rhynox
19.10.04, 13:01
piszę ciągnąc nosem po klawiaturze, bo umieram ze zmęczenia. Mój kochany
trzytygodniowy Franuś od urodzenia śpi tyle co nic. W nocy - owszem - z
przerwami na karmienie, ale to pryszcz, bo mały śpi z nami więc karmię go
śpiąc (śpiąc, nie drzemiąc!!!)
a poza tym??? W ciągu dnia właściwie nie śpi. Tylko w czasie spacerów albo
jazdy samochodem, a gdy tylko wracam do domu - budzi się. Noszę go, karmię,
gadam do niego... Jak się ktoś nim zajmuje to nie płacze, ale w łóżeczku, czy
gdziekolwiek nie poleży. Chce na mnie patrzeć, wodzić oczami po ścianach
itd... Nauczyłam się robić niemal wszystko z nim przy cycku, ale jestem
strasznie zmęczona. Czy to normalne? Przecież noworodki powinny przsypiać
prawie całą dobę. A ten nic.
Dziewczyny! Piszcie co jest nie tak! W domu jest spokój, mieszkamy z mężem
sami, warunki do spania ma...