Dodaj do ulubionych

Pierwsza pomoc..

23.03.11, 10:06
Tak na wszelki wypadek.. Jak postępuje się w przypadku zadławienia się niemowlęcia? informacje są sprzeczne. Mam nadzieję że nigdy żadnej mamie się to nie przyda, ale dobrze wiedzieć. Jedni każą udeżać 5 razy między łopatki, drudzy brać dziecko do góry nogami, jeszcze inni uciskać na 5 razy na górną część brzucha lub usunąć ciało obce palcami. Czy możecie podesłać jakiś link do fachowej pomocy? Chodzi mi głównie o ,,ewentualne zakrztuszenie się kawałkami jedzenia, Maluch 8,5 miesięcy je warzywa i owoce rękami, oczywiście są one miękkie, ale pytam tak w razie czego..
Obserwuj wątek
    • naana26 Re: Pierwsza pomoc.. 23.03.11, 10:50
      to czy owocki są miękkie czy nie to tylko jeden z aspektów, ponieważ dziecko może zakrztusić się także mlekiem itd.

      ważne jest to aby dziecko miało zamknięte drogi oddechowe podczas jedzenia. Dlatego tak ważne jest aby wiedziało że je ( a nie że jest to zabawa), wszelkie rozśmieszanie, mówienie do dziecka i sprawianie że skupia sie nie na jedzeniu a na czymś innym może stać się przyczyną problemu.

      no i jeśli dziecko kaszle - nawet ostro, nie pomagamy mu - klepaniem po plecach, zmianą pozycji, noszeniem itd. jak dziecko kaszle zostawiamy je w świętym spokoju w pozycji w jakiej było jesli była pionowa, jego organizm efektywnym kaszlem poradzi sobie sam.
    • niebioska Re: Pierwsza pomoc.. 23.03.11, 12:40
      Mojemu młodemu kilka razy pomogło przerzucenie przez kolano i mniej lub bardziej energiczne (w zależności od efektów) uderzanie między łopatkami. Ważna sprawa - jak już odkrztusi koniecznie należy ten kawałek jedzenia usunąć z buzi. Wiem to od czas, gdy po złapaniu oddechu, wystraszony zaniósł się płaczem i zakrztusił ponownie tym samym (jak zakładam) kawałkiem...
    • deela Re: Pierwsza pomoc.. 23.03.11, 12:49
      - uderza się między łopatkami ale nie kiedy dziecko siedzi - tylko trzeba dziecko przełożyć przez kolana, tak aby pupa była wyżej a głowa i klatka piersiowa dużo niżej i wtedy klepiemy
      klepanie dziecka w pozycji siedzącej między łopatkami to jakiś idiotyzm, przecież to czym się zakrztusiło może przesunąć się niżej
      - jeśli postępowanie a nie pomogło przechodzimy do postępowania b - odwracamy dziecko do góry nogami i potrząsamy (wytrzepujemy z niego kasiorkę)

      > dziecko do góry nogami, jeszcze inni uciskać na 5 razy na górną część brzucha l
      > ub usunąć ciało obce palcami.
      a ten chwyt to trzeba umieć zrobić - ja np nie umiem i bym się za to nawet nie łapała
      --
      Charakter: praworządny zły
      • paliwodaj Re: Pierwsza pomoc.. 23.03.11, 13:17
        swojego czasu w poprzednim miejscu zamieszkania mielismy z mezem zapisac sie na kurs pierwszej pomocy, organizowany przez szpital dzieciecy i kurcze nigdy nie bylo czasu, szkoda...
        A pomyslec ze dziecko moze sie przytrafic tez cos innego niz zadlawienie i szybka rekakcja jest wtedy bardzo wskazana
      • memphis90 Re: Pierwsza pomoc.. 25.03.11, 09:55
        > - jeśli postępowanie a nie pomogło przechodzimy do postępowania b - odwracamy d
        > ziecko do góry nogami i potrząsamy (wytrzepujemy z niego kasiorkę)
        Deela, mądra kobita jesteś, ale to akurat jest głupi pomysł. W żadnym razie nie potrząsamy dzieckiem za nogi! Jak coś się zakleszczyło w drogach oddechowych i nie ruszyło się po uderzeniu w plecy, to siła grawitacji i potrząsanie w niczym nie pomoże. A tylko zaszkodzi, bo opóźni właściwą pomoc.

        A co robimy?
        -jak dziecko samo kaszle, to nic- pozwalamy mu kasłać
        -jak nie kaszle, to na zmianę uderzamy 5 x między łopatkami (dziecko leży na naszych kolanach, głowa jest niej) i 5 x uciskamy środek mostka (dziecko leży na plecach na twardej powierzchi- podłodze, stole)
        -nie wygrzebujemy niczego z ust dziecka palcami
        -jak nie ma efektu- szybko wołamy pogotowie
        --
        "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
        Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
        Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
        • deela Re: Pierwsza pomoc.. 25.03.11, 18:56
          > Deela, mądra kobita jesteś, ale to akurat jest głupi pomysł.
          a to akurat nie mój, tylko ludzi mądrzejszych ode mnie
          i juz raz musiałam tą sztuczkę stosować, zadziałała miodnie :o
          --
          Charakter: praworządny zły
    • hester83 Re: Pierwsza pomoc.. 24.03.11, 20:22
      www.prc.krakow.pl/
      powyższy adres jest dla mam które chcą dowiedzieć się czegoś o pierwszej pomocy. Wiem, że można zebrać grupę osób i odpłatnie zorganizować szkolenie. Ja osobiście na studiach miałam zajęcia z pierwszej pomocy, więc wiem jak udzielić jej niemowlęciu i małemu dziecku i myślę że warto przejść takie szkolenie.

      --
      www.kulinarnawyspa.pl
    • life-ratownictwo Re: Pierwsza pomoc.. 10.02.20, 08:40
      Witam. Niemowlę to człowiek w wieku od 2-go miesiąca życia do 1-go roku życia. Gdy dojdzie do zadławienia (ciało stałe w drogach oddechowych, np cukierek), należy niemowlę ułożyć na przedramieniu, jednocześnie stabilizując głowę, trzymając za żuchwę (żuchwa znajduje się pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym). Następnie kierujemy głowę dziecka w dół i energicznie uderzamy swoją dłonią pomiędzy łopatki dziecka. Pochylenie głowy niemowlaka w dół ma spowodować wypadnięcie przedmiotu z jamy ustnej, gdy tylko zostanie zruszone. Uderzenie między łopatki powoduje nagły wzrost ciśnienia w drogach oddechowych co, ma spowodować wypadnięcie ciała obcego z dróg oddechowych. Oczywiście tylko wtedy gdy głowa skierowana będzie w dół, działa wówczas siła grawitacji. Błędem jest trzymanie dziecka w pozycji poziomej, ponieważ nawet gdy uderzymy między łopatki i ciało obce zostanie zruszone, to nie wypadnie. Oczywiście nie jest to wszystko, co należy wiedzieć, ponieważ sytuacja taka jest stanem zagrożenia życia i może pójść w złym kierunku. Zapraszam na szkolenia www.life-ratownictwo.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka