Dodaj do ulubionych

Problem z jedzeniem

23.10.12, 10:45
Mój 9 mc. syn nie je prawie nic prócz piersi. W nocy budzi się co 2-3 h, co w rezultacie wychodzi na to, że prawie non stop wisi. Rano je cyca, przed poludniową dżemką też, następnie po południu i przed snem. Nie chce butelki, niekapka, ze zwykłego kupka mleka też nie ruszy. Nie cierpi kaszek, kleików itp. Je jedynie o zgrozo danonki, serki innej maści, mnóstwo owoców, kwasiury również, paluszki, chrupki i to by było na tyle. Z obiadem jest już problem bo on bardzo energiczny jest i karmienie go łyżeczką najzwyczajniej go nudzi. Wstaje z fotela na równie nogi. W sumie tego obiadu to tez je 2-5 łyżeczki.Podaję mu jedzenie na tacy np: ziemniak, brokuła, makaron itd. ale wtedy to jedzenie jego wygląda bardzo dziwnie. W sumie to brak mi słów w opisaniu tego. Wkłada porcję do buzi, po czym wykłada, nastepnie próbuje znów coś tam włożyć ale po drodze mu wypadnie z rączki itd... Jak ja mu włoże to wypluje!!! ech!!!! Niestety ale będę musiała powoli kończyć karmienie bo za 3 mc. wracam do pracy i chciałbym jakoś stopniowo oduczać tylko jak??????? Po obiadku on jest najzwyczajniej głodny, dopada do cyca " jak szczerbaty do sucharów". Nie może przecież żyć na samych danonkach i owocach. Jak przekonać szkraba do butelki, niekapka, kaszki itd?????? Po nocach padam na pysk bo to wiszenie na cycku mnie wykańcza. a próba utulenia ze smoczkiem odpada, zaczyna wrzeszczeć w niebogłosy!
Dziewczyny macie jakieś sprawdzone rady, sposoby, pomysły???
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Problem z jedzeniem 23.10.12, 11:37
      1. W tym wieku nie ucz go już picia z butelki. Ani nie ucz go zasypiania ze smoczkiem. Po co? Żeby latać całą noc i smoczek wtykać?
      2. Po co dawalas mu danonki? Danonki to słodycze, jest mnóstwo innych serków - możesz też sama zrobic twarożek z białego sera i jogurtu naturalnego z warzywami. A poza tym, w czym widzisz problem, ze syn lubi nabiał? Jak lubi serek, to kaszki na mleku nie musi, tym bardziej jak serek popchnie chrupkami kukurydzianymi - toż kleik kuku jest robiony z tego samego, co chrupki.
      3. Owoce są w porządku, warzywa bylyby lepsze, owszem, ale sama piszesz, że zjada sporo, więc w czym problem?
      4. Jest jeszcze mały, więc ma prawo oglądać jedzenie wyjęte z buzi.
      5. Powrót do pracy to nie jest powód do odstawiania. Wiele roczniaków nie ssie cały dzień, tylko wieczorem, rano, trochę w nocy - twój roczniak też spokojnie da radę bez mleka przez 10 godzin. Zwłaszcza jak zje serek.

      Z nocną walką chwilowo odpuść, wiele osób pisze, ze 8-10 miesięcy to apogeum nocnego ssania i czestcyh pobudek, sama mam takie doświadczenia - bliżej roku jest juz spokojniej.
      • ellenai1 Re: Problem z jedzeniem 23.10.12, 11:47
        Prawdę powiedziawszy, jak na 9m to Twój i tak sporo akcpetuje tongue_out Mój to tak naprawdę widzę, że zaczął jeść jak skończył rok. Wcześneij to 5 łyzek zupy to cud był. Drugie danie to chyba o brokule żył, uwielbiał brokuła i cukinię. Śniadań nie jadał. Na kolacje czasem coś tam dziubnął. Ale jak miał 8-9 m. bardzo mu też się podobała bułeczka pszenna posmarowana lekko masłem. I tyle ;p Nabiał pediatra radził mi wprowadzać po 12m (skóra atopowa ), więc nic nie jadł z nabiału.
        Cóż z nocnym karmieniem nei ma co walczyć, dzieckow łóżku i na boku karmię i zasypiam. Inaczej to się wykończyć można.
    • gacek-junior Re: Problem z jedzeniem 23.10.12, 12:02
      dokładnie jak mój synek jak był w tym wieku (i nadal jest podobnie, a ma już rok...) a próbowałaś dawać inne napoje z kubeczka? wodę, rozcieńczone soczki?
      mój np nie tknie do tej pory prawie śniadania (zaledwie kilka łyżeczek kaszki) tylko woli cyca, obiadku zje pół słoiczka, do rączki w ogóle nie chce, jak dostanie to albo wyrzuci albo rozciapie, jak ja mu próbuję dać to zaciska buzię, nadal zasypia głównie przy piersi, chyba, że akurat będziemy na spacerze w porze drzemki, od dwóch dni tata usypia wieczorem (na rękach).
      fakt lepiej zastąpić owoce warzywami, bo w owocach jest cukier - może spróbuj do zupek dodawać jabłko, banana, z czasem zmieniając proporcje?
      to, że wsadza do buzi, wypluwa i znowu wsadza to normalnesmile a że mu wypada po drodze, to kwestia jeszcze mało wprawnych rączek.
      za tydzień idzie syn do żłobka, za miesiąc ja wracam do pracy ale nadal planuję go karmić rano i wieczorem i w nocy. tak jak pisze poprzedniczka, około roku już jest trochę mniej pobudek, od tygodnia 3-4 zaledwie (!), wcześniej potrafił co godzinę, chociaż fakt, jak nie tknie kolacji to budzi się częściej.
    • aleksandra1357 Re: Problem z jedzeniem 23.10.12, 12:44
      Mój dwulatek je podobnie, spoko.
      Powrót do pracy nie musi oznaczać rezygnacji z piersi, wręcz przeciwnie, dziecko tym bardziej potrzebuje wtedy piersi.
      Wejdź sobie na forum BLW i "Karmienie piersią powyżej roku", to się pocieszysz. Otóż wbrew obiegowym opiniom dziecko samo najlepiej wie, co mu służy i do roku a nawet półtora ma prawo bazować na mleku matki i tylko próbować innego jedzenia.

      Odstaw koniecznie wszelkie chrupki, paluszki, przegryzki i danonki, to droga donikąd. Proponuj zwykłe, zdrowe jedzenie - jajecznicę, kanapki, normalny obiad itd.
      To, że jak je sam, to wszystko zrzuca, a nie zjada, jest normalne. Za miesiąc, dwa, sześć, zacznie jeść. Nie trzeba się tym martwić. A jak wrócisz do pracy i nie będzie Cię w pobliżu, to na pewno zje 5 razy więcej, dzieci tak mają.
    • tytanowamalpa Re: Problem z jedzeniem 26.10.12, 22:36
      Jak to punk widzenia zależy od punktu siedzenia... Mogłabym napisać dość podobny post do Twojego. Dziecko w tym samym wieku, Bardzo częste pobudki w nocy (4 górne zęby na raz idą AUĆ-może Twojemu malcowi tez idą zęby??). W dzień je już tylko 4-5 razy sad Dziwnie się z tym czuję... big_grin Lubi serki (o zgrozo- ale robię sama, na prawdę warto smile), ale głównie je metodą BLW. Ostatnio oczywiście przeważnie wkłada i wyjmuje z buzi żeby pooglądać- taki etap, a jadła już całkiem sporo (znów myślę, ze to zęby uncertain). Tylko ja to uważam za pełen sukces! Nawet mi nie mów, że mam myśleć inaczej smile NIe doszukuj się problemów tam gdzie ich nie ma wink Bo oszalejesz jako mama big_grin Zawsze Twoje dziecko mogłoby być jak z reklamy gerb**: 4 litrowe słoiki zupy na obiad popite sinlacem z butli tongue_outtongue_outtongue_out potem deseeeeer. Twoje dziecko raczej nie jest złośliwcem, który swoją dietą daje Ci po prostu w kość wink Wyluzuj big_grinbig_grin Będzie ok wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka