Dodaj do ulubionych

Mały gryzoń

04.02.16, 13:43
Od jakiegoś czasu młody zaczął strasznie gryźć - i nie jest to gryzienie tak po prostu, jest to ewidentnie w celu zwrócenia na siebie uwagi - zrobienie czegokolwiek w kuchni jest praktycznie nie możliwe, po paru minutach młody podchodzi, obejmuje moją nogę rączkami i od razu wgryza się - zwariować idzie, niczym nie da się go zainteresować na dłużej niż chwile - stoję przy blacie to znaczy, że trzeba gryźć. Podobnie zachowuje się tylko wezmę laptopa - gryzie po nogach ewentualnie z całej siły uderza w klawiaturę. Jak zejdę z kanapy, siądę na ziemi - jak ręką odjął - znajduje sobie bez problemu zajęcie, bawi się sam, spróbuje wrócić na kanapę od razu wisi na nodze i gryzie. Tłumaczenia nic nie dają - oderwanie go kończy sie płaczem - i natychmiastowym powrotem do gryzenia, zresztą nie mam złudzeń, że 10-cio miesięcznemu brzdącowi coś wytłumaczę ale nie wiem już co robićuncertain Zwykłe ugotowanie obiadu zmienia się w koszmar, nieraz przebieram w miejscu nogami jak bym stała w akwarium pełnym pijanek - a brak szansy na ugryzienie też młodego doprowadza do szału - więc kończy się płaczem. Może to jakąś faza? Dużo czasu bawimy się razem, ale nie da się ciągle, zresztą jak tak dalej pójdzie będę miała w domu takiego terrorystę, że zwarjuje uncertain
MA ktoś pomysł jak reagować?
Obserwuj wątek
    • carmelita81 Re: Mały gryzoń 04.02.16, 13:56
      A jak Ty reagujesz na to gryzienie?
      Moje dziecie ugryzło mnie może ze 2 razy. Za każdym razem wogóle nie zareagowałam chociaż bolało nieźle. I gryzienie się skończyło. Dziecie zauważyło że matka nie raguję znaczy bez sensu to robić wogóle. Podobnie zadziałało z biciem czy tam szczypaniem - zero reakcji i po zabawie. Nie wiem czy u was sie to sprawdzi bo młody pomimo zaledwie 10 mcy na karku zapewne już zajarzył że ugryzienie=reakcja mamy ale może spróbuj tak bo takiemu maluchowi to rzeczywiście za wiele nie wytłumaczysz.
      • allegra_098764 Re: Mały gryzoń 04.02.16, 14:20
        Zazwyczaj odrywam go odstawiam kawałek dalej mówiąc zdecydowanie, że nie wolno tak robić bo to boli i wracam do robienia - nieraz potrafimy się tak bawić długouncertain nieraz pomaga danie mu np. surowej marchewki lub czegoś innego do pogryzienia ale na krótkouncertain staram się jak ognia unikać sytuacji, żeby mógł skojarzyć, że przynosi to efekt i robię to co on chce. Brak reakcji - próbowałam, w sumie jak się teraz zastanawiam może nie "do końca", gryzienie przeradza się w bicie, krzyk, ogólnie histeria - zazwyczaj doprowadza się do takiego stanu, że praktycznie nie ma szansy, żeby sam się uspokoił - wtedy ja odpuszczam.
        • carmelita81 Re: Mały gryzoń 04.02.16, 14:40
          No więc w sumie osiąga to co chce - raz gryzieniem raz histerią. Owszem to jest malutkie dziecko ale 10 miesięczniak już jest trochę kumaty i zajarzył że akcja=reakcja. Możesz próbować tłumaczyć - ciężko dotrzeć do 10 miesięczniaka albo nie dopuszczać do ataku - na dłuższą metę chyba nie wykonalne. Albo próbować konsekwentnie nie reagować a jeśli już dojdzie do histeri to odwrócić uwagę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka