Mam straszne problemy z sutkami - po odciąganiu na obu brodawkach robią się pęcherze wypełnione przezroczystym płynem, między odciąganiami pęcherze opróżniają się i przysychają, ale następne odciąganie znów skutkuje pęcherzami. Takie, które się nie opróżnią i nie wyschną, podczas kolejengo odciągania podbiegają krwią, pękają i robią się krwawiące ranki. W ogóle brodawki okropnie mnie bolą, cały czas są twarde i nabrzmiałe. Wczoraj jedna brodawka po odciąganiu była sinofioletowa, przeszło po kilku minutach.
Wiem, że odciąganie laktatorem to w ogóle nic przyjemnego dla brodawek, ale to co się dzieje z moimi to chyba jednak nie jest norma.
Używam podwójnego laktatora Ameda lactaline z regulacją siły i prędkości ssania - prędkośc mam na max, siłę maksymalnie na pół gwizdka, większa okrutnie boli. Ściągam mniej więcej co 3 godziny, ostatni robię dłuższe przerwy, bo tak strasznie bolą mnie sutki