Dodaj do ulubionych

Niedrożność dróg łzowych

26.04.05, 19:32
Czy któreś z Waszych dzieci to miało? Jak przebiegło leczenie? Czy dziecko
miało zabieg przetykania kanalików? Nas to czeka i trochę się boimy, ciągle
mamy nadzieję, że jest jakaś metoda farmakologiczna. Pomóżcie. Kasia i Mikołaj
Obserwuj wątek
    • gosia_815 Re: Niedrożność dróg łzowych 26.04.05, 21:14
      Witam,moja córcia 31 kwietnia kończy 4 miesiące,od urodzenia oczka jej
      łzawiły,ropiały-raz bardziej raz mniej,od ok 3 tyg jedno oczko strasznie jej
      ropieje,nie pomogły żadne krople,byłam u okulisty i powiedziła,że trzeba
      poczekać aż malutka skończy 4 miesiące i trzeba będzie wykonać zabieg
      przetkania kanalików łzowych,podobno jest to nieprzyjemne,no cóz jak trzeba to
      trzeba,pozdrawiam
    • szymciowamama Re: Niedrożność dróg łzowych 26.04.05, 21:28
      Mój synek miał niedrożny kanalik w jednym oku od urodzenia. Czekalismy dość
      długo, stosowaliśmy różne krople. Myśleliśmy już o zabiegu, bylismy na
      konsultacji u okulisty, który kazał masować kanalik przez półtora miesiąca, a
      jeśli to nie pomoże to tylko zabieg. Bardzo się tym zabiegiem denerwowałam, bo
      choć różnie o nim piszą dziewczyny tu na forum, to wiadomo, że człowiek sie o
      swego malucha martwi. Tym bardziej, że on zupełnie nie dawał sobie masować i ja
      po kilku dniach przestałam to robić. no i za jakieś dwa tygodnie kanalik sam się
      udrożnił! Po prostu oczko, które do tej pory zawsze łzawiło, ropiało i było
      "brzydkie" któregoś dnia było tak samo czyste jak drugie. Szymek miał wtedy już
      siedem miesięcy. Tak więc może warto poczekać? U nas w każdym razie było warto.
      Pozdrawiam.
      • mamatomka1 Re: Niedrożność dróg łzowych 27.04.05, 22:42
        ja mam ten sam problem, mojemu synkowi od urodzenia (ma 8 tygodni) ropieje
        oczko. na razie stosujemy krople biodacyna i maść cusi-erythromycin jest duża
        poprawa ale dalej zbiera mu się troszeczkę ropka i łzawi mu to oczko więc
        pewnie też czeka nas zabieg przekłuwania kanalika. pani doktor powiedziała, że
        ten zabieg to w ostateczności na razie trzeba spróbować innych sposobów.
        pozdrawiam
    • moniavka Re: Niedrożność dróg łzowych 26.04.05, 22:08
      Ola od urodzenia miała problem z kanalikami. Uciskałam przez 4 m-ce. Nic nie
      pomagało a Oleńkę chyba to uciskanie bolało. Zdecydowaliśmy się na przetkanie
      kanalików i od zabiegu problem ustąpił. Sam zabieg nie jest przyjemny i Ola
      bardzo płakała ale po godzinie w domu bawiła się jak zwykle jakby o niczym nie
      pamiętała. Lekarz powiedział nam, że dobrze że się zdecydowaliśmy bo niunia
      miała dużo ropki.

      Pozdrawiamy
      Monika i Ola
      • monikaps Re: Niedrożność dróg łzowych 26.04.05, 23:28
        Ja też bardzo bałam się przetykania kanaliku u mojej Ewuni. Zabieg miała robiony dość późno, miała 8 miesięcy. Ale dłużej nie można było czekać, czasem jak budziła się to nie mogła oczka otworzyć. Podobno starsze - silniejsze dzieci usypia się do tego zabiegu. Przetykanie trwało chwilkę, zabrano ją od nas i przyniesiono po może 7 minutach - uspokoiła się przy mnie prawie od razu. Miała kanalik mocno zapchany, bo nie wystarczyło przepłukanie, trzeba było przetykać narzędziem, a po 11 dniach wróciliśmy na poprawkę. To było w grudniu, teraz już jest dobrze. Ewunia w zeszłym tygodniu skończyła rok.
        Nie ma się co bać, ja teraz żałuję, że tak długo z tym zwlekałam i dziecko się męczyło. Warto tylko zatroszczyć się, zeby robił to ktoś doświadczony. W Warszawie podobno najlepiej robią to na Niekłańskiej i my tam właśnie byliśmy.
        Pozdrowienia
        Monika i Ewa
    • kkch Re: Niedrożność dróg łzowych 27.04.05, 11:18
      Nadal mam mieszane uczucia, mam wrażenie, że ostatnio mu się to trochę
      poprawiło, może samo przejdzie. Cały czas masuję, podobno pomaga. Dziękuję za
      odpowiedzi. Kasia.
      • anusia271 Re: Niedrożność dróg łzowych 27.04.05, 15:48
        Moj tez miał zapchany kanalik ale najbardziej prawego oczka. troszkę smarowałam
        maścią troszkę przemywałam rumiankiem i przeszło samo. Od jakiegoś czasu nic się
        złego nie dzieje a też się bałam tego zabiegu :o))).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka