Dodaj do ulubionych

Jedzenie w nocy

28.02.05, 08:53
Witam wszystkie mamy!
czy któraś z Was ma taki przpadek,że dzicko, które juz na piersi przesypialo
6-8 godzin bez budzenia zaczeło póżniej budzić sie w nocy na mleko? Mam 8,5
miesięczna córkę, która na piersi do wieku ok. 5 m-cy spała 8 godzin.Gdy
wrócilam do pracy zaczeła sie budzic w nocy,ale gdy brałam ją do łóżka
zasypiala bez karmienia. Od mniej więcej 2-3 tygodni budzi się ok. 5-6 rano
(kładziemy ją dość późno-ok. północy, na noc dostaje butlę mleka), dostaje
mleko i spi do ok.8-9. Zastanawiam się czy nie je za dużo, czy jej żołądek
powinien w nocy odpoczywać. Czy powinnam ją odzwyczaić od nocnego mleka w tym
wieku? Poradźcie proszę.

Angi
Obserwuj wątek
    • renia_29 Re: Jedzenie w nocy 28.02.05, 09:03
      Im starsze dziecko tym więcej potrzebuje. Może daj jej coś bardziej treściwego
      na noc. Wiem, że są takie kaszki sycące dla dzieciaczków z dużym apetytem. Ja i
      tak mogę tobie pozazdrościć, bo moja córeczka ma prawie 8 miesięcy i jest
      wyłącznie na piersi, nic innego nie chce. I budzi się w nocy na jedzenie co 3
      godziny. Tak było od samego początku. Słyszałam, że w nocy dziecko nawet
      powinno jeść, bo wtedy rośnie i o przekarmienie się nie martw, ona sama wie ile
      potrzebuje.

      pozdrawiam
      Renia, mama Joasi
      a to moja Kruszynka
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21039965
    • renia_29 Re: Jedzenie w nocy 28.02.05, 09:04
      A może znasz jakiś skuteczny sposób, żeby nauczyć dziecko jeść z butelki?
      • azdanowicz1 Re: do renia_29 28.02.05, 10:54
        dziękuję za radę, bo już myslalam ze coś zle robię, spróbuje dosypac troche
        kaszki do mleka przed spaniem. Co do nauki to u mnie było na poczatku
        ciezko,ale sie nie poddałam, poniewaz musialam wrocic do pracy jak mala
        konczyla 4,5 m-ca, a chcialam odciagac mleko w pracy i jej dawac pod moja
        nieobcnosc (i tak mi sie udalo do ukonczenia 6 m-cy)i musialam ja nauczyc picia
        z butli. Najpierw probowal moj maz ale nie dalo rady ,mial za malo
        cierpliwosci. Wtedy ubralam sweter zeby nie bylo widac biustu i sprobowalam jej
        dac butle. Meczylam sie z 10 minut, mala sie wykrecala, darla sie w niebogłosy
        ale potem skapitulowala i potem byla tak zaskoczona szybkoscia picia ze jeszcze
        byl bunt ze juz skonczylo sie mleko w butelce (moj pokarm). To bylo jak nie
        miala jeszcze 4 m-cy. Potem dalam spokoj z butla i na nowo zaczelam ja
        przyzwyczajac na tydzien przed pojsciem do pracy. Niestey zapomniala jak sie
        pije z butelki i byla ta sama sytuacja ale tez w koncu sie poddala po mniej
        wiecej tym samym czasie. Poniewaz nie za bardzo mialam ochote sciagac pokarm
        przd karmieniem, wiec karmilam ja z butli tylko raz dziennie a potem dostawala
        piers. Balam sie ze potem nie bedzie chciala piersi ale niepotrzebnie. gdy
        skonczyla 6 m-cy zaczelam powoli mieszac moj pokarm (mialam jeszcze zapasy w
        zamrazalniku)z modyfikowanym i bez problemu przeszla na sztuczne bez kolek ani
        wysypek.
        Nie chce Cię straszyc , ale teraz dzieciak jest starszy i o wiele madrzejszy i
        moze byc trudniej wprowadzic butelke. Moze jak nie da rady z butelki to moze z
        kubeczka bedzie szybciej i mniej stresowo? Moja z butelki toleruje tylko mleko,
        inne napoje pije tylko z lyzeczki albo wprost z kubka-oczywiscie wtedy wiecej
        rozleje niz wypije,ale tak podobno jest lepiej.

        Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka