Dodaj do ulubionych

powrót o pracy, co z mlekiem

09.12.15, 18:37
Za miesiąc wracam do pracy, musze zostawić 7,5 miesięczne wówczas dziecko. Obecnie karmię córkę piersią, od około 3 tygodni daję jej kaszę z owocami ugotowaną na wodzie i zupki z warzywami i mięsem. Zupki je bardzo chętnie, z kasz tylko jaglaną, czasem spróbuje manny. Problem jest w tym, że córka nie chce pić nic z butelki, z kubka niekapka nie umie i nie chce nawet próbować, nie chce żadnych kaszek, nawet tych ryżowych zrobionych na moim mleku, którego zapasy już częściowo porobiłam. Ząbków na razie nie ma i gdy natrafi na jakiś kawałeczek ma odruch wymiotny. Po powrocie do pracy zamierzam rano i w nocy karmić ją piersią, w obiad zupa, ale jakie dawać jej inne posiłki? Planuję dawać jaglaną na noc. Poza domem będę nawet do 10 godzin. Miałam ambitne plany odciągania w pracy 2 razy mleko, ale teraz chce mi się płakać, bo te zapasy są po prostu nieprzydatne.
Obserwuj wątek
    • lidek0 Re: powrót o pracy, co z mlekiem 09.12.15, 18:57
      Cierpliwie uczyłabym picia z butelki, z kasz jaglana najzdrowsza, więc nie przejmuj się, że innych nie chce. Co do kawałków jedzenia to może daj jej do ręki kawałek ugotowanego brokuła, niech się oswaja
      Co do nocnego karmienia i powrotu do pracy to bądź świadoma, że to może być bardzo ciężkie, moje koleżanki odpuściły bo w pracy musisz funkcjonować na pełnych obrotach, ale trzymam kciuki.
    • mika_p Re: powrót o pracy, co z mlekiem 09.12.15, 23:14
      Jaglaną zaplanuj na dzień. To będą dwa posiłki podczas twojej nieobecności - a nie jeden, jak planujesz.
      Oprócz butelki i niekapka istnieje jeszcze łyżeczka i zwykły kubek (a raczej szklanka,łatwiej nią operować, bo widać z boku).
      Pierś do oporu przez pozostałe 14 godzin i powinno się udać, mała będzie coraz starsza i z biegiem czasu nabedzie nowe umiejętności. Kto z nią zostanie? Może to własnie ta osoba powinna próbowac eksperymentów z podawaniem posiłków?
    • aamarzena Re: powrót o pracy, co z mlekiem 10.12.15, 00:10
      Moje obie lepiej jadły jak mnie nie było w zasiegu wzroku.
      Co do picia - mozna łyżeczką czy ze zwykłego kubka otwartego, spróbuj też kubek 360 zamiast niekapka.
    • indiansummer81 Re: powrót o pracy, co z mlekiem 10.12.15, 08:40
      Córka jest antysmoczkowa, nie udało mi się jej nauczyć korzystania ze smoczka, z butelką raczej będzie tak samo. Czy dla dziecka niespełna 8 miesięcznego wystarczające jest, żeby na śniadanie jadła kaszę jaglaną z owocami (np. 9), potem trochę mleka podanego łyżeczką (11- 12) zupę (około 14 - 15)? Czy po południu i wieczorem dawać tylko mleko z piersi czy jeszcze jakąś kaszę, np. spróbować płatki owsiane albo coś innego, też z owocami? Z córeczką zostanie mąż.
      • ela.dzi Re: powrót o pracy, co z mlekiem 10.12.15, 09:02
        Zobaczysz sama jakie córka ma preferencje. Córka z synem poradzą sobie i być może przy mężu córka będzie o wiele lepiej jadła niż przy Tobie.
    • ela.dzi Re: powrót o pracy, co z mlekiem 10.12.15, 08:59
      Mleko możesz podawać w normalnym kubku. A wodę w bidonie z miękką rurką - www.bangla.pl/opinie/p451/canpol-babies-bidon-ze-skladana-rurka-56-113

      Podczas Twojego nieobecności - zupa, kasza jaglana. Owoców nie chce ? Za miesiąc może być całkiem inne dziecko, a poza tym dzieci lepiej jedzą jak mamy nie ma w pobliżu.
    • lee_a Re: powrót o pracy, co z mlekiem 10.12.15, 09:27
      ja zostawiałam 8 miesięczną córcię. Poza domem jestem od 7:00 do 16:00. Przede wszystkim nauczyłam pić wodę z niekapka i zasypiać na drzemki bez piersi. Stopniowo wyeliminowałam kolejne karmienie, tak, żeby zostało tylko to poranne i popołudniowe.Po powrocie do pracy karmiłam rano, przed wyjściem i potem po powrocie. Żadnego mleka nie ściągałam i nie ściągam. Młoda zjadała na początku Sinlac ok. 9:00, potem obiadek i słoiczek deserku. Teraz ma już prawie 11 miesięcy, więc rano zjada skibkę chleba, potem Sinlac z owocami albo jajko z chlebem, obiad i deserek po południu. Zęby ma dwa ale w niczym jej to nie przeszkadza, pięknie wszystko sobie rozdrabnia. Po powrocie do domu dojada to co zostało z obiadu albo pół skibki chleba i wieczorem zjada wielką porcję kaszki mlecznej (orkiszowej albo pszennej/pełnoziarnistej) na kolację. W nocy karmię ją 2-4 razy, zależy od jej nastroju i potrzeb. Od niedawna nawet na noc zasypia już bez piersi, ale w nocy jednak chętnie korzysta z pewnego źródła mleka. Modyfikowanego nie pije w ogóle, z butelki nie korzysta.
      • indiansummer81 Re: powrót o pracy, co z mlekiem 10.12.15, 12:39
        Dziękuję, bardzo mi pomogłyście. Mam pytanie odnośnie wody - czy ma to być przegotowana źródlana czy może być z butelki?
        • ela.dzi Re: powrót o pracy, co z mlekiem 10.12.15, 12:50
          Obojętnie, tylko ja dawałbym lekko podgrzaną.
        • lee_a Re: powrót o pracy, co z mlekiem 10.12.15, 14:02
          ja daję zwykłą kranówę przegotowaną albo tylko przefiltrowaną przez dzbanek typu Brita
          • aamarzena Re: powrót o pracy, co z mlekiem 10.12.15, 21:18
            Jak poprzedniczka - woda filtrowana albo przegotowana. Źródlaną, prosto z butelki, podaję kiedy gdzieś wychodzimy jak zapomnę bidonu albo mi sie go wymyć nie chce (nie, że kiszę jakies stare soczki w nim tylko czeka na napełnienie zmywarki, a mnie się nie chce ręcznie bawić)
      • indiansummer81 Re: powrót o pracy, co z mlekiem 10.12.15, 14:35
        W jaki sposób nauczyłaś zasypiać w ciągu dnia bez piersi? Wiem, że to temat rzeka, ale jestem ciekawa, jak Ci się to udało. Ja próbuję metody podnieś połóż, ale nie daję psychicznie rady. Dziecko, które przy piersi zasypia w 2 minuty, płakało dziś 1 h 20 min, poddałam się.
        • lee_a Re: powrót o pracy, co z mlekiem 10.12.15, 21:05
          Mniej więcej miesiąc przed powrotem do pracy zaczęłam zamieniać karmienia innymi posiłkami - najpierw obiadek, po kilku dniach śniadanie ok. 9:00, po kilku kolejnych podwieczorek. W ten sposób doszliśmy do karmienia tylko rano, ok. 6-7 i od 16 do końca dnia. Drzemki wtedy miała jeszcze trzy. Od samego urodzenia bardzo rzadko zasypiała przy piersi, bo miała straszne kolki i wzdęcia i po każdym karmieniu trzeba było milion razy odbić, więc tu już mieliśmy łatwiej. Po prostu dziecko zjadało zamiast piersi obiad czy kaszkę, dostawało pić i po chwili przytulaków i odbijania szło spać. Kluczem było pilnowanie czasów jak u babybump - jak młoda była nieprzemęczona i wpadala w okienko snu to chwila przytulenia, noszenia i odkładania i odlatywała. Przez ok. 2-3 tygodnie udało nam się całkiem przestawić i odcycować w dzień. Po moim powrocie do pracy przez około 1,5 miesiąca karmiłam piersią zaraz po tym jak wracałam do domu, później stopniowo i to nam odpadło. Teraz już ssie tylko w nocy a mleko piersiowe zamieniliśmy w dzien na jogurt i twarożek. Za ok. miesiąc czeka mnie pierwsza delegacja, więc juz kombinuję jak tu się jej pozbyć w nocy...
          • lee_a Re: powrót o pracy, co z mlekiem 10.12.15, 21:06
            oczywiście, że nie obyło się bez problemów - młoda dopominała się a ja nosiłam, przytualałam i czasem usypianie trwało 45 minut a drzemka pół godziny.... No ale warto było, opiekunka małą kładzie i ta sama usypia. Powodzenia!
        • aamarzena Re: powrót o pracy, co z mlekiem 10.12.15, 21:32
          A mąż nie usypia czasem małej - dobrze by było żeby zaczął. Dziecko kojarzy kto ma pierś, a kto nie ma. To, że z tobą zasypia przy p[iersi nie znaczy, ze z tatą nie zaśnie tylko przytulona, albo w wózku.
          Moim zdaniem - obserwuj co dziecko lubi. Nie zadrzyło jej się zasnąć w wózku, huśtwace itp? Lepiej odzwyczajać ja od piersi w dzień w sposób, który lubi i akceptuje oraz w asyście taty, z którym zostanie. Na razie za jednym zamachem spróbowałaś zabrać jej wszystko co miała do tej pory: pierś, bliskość mamy na wyciągnięcie ręki i pewnie miejsce spania. Nic dziwnego, że się buntowała.
    • friarielli Re: powrót o pracy, co z mlekiem 10.12.15, 13:59
      nie czytam całego wątku więc może się powtarzam, ale nie wiem czy córka da radę na jedzeniu tylko z łyżeczki, musisz najpierw spróbować. Tzn widzę po swoich dwóch, że obojetne ile zjedzą obiadku łyżeczką, topotem butla i tak musi być i przynajmniej pół normalnej swojej porcji dopijają. Chyba im się łyżeczkowe jedzenie nudzi wcześniej niż się nasycą. Co do niechcenie butli to powiem Ci, że moja 6 misięczna za nic butli nie chciała, nie mogłam jej przyzwyczaić, az w końcu tak mnie swoimi cyrkami z przystawianiem do piersi wykończyła, że się zawzięłam i przestawiłam. Tak więc kwestia determinacji. Poświęciłam na to weekend i zaraz po każdej drzemce dawałam butlę na półśpiąco, albo podmieniałam sutek na butelkę jak ssała. I w końcu poszło. Chciałam karmic mieszanie, ale, że z jedzeniem były straszne cyrki (z butlą też, ale łątwiej było ją uspokoić kołysząc jedną ręką i w tym czasie podać smoczek niż pierś) to szybko przeszłam na samo mm
      • friarielli Re: powrót o pracy, co z mlekiem 10.12.15, 14:09
        doczytalam i widze, ze to moze tylko moje takie mlekowe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka