Dodaj do ulubionych

Potrzebuję uspokojenia

03.09.12, 15:04
Moje panny (10 miesięcy) zaczęły chodzić do żłobka. Proszę mnie uspokoić, że to zupełnie normalne, że dzieci w żłobku uznały za stosowne nie jeść. Jedna nie zjadła nic, druga skubnęła trochę obiadu. Jadły rano o 7 (pierś), zaraz w żłobku też je nakarmiłam trochę, bo mogłoby się skończyć głodową awanturą po drodze, w domu znowu i jeszcze owoce wsuwają.
Ślicznie proszę o potwierdzenie, że to tylko na początku, że w końcu zaczną tam cokolwiek jeść. Tak sobie wmawiam, ale jak nie będą tam jadły w ogóle, to jakaś masakra się szykuje...
Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: Potrzebuję uspokojenia 03.09.12, 15:07
      rozumiem, ze pierwszy dzien w zlobie? big_grin
      i AZ jeden dzien cos tam nie jadly? big_grin
      • wuika Re: Potrzebuję uspokojenia 03.09.12, 15:21
        Tak suspicious Nie śmiać się tongue_out Pocieszenia potrzebuję, a nie czystej, niczym nie uzasadnionej (no, może poza moją kwoczą postawą big_grin) złośliwości, no. Pisać, że zaczną jeść, bo inaczej się popłaczę. I będę tupać nóżką.
        • murwa.kac Re: Potrzebuję uspokojenia 03.09.12, 15:26
          no topszzzz topszzzzz big_grin

          zaczna jesc, nie zaglodza sie, nic im nie bedzie smile
          • wuika Re: Potrzebuję uspokojenia 03.09.12, 15:28
            Dziękuję, prawidłowa odpowiedź.
            A tak serio: kiedy zacząć się przejmować? Za tydzień, dwa, miesiąc?
            • murwa.kac Re: Potrzebuję uspokojenia 03.09.12, 15:33
              nie jest tak, ze nie jedza W OGOLE, tak?
              no.
              zdrowe dziecko nie da sie zaglodzic, nie boj sie.
              takie maluchy tez maja pewnie duzo emocji i stresu przez nowe otoczenie, nowa sytuacje, nowa codziennosc. nic dziwnego, ze apetyt siadl. tobie nie siada w takich sytuacjach?
              daj im tydzien na adaptacje i sama ocen. jezeli nie ma innych niepokojacych objawow to bym sie nie przejmowala.

              pocieszylam? big_grin
              • wuika Re: Potrzebuję uspokojenia 03.09.12, 18:10
                W domu zeżarły (dobra, z piersi zeżarły mleko też na miejscu), a za godzinę znowu. Ale jak wrócę do pracy, to nie będą nie jadły przez 4-5 godzin, tylko przez 8! Ale spoko, już mi lepiej (dzieci są normalne, normalnie łobuzują, krzywda im się chyba nie stała smile ).
            • murwa.kac Re: Potrzebuję uspokojenia 03.09.12, 15:35
              a za sygnaturke to bęcki po dupie sie naleza wink
              • wuika Re: Potrzebuję uspokojenia 03.09.12, 18:12
                To sobie bij suspicious
                • great-1981 wuika 03.09.12, 20:21
                  sygnaturka jest ekstra tongue_out
    • kobietka_29 Re: Potrzebuję uspokojenia 04.09.12, 07:47
      moja w domu i tez 3 tygodnie temu stwierdzila, ze nie musi nic jesc. zjada z bolem jednego danonka i kolo 100 g kaszki dziennie. boje sie, co to bedzie, jak za 3-4 tygdnie pojdzie do opiekunki... ale moze bedzie wrecz odwrotnie i z innymi dziecmi bedzie lepiej jadla.
      • berenika80 Re: Potrzebuję uspokojenia 04.09.12, 08:28
        Mój syn, wprawdzie nie żłobkowy, nie jadł równiutkie 3 tygodnie w dzień. Tylko w nocy cośtam dudlał z butli.
        I mówiąc "nie jadł" mam na myśli, że nie jadł NIC.
        W tym czasie nauczył się siadać i raczkować - nie miał czasu, stresowały go częstsze wizyty u babci i wychodzące zęby.
        No worries - twoje panny się przegłodzą i będą wcinać, aż miło za chwilę. I absolutnie nic im nie będzie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka