01.03.11, 12:53
Dziś w Dzień Dobry TVN prezentowano materiał z tzw. "Baby Yoga". Zmroziło mnie to, co zobaczyłam. Oczywiście ta "technika ćwiczeń" z niemowlętami lub (o zgrozo!) noworodkami została ostro skrytykowana. A wygląda to tak:
leweb2zero.tv/video/booly_914d2762fa4ca28
Jeśli ktoś ma słabe nerwy to niech lepiej nie ogląda. Moim zdaniem takim "matkom" powinno się zabierać dzieci i też je tak "przećwiczyć". Ciekawe, czy spodobałoby im się to, co robią swoim dzieciom...
Obserwuj wątek
    • maderta Re: Baby Yoga 01.03.11, 12:57
      Iglądałam parę dni temu, ten dzieciaczek miaL 2 tyg. jak nim tak rzucała.
    • olcia71 Re: Baby Yoga 01.03.11, 13:02
      Widziałam, makabra jakaś. Co gorsza widziałam też jak niania (tyle, że wściekła) robiła to samo z 11-miesiecznym niemowlakiem.... I będzie za to siedzieć. Myślę, ze tym też ktos powinien się zająć. Twarze są... problemu nie powinno być....
      Swoją drogą czego jeszcze ludzie nie wymyślą? Co gorsza mówili też, że są rodzice, którzy oddają dzieci w rece takich ludzi i praktykują to na własnych dzieciach! Nie ma to jak być nowoczesnym...
      • nikka.1983 Re: Baby Yoga 01.03.11, 13:39
        Mówisz o niani, która robiła coś takiego dziecku powodowana nerwami, może jakąś chorobą psychiczną... To jest karygodne, ale nie wiem, co w takim razie powiedziec o rodzicach, którzy fundują takie "atrakcje" swoim dzieciom robiąc to w tzw. dobrej wierze. Ciemnogród jakiś normalnie...
        Ja tak kocham mojego Maluszka, że ta moja miłość przenosi się ostatnio na wszystkie dzieciaki i jak widzę, że ktoś tak krzywdzi dzieci, to chce mi się wyć i złapać takich cudownych rodziców, czy opiekunów i im zrobić jakąś krzywdę... I nikt mi nie wmówi, że dobrzy ludzie tak nie myślą i nie mówią...
        • olcia71 Re: Baby Yoga 01.03.11, 13:54
          nikka.1983 napisała:

          > Mówisz o niani, która robiła coś takiego dziecku powodowana nerwami, może jakąś
          > chorobą psychiczną...
          To jest karygodne, ale nie wiem, co w takim razie powied
          > ziec o rodzicach, którzy fundują takie "atrakcje" swoim dzieciom robiąc to w tz
          > w. dobrej wierze. Ciemnogród jakiś normalnie...
          > Ja tak kocham mojego Maluszka, że ta moja miłość przenosi się ostatnio na wszys
          > tkie dzieciaki i jak widzę, że ktoś tak krzywdzi dzieci, to chce mi się wyć i z
          > łapać takich cudownych rodziców, czy opiekunów i im zrobić jakąś krzywdę... I n
          > ikt mi nie wmówi, że dobrzy ludzie tak nie myślą i nie mówią...
          One też moga być chore psychicznie wink I mówię o niani, bo nie ważne czy powodowana nerwami czy chorobą psychiczną -WYRZĄDZAŁA KRZYWDĘ DZIECKU, SPRAWIAŁA MU BÓL I ZNĘCAŁA SIĘ NAD NIM PSYCHICZNIE I FIZYCZNIE, STOSOWAŁA PRZEMOC FIZYCZNĄ, a przeciez wygladało to zupełnie tak samo. Po necie zreszta też krążył ten filmik (z kamery zamontowanej przez rodzicow) mrożący krew w żyłach. I spotkała ją za to kara.To jest jeszcze gorsze, bo ktoś poddaje tym praktykom swoje dziecko zupelnie dobrowolnie. I wszyscy sa bezkarni....
          • olcia71 Re: Baby Yoga 01.03.11, 13:58
            a nie dosc, ze wszyscy sa bezkarni i zadowoleni, ze dzecię uprawia joge to jeszcze zamieszcza sie w necie jakis filmik instruktazowy.... masakra jakas.
    • siisiiii Re: Baby Yoga 01.03.11, 13:04
      taki wątek z tymi filmikami jest na forum Opieka i pielęgnacja. Jak to kiedyś zobaczyłam to myślałam, że zemdleję. Brak słów na ludzką głupotę.
    • olcia71 Re: Baby Yoga 01.03.11, 13:09
      Ten film był w programie.
      www.youtube.com/watch?v=fFwrZHFLe2E
      Dla ludzi o mocnych nerwach, ja nie mogę na to patrzeć. Biedne dzieci. Po....lone baby!!!! Z tym naprawdę ktoś powinien zrobic porządek!!! Wiem że było wiele watków na ten temat. I powinno być jeszcze więcej skoro są ludzie (w Polsce) ktorzy to praktykują...
    • vivien222 Re: Baby Yoga 01.03.11, 14:24
      Przecież to są tortury!!! makabra...
      • paliwodaj Re: Baby Yoga 01.03.11, 14:47
        o kurde, faktycznie straszne, tak sobie wywijac dzieckiem na rozne strony, ciekawe czemu to ma sluzyc, dla mnie to nie yoga, a jakies cwiczenia dla przyszlych pilotow. No i to machanie golymi pupami dzieci przed oczami widowni, zero szacunku dla wlasnego dziecka
        Moja corka to by pewnie wyladowala w szpitalu z dyslokacja kosci w stawach, jak kiedys sie zdarzylo gdy wyrwala mi swoja raczke w sklepie
        • mmonikamm Re: Baby Yoga 02.03.11, 12:49
          Nie rozumiem jak można robić takie rzeczy żywym dziecią. Po co to?? Przecież takim czymś tylko krzywde można wyrządzić. Te kobiety napewno zdrowe nie są. Aż ciarki przechodzą. Brak słów poprostu.
          • annie_laurie_starr Re: Baby Yoga 03.03.11, 14:12
            Nie chce tego ogladac - ale czy myslicie, ze te flmy sa realne, a nie jakis fotomontaz.
            • nikka.1983 Re: Baby Yoga 03.03.11, 15:11
              Kobieta na tym filmie jest rosyjską położna, która stworzyła taki styl "ćwiczeń" dla niemowląt. Maluszek na tym filmie na 2 tygodnie i jest prawdziwy...
    • babyaggie Re: Baby Yoga 04.03.11, 21:02
      Ja tam nie wiem. Fakt, film może być zmontowany, ale przyglądałam się twarzy dziecka - nie płacze!!! Nie wiem jakie dobroczynne skutki może przynieść takie rzucanie niemowlęciem, nie wiem po co tak robić i sama bym się bała tak zrobić swojemu, ale daleka jestem od nazywania tego torturami.
      Zakładając, że film nie jest montowany to nie dopatrzyłam się wrzeczącego dzidziusia przezywającego katusze.
      • olcia71 Re: Baby Yoga 04.03.11, 22:17
        babyaggie napisała:

        > Ja tam nie wiem. Fakt, film może być zmontowany, ale przyglądałam się twarzy dz
        > iecka - nie płacze!!! Nie wiem jakie dobroczynne skutki może przynieść takie rz
        > ucanie niemowlęciem, nie wiem po co tak robić i sama bym się bała tak zrobić sw
        > ojemu, ale daleka jestem od nazywania tego torturami.
        > Zakładając, że film nie jest montowany to nie dopatrzyłam się wrzeczącego dzidz
        > iusia przezywającego katusze.
        A ja tego powtórnie nie chcę oglądać, ale daleka bym była z kolei od nazwania grymasu na twarzy tego dziecka jako wyraz szczęścia. wrzasku nie słychać, fakt, ale ono samo nie wie co się z nim dzieje- to raz, a dwa- nie chodzi o to, że akurat w tym danym momencie to dziecko przeżywa katusze, ale do czego moga doprowadzić takie praktyki... Trzeba było posłuchać wypowiedzi fizjoterapeuty. Wiesz, tak na chłopski rozum...
        • babyaggie Re: Baby Yoga 05.03.11, 10:15
          Wiesz Olcia, chłopem nie jestem i rozum mam na pewno inny. Nigdzie nie napisałam, że popieram takie praktyki. Wyraziłam tylko opinię, że nie wygląda jakby dzidziuś czuł się katowany i maltretowany. Taki malec faktycznie nie wie co się z nim dzieje ale ten sam malec potrafi już zakomunikować wrzaskiem, że mu coś nie pasuje.
          • nikka.1983 Re: Baby Yoga 05.03.11, 10:20
            A moje dziecko nie płakało prawie wcale, do czasu, aż nie skończyło miesiąca, tylko kwiliło cichutko. Skąd wiesz, czy ten dzidziuś nie jest podobny? Poza tym, dla takiego maleństwa te ćwiczenia prawdopodobnie są tak szokujące (pomyśl o tych przeciążeniach przy wszystkich podrzutach itp), że może nie potrafić zareagować.
            • babyaggie Re: Baby Yoga 05.03.11, 10:33
              Nie napisałam, że wiem. A Wy wiecie, że mu źle?
              "Ćwiczenia" faktycznie są szokujące. Ja wyraziłam tylko opinię, że nie wiem czy to takie maltretowanie dziecka jak wszystkie piszecie. Wniosek (możliwe, że błędny) wysnułam z faktu, że dzidziuś nie płacze, choć faktycznie taki maluch nie wiele jeszcze wie.
              Wiele kultur praktykuje różne zwyczaje, na myśl o których w innej części globu ludziom włos się jeży albo krzywią się w grymasie zniesmaczenia, czy przekonania o własnej wyższości. Chodzi mi tylko o to, że niektóre pratyki w jednym miejscu się sprawdzają a w innym nie będą miały racji bytu.
              • olcia71 Re: Baby Yoga 05.03.11, 13:20
                babyaggie napisała:

                > Nie napisałam, że wiem. A Wy wiecie, że mu źle?
                > "Ćwiczenia" faktycznie są szokujące. Ja wyraziłam tylko opinię, że nie wiem czy
                > to takie maltretowanie dziecka jak wszystkie piszecie. Wniosek (możliwe, że bł
                > ędny) wysnułam z faktu, że dzidziuś nie płacze, choć faktycznie taki maluch nie
                > wiele jeszcze wie.
                > Wiele kultur praktykuje różne zwyczaje, na myśl o których w innej części globu
                > ludziom włos się jeży albo krzywią się w grymasie zniesmaczenia, czy przekonani
                > a o własnej wyższości. Chodzi mi tylko o to, że niektóre pratyki w jednym miejs
                > cu się sprawdzają a w innym nie będą miały racji bytu.
                No, masy rację, np kastrowanie dziewczynek. I choć w pewnych częściach świata jest to praktykowane i jest to na porządku dziennym to jednak oznacza to cierpienie wtedy i na całe życie. Jeszcze raz powtarzam, że trzeba bylo posłuchać opinii fizjoterapeuty. Byc może akurat w tym momencie dziecko nie cierpiało jakos szczególnie dotkliwie, ale chodzi o to co może się stać. Jak nie na chłopski to babski rozum (zbyt dosłownie to potraktowałaś) chyba chodzi o to, żeby dzieci nie narażać na niebezpieczeństwo. Gdybys zobaczyła taka scenę ale w innym kontekście- gdyby takie rzeczy wyprawiała rozzłoszczona niania- to uznałabyś to za przemoc...dlaczego? Dlatego, ze w ten sposób mozna ZROBIC KRZYWDĘ. Ale jak Ty tego nie widzisz to nie wiem jak Ci inaczej mam to wytłumaczyć... Niewykształcone stawy tych dzieci są narażone na ogromne przeciążenia, grozi to przemieszczeniem kości w stawach, moze wpłynąc na nieprawidłowy rozwój-że zacytuję fizjoterapeutę.
                • babyaggie Re: Baby Yoga 06.03.11, 11:07
                  olcia71 napisała:

                  > No, masy rację, np kastrowanie dziewczynek. I choć w pewnych częściach świata j
                  > est to praktykowane i jest to na porządku dziennym to jednak oznacza to cierpi
                  > enie wtedy i na całe życie.

                  O matko Olcia... aleś wymyśliła. Nie chce mi się wdawać jakieś bezsensowne polemiki na forum. nie za bardzo mam na to czas w tej chwili. Zapewne chodziło Ci o usuwanie łechtaczki u dziewczynek a nie o kastrację.
                  Ja miałam na myśli raczej długie karmienie piersią (lub w ogóle nie karmienie), noszenie w chustach (jest wielu takich, którzy twierdzą, że dziecko przeżywa wtedy katusze), czy trzymanie dzidziusia ciasno związanego w a'la becik przez około 3 miesiące (Mongolia).


                  >Jeszcze raz powtarzam, że trzeba bylo posłuchać opi
                  > nii fizjoterapeuty.

                  No mogę słuchać opinii jeśli Ci bardzo zależy. Tylko po co? Nei pisałam, że praktykowanie takiej baby "jogi" jest słuszne i pożyteczne.

                  >Ale jak ty tego nie widzisz to nie wiem jak Ci inaczej mam to wytłumaczyć...
                  Ależ ja to widzę. Czytaj uważnie i nie wysnuwaj pochopnych wniosków.
                  • olcia71 Re: Baby Yoga 06.03.11, 11:48
                    babyaggie napisała:


                    >
                    > O matko Olcia... aleś wymyśliła. Nie chce mi się wdawać jakieś bezsensowne pole
                    > miki na forum. nie za bardzo mam na to czas w tej chwili. Zapewne chodziło Ci o
                    > usuwanie łechtaczki u dziewczynek a nie o kastrację.
                    Tak dokładnie o to mi chodziło. Usuwanie łechtaczki, czyli inaczej zwane "kastracją kobiet, czy dziewczynek"wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8683024,ONZ__Trzeba_zmienic_polityke_wobec_kastracji_kobiet.html
                  • olcia71 Re: Baby Yoga 06.03.11, 12:28
                    babyaggie napisała:


                    >
                    > >Jeszcze raz powtarzam, że trzeba bylo posłuchać opi
                    > > nii fizjoterapeuty.
                    >
                    > No mogę słuchać opinii jeśli Ci bardzo zależy. Tylko po co? Nei pisałam, że pra
                    > ktykowanie takiej baby "jogi" jest słuszne i pożyteczne.

                    Voila! Specjalnie dla Ciebie Cały fragment z DDTVN z wypowiedzią fizjoterapeuty.
                    Odnosnie twarzy dziecka to zadałam sobie trud i obejrzałam cały ten film jeszcze raz i we fragmentach- jakby się przyczepic to na poczatku słychac płacz dziecka, ale głównie szum morza i pania z pierwszego planu. Grymas na twarzy tego dziecka nie jest zbyt szczęśliwy ale tak naprawdę trudno tam cokolwiek zobaczyć. Ja się zaczęłam zastanawiać czy to aby nie jest lalka... wink Ale to dziecko z 1 planu jest prawdziwe. Ale skoro TVN dotarł do informacji, że są nawet w Polsce miejsca gdzie taką właśnie "yogę" się praktykuje, to chyba jednak nie lalka a zszokowane dziecko.
                    • olcia71 Re: Baby Yoga 06.03.11, 12:29
                      O kurde a zapomniałam o linku big_grin dziendobrytvn.plejada.pl/26,44680,news,,1,,joga_dla_dzieci,aktualnosci_detal.html#autoplay
                      • olcia71 Re: Baby Yoga 06.03.11, 13:53
                        A tu jeszcze jeden medialny fizjoterapeuta i jego opinia... z którą się w 100 zgadzam
                        forum.gazeta.pl/forum/w,1017,122420201,122444457,Re_pozostawie_to_bez_komentarza.html
              • olcia71 Re: Baby Yoga 05.03.11, 13:29
                www.youtube.com/watch?v=hi3zJRz6U1w widzisz jakąs różnicę, czy nie?
                • babyaggie Re: Baby Yoga 06.03.11, 11:09
                  No widzę. I?
              • olcia71 Re: Baby Yoga 05.03.11, 13:38
                www.youtube.com/watch?v=i6vCDxU9Oy0
                tu jeszcze inny przykład. A jeszcze jedno pytanie. Może zbyt pochopnie oceniamy, ze na filmie w poście nr 1 moze dziać sie krzywda, choć moim zdaniem nie trzeba byc specjalistą, zeby to widziec. Ale w takim razie moje pytanie: dlaczego nie poddałabys dziecka takim praktykom??
                • babyaggie Re: Baby Yoga 06.03.11, 11:12
                  No ale po co mi te filmiki podsyłasz? Zeby pokazać, że różne są definicje i praktyki baby jogi? Czy żeby przekonać, że ktoś sobie nazwał wymachowanie dziecka baby jogą bezpodstawnie. Ja to wiem przecież.
                  Czemu bym nie poddała dziecka takim praktykom?
                  Bo wyglądają na niebezpieczne i nie rozumiem ich celu, ani nie umiem powiedzieć dlaczego miałoby to być dobre dla dziecka.
                  • olcia71 Re: Baby Yoga 06.03.11, 11:46
                    No dobra, troche sie uniosłam wink Ale troche mnie denerwuje, ze skoro dziecko nie wrzeszczy to uważasz, że nie dzieje mu sie krzywda, albo nie przezywa czegos strasznego akurat. A to jeszcze o niczym nie swiadczy. Bo np. chyba na tym drugim filmie z tej bardziej właściwej yogi dziecko zaczyna troche płakac pod koniec, nie? Czy to znaczy, że jest maltretowane? Chodzi mi o to, że gołym okiem czasem widać dla trzeźwo myslącego, że cos może się okazać krzywdzące.Ciasne związywanie noworodka (które niekiedy zaleca się przeciez też u nas) nie mozna raczej z tym porównać. Zreszta... wszystko robione nieumiejętnie moze zaszkodzić- ciasno zwiazując dziecko, nosząc je w chuście (słyszelismy niedawno o uduszeniu dziecka, ktore pewna Amerykanka nosiła w chuscie) czy inne rzeczy praktykując...
                    Ale na tym filmie ewidentnie widać, ze mozna wyrządzić krzywdę. A Ty to jakby podważasz. Stad moje zbulwersowanie. I tez nie chcę w polemiki forumowe wchodzić, być moze to ja się przyczepiłam. Wg mnie takie praktyki powinny byc ścigane z urzędu.
    • miska_malcova Re: Baby Yoga 04.03.11, 21:52
      o ku...sz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka