Dodaj do ulubionych

do mam które śpią/spały z dziećmi

17.12.04, 09:07
Mamusie!
Od trzeciego miesiąca życia córeczka spi z nami w łóżku. Z wygody, bo
karmiłam i nadal karmię piersią. Teraz Basia ma skończone 9 m-cy. Śpimy nadal
razem, je w nocy 3-4 razy.
Wieczorkiem usypuia przy cycu, ale nie muszę kłasć się razem z nią - jak zje
i przysypia wychodzę z pokoju.
DZiś rano bardzo się zdziwiłam i zmartwiłam. Musiałam wyjść do toalety, BAsia
akutar się już wierciła i budziła. Poprosiłam męża by ja popilnował. Wyszłam
z pokoju i usłyszałam wycie syreny. Mąż wziął małą na ręce, mówił do niej, a
ona darła się dopóki nie weszłam i nie wzięłam jej na ręce.

Obawiam się że ona już mocno przyzwyczaiła się do mojej obecności w łóżku...

Karmić w nocy zamierzam jeszcze co najmniej do roku. Czy powinnam już
przestać z nią spać? Czy później odzwyczajanie jej od tego nie będzie jeszcze
trudniejsze niż byłoby teraz??
Obserwuj wątek
    • marsau1 Re: do mam które śpią/spały z dziećmi 17.12.04, 09:15
      Myślę, że to karmienie nocne jest niepotrzebne, ona po prostu "sprawdza" czy
      jesteś i chce się przytulić do cyca wink Gdybyś przestała ją karmić, to możesz ją
      wtedy podrzucać do łóżeczka.
      • klubiale1 Re: do mam które śpią/spały z dziećmi 17.12.04, 09:36
        Mój synek tak się przyzwyczaił do mojej obecności w nocy, że póki z nami spał
        nie mogłam w nocy wyjśc do toalety, bo się budził i wrzeszczał. Podobnie nad
        ranem nie mogłam zostawić go z tatą w łóżku, bo domagał się mnie. Dlatego
        zdecydowałam się zakończyć nocne karmienia i nauczyć malucha spania we własnym
        łóżeczku. Wraz z dorastaniem dziecka wcale nie jest łatwiej, a wręcz trudniej.
        Dziecko wcale samo nie zrezygnuje z przytulania się do mamy i do cyca. Ja
        uczyłam synka spania w swoim łóżeczku, gdy miał 14 msc i potem żałowałam, że
        tak późno.pozdr
        pozdr
    • jagulec Re: do mam które śpią/spały z dziećmi 17.12.04, 10:05
      O, u nas tez mama wieczorem i w nocy jest niezastapiona. Spimy razem od
      poczatku, i nie ma mozliwosci zeby mala usnela beze mnie (co w praktyce
      oznacza - bez cyca), a ma teraz 10m. Proby nie tylko uspienia ale w ogole
      lezenia tylko z tata koncza sie alarmem na cale osiedle.
      Co ciekawe, znajomi maja core ktora teraz ma 11m, odstawiona od cyca 2 mies.
      temu, i tez wieczorem tylko mama i mama. A czesto rowniez w dzien.
      • alutek1 Re: do mam które śpią/spały z dziećmi 17.12.04, 10:31
        To, że dziecko chce być cały czas z Tobą nie koniecznie ma związek z
        karmieniem. Ja również karmię córkę piersią i do czasu gdy spałam z nią w łóżku
        budziła się na cyca nawet co 15 min. Teraz ma prawie 9 m-cy i od ok. 2 m-cy śpi
        w łóżeczku. Budzi się jeden lub dwa razy - daję pierś i z powrotem odkładam do
        łóżeczka. Natomiast w dzień odkąd skończyła 7 m-cy , zrobiła się straszna
        przylepa i ciągle za mną łazi (raczkuje). Ale to w tym wieku chyba normalne
        (lęk separacyjny). Moim zdaniem powinnaś jak najszybciej zrezygnować z
        wspólnego spania dla dobra zarówno dzidzi jak i swojego.
        pozdrawiam
        • syla.t Re: do mam które śpią/spały z dziećmi 17.12.04, 10:51
          alicja tez teraz spi zemna choc jak byla mniejsza potrafila sama zasypiac w
          luzeczku olozona po kompieli i cycusiu od 5 miesiaca jej sie odmienilo sama nie
          zasnie tylko musze z nia polezec potem przekladalam ja do luzeczka i dopiero o
          5 rano do nas przychdzila jak skonczyla 7 miesiecy to juz w luzeczku spedzi
          tylko godzine w nocy i potem placz teraz ma 7,5 karmie ja caly czas p[iersia i
          jak spi w luzeczku to co chwile musze wstawac a jak ze mna to na jedzenie budzi
          sie co 4 godzinki
    • wana Re: do mam które śpią/spały z dziećmi 17.12.04, 11:15
      Nie przejmuj się, pod koniec pierwszego roku życia dzieci tak mają - zaczynają
      zauważać, że one i mamusie to wcale nie jedno, więc protestują. Kiedyś to
      przejdzie. Ja spałąm z córą prawie dwa lata, teraz śpię z synkiem i wcale nie
      mam zamiaru na siłę z tym walczyć. Julenio też protestuje, jak wychodzę w nocy
      do łazienki, a on akurat się obudzi - nie powiem, nawet jest mi z tym miło wink
      Pozdrawiam
      wana
      • olsen22 Re: do mam które śpią/spały z dziećmi 17.12.04, 15:04
        wana napisała:

        "Julenio też protestuje, jak wychodzę w nocy
        do łazienki, a on akurat się obudzi - nie powiem, nawet jest mi z tym miło wink"

        "Jest mi z tym miło" - to zdanie wzbudziło we mnie mieszane uczucia, bo czy to
        aby aŻ takie dobre, tak bardzo uzaleźniać dziecko od siebie i na dodatek
        czerpać z tego swego rodzaju satysfakcję??? Wydaje mi sie, ze to nie jest
        zdrowe podejście do sprawy.
        • wana Re: do mam które śpią/spały z dziećmi 17.12.04, 15:54
          Ej, nie bądź aż taka poważna, zażartowałam sobie smile))
          Pozdrawiam
          wana
      • olsen22 Re: do Wany 17.12.04, 15:05
        wana napisała:

        "Julenio też protestuje, jak wychodzę w nocy
        do łazienki, a on akurat się obudzi - nie powiem, nawet jest mi z tym miło wink"

        "Jest mi z tym miło" - to zdanie wzbudziło we mnie mieszane uczucia, bo czy to
        aby aŻ takie dobre, tak bardzo uzaleźniać dziecko od siebie i na dodatek
        czerpać z tego swego rodzaju satysfakcję??? Wydaje mi sie, ze to nie jest
        zdrowe podejście do sprawy.
        • prolens do olsen22 17.12.04, 15:39
          Wydaje mi się że spanie razem z dzieckiem nie jest aż takim uzależnieniem
          dziecka od matki.... Jest to zupełnie naturalny kontakt matki i dziecka,
          wystepujący w wielu kulturach i plemionach.

          Hmm, a odnośnie satysfakcji- to doskonale Wanę rozumiem: malutkie ufne dziecko
          przytulające się do Ciebie, dziecko któremu dało się życie, dziecko dla którego
          jest się całym światem, dziecko które ma w Tobie poczucie bezpieczeństwa....

          Ogromna to satysfakcja widzieć jak bardzo się jest dla dziecka ważnym....

          Czemu ma to być niezdrowe podejśce do sprawy?????

          Ania
          • wana Re: do olsen22 17.12.04, 16:05
            Tak właśnie ja to rozumiem. na przykładzie mojej starszej córy widzę, że w
            pewnym momencie dziecko przestaje potrzebować matki w takim stopniu, jak
            potrzebowało niemowlę - czemu nie mam cieszyć się tym krótkim okresem?
            Zwłaszcza, że nie ograniczam rozwoju moich dzieci - pozwalam im odejść tak
            daleko, jak są gotowe. Czy to źe, że wewnątrz cieszę się, że Młody potrzebuje
            poczucia bezpieczeństwa, które mu daję? Nie ograniczam kontaktu Julcia z innymi
            osobami, poprostu w nocy cieszę się, że jest mój wink))
            Pozdrawiam
            wana
        • katklos Re: do Wany 18.12.04, 13:38
          Hej, nie spodziewałam sie, że zgodzicie się ze mną, ale wydaje mi sie, ze nie
          postępujecie dobrze śpiac tak długo (rok czy nawet dwa) ze swoimi dziećmi.
          Takie duże dzieci, to już przeciez odrębne, niezależne istotki, które,
          oczywiście potrzebują mamy najbardziej na świecie, ale czy aż do tego stopnia??
          Nie sądzę. Spanie z mamą i nieustanna dostępnosć cycusia przedłuża
          niepotrzebnie karmienia nocne- niektóre z Was karmią kilkunastomiesięczne
          dzieci po 3-4 razy w nocy! Przecież takie dzieci już nie potrzebują jesć w
          nocy, nawet nie jest to wskazane!
          Poza tym zwróćcie uwagę na względy czysto zdrowotne. Podam przykład z mojej
          rodziny.Siostrzenica męża, 13-letnia, przez kilka lat spała z ciężką, potężnej
          budowy mamą. Obecnie dziweczynka ta chodzi w gorsecie otopedycznym, a czeka ją
          operacja kręgosłupa (ma 45-stopniowe skrzywienie!) Zapewne przeczyniły się do
          tego stanu i inne czynniki, ale czy spanie w zagłebieniach tapczanu
          spowodowanych wagą mamy nie miały tu wpływu? - lekarze orzekli, że
          zdrecydowanie tak, a dziecko śpi teraz na desce!!!

          Kocham moje dzieco ponad wszystko i właśnie dlatego nie śpię z nim! Owszem
          czesto biorę go do łóżka nad ranem (ale nigdy nie wcześniej niż po 5-tej), w
          weekendy wygłupiamy się i bawimy we trójke, ale nie chcę narazać dziecka na
          niewygody, wybudzanie się, gdy ja przweracam się z boku na bok, na kontakt z
          moim ewentualnym katarem czy innymi dolegliwościami. Potrzeba kontaktu rocznego
          dziecka z mamą nie jest już przecież równie silna jak noworodka - wydaje sie,
          że o tym zapominacie.
          A może Wasze dzieci z przyjemnością pospałyby sobie same, tylko niedałyscie im
          szansy tego zakosztowac????
          • wana Re: do Wany 20.12.04, 08:37
            Nie przesadzaj, wszystko zależy od indywidualnego przypadku. Nam wspólne spanie
            odpowiada, innym - nie i to jest OK. Chodzi o to, aby się do niczego nie
            zmuszać, prawda?
            A dzieci? Te troszkę starsze też potrzebują mamy, nie tylko noworodki, gdyby
            było inaczej, nie wysypiałyby się, prawda? Nocne jedzenie nie jest najlepsze
            dla zębów, owszem, ale gorsza moim zdaniem jest butla i nieumycie ząbków po
            jedzeniu. A starsze cycojadki w nocy zazwyczaj poprostu memłają cyca w buzi,
            nie jedząc.
            Pozdrawiam
            wana
    • fed1 Re: Do alutek1 i klubiale1 17.12.04, 11:20

      Witam
      U mnie jest tak samo Maja budzi się średnio co 15 minut chce cacusia – a jak
      chce go zastąpić smokiem –strasznie protestuje. Uwielbiam z nią spać, czuć ją i
      przytulać się do niej – ale już nie mam siły bo od dwóch miesięcy pracuje i
      czuję że to zbyt wiele dla mnie. Proszę poradźcie jak sprawić by przesypiała
      całą noc (już mi to obojętnie czy w swoim czy w naszym łóżku).
      Szkoda mi głównie jej bo jak wstajemy rano to nie chcemy zostawiać jej samej w
      naszym łóżku, ponieważ już nieźle raczkuję i biję się żeby nie spadła więc
      przekładamy ją do jej łóżeczka – budzi się w tej samej sekundzie co pupcią
      dotknie materaca. Trzeba ją przytulić, rozcmuchac. Widać po niej że też miała
      nie najlepszą noc – myślę że też ją trochę męczy to sprawdzanie czy jestem
      (muszę wam powiedzieć że do dziś nie wpadłam na to czemu tak się dzieje) Dodam
      tylko że po kąpaniu i jedzeniu Maja zasypia w swoim łóżeczku jednak nie
      przesypia godziny. Proszę powiedzcie jak sprawić by się wysypiała.
      Pozdrawiam
      Ula
      • prolens Do wany 17.12.04, 12:43
        Wano,
        jeśli można spytać: to jak po dwóch latach poszło Ci przyzwyczajanie dziecka do
        spania w łóżeczku? I czy przez te dwa lata karmiłaś córkę w nocy??

        Uwielbiam spać z Basią, ale dla jej dobra mogę z tego zrezygnować. Tyle że nie
        będę się wtedy tak wysypiać... Jak spię z nią to jednak prawie przez sen ją
        karmię i jest to dla mnie duuużym udogodnieniem... Bo karmić w nocy póki co
        napewno będę...

        I tak źle i tak niedobrze.....
        • wana Re: Do wany 17.12.04, 14:46
          Hej!
          Ulę karmiłam trochę ponad 1,5 roku. Potem powiedzieliśmy jej że "cycuszki są
          chore", było dużo zamieszania z bandażowaniem mnie, itd, ale Ula to chwyciła i
          już tylko się w nocy przytulała. Z przenosinami do łóżkna nie było problemu -
          Ula przez trzecimi urodzinami dostała "dorosłe" łóżko i sama się tam
          przeniosła, jako już dorosła osoba, która ma niedługo pójść do przedszkola.
          Oczywiście nadal mają miejsce takie sytuacje, że śpimy wszyscy czworo razem,
          mimo, iż Ula ma 6,5 roku. A Juleniem się nie przejmuję - jak będzie gotowy, to
          się go przeflancuje, napewno nie w przez najbliższy rok. Na razie chcę
          nacieszyć się jego ciepełkiem - niedługo i tak sobie od mamusi pójdzie....
          Acha - ja pracuję od lipca, Julenio rok skończy 25.12, tak, że wiem, co to
          znaczy po nocy z maleństwem przyssanym iść do odpowiedzialnej pracy. Ale cóż,
          takie ich zbójeckie prawo, no nie?
          Pozdrawiam
          wana
    • joannarc Re: do mam które śpią/spały z dziećmi 17.12.04, 12:57
      Z synem spałam 2 lata, karmiłam w nocy do 1,5 roku. Jak miał dwa latka akurat
      wprowadziliśmy się do własnego mieszkania. Synek dostał swój nowy tapczanik i
      chciał spać tylko w swoim pokoju. Fakt, że jeszcze przez jakiś czas musiałam
      być przy usypianiu.
      Teraz mam półroczną córeczkę, która spi ze mną. Budziła się do karmienia w nocy
      nawet 8-10 razy. Od tygodnia daję jej jeść tylko raz w nocy. Przy pozostałych
      pobudkach biorę ją na ręce i po kilku minutach krzyku dziecko uspokaja się i
      zasypia. Z córeczką również zamierzam spać 1,5 - 2 lata bo uwiebiam ją czuć
      przy sobie (w dzień pracuję).
      Natomiast mam problem z synem (4 lata), który odkąd urodziała się Magda o ok 3-
      ciej w nocy przychodzi spać z nami. Bardzo rzuca się przez sen i czasami boję
      się, że zrobi krzywdę siostrze. Nie zabronię synowi spać z nami bo poczuje się
      odrzucony, natomiast odłożenie córki do łóżeczka kończy się wielkim protestem z
      jej strony.
      • prolens Re: do mam które śpią/spały z dziećmi 17.12.04, 13:09
        Dla pełnego obrazu sytuacji dodam, iż w ciągu dnia Basia doskonale sobie radzi
        z pozostaniem z kimś na 2-3 godziny, a jak jestem z nią w domu to bardzo lubi
        zwiedzać sama wszystkie pokoje. Ma w każdym pomieszczeniu ulubione miejsce przy
        którym staje i do którego chodzi (raczkuje wink))
        Tak więc w dzień jest dzielna i, jak uważam, dość niezależna.
        Oczywiście jak chce na ręce to za mną chodzi i marudzi, ale zdarza się to
        raczej rzadko.....
    • paulina62 Re: do mam które śpią/spały z dziećmi 17.12.04, 15:01
      Dołączam do grona niewyspanych mam. Maja (10,5 msc) nie chce spać w swoim
      łóżeczku, nawet jak ją przełożę do niego to płacz jest jeszcze przed północą, a
      ostatnio to już w chwili wkładania. Zrezygnowałam z przenoszenia, ale wystąpił
      inny problem - Maja budzi się ok 1, 2 w nocy i nie może usnąć - nie pomaga cyc,
      herbatka, lulanie. Do toalety muszę iść z nią, bo jak zostawię to straszny ryk
      (mąż i tak chodzi do pracy niewyspany, więc staram się ograniczyć te wrzaski).
      Muszę z Mają chodzić po mieszkaniu, aż w końcu położy głowę na ramieniu i
      usypia. Może to od zębów, ale kilka dni temu dałam na noc Apap i zero efektów,
      więc to chyba jednak nie od bólu.
    • kasialu Re: do mam które śpią/spały z dziećmi 17.12.04, 20:33
      Hej! Każda z nas ma inne doświadczenia. Ja mam 8 mies córeczkę. Od począteku
      zasypia bez problemu po butli i śpi w łóżeczku. Nie powiem jak to zrobić bo to
      nie moja zasuga. Córunia jest adoptusią i tak była przyzwyczajona w domu
      dziecka. Po zabraniu jej do domku bardzo cchiałam z nią spać tzn we troje z
      mężem. Problem polegał tylko na tym, że Mała z nami poprostu nie spała tylko
      chciała się bawić ;o). Jedyne miejsce gdzie śpi to łóżeczko. Do tego Mała
      strasznie kopie i się wierci, a po tym jak okazało się ze jestem w ciąży musze
      uważać na brzuszek i piersi bo te cele Nataszka obrała sobie najlepiej wink
      Bardzo chciałabym ją w nocy przytulać jednak nikt się wtedy nie wysypia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka