iwka901
30.05.05, 19:31
Witam,
Wrocławianki wiedzą o co chodzi..prawdziwy armagedon, właśnie szykowałam się z
córeczką do wyjścia, nagle zrobiło się czarno, burza piaskowa, i straszna
wichura, ledwo zamknełam okna. Na moich oczach połamało się wysokie
drzewo,nawet nie chciałam patrzeć, gdzie upadło ( parking, zabudowania
!!!)wiatr przestawiał samochody na parkingu...brak prądu, telefony wysiadły.
Nie mogę jeszcze dojść do siebie... jakbym wyszła kilka minut wcześniej...to
chyba nie byłoby ratunku.