeszcze lepsze metody. No i trzeba placic caly czas za przechowywanie, a po 18 rż. dziecko samo musi zdecydowac, czy ma byc nadal przechowywana i jako dorosly sam oplaca. A jak nie bedzie chcialo, to wszystko na nic.
    • misia_matysia Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 13.12.10, 16:34
      Po zapoznaniu się z tematem stwierdziliśmy, że jednak nie pobieramy. Nie zaluję decyzji.
    • memphis90 Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 13.12.10, 20:35
      Nie, czytałam dyskusję specjalistów nt. wykorzystania krwi pępowinowej i wynikało z niej, że to nabijanie w butelkę.
    • nvera Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 13.12.10, 21:12
      nie.
      Jak dowiedziałam się że jestem w ciąży byłam pewna że skorzystamy z tej opcji, jednak na szkole rodzenia pojawiła się Pani zachęcająca do tego, a sprawiła, że się zniechęciliśmy i zaczęliśmy więcej na ten temat czytać. Okazało się, że na świecie było może kilka przypadków jej wykorzystania,a w Polsce nigdy! że lekarze najpierw stosują wszelkie inne opcje no i że jak się rozmrozi raz to koniec, chyba że ma się w kilku dawkach zamrożone co oczywiście wiąże się z kosztem. Generalnie może to i przyszłość, ale ani nie nasza, ani naszych dzieci...póki co...
      • matka_karmiaca Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 13.12.10, 21:32
        Hm, nam na szkole mówili, że już w Polsce kilka przypadków było, a na świecie dużo.
        My się nie zdecydowaliśmy, bo jednak drogie to, ale gdyby koszt był o rząd wielkości mniejszy, to czemu nie.
      • lenka0901 Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 13.12.10, 21:37
        Mysmy dali zamrozic. To nie jest na kilka lat tylko na 25. U nas w niemczech duzo ludzi korzysta z tej opcji bo choc drogie (2000euro) to jednak dobrze wiedziec ze gdyby nasze dziecko nagle ciezko zachorowalo nie trzeba bedzie czekac na dawce ( ilez dzieci sie niestety nie doczekalo) tylko skorzysta sie z wlasnych komorek macierzystych. Medycyna idzie do przodu i niewiadomo jakie beda mozliwosci w tym kierunku na przyszlosc. Rozumie ze wiekszosc ludzi ze wzgledow finansowych nie moze sobie na to pozwolic , ale jesli ktos moze to jak najbardziej polecam bo to jedyna mozliwosc ochrony przed strasznymi skutkami bialaczki i innych chorob.A na tym nie mozna oszczedzac.
        • anettchen2306 Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 15.12.10, 09:48
          Ja tez z Niemiec i tez rozmawialam z lekarzami o takiej mozliwosci: nie owijali w bawelne, nie czarowali, nie obiecywali cudow - odradzali zdeponowanie na wlasny uzytek, zachecali do oddania krwi do celow badawczych ...
          Co do wykorzystania wlasnej krwi w przypadku nowotworow u dzieci: wieskza ich czesc determinowana jest genetycznie (najczestszym nowotworem u malych dzieci jest bialaczka uwarunkwana genetycznie), gdzie przeszczep wlasnych komorek zupelnie nie wchodzi w gre.
          Szansa na znalezienie genetycznego dawcy jest obecnie duuuzo wieksza niz efektywny przeszczep wlasnych komorek macierzystych ( do tej pory na swiecei w ten sposob uratowano miliony ludzi, z wlasnego przeszczepu tylko jeden przypadek zanotowano, na poczatku grudnia tego roku - donosila naimiecka rtl ...).
          Czy w De jest az to takie popularne? Ja tego nie zaobsrerwowalam, stac na to znacznie wiecej luczi niz w Polsce, mam znajomych lekarzy, maja tez dzieci: nie zdecydowal sie zaden. Moze wiedza cos, czego inni laicy nie wiedza?
        • memphis90 Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 15.12.10, 13:43
          Tyle tylko, że białaczka u dzieci ma często podłoże genetyczne. I wtedy komórki macierzyste krwi pępowinowej można wylać do zlewu, bo do przeszczepu się nie nadają.
        • ma_dre Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 15.12.10, 16:41
          Dzis nagminnie na calym swiecie w kuracjach komorkami macierzystymi wykorzystuje sie komorki macierzyste pobrane bezposrednio od pacjenta a nie z krwi pepowinowiej. Namawiam zapoznac sie z tematem na stronach osrodkow zajmujacych sie tego typu zabiegami, zanim wywali sie te pare tysiecy...
      • matushka Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 15.12.10, 11:37
        tak. i zamiast czytać plotkarskie gazety radzę poczytać literaturę fachową. Wykorzystywana jest już również w Polsce. Jest najlepszym lekiem m in w białaczkach itp, a nikt z nas nie wie, czy twój maleńki szkrabek za kilka - kilkanaście - kilkadziesiąt lat nie zachoruje. Nie zauważyłyście że te dziwne stwierdzenia się wykluczają? Skoro niby przechowywana tylko kilka lat to o czym ma decydować dziecko po 18 rż? Może po prostu trafiłyście na jakiś dziwny nie sprawdzony bank krwi. Medycyna idzie do przodu i właśnie dlatego krew pępowinowa ma przyszłość. Ja jestem na tak.
        • anettchen2306 Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 15.12.10, 12:15
          ... skoro juz piszesz o literaturze fachowej: poczataj o dzieciecych bialaczkach, o ich pochodzeniu (glownie genetyczne), gdzie przeszczep autogenny (z wlasnej krwi) odpada w przedbiegach ...
          • matushka Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 15.12.10, 13:02
            przeczytaj co piszę. nie użyłam słowa dziecięca. użyłam za to słów - min w białaczkach i za kilkanaście - kilkadziesiąt lat. A co do białaczek "dziecięcych" - oj wiele jest typów...
            • memphis90 Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 15.12.10, 13:45
              Za kilkadziesiąt lat to sobie zrobi przeszczep z komórek macierzystych pobranych z nabłonka policzka...
      • matushka Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 15.12.10, 11:40
    • lilajnaa Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 13.12.10, 21:47
      To ja opowiem naszą historię...
      Pierwsze dziecko mamy z chorobą nowotworową. Teraz w progresjismile W drugiej ciąży postanowiliśmy że pobierzemy krew. Tylko że najpierw spotkaliśmy się z panią z banku krwi (Polski Bank Komórek Macierzystych w CZD a później skonsultowaliśmy się z lekarzami leczącymi naszego synka.
      Pani (niby lekarz z wykształcenia)przedstawiał nam różne ulotki itp. w których między innymi był wymieniony typ nowotworu jaki ma nasz syn. Jak wspomnieliśmy, że właśnie nasz syn na to choruje i leczymy syna w CZD pani nagle straciła wenę i szybko zakończyła spotkanie (????). Później skonsultowaliśmy się z lekarzami z CZD. I tu UWAGA...zamrożona krew nigdy w Polsce nie była wykorzystana (teraz już nie pamiętam dokładnie ale podobno nawet nie ma takiego przepisu który by na to zezwalał). Owszem zdarzają się przypadki wykorzystania krwi pępowinowej od rodzeństwa, ale w przypadku bezpośredniego wykorzystania, tuż po porodzie. A jeśli chodzi o chorobę naszego syna to nigdzie na świecie nie była ona wykorzystana, ponieważ nie jest to metoda leczenia w tym konkretnym przypadku. Niektórzy lekarze (a rozmawialiśmy z wieloma z różnych klinik w CZD) nawet nie wiedzieli o istnieniu takie banku w CZD. Jest to firma prywatna która tylko wynajmuje pomieszczenia w CZD. Gdy do nich dzwoniłam z próbą porozmawiania z kimś kompetentnym rozłączali mi się w trakcie rozmowy. Po tych zagrywkach jestem na banksmile przekonana że to wszystko lipa.

      Pozdrawiam
      • lenka0901 Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 13.12.10, 22:20
        U nas w niemczech to bardzo znana metoda i chyba kazdy majacy dziecko ja zna. Vita24 sie nazywa, maja wielki bank krwi w Berlinie. Co do polski to nie wiem, moze potrzeba czasu by i w polsce taki wielki bank powstal. Slyszalam od znajomych ze u nich w rodzinie byl przypadek gdy dziecko zachorowalo i lekarze kazali matce jak najszybciej zajsc znow w ciaze by przy porodzie pobrac te komorki dla starszego syna. Podobno sie udalo i terapia przebiegla pozytywnie. Ja tam wole na zimne dmuchac i wierzyc by nam ta krew nigdy nie byla potrzebna...
        • jombusiowa Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 15.12.10, 08:33
          "Slyszalam od znajomych ze u nich w rodzinie byl przypadek gdy dziecko zachorowalo i lekarze kazali matce jak najszybciej zajsc znow w ciaze by przy porodzie pobrac te komorki dla starszego syna."
          No tak-bo są dobre komórki ale tylko od rodzeństwa-pobranymi od takiej osoby co zachorowała nie można leczyć.Stąd prośba o zajście w ciążę.
          I fakt faktem-w Polce ani razu krwi takiej nie wykorzystano i jej ilość jest dobra dla dziecka paroletniego.
          Uważam więc,że to ściema, naciąganie itd...szczególnie te "zniżki" jak opłacisz od razu do 18-tki...
      • miszka243 Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 15.12.10, 15:29
        Ja do tej pory byłabym zdecydowana żeby kolejnym razem jednak pobrać, bo przy pierwszym dziecku się nie zdecydowaliśmy, ale jednak po Waszych wypoiedziech mam watpliowści i nie wiem czy się zdecydujemy jak coś..
      • tbara Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 13.01.11, 10:56
        Szanowna Pani
        Jestem lekarzem - pracuję w Polskim Banku Komórek Macierzystych gdzie odpowiadam za komunikację, edukację oraz marketing naszej usługi.
        Jeśli chodzi o "bankowanie" to krew w banku przechowuje się na potrzeby rodziny , a nie wyłącznie dziecka od którego zostało pobrane. Ponadto w przypadkach takich jak Pani (choroby starszego dziecka) kwalifikujemy pobranie do Programu na Ratunek -gdzie zwalniamy Rodziców takich jak Pani z opłat.
        Jeśli chodzi o przeszczepienia , które zostały wykonane z krwi przechowywanej w naszym banku, to odbyło się ich 5 (4 w Polsce,1 na Węgrzech) - na naszej stronie internetowej znajdują sie skany zaświadczeń wystawionych przez polskie ośrodki transplantologiczne szpitale, które to wykonywały. Jedno z przeszczepień miało miejsce w Klinice Neurochirurgii Centrum Zdrowia Dziecka - zostało niedawno opublikowane w prasie medycznej w USA - jeżeli Pani sobie życzy - prześle tą publikację.
        W Pani poście bardzo zaniepokoiły mnie informacje, które odnoszą się do sposobu zachowania się pracowników banku - bardzo proszę o kontakt - mój e-mail: tomasz.baran@pbkm.pl .
        Przykro mi,że ktoś z CZD wprowadził Panią w błąd. Jeżeli jeszcze jest szansa to możemy Pani pomóc.
        z wyrazami szacunku
        lek.med. Tomasz Baran
    • lilajnaa Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 13.12.10, 22:30
      Lenka...czyli tak jak pisałam "świeża" krew to owszem ale nie zamrażana.
      • lenka0901 Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 13.12.10, 22:44
        slyszalam ze u nas juz byly przypadki odmrozenia krwi i terapii. Tu to nie jest nowa metoda bo znajoma to zrobila juz 6 czy 8 lat temu. A tak jak juz mowilam, choc moze dzis w polsce nie wiedza co z tym poczac to jednak przy tym postepie medycyny za pare lat beda o wiele wieksze mozliwosci. Dlatego sie oplaca, jesli nie na teraz to na przyszlosc. Kto wie co bedzie za 10 lat. Moze znajda mozliwosc przechowania tej krwi przez cale zycie...a na starosc jak znalazlsmile
        • lenka0901 Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 13.12.10, 22:48
          Pomyslcie tylko o przeszczepach! Jeszcze niedawno jak bylam dzieckiem (mam 36lat) nikt nawet wyobrazic sobie nie mogl by przeszczepic reke noge czy serce ( no chyba ze u Frankensztajnasmile a teraz to praktycznie prawie rutyna. Kto wie co przyszlosc przyniesie i na co sie przydac moze. Tak ze my jestesmy zadowoleni ze dalismy to zrobic.
          • annie_laurie_starr Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 13.12.10, 23:05
            Bo najlepiej mozna zarobic na strachu ciezarnych kobiet.
            • joanka-r Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 20.12.10, 09:33
              ''Bo najlepiej mozna zarobic na strachu ciezarnych kobiet.''

              i młodych matek.....wystarczy dobra reklama w telewizji, która działa na psychikę człowieka.smile
    • miska_malcova Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 13.12.10, 23:10
      nie, bo myślę, że to ściema.
    • swingwasp Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 14.12.10, 22:21
      nie, jak dla mnie to ściema
    • anettchen2306 Re: Nie 15.12.10, 09:41
      Mam dwoje dzieci, nie zdecydowalam sie przy zadnym z nich. Rozmawialam z lekarzami, poloznymi, kazdy odradzal. W szpitalu, w ktorym rodzilam byla mozliwosc pobrania krwi, jednak tez mi odradzono, tzn, zachecano do oddania do celow badawczo-naukowych, dla wlasnego uzytku odradzano.
      Co do mozliwosci zachowania krwi "na starosc": jest zdaje sie limit wiekowy (kologramowy) dla jednej "dawki" krwi, nie mozna wiec tej krwi wykorzystac do leczenia 30-40 latka.
      Co do leczenia np. (tak czesto spotykanych u dzieci i tak "reklamowanych" mozliwosci leczenia) bialaczek u malych dzieci: najczesciej jest to typ bialaczki warunkowany genetycznie (inne typy to sporadyczne przypadki), gdzie autoprzeszczep (z wlasnej krwi, np. pepowinowej) odpada.

      W tym roku (jakis miesiac temu) odnotowano w USA jeden, jedyny pomyslny (jak na razie, bo leczenia jeszcze nie zakonczono) przypadek wyleczenia dziecka z nowotworu (jakas bialaczka) przy uzyciu jego wlasnej krwi pepowinowej (uprzednio zamrozonej). Wiec jesli banki krwi chwala sie "sukcesami", pomyslnymi terapiami przy jej uzyciu (konkretne przypadki prosze wymienic, a nie tylko "stosujemy od lat") to jest to zwykla sciema i bazowanie na niewiedzy.
    • lilajnaa Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 15.12.10, 11:02
      Dokładnie. I nie jest tak jak napisała Lena, że w Niemczech jest to bardzo znana metoda. Znana na zasadzie plotek, bo jeżeli zapytać specjalistów to już nie. I nie jest tak, że polska medycyna jest daleko za innymi. U nas kuleje diagnostyka a nie leczenie. Fakt są typy nowotworów które leczy się za granicą, bo są ośrodki które specjalizują się w tym konkretnym przypadku. W przypadku naszego syna myśmy poruszyli niebo i ziemię na całym świecie. I tak na ten przykład klinika w Hanoverze odmówiła nam leczenia bo nie widziała sensu tzn. nie dawali szans na przeżycie. W Stanach jak usłyszeli gdzie się leczymy to powiedzieli że głupotą by było tam prowadzić leczenie skoro oni niektóre przypadki konsultują z naszą profesor. Czyli jak widać specjalistów mamy dobrych. A wracając do krwi pępowinowej to nie jest tak, że opinia negatywna jest tylko naszych lekarzy ale i lekarzy na całym świecie. I nie piszę tu o lekarzach typu internista, ginekolog czy pediatra, bo oni w większości są za. Ale tak jak nam powiedział jeden z transpantologów, oni mają mają mgliste pojęcie w tym temacie. Owszem to jest przyszłość ale nie dla zamrożonej krwi.
      Pozdrawiam
      • luska_mamuska Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 15.12.10, 11:23
        byliśmy się w międzyczasie dopytać o te wykorzystywanie komórek. Pan z banku mówił nam, że medycyna powoli ale systematycznie odchodzi od wykorzystywania komórek ze szpiku. Żę w 2009 roku po raz pierwszy w USA komórki macierzyste z krwi pępowinowej przeszczepiano częściej niż komórki macierzyste ze szpiku. powiedzieli nam jeszcze, że komórki macierzyste są wykorzystywane do odtwarzania uszkodzonych narządów i tkanek.. Zapomniałam zapytać ile razy w POlsce było wykorzystane, ale coś mis ie wydaje, że w ich ulotce są opisane wykorzystania w PL. I mam wrażenie, że tam o kilkukrotnym wykorzystaniu tych komórek było pisane.. może ktoś ma te badania? boja gdzies oczywiście tą ulotkę posiałam...
        • anettchen2306 Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 15.12.10, 12:13
          Chyba mylisz wykorzystywanie komorek macierzystych w medycynie (bo to robi sie od ladnych lat) z efektywnym ich wykorzystaniem (udokumentowanymi przypadkami wyleczenia czegokolwiek po ich zastosowaniu). Mowimy oczywiscie caly czas o krwi zamrozonej, nie o swiezo pobranych komorkach macierzystych. Banki krwi reklamuja sie wlasnie ta pierwsza opcja, tzn. szerokim ich wykorzystywaniem, o efektywnosci tejze metody (z zamrozonej krwi) juz nie informuja (bo jak dotad medycyna poinformowala, kilka tygodni temu o jedynym takim przypadku), bo praktycznie informowac nie maja o czym. Wszczepianiem komorek macierzystych (mozna je pobrac w kazdym wieku pacjenta!) zajmuja sie obecnie glownie prywatne osrodki i klinki, w gamie swoich ofert maja doslownie wszystko: od leczenia "rakow", poprzez zawaly, na lysinie skonczywszy ...
          Jezeli chcesz uczciwej informacji na temat to poszukaj zrodel madycznych, niezaleznych, nie informuj sie w "bankach". Te ostatnie dbaja przede wszystkim o wlasne interesy, o zysk, przedstawiaja mgliste ogolne perspektywy, zadnych konkretow.

          Medycyna wcale nie odchodzi od komorek szpikowych, to medycyna komorek macierzystych jest w powijakach ... Stosowanie komorek macierzystych a zastosowanie efektywne to dwie rozne sprawy.
        • memphis90 Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 15.12.10, 13:48
          powiedz
          > ieli nam jeszcze, że komórki macierzyste są wykorzystywane do odtwarzania uszko
          > dzonych narządów i tkanek..
          Jaaasne, w sferze planow i marzeń. KOmórki macierzyste krwi produkują krew. Na razie nie potrafimy zrobić z nich komórek wątroby. A jak się nauczymy, to nie będzie żadnego problemu, żeby pobrać komórkę macierzystą nabłonka jamy ustnej i stworzyć z niej cokolwiek.
    • titerlitury Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 15.12.10, 11:27
      ostatnio facetowi wszczepiono zastawke wyhodowana z komorek macierzystych, ma tak z 50 lat, wiec raczej nie z krwi pepowinowej te macierzyste... to zwykle naciagactwo
    • aretahebanowska Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 15.12.10, 18:27
      Słuchajcie mądrych kobiet - anettchen i memphis - i nie dajcie się naciągać. Banki krwi pępowinowej to wyciąganie kasy.
      Poniżej jedna z prac na ten temat.

      Dtsch Arztebl Int. 2009 Dec;106(50):831-6. Epub 2009 Dec 11.
      Stem cells derived from cord blood in transplantation and regenerative medicine.
      Reimann V, Creutzig U, Kögler G.
      Institut für Transplantationsdiagnostik und Zelltherapeutika, José Carreras Stammzellbank, Universitätsklinikum Düsseldorf, Düsseldorf, Germany. reimann@itz.uni-duesseldorf.de

      I jedno ze zdań z tej właśnie pracy:
      "Autologous stem cells from cord blood have poor prospects for use in regenerative medicine, because they have to be cryopreserved until use. Physicians should tell prospective parents that they have no reason to feel guilty if they choose not to store cord blood in a private bank."

      W tej chwili nawet niewiele zespołów naukowych pracuje nad wykorzystaniem tych komórek w terapii. Bo to już wiadomo, że są lepsze i pewniejsze źródła komórek macierzystych.


      • joanka-r Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 20.12.10, 09:41
        ''Pani (niby lekarz z wykształcenia)przedstawiał nam różne ulotki itp. w których między innymi był wymieniony typ nowotworu jaki ma nasz syn. Jak wspomnieliśmy, że właśnie nasz syn na to choruje i leczymy syna w CZD pani nagle straciła wenę i szybko zakończyła spotkanie''

        i tu mamy sedno sprawy, wciskają ludziom ciemnotę a gdy okazuje sie, ze dana osoba może coś więcej wiedzieć na ten temat , wycofują się.
        Zamrażanie krwi pępowinowej to wyciąganie pieniążków od zdesperowanych rodziców.
        W tej sprawie podzielam zdanie arety.
    • mikolaj1010 Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 07.07.14, 00:05
      Witajcie
      ponieważ ostatnie wpisy są w tym wątku z 2010 roku chciałem zapytać jak to jest obecnie - na ile zmienił się stan wiedzy medycznej, na ile można taką krew wykorzystać w praktyce...
      we wrześniu mamy poród i zastanawiamy się nad pobraniem krwi...
      z góry dzięki za podpowiedzi.
      • semi-dolce Re: krew pępowinowa - tak czy nie? 07.07.14, 22:30
        Nie wiem jak w medycynie ludzkiej, ale nie sądzę by była jakaś ogromna różnica od weterynaryjnej - obecnie komórki macierzyste uzyskuje się z tkanki tłuszczowej (autologiczne lub allogeniczne, czyli albo własne albo od obcego dawcy), czasami ze szpiku, i stosuje w terapii u psów i koni. Skuteczność mocno dyskusyjna, ale metoda prosta i dostępna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka