justinewal
17.04.05, 21:47
Moja Kasia ma 2,5 miesiąca. W 3 tygodniu zaczęła się kolka. Nic nie pomagało
płacz był charakterystyczny. Żadne masaże, suszarki, leki itd. Płakała o
różnych porach - nawet w nocy. Teraz już nie ma takich napadów, ale...
Kasia ma tlko 3 fazy: śpi, je i płacze. W nocy śpi super długo, bo zasypia po
kąpieli koło 20:00 i śpi często nawet do 5:00. Potem ją karmię i budzi się za
3 godziny na jedzenie. W ciągu dnia je co 3 godziny - jak w zegarku. Ale jak
już skończy jeść - to płacze, kwęka, marudzi. Nie jest dzieckiem, które np.
leży sobie w łóżeczku i 'gada' do siebie. Nie ma szansy - jak otwiera oczy -
płacze. Uspokaja ją tylko noszenie na rękach - tego nie chcemy robić często,
żeby się nie przyzwyczaiła - lub kiedy jesteśmy na spacerze lub w
samochodzie. Można zwariować - czy Wasze dzieciaki też tak mają? A może to
łagodna postać kolki?