Dodaj do ulubionych

Długie rozstanie niemowlaka z mamą

27.03.13, 09:06
Dziewczyny,
1 marca wróciłam do pracy. Synek super to zniósł, pokochał nianię a i mąż dużo, dużo bardziej się zaangażował w opiekę nad nim i obyło się beż żadnych utrudnień.
Wczoraj okazało się, że za miesiąc muszę lecieć na drugi koniec świata (Bangladesz) na około 2 tyg. Synek będzie miał 10 mcy. I teraz moje pytania: jak zniesie to tak małe dziecko? Czy odczuje mój brak lub odzwyczai się ode mnie przez te 2 tyg? Czy to możliwe, że po takim czasie będzie czuł do mnie dystans? Czy któraś z Was zostawiła dziecko na tak długo? Dodam, że będę miała ograniczony kontakt przez ten czas, może uda mi się złapać ich na skypie, ale nie wiem jak będzie z Internetem i dochodzi różnica czasu ( chyba 5-6h). Plus będę tam na spotkaniach od rana do wieczora. Ciężko mi go zostawić, bo przed powrotem do pracy nie zostawiałam go z nikim.
Druga sprawa, z kim zostawić dziecko? Czy mąż i niania? Niania w dzień, a mąż wieczór i noc? Do tego mam mnóstwo obaw, mąż w nocy śpi jak kamień i ciężko by mu było być tylko z nim bez żadnego zmiennika. Opcja druga to wysłanie męża z małym do moich rodziców. Moja mama na pewno sobie poradzi z małym, tylko potrzebuje pomocy bo jest po operacji kręgosłupa. Mąż sobie też odpocznie wieczorem, jak mama go zmieni. Tylko, że synek nie jest związany z dziadkami, bo choć są kochani to widzi ich średnio raz w miesiącu, z powodu odległości. Plusem jest to, że mąż jest do maja-czerwca na zwolnieniu więc większość opieki nad małym na pewno przejmie.
Doradźcie coś smile
Obserwuj wątek
    • ichi51e2 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 09:22
      Dacie rade. Dzecko nie zapomni. Moja bratowa pojechala (ze mna zreszta) na wakacje zagraniczne na 2 tygodnie wlasnie zostawiajac malego w podobnym wieku z bratem moim i moja mama dochodzaca. No mailowalismy ale 9 lat temu to nie bylo tak ze wszedzie mozna bylo zawsze skypnac. Maly zniosl to bez problemu.
    • murwa.kac Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 09:52
      oczywiscie, ze nie zapomni.
      ja wyjechalam na tydzien, zostawiwszy wlasnie dziecko mniej wiecej w wieku Twojego.
      nie bylo problemow zarowno w trakcie jak i po powrocie.

      co do logistyki niania, maz - to juz jak Wam wygodnie.
    • aleksandra1357 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 10:03
      Ja bym nie zostawiła dziecka w tym wieku na 2 tygodnie. Pozornie zniesie to dobrze, ale może mieć potem problemy poważne problemy emocjonalne. Dla dziecka 2 tygodnie to wieczność, to jak dla nas rok (pamiętam, że jak mając 6 lat wyjeżdżałam gdzieś na 2 tygodnie, to wydawało mi się, że całe życie tam jestem, a co dopiero 10-miesięczniak). Dziecko jest bardzo związane emocjonalnie z matką i jej brak przez 2 tygodnie może poważnie rzutować na jego rozwój.

      Ja bym wzięła nianię/męża i dziecko ze sobą albo nie jechała. Bangladesz nie ucieknie, a dziecko tylko raz jest małe. Trzeba umieć dokonać wyboru, co ważniejsze: mały człowiek i jego uczucia, czy praca.
      • aleksandra1357 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 10:06
        I jeszcze dopiszę, że ja zostawiłam 2,5-latka na 2 tygodnie z ulubionymi dziadkami i to był wielki błąd, którego bardzo żałuję. Dziecko przestało mówić, zamknęło się w sobie i wydaje mi się, że do dziś (ma teraz 5 lat) widzę negatywne skutki tej decyzji. Syn od tamtej pory nie ma poczucia bezpieczeństwa. Myślę, że u niemowlęcia objawy te będą z jednej strony mniej widoczne niż u 2-latka, ale emocje będę tak samo zachwiane.
        • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 10:21
          Chcę jechać, to jest część mojej pracy. przed ciążą wyjeżdżałam do Azji średnio 2 razy w roku. Najdłuższy wyjazd trwał prawie miesiąc. Teraz zgodziłam się jechać na max 2 tyg. Pracodawca przystał na moją prośbę. Nie jadę na wakacje, tylko do pracy, zarabiać pieniądze. Poza tym podczas takich wyjazdów negocjuje kontrakty, nad którymi pracuje przez resztę roku i to nie jest kwestia jechać, nie jechać.
          Oczywiście jeśli byłyby jakieś wskazania, np choroba dziecka to nie pojechałabym. Póki co nie zamierzam zmieniać zawodu i będę wyjeżdząć, taka praca. Myślę, że dobrze by było, żeby Mały się przyzwyczajał od początku. Myślę, że skoro będą go otaczać kochające go osoby żadnej traumy nie będzie. Tylko jak ja to zniosę sad
          • d.d.00 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 10:27
            Jedź, tym bardziej, że taką masz pracę a to nie jest pierwszy i ostatni raz!
          • paul_ina Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 10:34
            Może Ci być ciężko. Ja na każde dłuższe rozstanie z dzieckiem zabieram jakąś jego osobistą rzecz, np. skarpetkę, może to śmieszne - ale mi pomaga.
          • ichi51e2 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 10:36
            10 mcy to nie 6 lat czy 2,5. Jaki masz wybor? Postow o traumie nie sluchaj - tak jasne wierze ze dziecko cofnelo sie w rozwoju o dwa lata bo mama wyjechala. Nasuwa sie pytanie - w chlewiku je zamkneli na czas nieobecnosci czy jak?
            Najwazniejsza logistyka. Czy tata da sobie rade? Sam w nocy - pewnie ze da! Dziecko potrafi sie tak rozerrzec ze nie wiem jak czegos potrzebuje. Sami to sobie ustawia ;p zapytaj sie przede wszystkim meza jak on to sobie wyobraza z ewentualna furtka - jesli bedzie mu ciezko przenosi sie bez gadania do tesciow.
            • ichi51e2 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 10:41
              Zwracam honor nie bylo ze o 2 lata tylko ze sie cofnelo. Tym niemniej rownie dobrze mozna sobie wyobrazic ze sie rozwinie - ciagla obecnosc matki moze miec tez wplyw uposledzajacy - na zasadzie dziecko idzie do zloba i nagle sie okazuje ze i buty zawiazac umie buty wiaze i sie odpielusza. Duzo zalezy od tej osoby ktora bedzie sie zajmowala.
              Z ta skarpetka to prawda jest - pamietam ze bratowa tez miala i zasypiala tulac i szlochajac na poczatku.
        • moniaak27 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 10:21
          Bez przesady dziewczyna chce zostawic dziecko z tata a nie z obcymi ludźmi... będzie pod czuła opieką taty dodatkowo dziadków. Nianie bym odpuściła w takim przypadku. Będzie tęsknić ale to 2 tyg a nie pół roku wink nie martw sie. Może Twoje dziecko zamknęło sie w sobie z innej przyczyny ??? Wątpię żeby dziecko będąc pod dobra opieką czułych opiekunów az taka miało traume..
        • paul_ina Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 10:31
          Moim zdaniem źle Ci się wydaje, im mniejsze dziecko tym lepiej znosi rozłąkę. Z własnej woli bym nie zostawiła 2,5 latka na tak długo, natomiast zostawiłam z moimi rodzicami 13-miesięczną córkę - bez żadnego kontaktu z dzieckiem, bo byliśmy dwa tygodnie w Meksyku. Córka tęskniła, ale po naszym powrocie wszystko było jak dawniej.

          Przed tą dłuższą rozłąką zostawialiśmy ją na próbę - najpierw na jedną noc, potem dwie noce i dwa dni z rzędu z dziadkami. Może to trochę pomogło.
        • drzewachmuryziemia Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 11:45
          zgadzam się z aleksandrą i nawet jakby mi ktos zapłacił miliona złotych, nie zostawiłabym tak małego dziecka na 2 tyg ani nawet na tydzien
          • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 11:48
            A ja myślę, że zostawiłabyś nawet za 100 000, nie mówiąc o milionie.
            • drzewachmuryziemia Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 11:53
              cóż, jesli znasz mnie lepiej...po prostu wiem, jak to moze wpłynąc na rozwój dziecka i na jego osobowosc, ale dla Ciebie to pewnie bzdury - najwiekszym idiotyzmem jest pisanie, ze im młodsze dziecko, tym lepiej zniesie rozląke. tak moze pisac tylko ktos kto nie wiem nic o psychologii dziecka. Ja odwlekałam operację o 1,5 roku, zeby nie zostawiac małego dziecka beze mnie na 6 dni. teraz z drugim synem robię to samo. jesli miałabys takie przekonanie jak ja (poparte wiedzą z psychologii i psychoterapii), tez bys nie chciała tego miliona w zamian za zdrowe psychiczne swojego dziecka
              • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 12:04
                No, ale przeciez tu piszą mamy, że wyjezdzały na wakacje, a dzieciom nic się nie stało. Teraz jak tak sobie myślę, to moi znajomi też tak robili. Absolutnie żadnej traumy u ich dzieci nie zaobsrwowałam. Same pogodne, wesołe i szczęśliwe dzieciaki.
                Zapytałam też koleżankę, która wyjeżdzała w zeszły roku. Zostawiła 9 miesięczną córkę pod opieką taty i babci. Mała nie zauważyła jej nieobecności, za to przywitała ją ogromnym uśmiechem i ekscytacją. Mój synek to bardzo radosne dziecko i oprócz tego, że dość często wstaje w nocy, to jest bezproblemowym niemowlęciem, ładnie je, potrafi chwilę się sobą zająć jeśli dorosły jest w zasięgu wzroku. Co do psychologii dziecka, nie interesuje się współczesnymi teoriami, te zmieniają się jak w kalejdoskopie. Po prostu kocham moje dziecko nad życie, gdy z nim jestem staram się poświęcać mu 100% mojej uwagi, troszczę się o nie najlepiej jak umiem i traktuje je jak moje idealne, wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju, do którego żadne teorie psychologiczne nie pasują smile
                • drzewachmuryziemia Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 12:13
                  te teorie sa aktualne od jakis 100 lat a teoria dot. przywiazania jest poparta bar wieloma badaniami. Efekty rozlaki z dzieckiem nie muszą byc widoczne od razu, ale moga wpłynac wpłynac na tak odlegle rzeczy jak zdolnosc do bycia w bliskiej relacji w dorosłym zyciu. Jesli ktos nie jest głowna figurą przywiazania u dziecka, bo np. silniejza wieź ma ono z ojcem, babcia, czy opiekunką, to taka osoba moze sobie znikac na 2 tyg i nic sie złego nie stanie - wazne zeby osoba z która jest głowna więź byla dostepna. Poczytaj sobie o wzorcach przywiazania i o fazach rozwojowych wg Mahler czy Klein. To ze dziecko jest rdosne nie swiadczy o niczym - dziecko musi sie jakos przystosowac do sytuacji. Zreszta to raczej normalne nie jest, ze dziecko zachowuje sie jakby nic sie nie stało, gdy mu matka znika z zycia - dla niego 2 tyg, to jak wiecznosc, takiemu dziecku poza tym niewiele wytlumzysz, bo taki wyjazd to dla niego abstrakcja. Po prostu osoba na która do tej pory mogła liczyc, zniknęła zostawiła je - nie wiadomo dlaczego.
                  • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 12:31
                    Akurat od kiedy wróciłam do pracy jesteśmy po równi z mężem zwiazani z synem. Nie jestem w stanie powiedzieć, ze to ja mam prestizowe pierwsze miejsce w synka hierarchi. Teraz na podium wkrada się też niania, bo ona spędza z synem dużo czasu. Aktualnie opieka nad małym u nas wygląda mniej więcej tak:
                    - 5-6 rano - ja, chyba, że mały śpi, ale to rzadko, zazwyczaj wstaje między 5 a 6, dziś np pobudka o 4.30.
                    - 6-7 rano - mąż, ja wybieram się do pracy, ale tak naprawde jestesmy we troje. Siedzą ze mną w łazience czy w kuchni kiedy się maluję, ubieram, pije kawę itd smile
                    - 7-14 - niania
                    - 14-17 - mąż
                    - 17-21 - głównie ja, ale mąż jest z nami więc tak naprawdę jesteśmy we 3
                    W nocy wstajemy na zmianę, aczkolwiek ja muszę wstać zawsze, bo mąż nie słyszy, więc czasami budzę go i on wtedy ogarnia małego.
                    Jak widać opiekę nad małym mamy mocno podzieloną. Weekendy spędzamy we 3, dzielimy się opieką.
                    • d.d.00 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 13:12
                      Libretinka, nie tłumacz się!
                      To jest Twoje dziecko i Twoja praca. Musisz po prostu mieć "wasz pierwszy raz" smile
                      Nie rozumiem matek, które twierdzą "nigdy, wcale, że to się odbije na psychice" bo wszystko działa w dwie strony. Nie można dziecka uzależniać od siebie! Ty już pierwszy krok zrobiłaś, zostawiasz dziecko z Nianią, do tego jest Tato, który radzi sobie z dzieckiem, a to tylko 2 tygodnie! Powodzenia! smile
                    • drzewachmuryziemia Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 14:37
                      ale wczesniej byłas z nim głownie ty chyba, a to wlasnie ma znaczenie
                      • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 14:41
                        W momencie wyjazdu będzie od 2 mcy pod zmienną opieką, myślę, że wszystko bedzie dobrze. Po wyjeździ wezmę kilka dni urlopu i wynagrodzę mu tą rozłąkę.
                  • audrey2 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 13:03
                    Mahler tak, Klein nigdywink nie ma jednego przepisu na wszystkie dzieci. Faktycznie wazne, z kim jest dziecko zwiazane najsilniej.I to, ze teraz nie bedzie widac skutkow, nie znaczy, ze potem nie wyjda.
                    Ale to Twoje dziecko I zrob, jak czujesz.jesli nie pojedziesz I dziecko odczuje, ze to przez niego, to tez przekichane.po prostu zaufaj intuicji, nie forum.
                    • drzewachmuryziemia Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 14:40
                      no dziewczyny, przeciez wiadomo, ze kazdy robi, co chce i nie musi sie tłumaczyc, padło pytanie, wiec odpowiedziałam - w dodatku powiedzialam, co ja bym zrobiła, a gdy mi autorka wątku napisała, ze na pewno zrobiłabym inaczej, to dodałam, ze nie i wytłumaczylam, czym sie kieruje - wydaje mi się, ze narzuciłam jej w zadnym momencie, ze ma postepowac tak jak ja. U uzaleznienie od matki? Tak, 10 miesieczne niemowlę ma prawo byc uzaleznione od matki.
            • majowa_lamia Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 01.04.13, 10:34
              dokładnie! smile smile smile
              • majowa_lamia Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 01.04.13, 11:06
                moim zdaniem każdy powinien robic to, co uważa za słuszne i stosowne i co podpowiada mu serce
                a dziecko w domu z babcią i ojcem - jakie to porzucenie? jakie to zostawienie?

                autorko - wybrałabym opcję ojciec plus babcia
      • agata.redakcja Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 10:19
        aleksandra1357 napisała:

        > Ja bym nie zostawiła dziecka w tym wieku na 2 tygodnie. Pozornie zniesie to dob
        > rze, ale może mieć potem problemy poważne problemy emocjonalne. Dla dziecka 2 t
        > ygodnie to wieczność, to jak dla nas rok (pamiętam, że jak mając 6 lat wyjeżdża
        > łam gdzieś na 2 tygodnie, to wydawało mi się, że całe życie tam jestem, a co do
        > piero 10-miesięczniak). Dziecko jest bardzo związane emocjonalnie z matką i jej
        > brak przez 2 tygodnie może poważnie rzutować na jego rozwój.

        No błagam, to ja już jestem mega wyrodna, bo zostawiłam swoje 10 miesięczne dziecko i pojechałam się opalać do Grecji smile
        Też miałam obawy, że zapomni, nie zapomniało, wręcz przeciwnie, było tak zachwycone naszym powrotem, że aż było mi miło smile
        Teraz ma ponad 2 lata i nie zauważyłam problemów emocjonalnych u niej smile Gorzej jest ją zostawić teraz, bo dużo rozumie i bardzo tęskni.
        Jak miała 10 miesięcy została z moją mamą, która opiekowała się nią i tak jak byłam w pracy. Tobie proponowałabym, żeby jednak była niania, którą mała zna i aby mała była w miejscu, które zna-zniesie to lepiej. Jeśli obawiasz się, że mąż się nie obudzi, jak dziecko będzie płakać, to może poproś mamę, aby na te 2tyg. przyjechała do Was.
        Sądzę, że ten wyjazd będzie cięższy do zniesienia dla Ciebie, niż dla dziecka - bo będziesz bardzo tęsknić
      • syswia Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 14:35
        10 miesieczne dziecko ciagnac do Bangladeszu? Tez mi pomysl...O wiele gorszy niz zostawienie dziecka pod opieka ojca i babci.
        Z kilku conajmniej powodow.
    • d.d.00 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 10:25
      Kochana, jedź!
      My zaopiekowaliśmy się 18 miesięcznym dzieckiem szwagierki przez 2 tyg, gdy oni pojechali na urlop do Malezji. Dziecko było nam obce, bo mieszkają w Holandii i właściwie nas nie znało(widujemy się z nimi kilka razy w roku). Odbyło się to tak, że przez kilka dni byliśmy wszyscy w 5, oni, ja z mężem i dziecko. I pewnego wieczoru poszłam z Małą na spacer a mąż zawiózł ich na samolot. Kolejne 2 tyg wyszły super. Dla nas to było super przeżycie! Mała była kochana, grzeczna, nie płakała za Mamą. Czuła się z nami dobrze bo była w swoim domu, chodziła do swojego żłobka, więc nikt nie wyrwał jej ze znanego jej środowiska. Potrafiła wyartykułować co chce, czasem po holendersku czasem po polsku, ale wszystko w 100% rozumieliśmy. Jakie to było zdziwienie, gdy się obudziła i zamiast mnie i męża zobaczyła swoją Mamę, sama radość! Teraz między mną a Małą jest taka więź! Lubi się przytulać, dzwoni do mnie na skype i opowiada co w szkole, przyjeżdża na wakacje, robi laurki, jestem jej ulubioną ciocią - tak twierdzi. smile) Chociaż od tamtych dni minęło 4 lata!
    • jehanette Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 11:23
      2 tygodnie dla malucha to dużo. Może Cię nie pamiętać, może mocno przeżywać, może być na dystans. A czy Ty osobiście chcesz/musisz jechać? Bo pracodawca nie ma prawa wysłać w delegację matki dziecka do lat 4 i kropka.
      • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 11:31
        Oczywiście, że nie ma prawa wysłać. Mój pracodawca doskonale o tym wie, dlatego zapytano mnie czy biorę pod uwagę wyjazd. Biorę bo:
        - tak jak pisałam, taki zawód, muszę jeździć i nie wyobrażam sobie nie jechać przez kolejne 3 lata, zawodowo będę stała w miejscu.
        - dziecko musi się przyzwyczajać i wydaje mi się, że teraz chyba będzie mu łatwiej niż wtedy gdy będzie miał kilka lat ( ale wtedy może będę krok dalej i nie będę sama musiała wyjeżdżać)
        - lubię moją pracę i skoro pracodawca uważa, że właśnie ja powinnam jechać ( a jest wielu chętnych) uważam to za nobilitacje i wyraz ogromnego zaufania do mojej pracy.
        - nie ukrywam, że to spory zastrzyk pieniędzy ( z samych diet to jest pensja ekstra).
        Kocham moje dziecko nad życie, ale przecież jestem nie tylko matką, ale również żoną, pracownikiem, koleżanką, przyjaciółką i tak bedzie chyba do końca życia. Nie mogę przecież być tylko matką.
        • ajserped Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 11:43
          Ja bym pojechała. Poza tym zanim wyjedziesz, może dzieć noce zacznie przesypiać... mój właśnie zaczyna przesypiać (tfu, tfu, odpukać). Lubisz swoja pracę i chcesz jechać, gorzej gdybyś pracy nie cierpiała i nie chciała jechać. Poza tym złapisz oddech od dziecka, może się wyśpisz smile Też wróciłam do pracy i z młodym siedzi bezrobotny niemąż i jakoś sobie radzi, a ja nawet za bardzo nie ingeruję w to, co oni wyczyniają, kiedy mnie nie ma - to tak na uspokojenie, czy Twój mąż sobie poradzi.
        • d.d.00 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 13:14
          libretinka napisała:

          >
          > Kocham moje dziecko nad życie, ale przecież jestem nie tylko matką, ale również
          > żoną, pracownikiem, koleżanką, przyjaciółką i tak bedzie chyba do końca życia.
          > Nie mogę przecież być tylko matką.

          i to jest piękna puenta!!!! smile
    • beataj1 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 12:27
      Zostaw i jedź. Nie daj sie zwariować bo zawsze znajdzie sie jakaś teoria psychologiczna na każdą okoliczność. Teorie są oczywiście wazne (wiem co mówie bo jestem psychologiem) ale trzeba brać pod uwagę różnice osobnicze. Są dzieci wrażliwe które rozpadają się na miliony kawałków jak mamy nie widzą 10 godzin a są takie które po dwóch tygodniach nie przeżyją straszliwej traumy na cale życie.

      jeśli mogę coś poradzić - zrób jazdę próbną. Zostaw syna na 2 dni z ojcem i sprawdź jak to wszystko razem funkcjonuje. Czy nie ma dramatu i czy wszystko dziali. Jakby coś poszło nie tak zawsze możesz szybko wrócić do domu. Jak będziesz na drugim końcu świata będziesz spokojniejsza.

      Ja sama zostawiłam czteromiesięczną córkę na 3 dni i wszyscy znieśliśmy to całkiem nieźle. Mało tego dziadkowie nauczyli córkę jakiś nowych zabaw których ja nie znałam - więc nic się nigdzie nie cofnęło.
      Uszy do góry.
      Jak się teraz poddasz histerii to kiedy będzie dobry czas na wyjazd - jak będzie miał 4 lata? 6? czy może 16.

      A co do deklaracji że babeczki nawet za milion dziecka nie zostawią na dwa tygodnie. Wygodnie się takie rzeczy obiecuje jak nikt chętny nie jest by ten milion zaproponować smile Ja też mogę przysięgać że nawet za miliard nie zatańczę w balecie. I jestem całkowicie pewna że mojej przysięgi nigdy nie złamie smile
      • drzewachmuryziemia Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 14:44
        dziwne rzeczy piszesz jak na psychologa (tez nim jestem, jestem także psychoterapeutką z wieloletnim stazem)- wiadomo, ze 4 miesieczne dziecko nie bedzie wielce tesknic za matką, bo u niego przywiązanie sie dopiero kształtuje -przez rozłaki ten proces moze sie zaburzyc po prostu, a na pewno utrudnic
    • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 13:12
      To czy jadę nie podlega dyskusji. Już podjęłam decyzje. Chciałam usłyszeć opinie mam o tym jak reagowały dzieci na rozstanie i pod czyją opieką były w tym czasie.
      • d.d.00 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 13:16
        Czekam na wiadomość, że dziecko miało się super i dobrze znosiło rozłąkę! smile))))
        A kiedy wyjazd?
        • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 13:41
          Dzięki. W sumie to ten post pisałam do, w mojej opinii, takich normalnych kobiet jak TY. A nie kobiet-wyłącznie matek, które 24/h dobę myślą o wpływie ich zachowania na psychikę ich dzieci. Biedne te dzieci. Moja mama nie zaprzątała sobie takimi rzeczami głowy, wychowała 4 dzieci i dla mnie i rodzeństwa jest najwspanialszą osobą pod słońcem.
          Jadę za miesiąc.
          A tak btw to mój syn był już ze mną w Chinach, jak byłam w 2 mcu ciąży smile. Kiedyś mu o tym opowiem smile
          • hermenegilda_zenia Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 14:40
            Nie myl wychowania z wyhodowaniem, to duża różnica.
            • d.d.00 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 17:30
              wyhodować to można małpę w zoo!
              Czy Twoim zdaniem przy kilku dzieciach w domu te pierwsze mają coraz gorzej bo pojawiają się następne? I matka nie ma dla nich czasu więc je hoduje a nie wychowuje? WTF?
          • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 14:45
            Uważam, że jestem świetnie wychowana, każdy z mojego rodzeństwa jest w szczęśliwym związku i nie zauważyłam u nas żadnych deficytów uczuciowych. Sama siebie uważam za fajną mamę i daję prawo do oceny mojego macierzyństwa wyłącznie mojemu synowi w przyszłości i kolejnym ewentualnym dzieciom, o ile ich doczekam. Nie pozwolę sobie, zeby ktokolwiek z anonimowego forum oceniał jaką jestem matka. Jak widać moja mama wpoiła też we mnie duże poczucie własnej wartości. tongue_out
            • smilin_skull Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 00:56
              nie pozwole sobie wink))))
          • drzewachmuryziemia Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 14:48
            kobieto, w zyciu nie musi być tak,ze albo zostawiamy dziecko na 2 tyg, albo jestesmy z nim 24 godziny na dobe zapominając o sobie - mam dwójke dzieci, jedno ma 2 mies. i chodze na kilka godzin do pracy 2 razy w tygodniu, wiec przestan jechac po innych tylko dlatego, ze nie zostawiłyby małego dziecka na 2 tygodnie - no chyba ze masz poczucie winy i musisz zacząc oskarżac innych, by poczuc sie nieco lepiej
            • olga_1983 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 15:34
              Boze- wiekszosc z Was to takie hipokrytki ze sie w glowie nie miesci. Piszecie, ze dziecko powinno spac z matka bo nie wyrzuca sie mlodych z gniazda, bo daje sie w ten sposob poczucie bezpieczenstwa etc. a nie widzicie nic nienormalnego w zostawieniu niemowlaka przez matke na 2 tygodnie??? Brak slow!!! W zyciu nie zostawilabym malenstwa na tak dlugi czas. A wyjezdzanie sobie na wakacje bez dziecka to w ogole dla mnie juz jakies kuriozum. To po co Wam dziecko???
              • arya82 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 16:06
                A o tym spaniu w gniezdzie to pisaly te same osoby, ktore pisza ze by zostawily dziecko? Nie chce mi sie gmerac na forum, ale to chyba dosyc istotne, jesli chcesz kogos nazywac hipokryta.

                Ja osobiscie nie zostawilabym takiego malenstwa, chyba ze bylaby to absolutna koniecznosc ( acz nie umiem sobie wyobrazic co to by musialo byc). Ale mysle ze przedewszystkim sama sobie bym z tym nie dala rady, zamartwiajac sie czy maly nie teskni, nie placze za mna. On by napewno spokojnie i w miare bezbolesnie przezyl. Ale na wakacje to tylko z dzieckiem bo jest Ono czescia naszej rodziny I to powiedzialabym najwazniejsza, bez niego zwyczajnie bylo by nam smutno. Zreszta nie widze sensu w "odpoczywaniu" od dziecka zwlaszcza tak malego! To jedynie jest dla mnie przegiecie paly.
                Z drugiej strony jednak, rozumiem ze dla autorki wyjazdy sa koniecznoscia jesli chce pracowac. Jesli to nieodlaczna czesc pracy to co zrobic. Sama z reszta nie wiem czy dla niemowlecia to taka roznica, czy mamy nie ma 2 tyg ciagiem, czy codziennie 8 h bo chodzi do pracy. Co sie oszukiwac, jak trzeba to trzeba. Wiekszosc kobiet pracuje I dzieci zyja I maja sie dobrze.
                Nie rozumiem tylko po co sie pytac o to na forum jesli decyzje raczej juz podjeta byla,chyba od poczatku.
                • olga_1983 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 16:13
                  No wlasnie dlatego o tym napisalam, bo zobaczyam, ze pisza to te same osoby
    • aaaniula Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 15:38
      Ja chyba nie będę miała nigdy dużo kasy smile Urodziło się dziecko, zostaję z nim w domu. Jak wrócę do pracy- wiem, że będę korzystała z prawa do tego, aby nie pracować w nocy i w nadgodzinach. Bo póki jest tak maleńki zasypia przy mnie, ja go noszę i tulę gdy płacze. Owszem- będzie większy- będzie zostawał z babcią, tatą czy kimkolwiek. Co nie znaczy, że potępiam postępowanie mam, które dzieci zostawiają....
      A to podejście forumowiczek trochę mnie dziwi. Bo co post z pytaniem o zachowanie, płacz i spanie to wszystkie zgodnie piszą o chustach, noszeniu, tuleniu, przystawianiu do piersi, spaniu w jednym łóżku. Wszystko pięknie, ale w takim przypadku mama zostawiająca dziecko na dwa tygodnie z kimś innym może przyczynić się do traumy u dziecka. (To także nie odnosi się do Ciebie bezpośrednio Autorko, tylko ogólnie do debaty).
      • ichi51e2 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 15:55
        Mnie tam ten aspekt debaty ze sie chustuje, spi razem etc to dla rozwoju dziecka zupelnie umknal przyznam sie. Nosze bo to wygodne i lubie to male cialeczko przytulone (no i jak blisko jest i spi to mozna sobie powachac do woli i wycalowac pys zaspany) spie z tych samych powodow plus wstawanie do dziecka to dla mnie jaks abstrakcja.
        I zawsze mi sie wydawalo ze inni tez takie przyziemne powody maja.
    • guderianka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 15:57
      Nie musisz lecieć
      Prawo pracy Cię chroni

      Nie, nigdy bym nie zostawiła tak małego dziecka by załatwić jakiekolwiek nawet super ważne i opłacalne finansowo sprawy

      W moim życiu priorytety są jasne
      • guderianka jeszcze 27.03.13, 16:05
        Mama oddała mnie na odchowanie babci gdy miałam 3 m-ce. Byłam u babci 9 m-cy.
        Nic nie pamiętam.
        Ubóstwiałam moją babcię.
        Z mamą relacje mam powalone. Mam 33 lata i żal w sercu (irracjonalny , bo nic świadomie nie pamiętam)-że mnie zostawiła, nie chciała, że praca była dla niej ważniejsza niż ja.
        • ichi51e2 Re: jeszcze 27.03.13, 16:10
          Wow. Ale zauwaz ze tu chodzi o 2 tygodnie nie prawie rok...
          • guderianka Re: jeszcze 28.03.13, 07:51
            Dwa tygodnie teraz, dwa tygodnie za 2 miesiące, 2 tyg za 4 misiące, 4 tygodnie za pół roku

            poza tym-co za różnica ile skoro rzekomo dla dziecka w tym wieku jest to obojętne i nie dostrzega nieobecności matki

            Wyjazdy urlopowe bez maluszka -nie skomentuję

            DLA NIE -nie do pomyślenia-ale jak napisałam-każdy ma swoje priorytety
            • libretinka Re: jeszcze 28.03.13, 08:08
              To są 2 wyjazdy w roku max, czasami jeden w roku więc nie przesadzałabym...
              Jeśli chodzi o wakacje bez dziecka, to dla mnie jak wakacje bez własnej ręki albo nogi. Dla mnie to święty czas na całej naszej trójki.
              • guderianka Re: jeszcze 28.03.13, 08:40
                libertinka- każdy kladzie po swoim przykładzie
                dla mnie opcja o której piszesz byłaby nie do przyjęcia- ale każdy ma swoje priorytety
                jeśli dla Ciebie praca jest ważna na tyle, by zostawić dziecko na 2 tyg-to jedź

                Ja wychodzę z założenia, że na pracę zawodową mam jeszcze ponad 30 lat, -pierwsze chwile w życiu malucha -są niepowtarzalne i są tylko raz. Ale to ja.
    • aleksandra1357 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 16:44
      To jest wątek o wielkim egoizmie. Matka nie musi jechać, ale chce. Liczy się prestiż, praca, pieniądze - marność nad marnościami. Na drugiej szali wagi jest dziecko - bezbronna istota ludzka, jej uczucia i emocje.
      Podejrzewam, że libertynka w dzieciństwie była zostawiona na 2 tygodnie. Teraz nie może nawiązać relacji emocjonalnych z własnym dzieckiem, bo gdyby je miała, nie rozważałaby wyjazdu.
      Jeśli się nie chce być matką, nie rodzi się dziecka.
      • ichi51e2 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 17:08
        OJP.... Pozwol ze otre lze z oka.
        • glicea3 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 17:27
          korzystaj, 2 tyg minie szybko, że nawet się nie obejrzysz, a dziecko dobrze zaopiekowane nie na bawi się traumy smile moja mama b.dużo podróżowała służbowo od kiedy miałam kilka miesięcy. Zajmowała się mną babcia, traum brak, kontakt z rodzicielka świetny smile
        • moniaak27 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 17:58
          hehe dobre... widzę ze nie które mamy są zazdrosne o to ze ktoś ma inne życie niż tylko opieka nad dzieckiem....
    • kdys Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 17:21
      A mi się nóż otwiera w kieszeni jak czytam o tej wielkiej traumie dziecka, które pozostaje pod opieką taty i kochającej rodziny i wyrodności matek, które chcą pracować.

      Mam nadzieję, że nigdy nie będę dla mojego syna całym światem do tego stopnia, żeby dostawał traumy z powodu mojej nieobecności. Przestaję się dziwić skąd tylu nieodpępowionych facetów na świecie.
      • aleksandra1357 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 17:27
        kdys napisała:

        > Mam nadzieję, że nigdy nie będę dla mojego syna całym światem do tego stopnia,
        > żeby dostawał traumy z powodu mojej nieobecności.

        Każde normalne dziecko, które ma więź z matką, tak reaguje. Rozumiem, że chcesz mieć dziecko bez emocji.
        • kdys Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 17:34
          A jak ma więź nie tylko z matką, ale też z ojcem, babcią, dziadkiem? Zabronić wszystkim wyjazdów?
          • guderianka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 07:54
            Może od razu po urodzeniu oddać noworodka niani ? Przecież noworodek nic nie czuje i niech się uczy rozstań ? A potem można oddać to żłobka całodobowego-nawet 3 dni może tam być-nic mu nie będzie-będzie opieka, pielęgnacja, jedzenie. No, i nauczy się rozstań i odpępienia ?
            Po co czekać aż do 10 miesiąca ?
      • d.d.00 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 17:29
        kdys napisała:

        > A mi się nóż otwiera w kieszeni jak czytam o tej wielkiej traumie dziecka, któr
        > e pozostaje pod opieką taty i kochającej rodziny i wyrodności matek, które chcą
        > pracować.
        >
        > Mam nadzieję, że nigdy nie będę dla mojego syna całym światem do tego stopnia,
        > żeby dostawał traumy z powodu mojej nieobecności. Przestaję się dziwić skąd tyl
        > u nieodpępowionych facetów na świecie.
        Nic dodać nic ująć.
        Niektóre matki, 2 tyg rozłące nadają taką dramaturgię, jakby autorka wątku zastanawiała się czy wyjść z dzieckiem w bodziaku na spacer przy - 10 stopniach albo oddaniu go do domu dziecka!
    • archeopteryx Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 17:47
      Jak przeczytałam pierwszy z postów nt. traumy, pomyślałam, że to żart. Ale widzę, że niektóre osoby piszą tak na serio. Całe szczęście, że nie jestem psychologiem, bo znając te wszystkie teorie chyba bym się pochlastała myśląc o tym na jakie potencjalne zagrożenia dla rozwoju narażone są, praktycznie codziennie, moje dzieci. Bo przecież nie wyłącznie o wyjazdy czy rozłąki tutaj chodzi, ale też np. o to, że jestem tylko człowiekiem i czasem po prostu tracę cierpliwość, jestem zmęczona, podnoszę głos, nie poświęcam wystarczającej uwagi, niekiedy kłócę się z mężem i dzieci to słyszą. Młody jeszcze nic nie kuma, ale czteroletnia córka już tak. Poza tym oboje pracujemy,siłą rzeczy dzieci nie spędzają z nami dużo czasu. To wszystko może chyba powodować jakieś deficyty w rozwoju emocjonalnym prawda? Ale chyba nie da się tego uniknąć.
      Bez przesady - autorka wątku zostawia dziecko z kochającymi je osobami, z którymi to dziecko jest blisko związane. Nie będzie porzucone, pozostawione z obcymi. A skoro libertinka ma taką pracę, że wyjazdy są jej częścią, to jedzie i tyle.
      Autorko wątku - piszesz, że Twój synek jest radosny i otwarty na świat więc myślę, że dobrze zniesie rozłąkę (choć przecież się nie znam). Mnie zdarzało się zostawiać córkę z babcią już od maleńkości, nie na tak długi czas, ale np. na 3-4 dni. W wieku niespełna 3,5 roku Młoda spędziła dwa tygodnie u babci bez najmniejszego problemu. Nigdy nie widziałam żadnych zmian w jej zachowaniu z tego powodu.
      Z synem jest trochę inaczej bo on jest niesamowitym wrażliwcem, pierwszych kilka miesięcy jego życia to był niemal ciągły płacz więc bardziej się o niego martwię, wiem, że jest o wiele delikatniejszej konstrukcji emocjonalnej niż córka. Jeszcze nigdy nie spał poza domem (nawet ze mną) bo każda zmiana to dla niego spory stres.
      • archeopteryx Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 17:54
        Za szybko wysłałam. Chciałam jeszcze powiedzieć, że gdyby praca (która jest ważną częścią mojego życia) wymagała ode mnie wyjazdu na dwa tygodnie, w przypadku córki (nawet gdy była dziesięciomiesięczna) nie wahałabym się i pojechałabym, a w przypadku synka cieszę się, że nie muszę podejmować takiej decyzji.
        • una_mujer Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 27.03.13, 22:00
          Libertinka, rozumiem cię bardzo dobrze. Dziewczyny, które pisza, że one nigdy, za żadne pieniądze, po prostu nigdy nie miały pracy, której nieodłączną częścią są wyjazdy. To tak, jakby powiedzieć przedstawicielowi handlowemu, żeby sprzedawał siedząc w domu - no nie da się. Można co najwyżej zrezygnować z pracy... Jak ktoś pisze: "skoro masz taką pracę, to po co ci dziecko", to świadczy, że może o psychologii dzieci coś czytał, ale o psychologii dorosłych i o życiu nie wie nic.
          Ja jestem w podobnej sytuacji. Moje dziecko niestety na pierwszy mój tygodniowy wyjazd zareagowało źle. Miała wtedy 13 miesięcy. Po powrocie udawała, že mnie nie poznaje i zaprzestała mówienia mama... sad Została z tatą, babcią i nianią. Ale kolejne wyjazdy znosiła bardzo dobrze (większość krótszych - w mojej pracy jeżdżę po Europie, raz w miesiącu na 2-3 dni). Za to mam elastyczny czas pracy, wychodzę po 9 i o 17 jestem w domu - wolę tak, niż żeby codziennie nie było mnie 10 godzin...
          Z kolei mój mąż jako 5-miesięczne dziecko został zostawiony przez mamę babci, bo jego rodzice nie mieli warunków do wychowywania dziecka. Zabrali go do siebie dopiero jak miał 2,5 roku. Jest mocno związany z rodzicami, nie ma żadnej traumy.
          Tak więc wszystko zależy od dziecka. Nigdy nie wiesz, jak zareaguje. Nie jedziesz dla przyjemności, tylko żeby pracować. Nie da się inaczej.
          A, moje dziecko woli zostawać u babci. Myślę, że w domu mój brak, to jednak dla niej jakieś zaburzenie stałego rytmu, a u babci i tak ma wszystko zaburzone i przez to mniej myśli o mamie. Z tym, że ona lubi nowe miejsca i rzeczy, na wyjazdach ze mną i z mężem jest jak aniołek, podekscytowana, szczęśliwa, wszystko ją interesuje, wszystkiemu się dziwi i nie ma czasu się awanturować. A w domu mamy fazę buntu dwulatka smile Jeśli Twój synek nie lubi nowości, to lepiej w domu - mniejszy stres.
          • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 08:23
            Dziewczyny!
            Dzięki za wszystkie wpisy. Chciałabym powtórzyć jeszcze raz, że nie pytałam czy jechać czy nie, tylko jak to zorganizować więc za wszystkie odpowiedzi krytykujące nie dziękuje, bo nie pytałam o to.
            Prawda jest też taka, że dla mnie ogromnym priorytetem jest finansowa niezależność i tzw. kariera. Nie wyobrażam sobie nie zarabiać własnych pieniędzy i nie rozwijać się zawodowo. Mam ku temu mnóstwo powodów: po pierwsze po to uczyłam się zawzięcie na studiach, szlifowałam języki, po drugie ważny jest dla mnie mój osobisty rozwój, a po trzecie mój ukochany mąż cierpi na poważną chorobą autoimmunologiczną jelit i nie wiem jak życie nam się potoczy. Czasami ( tak jak teraz) może pracować w ograniczonym czasie, bo zdrowie mu na to nie pozwala. Choroba atakuje i się cofa. Muszę być zabezpieczona na wypadek gdyby przez dłuższy czas nie mógł pracować. Na żadną jałmużnę liczyć nie mogę. Dlatego praca jest dla mnie ważna. Priorytetem jest to, żeby cała nasza trójka miała zabezpieczenie finansowe i nigdy nie musiała się martwić czy starczy do końca miesiąca. Wiadomo, że przekładaniem papierów od 8 do 15 nie zapewnia całej trójce normalnego życia. Średnia płaca wiemy jaka jest i koszty życia też wiemy jakie są.
            Chcę jeszcze dodać, że naprawdę współczuję wszystkim kobietom, które rezygnują z siebie dla dzieci. Przez 24/h starają się być tylko matkami. zgadzam się z tym, że noworodek potrzebuje bliskości matki non stop. Przez 8 mcy nie zostawiłam mego dziecka z nikim. Teraz widzę, że byłam bardzo zaborczą i zazdrosną matką. Mój syn uwielbia spędzać czas z nianią i ojcem i myślę, że podział opieki nad nim wnosi do jego króciutkiego życia mnóstwo urozmaicenia i radości. Każdy z nas ma dzięki takiemu układowi więcej energii i entuzjazmu do opieki nad nim, bo nikt nie jest zbyt obciążony.
            Dziewczyny, nie zapominajcie o sobie, realizujcie się zawodowo, podróżujcie i podejmujcie wyzwania bo dziecku potrzebna jest szczęśliwa, spełniona i ambitna mama. Gdyby wszystkie kobiety myślały w kategoriach, w jakich myślą przeciwniczki mojego wyjazdu, żadne kobiety nigdy by nie osiągnęły nic prócz wychowania, nawet najmądrzejszych i najbardziej stabilinych emocjonalnie dzieci. W pewnym momencie dzieci i tak zaczną żyć swoim życiem, a na wyzwania zawodowe będzie za późno, bo jakoś sobie nie wyobrażam wykonywania mojej pracy w wieku 40 czy 50 lat ( mam prawie 29).
            • guderianka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 08:43
              Dziewczyny, nie zapominajcie o sobie, realizujcie się zawodowo, podróżujcie i podejmujcie wyzwania bo dziecku potrzebna jest szczęśliwa, spełniona i ambitna mama. Gdyby wszystkie kobiety myślały w kategoriach, w jakich myślą przeciwniczki mojego wyjazdu, żadne kobiety nigdy by nie osiągnęły nic prócz wychowania, nawet najmądrzejszych i najbardziej stabilinych emocjonalnie dzieci. W pewnym momencie dzieci i tak zaczną żyć swoim życiem, a na wyzwania zawodowe będzie za późno, bo jakoś sobie nie wyobrażam wykonywania mojej pracy w wieku 40 czy 50 lat ( mam prawie 29).

              Zgadzam się, masz rację w pełni. Bycie szczęśliwą i spełnioną to niemalże przepis na udane życie również w sferze osobistej, w sferze macierzyństwa. Jednakże sugerowanie, że wyjazdy i realizowanie siebie w niemowlęcym okresie życia malucha jest niezbędne by dziecko moglo żyć swoim życiem w przyszłości -jest nadużyciem. A pisanie , że na wyzwania zawodowe będzie za późno-je kłamstwem. Jak pisałam wyżej. Życie zawodowe to mniej więcej 47 lat życia. Życie macierzyńskie i zaangażowanie w wychowanie dziecka-to tylko kilka lat, w moim mniemaniu kluczowe 2-3 lata życia.
              • aleksandra1357 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 10:25
                guderianka napisała:


                Życie zawodowe to mniej więcej 47 lat życia. Życie macierzyńskie i z
                > aangażowanie w wychowanie dziecka-to tylko kilka lat, w moim mniemaniu kluczowe
                > 2-3 lata życia. -

                Amen.
                Nie trzeba z niczego rezygnować, ale po prostu wziąć odpowiedzialność za decyzję o dziecku i nie krzywdzić go wyjazdami przez pierwsze 2-3 lata.
            • arya82 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 08:45
              > Chcę jeszcze dodać, że naprawdę współczuję wszystkim kobietom, które rezygnują
              > z siebie dla dzieci. Przez 24/h starają się być tylko matkam
              > Dziewczyny, nie zapominajcie o sobie, realizujcie się zawodowo, podróżujcie i p
              > odejmujcie wyzwania bo dziecku potrzebna jest szczęśliwa, spełniona i ambitna m
              > ama. Gdyby wszystkie kobiety myślały w kategoriach, w jakich myślą przeciwniczk
              > i mojego wyjazdu, żadne kobiety nigdy by nie osiągnęły nic prócz wychowania, na
              > wet najmądrzejszych i najbardziej stabilinych emocjonalnie dzieci.

              Libretinka, zgadzam sie z Toba, poza powyzszymi fragmentami. Nie chcesz, zeby ktos tobie "wspolczol", ze robisz kariere. W druga strone tez tego nie rob. obie postawy sa mocno niesprawiedliwe i krotkowzroczne. Kazdy zyje jak mu pasuje. Nie ma lepszych czy gorszych wyborow. Wszyscy potrzebujemy czegos innego i dla roznych ludzi do spelnienie, ambicji i szczescia prowadza rozne drogi. Jeden spelnia sie w domu przy dzieciach inny pracujac, a tak naprawde jest milion modeli funkcjonowania rodziny. Umowmy sie, ze takie wspolczucie drugiej polowie swiata, ktora robi odwrotnie odemnie jest poprostu bez celowe i o czym swiadczy?. Moze to jest cos co dla twojej osoby jest nie pojete, dla innych niepojete jest to co Ty robisz, podstawa to szacunek (nawet jesli bez zrozumienia)
              • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 08:52
                Zgadzam się z Wami. chodziło mi o to, żeby dziewczyny, które mają ambicje się realizować teraz własnie, gdy nawet mają niemowlęta w domu chociaż spróbowały to zrobić, bo skąd będą wiedziały jak to jest... może uda im się w miarę sprawnie połączyć opiekę nad dzieckiem i wymagającą pracę...
                Ja mam ogromny szacunek do kobiet, które rezygnują z pracy dla dzieci, ja bym nie była w takim układzie szczęśliwa i boje się, że kiedyś mogłabym mieć pretensje do siebie, do dziecka, że tyle poświęcenia, że mogłam inaczej wybierać itd...
                Najważniejsze to słuchać siebie smile
                • audrey2 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 09:24
                  Bo widzisz, odkad mam dziecko wydaje mi sie , ze tego sie jednak nie da zrobic.jasne, mozesz wychodzic z domu co jakus czas, kilka godz w miesiacu, ale to za malo czasu na kariere.kariere robisz godzinami, nie ma cie wiec w domu obok dziecka I jest bardziej niz prawdopodobne, ze tojakos na niego wplynie.jednak brak matki, jesli jest glownym opiekunem dziecka, to dla niego strata. Nie wiemy jaki, czy na pewno I jak gleboki wplyw brak matki bedzie mial na mlode, moze ono samo nie bedzie mialo kiedys pewnosci, ale obstawiam jakies zaburzenia wiezi lub inne kwiatki.tyle tylko, ze jesli matka teraz nie czuje, ze powinna byc z dzieckiem, ze rowniez jej jest to potrzebne, to zmuszanie sie nikomj na zdrowie nie wyjdzie.I oczywiscie nie chodzi o to, zeby sie dzien I noc katowac mysla o rzeczwiscie wrazliwej psyche dziecka, ale warto o tym pamietac.I swiadomosc, ze ono malenkie bedzie tylko raz tez pomaga zniesc rozne niedogodnosci czy nawet poswiecenia.
                • mruwa9 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 10:01
                  ja bym nie zostawila tak malego dziecka, chociazby z powodu karmienia piersia. Ale jak rozumiem mus to mus. Zostawiasz dziecko z ojcem, a nie w ochronce, pod opieka obcych ludzi. Nie wierze, zeby jednorazowy wyjazd spowodowal stala traume, dziecko o tym pamietac nie bedzie, o ile za pare lat mu o tym nie opowiesz. Chyba, ze tych wyjazdow bedzie tak duzo i tak czesto, ze staniesz sie dla dziecka obca osoba. Taka babcia widywana raz w miesiacu.
                  • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 10:03
                    Pisałam juz, że to max 2 wyjazdy w roku, czasami jeden.
                    Nie karmię piersią więc ten dylemat odpada.
                    • arya82 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 10:25
                      Libretinka, ty sama znasz najlepiej swoje dziecko. Kieruj sie instynktem i wlasnymi odczuciami. Dzieci sa mega rozne i roznie moga zareagowac. Ale przede wszystkim sie nie zamartwiaj (wiem, ze latwo powiedziec wink ). Co jak co, dzieci sa doskonalymi radarami emocji, jesli Ty bedziesz podchodzic do wyjazdu z obawami i stresem, to maluch to wyczuje. Znajac zycie (i facetow) pewnie tata bedzie bardziej wyluzowany w temacie i to napewno pomoze synkowi zniesc to dobrze.
                    • mruwa9 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 10:28
                      jedz. Bedzie dobrze.
            • drzewachmuryziemia Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 10:52
              ale dlaczego uparcie twierdzisz, ze kobieta,która nie chce zostawic tak małego dziecka na 2 tyg. jest skupiona na nim 24 godziny na dobe i nie realizuje się w niczym innym poza opieką nad dzieckiem i jest to tak smutne, ze trzeba jej współczuc?
              • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 11:03
                Pisałam wyżej, nie współczuję ale podziwiam jeżeli siedzenie w domu z dzieckiem i rezygnacja z pracy zawodowej to przemyślany i świadomy wybór. Jak dla mnie to wybór, gdzie jest za dużo do stracenia i dlatego może wydaje mi się to troszkę smutne. Mam w otoczeniu kobiety - mamy, które chciałyby pracować, ale w pewnym momencie przegapiły moment gdy były atrakcyjne na rynku pracy. Teraz ofert brak albo są dużo dużo poniżej ich oczekiwań, a pieniądze są po prostu żałosne.
                • drzewachmuryziemia Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 11:49
                  hmm, chyba naprawde cos sie stało z Twoim mózgiem (nie obraź się), bo ciagle widzisz tylko dwie skrajne kategorie: praca i wyjazdy nawet, gdy dziecko jest małe oraz totalne poswięcenie sie dziecku i rezygnacja z siebie. Jest dużo pomiędzy tymi dwoma skrajnymi punktami.
                  • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 12:06
                    Mam nadzieje, żę Twój mózg nie jest na tyle obciążony, zeby przeczytać wszystkie moje posty. Jeśli przeczytasz to dowiesz się, że praca i wyjazdy to mój zawód i piszę z własnej perspektywy. Wszędzie podkreślam, że szanuje kobiety, które nie pracują lub ( teraz to dodam, żeby była jasność) pracują na część etatu, mają spokojną, nie wymagająca podejmowania trudnych decyzji pracę. Nie muszą wyjeżdżać, zostawiać dziecka i przez to mogą aspirować do tytułu I miss wśród matek.
                    Moja praca taka nie jest. Jest za to dużo lepiej płatna i satysfakcjonująca, ale podkreślam, taka jest dla mnie.
                    Jeśli przeczytasz wszystkie moje posty dowiesz się, że na żadne "pomiędzy" nie mogę sobie pozwolić, bo muszę brać pod uwagę to, że od czasu do czasu będę jedynym żywicielem rodziny, który musi zarobić na nas 3, plus niania. Czy utrzymywałaś kiedyś 3 dorosłe osoby plus dziecko? Daruj więc sobie morały, krytykę mojej pracy i moje poglądy. Jeśli będziesz miała kiedyś podobne problemy do moich, chętnie sobie z Tobą popiszę, a na razie nie widzę pola do dyskusji.
                    • guderianka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 12:52
                      Dyskusja idzie w złym kierunku i w złym tonie-a nie o to chodzi.
                      Matka wybierająca karierę-wiele traci, matka wybierająca dom-wiele traci. Każda z nich traci na jakimś polu. Pozwólmy każdemu by sam podejmował decyzję odnośnie swoich priorytetów bez udowadniania racji. Libertinka ma wiele racji-nie można zamknąć się w okowach macierzyństwa i skupić tylko i wyłącznie na dziecku, trzeba pamiętać o sobie i swoich potrzebach. Niech jednak to kiedy to zrobić i jak będzie decyzją każdej z nas. Ja przez pierwsze poł roku jestem dosłownie tylko matką-żywicielką, opiekunką,uspokajaczem,smoczkiem i co tam jeszcze. Potem sięgam pomału ale w ramach swoich potrzeb i priorytetów-każdy ten punkt ma gdzie indziej
                      • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 13:01
                        Dzięki Gudierianka. Ja też byłam wyłącznie matka przez 8 mcy, do tego stopnia, że jak ktoś ze znajomych chciał się ze mną spotkać, to musiał się do mnie pofatygować, bo dziecka na moment nie chciałam zostawić. W dodatku przez 5 mcy ściągałam mu mleko laktatorem na każde karmienie, 2-3 razy również w nocy, bo wszystkie sposoby przekonania go do moich piersi zawiodły. Jak leżał w szpitalu, przez 2 tyg warowałam przy jego łóżeczku, ani razu nie wyszłam poza oddział szpital. Kazde kłucie i bolesne badanie przepłakałam razem z nim. Wiem, co znaczy poświęcenie dla dziecka i wiem, że po tym kocha się dziecko jeszcze bardziej, chociaż wydaje Ci się, że już bardziej się nie da. Teraz dopiero uczę się, że mnie też może być dla dziecka za dużo.
                        • guderianka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 13:16
                          Z drugiej strony- to że byłam wyłączenie dla-nie zmienia faktu, że wychodziłam do fryzjera, na zakupy, od niedawna wróciłam na siłownię.(teraz , ale jak urodziła się z Młodsza to zrobiłam m.in kurs wspinaczki ) Nie zmienia to faktu, że NIGDy nie płakałam gdy dziecko było w szpitalu, było kłute, cewnikowane,operowane. Czy to znaczy że Ty jesteś lepszą matką ? Czy to znaczy że ja jestem lepszą ? Nie, dla każdej z nas macierzyństwo daje coś innego, każda z nas podejmuje swoje wybory-czasem wbrew sobie. Satysfakcja z pracy i kariera to jedno-ale z tego co czytam nad Tobą stoi jeszcze odpowiedzialność finansowa za rodzinę i choroba Męża. To zmienia postać rzeczy całkowicie.
                          • glomeria Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 17:36
                            Też bym pojechała, i przesadne to biadolenie o nieodwracalnej traumie.
                            Szkoda tylko, że do Bangladeszu wink
                            • d.d.00 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 21:33
                              Też tak pomyślałam - fajna praca, takie podróże smile
                              U mnie to rzadko się wyjeżdża, a jak już to głównie Warszawa albo Bruksela smile)))
                              • archeopteryx Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 29.03.13, 10:18
                                To i tak nie jest źle. Ja jeździłam na kompletne zadupia sad
                        • una_mujer Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 17:05
                          Może być za dużo... Moja mama zrezygnowała z pracy po urodzeniu mnie, potem urodziła się moja siostra... Mama nie pracowała aż do czasu, kiedy same wypchnęłyśmy ją z siostrą do pracy, jak miałam 12 lat. Nie miała żadnych zainteresowań, żyła życiem dzieci, i to było straszliwie męczące. Mama na przykład robiła mi awantury i sceny zazdrości o koleżanki szkolne - pamiętam jak mówiła: "Twoją najlepszą koleżanką powinna być mama". Jakakolwiek moja negatywna uwaga o koleżance była zapamiętywana i potem wykorzystywana, żeby mi ją obrzydzić. Musiałam być w domu co do minuty, inaczej moja mama biegała od okna do okna i za 5 minutowe spóźnienie potrafiłam dostac lanie. I inne takie...
                          Jak wyprowadziłam się z domu 14 lat temu nie rozmawiałyśmy przez ładnych parę lat praktycznie w ogóle. Teraz, jak urodziło się moje dziecko stosunki mamy poprawne, ale na pewno nie dobre... Mama teraz mówi, że to wszystko dlatego, że bardzo nas kochała. Chyba za bardzo...
                    • drzewachmuryziemia Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 22:12
                      Mój mózg jest dość obciążony, ale przeczytałam wszystkie Twoje posty i zauwazyłam w nich mnóstwo krytyki zanim ja zdązyłam skrytykowac cokolwiek (tzn. Twój mózg, bo juz nie wytrzymałamwink. Wczesniej nie pisałam nic krytycznego, a przeczytałam taką oto wypowiedz na przykład:
                      "W sumie to ten post pisałam do, w mojej opinii, takich normalnych kobiet jak TY. A nie kobiet-wyłącznie matek, które 24/h dobę myślą o wpływie ich zachowania na psychikę ich dzieci. Biedne te dzieci."
                      potem jeszcze rozne inne rzeczy w ten desen, a potem nagle o podziwie dla kobiet poswiecajacych sie dzieciom - rzeczywiscie, dosc to obciązające dla mojego mózgu.
                      A kwestii Twojej pracy tez w sumie nie rozumiem, bo najpierw napisałas, ze nie musisz nigdzie leciec, bo jedynie Cię o to zapytano. Potem napisałas, ze chcesz, bo kariera jest dla Ciebie bardzo wazna. A potem że byc moze bedziesz jedyna zywicielka rodziny, gdy maz zachoruje. A potem ze sama utrzymujesz 3 osoby.
                      Czekam az napiszesz, ze ten wyjazd jest konieczny bo inaczej Twoje dziecko nie będzie miało na mlekowink
                      A tak poza tym nigdzie nie wypowiadałam sie na temat, co masz zrobic, jaką jestes matką itd natomiast miałam wrazenie, ze Ty zaczynasz isc w krytyke i jakie dziwne wyostrzanie obrazu macierzynstwa.
                      • drzewachmuryziemia Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 22:30
                        "Gdyby wszystkie kobiety myślały w kategoriach, w jakich myślą przeciwniczki mojego wyjazdu, żadne kobiety nigdy by nie osiągnęły nic prócz wychowania, nawet najmądrzejszych i najbardziej stabilinych emocjonalnie dzieci. W pewnym momencie dzieci i tak zaczną żyć swoim życiem, a na wyzwania zawodowe będzie za późno, bo jakoś sobie nie wyobrażam wykonywania mojej pracy w wieku 40 czy 50 lat ( mam prawie 29)."
                        Czyli co? skoro uwazam, ze 10 miesięcznego dziecka nie powinno sie zostawiac na 2 tyg to nigdy nie osiągnę nic procz wychowania?
                        dlatego własnie napisałam ze widzisz wszystko skrajnie (byc moze Ty naprawde nie masz wielkiego wyboru, nie wnikam, ale wcale nie piszesz tylko o sobie, ale tez o innych będąc przekonaną,ze Twoj model zajmowania się dzieckiem jest jedynym, wkórym kobieta moze miec jakies zycie poza dziecmi i nie zmarnowac sobie zycia tym samym unieszczęsliwiając swoje dzieci)
                        • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 29.03.13, 05:46
                          Szanuje Twoj punkt widzenia, ale zupelnie sie z nim nie zgadzam. A a 24h mamy to takie, o ktorych pisala kolezanka nizej. Nie chcialabym po prostu taka mama byc.
                          • guderianka drzewochmury....i libertinka 29.03.13, 08:06
                            A ja mimo obciążonego mózgu i wyjałowienia tegoż spowodowanego KP i nieprzespanymi nocami Wasze wypowiedzi odczytałam w inny sposób. Żadna z Was wg mnie nie obraża, nie krytykuje, Wasze wypowiedzi są wyważone-aczkolwiek trzymające się mocno swego zdania. Wydaje mi się, że padło kilka niefortunnych sformułowań, bez intencji obrażenia kogokolwiek. Peace dziewczyny smile
    • mamatin Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 23:26
      opcja z babcią jest lepsza. to nic, ze mały nie jest z nia związany.Będą mieli okazję sięlepiej poznac.
      • kiddy Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 08.05.13, 22:52
        Nie, opcja z babcią jest najgorsza. Nie rozumiem, jak można obciążać osobę po operacji kręgosłupa opieką nad małym dzieckiem. To mąż powinien się zająć dzieckiem i koniec.
    • mamatin Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 28.03.13, 23:55
      Rozstanie z dzieckiem 10-miesiecznym wyglada na łatwiejsze niż np. 2 -letnim, które biegnie do drzwi, płacze, pyta. Niemowlak nie będzie sygnalizował wyraźnie tęsknoty, będzie się bawiłi smiał, ale nikt nie wie czy niebędzie przezywał tego o wiele mocniej niż kilkulatek.

      Praca to jakiś powód, pewnie też bym pojechała. Nie jestem w stanie zrozumiec, jak mozna zostawić niemowlaka i pojechac na 2 tygodni wakacji (obojętnie gdzie). Takie wakacje bez dziecka, to byłaby dla mnie największa kara.
      Jest jeszcze jedna rzecz, jeśli w pracy pokazesz raz, że to dla Ciebie nie problem wyjechać na 2 tyg. (a jeszcze wyjazd okaze sie pelnym sukcesem), to Ci częściej bedą takie delegacje organizowaćsmile
      • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 29.03.13, 05:42
        Czesciej nie beda bo i tak ciagle tna na nie budzety. Kiedys bylo ich dwa razy wiecej i dwa razy dluzsze. Na szczescie w dobie Internetu wiele mozna zalatwic bez potrzeby podrozowania. Moja mama az zaciera rece, mowi, ze w kpncu nacieszy sie wnukiem do woli. Za to maz sie obawia czy w ogole dopusci go do malego, hehe, ale oczywiscie mowi, ze nie da sie odsunac. Mysle, ze maly dobrze to zniesiegorzej pewnie ze mna. Bede miala ogromna motywacje do pracy, zeby jak najszybciej skonczyc i wracac.
        • beta-beta Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 31.03.13, 22:17
          Tak czytam, czytam i myślę sobie, że Autorka naprawdę kocha swoją pracę (czego Jej po cichu nawet zazdroszczę)...Jak urodziłam Młodą, "siedziałam" w domu na macierzyńskim a potem...zmieniłam pracę smile na taką, którą mogę w większości wykonywać w domu, po to, żeby być z córką jak najdłużej przynajmniej w Jej pierwszych 2-3 latach życia. Oczywiście, że praca zawodowa i możliwość zarobku to poważny argument przemawiający za wyjazdem, szczególnie że dziecko zostaje pod opieką ojca, sprawdzonej niani i kochających dziadków w rezerwie - dla mnie to bezpieczny układ. Szczerze mówiąc, to zrezygnowałabym z wyjazdu służbowego nie tyle z powodu obaw jak dziecko to zniesie, ale jak ja to zniosę - chyba nie byłabym w stanie logicznie działaćsmile)) Jeśli czujesz się na siłach, to śmiało jedź smile I zgodzę się z opiniami dziewczyn twierdzących, że wakacje bez dziecka to porażka - to dla mnie dowód kompletnej niedojrzałości rodziców, takie dzieciaki bawiące się w dom i "mamę-tatę". Wyjazd służowy to co innego, ale urlop bez dziecka? I to nie nastolatka cieszącego się możliwością złapania chwil swobody, ale malucha zapatrzonego w mamusię i tatusia? Chore to dla mnie i tyle.
          • mruwa9 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 01.04.13, 01:09
            Dla mnie bardziej chore jest takie totalne, absolutne i calodobowe przyssanie do dziecka.
            Lubie moja prace, ale do wielkiej milosci czy do pracoholizmu mi daleko. kocham moje dzieci nad zycie w ogien za nimi skoczylabym bez wahania, ale do pracy wracalam dosc szybko i jak na skrzydlach, bo wylaczne przebywanie w towarzystwie nawet najukochanszych dzieci doprowadzilo do zmeczenia materialu, a ja, wczesniej czy pozniej, wyladowalabym w wariatkowie. Praca (a przede wszystkim mozliwosc oderwania sie od kieratu pieluchowo-dzieciowego) jest mi niezbedna jak powietrze, jako wentyl bezpieczenstwa i dla higieny psychofizycznej. Zeby moc wyrwac sie do doroslego towarzystwa i rozmow na dorosle tematy, z doroslymi ludzmi i doroslym jezykiem. Zeby moc sie stesknic za dziecmi i chciec do nich wracac. Uczucie smutku czy wielkiej tesknoty, gdy dzieci poszly do przedszkola, jest mi zupelnie obce, szybciej-poczucie dumy, ze moje dzieci sa takie duze.
            Taka ze mnie wyrodna matka-Polka.
            Slyszalas powiedzonko, ze mozna zaglaskac kota na smierc?
            • guderianka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 01.04.13, 08:31
              Dla mnie bardziej chore jest takie totalne, absolutne i calodobowe przyssanie do dziecka.

              ale to poruszasz chyba jako oft?bo w wątku nie ma nikogo z taką postawą
              • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 02.04.13, 09:17
                Jeszcze raz dzięki za wpisy.
                Po świętach spędzonych u moich rodziców wiem na pewno dwie rzeczy: jedna to to, że podczas mojej nieobecności z synkiem będzie przede wszystkim mój mąż, bo najlepiej ( zaraz po mnie ) zna nasze dziecko i rozumie jego potrzeby, rytm dnia, nasze rytuały, dwa to to, że synek jest niezwykle towarzyski, lubi ludzi, lubi być w centrum uwagi więc pojedzie do dziadków, razem z mężem, a oni będą go podczas mojej nieobecności rozpieszczać do granic możliwości, tak są za nim stęsknieni.
                A mnie, wstyd się przyznać, kusi myśl, że pierwszy raz od ponad 9 mcy prześpię ciągiem więcej niż 2-3h, choć pewnie przez pierwsze 2-3dni będę budzić się co chwilę. Musi być dobrzesmile
                • mruwa9 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 02.04.13, 10:27
                  libretinka napisała:


                  > A mnie, wstyd się przyznać, kusi myśl, że pierwszy raz od ponad 9 mcy prześpię
                  > ciągiem więcej niż 2-3h, choć pewnie przez pierwsze 2-3dni będę budzić się co c
                  > hwilę. Musi być dobrzesmile


                  To nie wstyd smile
                  I bedzie dobrze smile
                • guderianka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 02.04.13, 10:27
                  A mnie, wstyd się przyznać, kusi myśl, że pierwszy raz od ponad 9 mcy prześpię
                  > ciągiem więcej niż 2-3h, choć pewnie przez pierwsze 2-3dni będę budzić się co c
                  > hwilę. Musi być dobrzesmile

                  smile
                  • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 08.05.13, 13:16
                    Jestem od niedzieli w Bangladeszu. Synek został z moją mamą, ma się dobrze, rozmawiamy wieczorami na skypie.
                    Strasznie tęsknie, mam ochotę przytulać każde dziecko, które widzę na ulicy. w każdym dziecku widzę mojego synka. Ech, ciężko jest.
                    no, ale pierwszy raz od 10 mcy spię w nocy 9h. zbieram sily na nocne pobudki po powrocie. Nie wypuszczę synka a rąk przez tydzień wink
                    • d.d.00 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 08.05.13, 13:28
                      Super, dasz radę! Maleństwo też! smile))
                    • ichi51e2 Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 08.05.13, 20:55
                      (><wink wspolczuje ale szybko wam minie smile)) czlowiek sie zastanawia jak dziecko zniesie a w ogole mu nie przychodzi do glowy ze bedzie mu sie serce krajo na widok totalnie kazdego dziecka...
                      • guderianka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 09.05.13, 12:31
                        Pewnie Tobie trudniej niż jemu....
                        Trzymaj się kiss
                        • libretinka Re: Długie rozstanie niemowlaka z mamą 09.05.13, 13:53
                          Dzięki smile. Właśnie wyszedł mu pierwszy ząb i idą 3 następne. Moja mama nie ma lekko. Zostawiłam bezzębnego niemowlę, przyjadę to przywita mnie już zębaty krasnal. Ciągle myslę jak mu wynagrodzić nasze rozstanie. jakieś pomysły?
                          Tutaj jest tyle biednych, bezdomnych, brudnych dzieci, walczących o każdy posiłek, pociesza mnie świadomość, że moje dziecka ma prawdziwe, szczęśliwe dzieciństwo, mimo, że wyrodna matka zostawiła je na 2 tyg smile
                          • d.d.00 i jak po powrocie? 04.07.13, 22:16
                            Jak dzieć po powrocie Mamy? smile
                            • libretinka Re: i jak po powrocie? 05.07.13, 07:17
                              Moją nieobecność zniósł dzielnie, nie płakał, nie marudził, w nocy spał dużo lepiej niż u nas ( chociaż teraz skończył 12 mcy i też śpi dużo lepiej niż 2 mce temu). Moja mama powiedziała, że synek jest prosty w obsłudze o ile trzyma się schematu: stałe godziny posiłkow, drzemek, spacerów. Na szczęście mama została doskonale przeszkolona w tym zakresie przed moim wyjazdem smile.
                              Najtrudniejszy był moment kiedy mnie zobaczył, widziałam, że nie potrafi sobie poradzić z emocjami, które mój widok wywołał. Na przemian skakała mu broda jak do płaczu i błądził uśmiech na twarzy. Zaczął wymachiwać rączkami i nóżkami jakby musiał rozładować nadmiar energii, ale szybko wzięłam go na ręce, zaczęłam mu śpiewać nasze ulubione piosenki i jakby wszystko sobie przypomniał. Do końca dnia w zasadzie nie chciał mi zejść z rąk, a przez kolejne dni reagował płaczem gdy np wychodziłam z pokoju, co nie zdarzało się wcześniej. Bał się chyba, że znowu zniknę. Różnicę w zachowaniu widziałam jakieś 3-4 dni po powrocie. Potem wszystko wróciło do normy. Za to po miesiącu przyjechała odwiedzić nas moja mama i mimo, że opiekowała się synkiem 2 tyg non stop on podszedł do niej z dystansem, no, ale to już nie takie niemowlę tylko mały chłopczyk i zaczyna dużo więcej rozumieć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka