Dodaj do ulubionych

spanie inaczej:)

03.04.16, 21:52
Siedzę na tym macierzyńskim, więc zaglądam na forum często i ponieważ 90% wątków jest o śnie, z braku laku, zaczęłam czytaćsmile Koncepcja czasów czuwania wydaje mi się sensowna, ale naszła mnie taka refleksja, na przykładzie własnym. Więc się podzielę, a co! Ku pokrzepieniu serc umordowanych matek i zobrazowaniu, że dziecie różnią się między sobą i nie ma jednego modelu cyklu dnia pasującego każdemu dziecku.

Starsza (obecnie siedmioletnia) córka jak pamiętam bardzo szybko zaczęła spać bardzo mało w ciągu dnia. Do tego sama się sobą zająć nie umiała, więc pierwsze pół roku jej życia wspominam ciężko (potem wróciłam do pracy i mordować z dzieckiem zaczęła się niania). Trzeba ją było nosić, pokazywać świat, machać zabawkami, lulać do snu w ciągu dnia godzinami żeby zasnęła na 15 min. Poza tym była super pogodnym dzieckiem, niemarudnym, bezkolkowym, bezalergicznym, do rany przyłóż. W nocy dopóki była na piersi budziła się dwa - trzy razy i spała do ósmej (po opatentowaniu przez małżonka sposobu na spanie rano - wywożenie dziecia w wózku do ciemnej łazienki po karmieniu o 3-4 rano). Po przejściu na mm (6 m-c) jedna pobudka na butelkę do roku życia, potem spanie ciurkiem. Na noc zasypiała sama w łóżeczku, bez smoczka, bez bujania. Jak miała półtora roku z dnia na dzień jej się odwidziało i po dwóch tygodniach walki o spanie w łóżeczku poddaliśmy się i wylądowała u nas w łóżku, z którego wyszła jak miała ponad 4 lata. Czy uważałam, że coś z nią i jej snem jest nie tak? Niesmile Uznałam, że trafił mi się nieśpiący, niezmordowany egzemplarz i muszę wziąć to na klatę. Jak pamiętam to starałam się po prostu za nią podążać, błogosławiąc fakt, że mam męża, który może mnie zastąpić popołudniami w zabawianiu niezmordowanego małego potwora oraz ciesząc się wolnymi wieczorami.

Aktualnie mam na stanie prawie trzymiesięcznego syna i ten ma za to zupełnie inaczej. Jak mu się chce spać, to zasypia w każdej pozycji i wszędzie (na rękach w pionie, pod karuzelką, na macie, w wózku, w leżaczku, wszędziesmile). Dla porządku staram się wyłapywać te momenty kiedy robi się senny żeby go odnieść do łóżeczka (mając nadzieję, że mu się potem łóżeczko będzie ze spaniem kojarzyć), ale często nie zdążam, bo zasypia znienacka, a nie wpatruję się w niego non stop. Karmię zawsze po obudzeniu się, a nie przed snem bo po spaniu jest ewidentnie głody, a przed spaniem nie zdążamsmile W tej chwili wypracowały mu się same cztery drzemki - pierwsze dwie między siódmą a jedenastą, trzecia na spacerze, czwarta po południu. Pierwsze dwie i czwarta trwają po 20-30 minut, trzecia na spacerze potrafi trwać nawet cztery godziny (nie, nie chodzę 4 godziny, wychodzę po starszynkę do szkoły, do piekarni, resztę dosypia w wózku w wiatrołapie). W nocy jest za to duuużo gorzej, bo zasypia koło 20stej, dociągamy z bólem do siódmej, budzi się na karmienie od 4-5 razy do pierdyliarda razy, reguły nie widzę żadnej. Czy uważam, że coś z jego snem jest nie tak? Niesmile Widocznie taki egzemplarz się trafił tym razem. Jak mi zacznie za dwa tygodnie tak ładnie nie sypiać w dzień, to uznam, że okres promocyjny się skończył, od teraz będzie inaczej i już. I liczę się z tym, że będzie się budził w nocy przez najbliższe piętnaście latwink Nocki biorę na klatę, cieszę się luzem w ciągu dnia, błogosławię męża, który w weekendy przejmuje potwora o siódmej rano żebym mogła odsypiać do jedenastej.

Jakie z tego wyciągam wnioski? 1. Każde dziecko inne. 2. Trzeba podążać za swoim dzieckiem. 3. Trzeba brać specyfikę dziecka na klatę i się nie stresować, bo to nie pomaga ani matce ani dziecku. 4. Najczęściej z tego, co widzę na forum, jak dzieci śpią kiepsko w dzień, to dobrze w nocy i odwrotnie - trzeba doceniać co się masmile 5. Najważniejszy - niemowlęctwo dziecia mija niewiarygodnie szybko, trzeba się nim cieszyć jednocześnie robiąc wszystko co zapewnia, że rodzic je przetrwa bez choroby psychicznejsmile

A teraz idę spać, bo prawie 22:00 i mój mały gnom jak nic obudzi się zaraz na pierwsze karmienie nocne (a zasnął o 20stej) no i nie wiadomo ile razy jaśnie książę zechce matkę dręczyć w nocy i o której stwierdzi, że noc się skończyła i pora wstać. I kto powiedział, że życie na macierzyńskim to nuda i rutyna? Dobranoc!
Obserwuj wątek
    • ana_12345 Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 09:40
      Spoko, że Tobie się chciało i chce jak sama ujęłaś "mordować" z dzieckiem. niektórzy wolą się wyspać. Dla mnie 2-3 pobudki w nocy to już bardzo dużo jest a co dopiero więcej. a dziecko śpiące 20 minut na drzemce, to wybacz ale nie jest to dziecko dobrze śpiące w dzień ( dlatego i w nocy dobrze nie śpi). aha spanie z dzieckiem to dla niektórych męczarnia, a już rozpoczynanie takiego spania w wieku 1.5 roku skoro wcześniej spało samo, no nie wyobrażam sobie takiego pomysłu. Jak się lubisz męczyć to się męcz, ale nikogo raczej swoim postem nie oświeciłaś, bez urazy.
      • rulsanka Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 09:51
        Zwróć uwagę, że w twojej wypowiedzi dominuje skupienie na twoich własnych potrzebach. A podążanie za dzieckiem uwzględnia też potrzeby dziecka.
        • ana_12345 Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 10:17
          uwzględniam potrzeby mojego dziecka w zakresie dobrego snu (oraz innych zakresach) i robię co mogę by mu to zapewnić. A ogólnie podążanie za dzieckiem to nie moja bajka, od tego są rodzice by wychowywać i pokazywać kierunek a nie od podążania, takie mam zdanie.
          • rulsanka Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 10:35
            Podążanie za dzieckiem jak najbardziej obejmuje wskazywanie kierunków. Natomiast nie oznacza to, że JA i MOJE jest najważniejsze. Bo celem wychowania jest wychowanie CZŁOWIEKA. W podążaniu jest tak, że widzimy pewną gotowość dziecka do kolejnego kroku w samodzielność i dajemy możliwość do jej realizacji. Jeśli dziecko nie jest gotowe do pewnych rzeczy, to nie zmuszamy.
            Celem wychowania dziecka nie jest to, żeby rodzicowi było wygodnie, tylko to, żeby dziecko wyrosło na mądrego, wartościowego człowieka. Spanie z dzieckiem półtorarocznym, które tego w danym momencie potrzebuje, SŁUŻY dobru dziecka, ponieważ zaspokaja potrzebę bliskości. Tak więc nie mamy tu mowy o wychowaniu tylko o tresowaniu dziecka, żeby tobie się lepiej spało.
        • mamaafg Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 10:17
          No tez mi sie to rzucilo w oczy. Skoro dla kogos wstawanie 2-3 w nocy to za duzo to nie jestem w stanie pojac co taką osobą kierowalo kiedy decydowala sie na dziecko. Bo dzieci to nie nakrecane robociki. Fajnie jak spia według schematu. Rzadko sie to jednak zdarza. Ja zaczelam spać z mlodym jak skonczyl 10 miesięcy. Pilnowalam zeby szedl spac nie przemeczony, zeby swoje w dzien tez narozrabial, sprawdzalam czy zeby nie ida, czy ma goraczke,, czy nie jest glodny. Wszystko bylo ok a pobudek nocnych nawet i 30. Powiazalam fakty ze w dzień nie moge wyjsc teraz sama do toalety. I tylko mama i mama. Lek separacyjny. Potrzebuje matki bo boi sie w nocy, mimo ze bylam tuz obok za siatka lozeczka. Ze mna spi zdecydowanie spokojniej. Problem mam tylko z tym ze on zasypia ok 18 a ja klade sie o 23. Wiec najpierw spi w lozeczku a potem dopiero ze mna. I niestety go ta zmiana wybudza.
      • postka Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 10:26
        Koleżanka ana to chyba lewą nogą wstała dzisiajsmile skąd taka niechęć do ludzi z samego rana? Ja się wcale nie męczę z moim dzieckiem, bo jak pisałam akceptuję jego tryb i już. Nie jest celem mojego macierzyństwa żeby moje dziecko spało ile powinno według książek, tylko żeby było pogodne i żebym ja nie miała wspomnień z jego niemowlęctwa jako pasma walki o "właściwy" sen (albo "właściwe" jedzenie, "właściwe" zasypianie itd). Nikt mi nie wmówi, że on za mało śpi w dzień (i na dodatek, że to ma przełożenie na sen nocny), bo to moje dziecko, ja je znam, widzę radosnego bobasa, nie marudnego, płaczącego tylko i wyłącznie jak się spóźnię z karmieniem, zasypiającego bez problemu i w dzień i wieczorem. Śpi tyle, ile potrzebuje, ot i tyle.

        A co do spania z dzieckiem w łóżku, to jest dyskusja o wyższości Wielkanocy nad Bożym Narodzeniem - u nas było tak, co nie znaczy, że jest to jedyne właściwe dla wszystkich rozwiązanie. Mogłabym sarkastycznie dodać parę komentarzy, ale nie dodam, bo dzień piękny dzisiaj i humor mam dobrysmile
        • ana_12345 Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 10:42
          ależ ja mam super humor dziś. sama napisałaś o mordowaniu się z pierwszym dzieckiem, ja tylko zacytowałam. Mój synek jak nie śpi dobrze w dzień to też się z nim trzeba 'mordować' z tym że ja tego nie akceptuję, w zamian dbam by spał dobrze, a wtedy i on zadowolony i ja. jak coś ewidentnie jest nie tak, to bez sensu to 'akcpetować' i 'podążać' (btw nie znoszę tego słowa) tylko trzeba działać, by zmienić na lepsze. A że 2-3 pobudki w nocy mogą być dla kogoś za dużo - tak, jak ktoś cierpi na bezsenność to tak. I co miałam z tego powodu się na dziecko nie decydować? Przynajmniej zadbam, żeby lepiej spało w przyszłości niż ja. A każdy niech robi, co chce. Tyle z mojej strony. Miłego dnia i nocy...
        • leni6 Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 11:12
          Napisałaś, że się z dzieckiem (tym starszym) "mordowałaś", o co ci chodziło, jeśli nie o "męczenie się" z dzieckiem ?
          • postka Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 11:30
            mordowałaś jest oczywiście żartobliwe - nie oznacza to, że byłam wykończona psychicznie i fizycznie i chciałam dziecko wyrzucić przez okno. Jak dziecko kilkumiesięczne mało śpi w ciągu dnia i do tego nie bardzo potrafi zająć się samo sobą (bo jest małe i nie lubi zostawać samo), to trzeba ciągle koło niego być i zapewniać mu atrakcje. Zrobienie obiadu czy ogarnięcie mieszkania przy takim dziecku jest wykonalne, ale znalezienie pół godziny świętego spokoju na wypicie kawy i przejrzenie gazety graniczy z cudem, o poleżeniu w wannie mowy nie ma. W rezultacie miałam subiektywne odczucie, że dziecko jest wymagające i nie mam chwili dla siebie. Pamiętam, że jak córka miała pięć miesięcy to miała trzy drzemki w ciągu dnia, pierwszą 30 minutową, drugą 30-45 min na spacerze (potem nie spała - oglądała drzewa nad głową, jak wózek stał za długo to marudziła) i ostatnią popołudniową też max 30 min. W nocy spała 13 godzin.
            • jak-kania-dzdzu Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 12:15
              Postka, daj spokój. Tu szkoda słów, są dwa 'obozy', jeden drugiego nie przekona, każdy postępuje ja uważa za stosowne i dla swojego dziecka najlepsze. A w tym wątku się tylko kolejna pyskówka zrobi.
      • zuleyka.z.talgaru Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 14:13
        A jak nazwiesz dziecko, które śpi w dzień po 20-30min za to przesypia całą noc? hę?
        • giba116 Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 22:31
          Zuleyka, Ty to sie lepiej nie odzywaj jak Ci dziecko nie pasuje do forumowego schematu. Dziecko spiace 20 minut, pogodne i przesypiajace noc?! Wszystko popsulas... troll z Ciebie i tyle smile
          • zuleyka.z.talgaru Re: spanie inaczej:) 05.04.16, 09:13
            Przepraszam wink moje jeszcze nie spożywa mleka do tego - dziwadło do kwadraru tongue_out
      • ddd353 Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 14:44
        Ana, wyluzuj trochę.. Masz idealnie śpiące dziecko, z niczym się nie mordujesz, to skąd ta frustracja?
    • koralik37 Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 11:51
      Ale się tu znów starcie frontów zrobilowink to ja tylko napiszę, że przeczytałam i uśmiechnęłam się - tak po prostu. Nic mnie nie zszokowalo, nie oburzylo. Ale może to kwestia luzu w podejściu do tematu, albo luzu w ogólewink pozdrawiam
    • zmeczona_mama83 Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 12:57
      Jeśli czytałaś forum, to pewnie zauważyłaś, że takich dyskusji było tu wiele smile Każdy postępuje tak, jak uważa za stosowne. Ja zapamiętałam jedno - "nie naprawiamy tego, co nie jest zepsute". Tobie i twoim dzieciom odpowiada to co robisz, wszyscy zadowoleni i tak powinno być. Nie tylko dzieci są różne, rodzice też wink Nie każdemu odpowiada spanie z dzieckiem w jednym łóżku i to też należy zrozumieć. Nie każda mama może liczyć na pomoc męża, rodziny, koleżanek, niani. Nie ma co na siłę przekonywać do swoich racji. Jak już wspomniałaś, dzieci są różne. Jeśli maluch mało śpi i jest zadowolony to problemu nie widzę. Gorzej jak dziecko mało śpi i przez to jest ciągle marudne i płacze, wtedy szuka się różnych sposobów, żeby mu pomóc, ale to trzeba się przekonać na własnej skórze wink
    • babybump Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 17:47
      Zaczęłaś kolejną, niepotrzebną 'wojnę'. Polecam do poczytania i do refleksji:
      www.blogher.com/sleep-shaming-new-front-mommy-wars
      • ddd353 Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 18:36
        Jaką znowu wojnę? Opisała swoje perypetie z pozytywnym nastawieniem, tego nam tu na forum potrzeba, zamiast wiecznych ocen i przewracania oczami "jak się lubisz męczyć to się męcz, niektórzy są mądrzy i robią inaczej" (patrz: odpowiedź any). Mam na to alergię.
        Nie dajmy się zastraszyć wojnom mamusiek, które nie ogarniają że inni mają inaczej, ale muszą się podzielić swoją opinią na temat cudzego dziecka, bo świat wiele by stracił gdyby zachowały ją dla siebie wink
      • postka Re: spanie inaczej:) 05.04.16, 08:41
        ależ absolutnie nie miałam zamiaru zaczynać żadnej wojny! od kiedy to podzielenie się własnym doświadczeniem i wnioskami z niego wyciągniętymi jest zaczynaniem wojny??? Chyba pora wyluzowaćsmile
      • zuleyka.z.talgaru Re: spanie inaczej:) 05.04.16, 09:11
        Aż tak Cię boli, że nie wszyscy potrzebuja Twoich rad?
    • carmelita81 Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 18:23
      Kolejny wątek bez sensu i należy go potraktować jak na to zasługuje czyli zignorować....
      • ddd353 Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 18:43
        Zignorowałaś że ho ho big_grin
        • indjanek Re: spanie inaczej:) 06.04.16, 14:15
          big_grin big_grinbig_grin
      • giba116 Re: spanie inaczej:) 04.04.16, 22:12
        No tak. Bo sens maja tylko te watki gdzie konieczna jest pomoc BB wink
    • indjanek Re: spanie inaczej:) 06.04.16, 08:24
      Zazdroszczę tego luzu i akceptacji smile od początku to masz? smile
      • postka Re: spanie inaczej:) 06.04.16, 18:26
        no nie od początkusmile pierwsze kilka tygodni z córką stawałam na głowie żeby spała dłużej, bo w książkach napisali, że powinna, i wkurzałam się na nią, że nie śpi i na siebie, że widocznie coś ze mną jest nie tak, że dziecka uśpić nie potrafię. Naprostowała mnie mama. A teraz przy synku to jestem chodzącą akceptacjąsmile btw - on właśnie ucina sobie piątą drzemkę dzisiejszego dnia, cztery poprzednie były półgodzinne. I to już trzeci dzień z rzędu, kiedy tak ma. Za to dwie ostatnie nocki były super, bo budził się tylko dwa razy (między 1 a 2 i 4 a 5). Coś mu się zmienia, ciekawe na jak długo i w którą stronęsmile
    • indjanek Re: spanie inaczej:) 07.04.16, 20:12
      A tak w ogóle to czytanie tego forum to masochizm. A pisanie - sadomaso. Albo terrorystki laktacyjne albo terror czasów czuwania.

      Jak żyć?
      • babybump Re: spanie inaczej:) 07.04.16, 20:54
        indjanek napisała:

        Albo terrorystki laktacyjne albo terror czasów czuwania.
        >
        > Jak żyć?

        Najwyraźniej masz ze sobą problem.

        • indjanek Re: spanie inaczej:) 07.04.16, 21:39
          A Ty najwyrażniej nie masz poczucia humoru.
          • zuleyka.z.talgaru Re: spanie inaczej:) 07.04.16, 21:49
            So fuckin true smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka