01.03.11, 08:47
Witam,
Mój mały ma 9 i pół miesiąca i nadal ma problem z utrzymanie równowagi.Czworakuje i sam siada.Zaczyna się podnosić do stawania.Ale zdarza mu się jeszcze że jak siedzi przewraca sie do tyłu i uderza głową o podłogę.Nie zawsze zdązę go złapać.Dzisiaj też wyrżnął o podłogę.Mam nadzieję że nie będzie miał jakiegoś wstrząśnienia.Ponoć dzieci samem sobie krzywdy nie zrobią i dopóki jest ciemiączko to jest "amortyzacja" dla mózgu.
Obserwuj wątek
    • xxx-25 Re: Upadek 01.03.11, 09:15
      Poczekaj jak zacznie chodzić będzie jeszcze gorzej wink No niestety początki tak wyglądają, mój młody też w okolicach 9 – 11 miesiąc upadał nagminnie, nic mu nie jest, cały i zdrowy. Oczywiście że bardzo uważałam na niego, ale z drugiej strony natura wie co robi, wszyscy tak upadaliśmy to nieodłączny element nauki utrzymywania równowagi, chodzenia.
    • viewiorka Re: Upadek 01.03.11, 10:50
      Moja najstarsza córka była lepsza, bo wstawała przy meblach, łapała za zabawki (albo inne coś co było pod ręką) i chhwytała to w obie rączki zapominając, że nie umie przecież sama stać. I wtedy łuuuup jak długa na plecy.
      Przeżyła, ma się dobrze (ma 5,5 roku)
    • koala0405 Re: Upadek 01.03.11, 11:17
      a mój synek już od dwóch tygodni chodzi a ma niecałe 10 m-cy. Tak samo upadał i bałam się że zrobi sobie krzywdę. Leciał do tyłu i uderzał w potylicę. A, że jest bardzo szczupły, szybki i wszędzie go pełno kupiśmy 3 m-ce temu kask /no shock ok baby/ do nauki chodzenia i raczkowania i mam problem z głowy. Przez pierwsze dni protestował przy zakładaniu a teraz nie ma żadnego problemu, nawet głowa się nie poci / w lecie raczej będzie się pocić ale do tego czasu nauczy się chodzić i uważać/ . Ja czuję, że jest bezpieczny. Już kilka razy była sytuacja niebezpieczna ale kask zamortyzował upadek. Wiem , że są przeciwnicy używania kasku. Ja starszej córce go nie zakładałam bo późno zaczęła chodzić ale synek to żywe srebro i wszędzie wejdzie w szkodę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka