Dodaj do ulubionych

Samotność Mam!!!

20.04.05, 11:11
Obserwuj wątek
    • pastoris1 Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 11:12
      Czy nie czujecie sie samotne będąc mamami? Ja jestem Mama od dwóch miesięcy i
      czuje sie wyeliminowana z codzielnego świata ;-( Czy wy też to czujecie?
      • ewcialinka Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 11:16

        ja tez sie tak czuje.sama cały dzień. mąż przychodzi o 19 z pracy. czasem
        tęsknię za pracą bo tam byłam wśród ludzi a teraz oprócz uuu,aaa ga nic innego
        nmie mówie-nie mam z kim. dobrze że Wy jesteście
        • ewcialinka Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 11:17

          a ha dodam że oczywiście gadam do małego ale on pewnie nie rozumie,po prostu
          lubi słuchać.
        • lilalach Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 11:19
          dołączam sie do was, siedze w domu juz 1,5 roku i rowniez czuje sie bardzo
          samotna, gdyby nie internet to bym oszalała.
          • ankabialy Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 11:20
            Ja również,dobrze że się teraz cieplej zrobiło i te dni jasniejsze są bo
            inaczej bym chyba oszalałasadBez Was byłoby trudniej***
      • joa8 Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 11:42
        dziewczyny,
        wybierzcie się razem na spacer!!!
        ja tak właśnie pokonałam maminą samotność - zaczęłam się spotykać z
        dziewczynami z forum i teraz to już regularnie spacerujemy - opowiadamy sobie
        owszem o maluchach, ale też o sobie, życiu, kłopotach i radościach. Po tych
        spacerach wracam zmęczona fizycznie, ale zregenerowana psychicznie.
        To takie Mamine Grupy Wsparcia smile

        Polecam gorąco!!!!
        A żeby nie byc gołosłowną załączam link do naszych spacerowych zdjęć.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22796255&v=2&s=0
      • malkowa Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 14:35
        Ja tez tak mam sad Dalekie to od depresji poporodowej, ktorej sie obawialam, bo
        czuje sie wreszcie szczesliwa i spelniona jako kobieta, ale zawodowo do
        niczego. Mam wrazenie, ze jestem coraz bardziej - wybaczcie okreslenie -
        "ograniczona umyslowo". No wiecie: pieluszka, obiad, sprzatanie, pranie... I
        choc opieka nad maluszkiem daje wiele satysfakcji, to wlasnie wokol tych
        czynnosci skupia sie teraz zycie, a jest to zupelnie inny swiat niz kobiety
        aktywnej zawodowo. Ale coz, tak to chyba jest z nami kobietami: albo spelnienie
        w pracy albo w maciezynstwie - cos za cos. Chyba niewielu z nas udaje sie
        harmonijnie laczyc jedno i drugie.
        Nie powiem, ze sie ciesze, ze Wy tez tak sie czujecie, ale jednak podnosi na
        duchu mysl, ze czlowiek nie jest w czyms zupelnie osamotniony smile
        Pozdrawiam i zycze szybkiego wyjscia z tego impasu.
    • pastoris1 Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 11:20
      Ja zawsze byłam osobą bardzo zalatana, zapracowaną.Zajecia domowe strasznie
      mnie męcza. I nawet nie wiedzac czemu codzielnie od rana sprzatajac codzielnie
      jest ten sam balagan!!! Czasami wygospodaruje 1 godzine na swoje zawodowe
      sprawy.Martwie sie ze jestem juz skazana na bycie kura Domowa. Czuje ze
      zaczynam juz gdakac i ile tak mozna? Ile bedzie mogl wytrzymac moj maz.
      Przeciez kochalk inna pelna energi i niebojaca sie dzialan dziewczyna. A teraz
      zastanawiam sie co bedzie na obiad i czy zdaze go zrobic przed karmieniem
      malego!
      • anna39 Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 11:25
        A ja nie czuje sie samotna w domu przy 3 dzieci jest co sie uwijac ale dla
        siebie zawsz znajde troszke czasu a i dni nieraz tak szybko mi zleca .Ciesze
        sie ze siedze w domku i mam wszystko pod kontrola,dodam ze w domu siedze juz 6
        lat dzieci mam w wieku 15,12 i 11 mies,
    • haika Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 11:31
      Przez pierwsze 3 miesiace (mała ma teraz skończone 4)czułam się tak wyobcowana,
      że hej... Od samego poczatku nie miałam żadnej pomocy znikąd (babcie
      pracujące), Niemąż pracuje, a że czas pracy ma nienormowany - więc jest to
      czasem 5, czasem 8 a czasem 12 godzin pracy), znajomi, koleżanki same nie mają
      dzieci, więc z ich strony pojawiła się obawa, że oto teraz wkroczyłam do świata
      pieluch, kupek i zupek, więc chyba nie ma o czym ze mną gadać... Smutne, bo
      przeciez macierzyństwo nie zmieniło mojej osobowości... Bałam się, że wpadnę w
      doła, co przy maleńkiej nie mogło mieć miejsca - zatem zacisnęłam ząbki i jakoś
      to minęło. Zaczęłam zajmować się rzeczami, na które wcześniej nie miałam czasu,
      stałam się bardziej wyrozumiała dla Niemęża, który w końcu MUSI pracować, a
      kiedy ma wolne - wynagradza wszystkie nieobecności na łonie rodziny; z małą nie
      ma problemu - w dzień śpi albo grzecznie się bawi, jest pogodnym dzieciaczkiem,
      więc i ja mogę się w ciągu dnia zająć sobą. Znajomi zaczęli przychodzić kiedy
      zobaczyli, że mam czas i ochotę pójść np. na koncert, czy spotkac się z nimi
      poza domem, a tematem przewodnim nie jest dziecko. Teraz czuję się lepiej, ale
      było ciężko. Wiele z Was ma blisko mamy, babcie, przyjaciółki - zawsze chętne
      do pomocy czy choćby pogaduszek przy kawie - doceńcie to...
      A tak swoją drogą - Nobla temu kto wymyślił internet! Dzieki niemu na pewno
      wiele mam siedzących z maleństwem w domu nie czuje się tak do końca samotnie. wink
      Jeśli ktoś ma ochotę pogadulić - zapraszam na gg - 2042419.
      • moniaweg Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 11:50
        Czulam sie osamotniona z pierwszym dzieckiem - mialam 25 lat i bezdzietne
        kolezanki. Obecnie mam 33lata i druga 5.5 m-czna dzidzie i jest zupelnie
        innaczej smile)) a i kolezanki juz dzieciate i 8.5 letni synek pomaga, prawie
        codziennie ktos ze znajomych u nas jest. Kilka kolezanek ma dzieci w podobnym
        wieku (jest z kim porozmawiac o kupkach i o pieluszkach).

        A moze to moj wiek i drugie macierzynstwo zmienilo moje nastawienie do tego
        trudnego dla kobiet okresu?...
        Pozdrawiam Monika
    • malwisienia Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 12:51
      takie wyeliminowanie ze świata jest koszmarne, szczególnie na początku;
      ja siedzę w domu już prawie 3 miesiące i zostało mi jeszcze półtora tygodnia i
      wracam do pracy i do normalnego życia smile
      • malpazuza Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 13:16
        ja mam to samo od 17 miwsiecy siedze w domu z corka moz pozno wraca z pracy ja
        od roku mieszakm w tym miescie zostawilam wszystkie kolezanki tu nie mam nikogo
        czasmi smieje sie ze jedyne osoby z ktorymi rozmawiam to ekspedientki w sklepie
        ale to nie to samo nie wszystkie moje kolezanki maja internet zreszta to nie to
        samo cow realu czasmi jak ktos mnie o coś zapyta na ulicy to zachowuje sie jak z
        buszu wypuszczona koszmar............
    • hanka13 Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 15:50
      Owszem owszem,
      czuje sie samotnie....
      W domu siedze juz 9 miesiecy- najpierw ok. 4 m-cy lezenia (!) w ciazy, calymi
      dniami sama; potem - 5,5 m-ca z synkiem.... teraz, gdy Kubus jest juz
      "kontaktowy", jest o niebo lepiej, ale pierwsze trzy m-ce byly bardzo dolujace.
      Prace mam baaardzo aktywna, mnostwo wyjazdow, w tym wiele zagranicznych, ciagle
      wsrod luidzi,, a tu nagle- cisza i tylko guganie... Maz wychodzi do pracy ok. 7
      -7.30, a wraca zwykle ok. 18.30, rodzina zostala hen daleko, kolezanki w
      wiekszosci niedzieciate... Do pracy wracam we wrzesniu, i troche boje sie, jak
      to bedzie, ale tez czuje, ze jest mi to potrzebne..
      hanka
    • koko8 Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 16:00
      wlasnie wrocilam do pracy po 6 miesiacach i czuje, ze dopiero odzylam....wiem,
      wiem...dla dobra dziecka powinnam zostac z nim w domu przynajmniej rok...wiem,
      ze mam dla coreczki mniej czasu...ale za to mam milion razy wiecej cierplowsci
      i milosci, bo przez 9 godzin zdaze sie porzadnie stesknic... i czuje, ze pomimo
      nawalu obowiazkow (opieka nad dzieckiem, praca, opieka nad mezem smile, obowiazki
      gospodarskie i ciagle niestety jeszcze wstawanie po kilkanascie razy w nocy)
      czuje, ze naprawde zyje, bo poznalam "samotnosc mamy" w czterech scianach...
      pozdrawiam!
    • aqua_77 Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 16:04
      Ja na pocztaku czulam sie nie tyle samotna co wlasnie "odmozdzona" - tylko
      pieluchy cycus itp. Teraz (niedlugo Kochanie skonczy 7 miesiecy) jestem z nim
      bardzo szczesliwa i aktywna. Chodzimy oczywiscie codziennie na spacerki, gdzie
      czasem pogadamy z innymi mamami w parku (albo czytam na lawce w parku co
      uwielbiam). Chodzimy razem na gimnastyke dla mam, gdzie poznajemy inne Mamy i
      dzieciaczki. Odwiedzam w ciagu dnia, albo przyjedzaja do mnie kolezanki (w
      ciazy, hihi). I mamy inne atrakcje, dni pedza jak szalone.

      Teraz boje sie tylko jedengo. Za ok. miesiac wracam do pracy, z czego w miare
      sie ciesze, ALE nie wiem jak dam sobie rade po takiej przerwie. Mam wrazenie,
      ze teraz jak mam sie szybko gdzies wybrac to jakos nie moge zdazyc... Nie
      mowiac o tym, ze zyje jednak takimi "dzieciowymi" problememi no i boje sie, ze
      zawodowo mocno "sie cofnelam"... No i jeszcze jedno... Skarb pojdzie do zlobka,
      a ja sie chyba zaplacze!!!
      • mamawiktorka1 Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 22:07
        Ja też czuję się samotna, no i brakuje mi rozmów, ale nie o pieluszkach, bo z
        innymi mamusiami to tyko o tym mozna pogadać. Sama to widze po sobie, że jak
        sporadycznie, znajde się w bezdzietnym towarzystwie to nie mam o czym mówić. W
        sferze intelektualno-kulturalno-zawodowej czuję wielkie braki, ale za to w
        sfera miłosna rozkwita. Szaleję z moim synusiem i to mi jakos wypełnia inne
        braki. Wiem, ze ten okres tylko teraz mi sie tak dłuży, wkrótce to minie i byc
        moze będe nawet za tym tesknić. Póki co bardzo chcę wrócic do pracy. Na sczęsci
        e nie pracuje 8 godz dziennie.
    • lenaj Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 17:37
      cześć ja też tak czuję jak wy. jestem bardzo samotna w tych moich zmaganiach
      macierzyńskich. Mój niemąż pracuje za granicą i jestem z dzieckiem sama. Jest
      naprawdę ciężko czasami ale na szczęście mama czasami pomaga. jeśli macie
      ochotę pogadać to zapraszam na gg 7869518
      pozdrawiam wszystkie mamuśki
      Lena i Oliwka(3miesiące)
    • em_em71 Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 22:15
      A ja nie narzekam. Uwielbiam tę samotność... Przez 10 lat pracowałam w okropnym
      młynie, wśród tabuna ludzi, w ogromnym stresie niekiedy i nie wyobrażałam
      sobie, że może być inaczej kiedykolwiek; jeśli dodać do tego dość intensywnie
      uprawiane życie tzw. towarzyskie... Pracowałam prawie do końca ciąży, myślałam
      o szybkim powrocie do pracy, ale to wszystko to już czas przeszły. Myślę, że
      zamknął się pewien etap w moim życiu, bardzo fajny, bogaty w rozmaite
      doświadczenia i... i nigdy nie będzie tak jak kiedyś i... nawet bym już nie
      chciała. Macierzyństwo stało się dla mnie prawdziwym ukojeniem w tym biegu
      zwanym życiem, każdy dzień - choć podobny do poprzedniego - jest inny, dziecko
      mnie uspokoiło, wyciszyło; jest w tym wiele uroku smile
      • bielaniki Re: Samotność Mam!!! 20.04.05, 22:41
        Emem, zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci. Moja Natalia konczy dzis 2
        miesiace wiec niby niedlugo jestem przez nia uziemiona, ale juz w ciazy 6
        miesiecy musialam przelezec wiec wiem co to samotnosc. Staralam sie jednak nie
        narzekac, a korzystac z podarowanego mi przez los swietego spokoju. Jestem prez
        to wyciszona, usmiechnieta, z radoscia witam rano moja coreczke, jade z nia na
        spacer i usmiecham sie do innych Mam. Moze kiedys ktoras usmiechnie sie do mnie
        i juz we dwojke bedziemy wozic nasze Skarby?? Dziewczyny, zycze Wam zeby kazda
        odkryla dla siebie ta madrosc, ze nie nalezy gonic ciagle za tym czego nie mamy
        a korzystac z tego co daje nam los w danej chwili. Teraz rozkwitnijmy pelnia
        macierzynstwa, a na gimnastyke glowy przyjdzie pora smile
        Pozdrawiam
        Basia
        • onikat Re: Samotność Mam!!! 21.04.05, 00:32
          Witam Was wszystkie samotne mamy (chyba nie jesteśmy takie samotne skoro tyle
          nas wink)
          Ja też mogłabym troche ponarzekać, że z tym całym macierzyństwem zostałam sama,
          ale przecież sama tego chciałam, tzn. bardzo chciałam mieć dziecko. I teraz
          ilekroś się wkurzam na niemęża że znowu wraca późno, powtarzam sobie że tego
          chciałamsmile
          A córeczke mam cudną, ma 2,5 miesiąca i czasami w ząb się nie rozumiemy, ale i
          tak ją kocham smile))
    • bielaniki Re: Samotność Mam!!! 21.04.05, 14:12
      Mam jeszcze jeden lek na samotnosc - zaproponowalam stworzenie nowej bazy gg.
      Duzo dziewczyn sie juz wpisalo, moze znajdziecie tam jakas bratnia dusze.
      Oprocz mojej istnieje jeszcze 2 inne bazy gg, poszperajcie wink
    • kocibrzuch Re: Samotność Mam!!! 02.05.05, 13:23
      www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4t1r3.html
      Kan. 868 -

      § 1. Do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się:

      1° aby zgodzili się rodzice lub przynajmniej jedno z nich, lub ci, którzy
      prawnie ich zastępują;

      2° aby istniała uzasadniona nadzieja, że dziecko będzie wychowane po katolicku;
      jeśli jej zupełnie nie ma, chrzest należy odłożyć zgodnie z postanowieniami
      prawa partykularnego, powiadamiając rodziców o przyczynie".

      Chęć ochrzczenia dziecka wydaje mi się już dostatecznie "uzasadnioną nadzieją".
      A każdym razie trudno tu mówić, że jej "zupełnie nia ma".

      Powodzenia. PS. W Krakowie próbujcie u dominikanów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka